Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gusia0106 napisał(a):
Hihihihihihihihihihihihihi - no nie jest:):)


byś kobieto podlinkowała porządnie tego piesa w podpisie :eviltong: już tyle razy chciałam wejść, zobaczyc zo to za bida....a tu albo Teodor wyskakuje albo nic :shake: fuszerka

:eviltong:

Posted

[quote name='maciaszek']Rufusowa, naoglądałam się fotek. Są przepiękne. A krosty rzeczywiście LICZNE! Bidulka :(.
No i zgadzam się z przedmówczyniami - Hera już jest Wasza :).

Witaj Cioteczko! :p

foteczki...daj spokoj...tu zaglądają profesjonaliści! :evil_lol: ja to mega amator jesli chodzi o fotografowanie :evil_lol:

krostki są bardziej widoczne po zabawie z Rufusem bo on ją za szyje skubie wiec nie cały czas tak okropnie to wygląda ale jest ich sporo.... kupilam dzis nowke sztuke preventica i zobaczymy czy efekt będzie taki jak poprzednio - czyli szybka poprawa :cool3:

żałuje, ze dopusciłam taką mysl do siebie, ze moze zostanie.... ona powinna znalezc nowy domek a ja mogłabym dalej pomagac innym piesom.... ale na dzien dzisiejszy nie wiem czy będę w stanie ją oddać... potrzebuję jeszcze czasu na decyzję.

Posted

zdjęcia bardzo ładne - ja tam wybredna nie jestem jak co niektórzy:diabloti: - i aparaty za duże piniondze i obiektywy - ja prosta baba jestem i mam na podorędziu komórkę i tą robię bo mi jest zawsze pod ręką - widać? widać - i o to chodzi:p

Posted

Rufusowa a czy robiłaś zeskrzybiny z krostek? Bo jest ich sporo.
Badanie kosztowne, bo u nas koszt ok 100zł. Ale polecam, bo jak masz wyniki to wiesz co to jest. I wiesz czym leczyć.
A nie eksperymentujesz z lekami:roll:

Posted

doddy napisał(a):
Ona z każdym dniem coraz ładniejsza. Serio, serio. Zdjęcia też fajne.


a ciocia to tylko w stosunku do swoich fotek taka krytyczna? :evil_lol:

no ładna jest...kokietka mała :evil_lol:

wczoraj dała panu sąsiadowi buziaka....odbiła sie od jego brzucha i dała całuska :diabloti: wyskoczyła na jakies 170 cm....takie to małe i skoczne....dobrze, ze sąsiad ma psa i ogolnie wyluzowany :evil_lol:

Posted

andzia69 napisał(a):
zdjęcia bardzo ładne - ja tam wybredna nie jestem jak co niektórzy:diabloti:


:roflt:

andzia69 napisał(a):
i aparaty za duże piniondze i obiektywy - ja prosta baba jestem i mam na podorędziu komórkę i tą robię bo mi jest zawsze pod ręką - widać? widać - i o to chodzi:p


powiem Ci Andzia ze mnie sie te Twoje komorkowe foty podobają :evil_lol:... Spodobał mi sie pomysł kolezanki zeby takiego mini głupka Nikonika w torebce nosic...jakosc moze ciut lepsza...a umiejętności pozostają jakie były :evil_lol:

Posted

kika22 napisał(a):
Rufusowa a czy robiłaś zeskrzybiny z krostek? Bo jest ich sporo.
Badanie kosztowne, bo u nas koszt ok 100zł. Ale polecam, bo jak masz wyniki to wiesz co to jest. I wiesz czym leczyć.
A nie eksperymentujesz z lekami:roll:


no zeskrobine zrobilismy od razu...czekamy jeszcze na wyniki grzybkow bo to długo sie hoduje ale nie wydzwaniam bo wizyte mamy w piątek....
Nuzenca nie wykryli ale to akurat było do przewidzenia, bo ciezko go wykryc...dopiero jak sie te pryszcze robią to mozna takiego wycisnąc i z tego zrobić wymaz :cool3: krosty są od niedawna ale to ze są, to juz jakby potwierdzenie nuzenca. Pani wetka mowila ze i tak jak nie wykryjemy to bedziemy go podejrzewac, bo są inne charakterystyczne objawy.

No...zobaczymy co powie w piątek :cool3:

Posted

eliza_sk napisał(a):
Dokładnie Kochana, lepiej maciaszkowa tego wyrazić nie mogła :loveu:


cioteczki zarowno Wy jak i wiekszosc osob na tym forum o wiele wiecej robicie dla zwierzakow, wiec przestańcie mnie w tej chwili zawstydzać! :diabloti:
bo ja nic takiego nie zrobiłam poki co - jasne? :mad:

Posted

[quote name='rufusowa']cioteczki zarowno Wy jak i wiekszosc osob na tym forum o wiele wiecej robicie dla zwierzakow, wiec przestańcie mnie w tej chwili zawstydzać!
bo ja nic takiego nie zrobiłam poki co - jasne?

Groźną to Ty sobie możesz poudawać:D:D:D

Posted

dzisiaj Herka cierpiała na brak słoneczka w domu...ale znalazła kawałeczek



nie było to wiele ale dzielna Herka dała rade :cool3:



pozycja siedząca okazała się na dłuższą mete niewygodna, więc



w końcu pani się zlitowała i pomogła psu



teraz kołderka jest debeściak :)

Posted

doddy napisał(a):
Ja to jak zwykle sie powtórze, że nadziwić się nie mogę jak ona wyładniała...


:loveu: to dzięki Tobie Cioteczko :multi:
teraz to już z niej prawdziwy amstaff sie robi :cool3: przypakowana jest :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...