an1a Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 rufusowa napisał(a):e tam nie myśl :diabloti: to fajne jest :multi: No ma swoje uroki negatywne ;) ale generalnie jest ciekawie :) i smiesznie jak dziecko reaguje na głaskanie brzucha kopniaczkami :loveu: No ale dobra, nie namawiam skoro nie czas na to :p Przede wszystkim nie jestem stworzona do dzieci :diabloti: A jak Ty się czujesz? Moja siostra cioteczna rodzi w marcu, apetyt ma nie powiem... :cool3: rufusowa napisał(a): Czyli Ty Ciotka na diecie jesteś... no ale wcinasz kurczaka z ryżem czy jak? :) Na pewno poczujesz te Święta na żołądku i wątrobie... pamiętam jak to było jak stosowałam dietę niełączenia białek i węglowodanów i nie jadłam smażonego a potem jak zjadłam, to czułam cały dzień... E tam dieta... Dieta już się skończyła jakiś czas temu, zmieniłam raczej nawyki żywieniowe ;) Ważne, żeby być świadomym co się je :) Do zawodów fitness się nie szykuję, przyjemność z jedzenia muszę mieć :diabloti: rufusowa napisał(a): No i napisz czy jedziesz do rodziców, czy u babci spędzacie Święta? Będziemy się poruszać po rodzinie, Wigilia u rodziców. Wszyscy w Wwie, więc nie ma dużego problemu ;) Quote
rufusowa Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 an1a napisał(a):Przede wszystkim nie jestem stworzona do dzieci :diabloti: A jak Ty się czujesz? Moja siostra cioteczna rodzi w marcu, apetyt ma nie powiem... :cool3: oho! znam taką jedną co nie była stworzona do dzieci... moja rówieśniczka :) stan na zeszły rok, to była czwórka cudnych dzieci a jak zadzwonie w tym roku, to się wyjaśni, czy cuś nie przybyło :evil_lol: A ja się czuję dobrze :) chociaż od dwóch dni mam wrażenie, że mój gigantyczny brzuch jeszcze się powiększył :-o nie żeby na wadze było to widać... raczej mam trudności z wygramoleniem się z wanny :evil_lol: no i środek ciężkości jeszcze bardziej się przesunął... no cóż... w kurtce zostało jeszcze ze 2 cm zapasu a jak nie wystarczy, to będę w domu siedziała :placz:;) Apetyt mam normalny :) nie objadam się i staram jeść mało słodyczy, bo już na tę chwilę przybyło mi 12 kg a do końca ciąży jeszcze ponad dwa miesiące :nerwy: A siostra dużo przybrała? będzie chłopak, czy dziewczyna? :) an1a napisał(a):E tam dieta... Dieta już się skończyła jakiś czas temu, zmieniłam raczej nawyki żywieniowe ;) Ważne, żeby być świadomym co się je :) Do zawodów fitness się nie szykuję, przyjemność z jedzenia muszę mieć :diabloti: No to dobrze, że się nie katujesz :) Mój brat jak zmienił nawyki żywieniowe, to z chłopa (prawie 2 metry) i 110 kg wagi zrobił się chudzielcem poniżej 70 kg... no ale nie może teraz przytyć.... pewnie musiałby wprowadzić do jadłospisu produkty, które mu szkodzą a nie chce więc musi uważać jak silnie wieje ;) an1a napisał(a): Będziemy się poruszać po rodzinie, Wigilia u rodziców. Wszyscy w Wwie, więc nie ma dużego problemu ;) Komfortowo :) Quote
an1a Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 rufusowa napisał(a):oho! znam taką jedną co nie była stworzona do dzieci... moja rówieśniczka :) stan na zeszły rok, to była czwórka cudnych dzieci a jak zadzwonie w tym roku, to się wyjaśni, czy cuś nie przybyło :evil_lol: Oooo nie! :) Nie zapieram się, że nigdy, ale nie czuję teraz "powołania", wręcz przeciwnie :evil_lol: Na razie moją jedyną miłością jest motocykl ;) rufusowa napisał(a): A ja się czuję dobrze :) chociaż od dwóch dni mam wrażenie, że mój gigantyczny brzuch jeszcze się powiększył :-o nie żeby na wadze było to widać... raczej mam trudności z wygramoleniem się z wanny :evil_lol: no i środek ciężkości jeszcze bardziej się przesunął... no cóż... w kurtce zostało jeszcze ze 2 cm zapasu a jak nie wystarczy, to będę w domu siedziała :placz:;) Apetyt mam normalny :) nie objadam się i staram jeść mało słodyczy, bo już na tę chwilę przybyło mi 12 kg a do końca ciąży jeszcze ponad dwa miesiące :nerwy: A siostra dużo przybrała? będzie chłopak, czy dziewczyna? :) Zakładaj drugą kurtkę na przód :evil_lol: Dobrze, że się zdrowo odżywiasz, bezpieczniej dla dziecka i później powrót do formy jest łatwiejszy. Siostra ładuje się ciastami w ilości przemysłowej :roll: Będzie dziewczynka. rufusowa napisał(a): No to dobrze, że się nie katujesz :) Mój brat jak zmienił nawyki żywieniowe, to z chłopa (prawie 2 metry) i 110 kg wagi zrobił się chudzielcem poniżej 70 kg... no ale nie może teraz przytyć.... pewnie musiałby wprowadzić do jadłospisu produkty, które mu szkodzą a nie chce więc musi uważać jak silnie wieje ;) Kwestia odpowiedniego dobrania produktów i kalorii ;) Ja przejadam niejednego faceta jedzącego normalnie :diabloti: Quote
rufusowa Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 an1a napisał(a):Oooo nie! :) Nie zapieram się, że nigdy, ale nie czuję teraz "powołania", wręcz przeciwnie :evil_lol: Na razie moją jedyną miłością jest motocykl ;) a taaaak! widziałam tego czerwonego diabła na NK :evil_lol: tylko TZ-towi nie pokazywałam coby Ci jeszcze bardziej nie zazdrościł :evil_lol: an1a napisał(a):Zakładaj drugą kurtkę na przód :evil_lol: Dobrze, że się zdrowo odżywiasz, bezpieczniej dla dziecka i później powrót do formy jest łatwiejszy. Siostra ładuje się ciastami w ilości przemysłowej :roll: Będzie dziewczynka. Tyyy! to nie jest głupi pomysł! :multi: no bo panuje takie przekonanie, że w ciąży, to już można zapomniec o hamulcach a przecież nie o to chodzi... te kilogramy ciast dziecku ani matce na pewno nie są potrzebne :roll: an1a napisał(a):Kwestia odpowiedniego dobrania produktów i kalorii ;) Ja przejadam niejednego faceta jedzącego normalnie :diabloti: Będę o tym pamiętać jak wpadniesz do nas na obiad :diabloti: dostaniesz porcję jak Sebastian :evil_lol: Quote
maciaszek Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 A ja najbardziej czekam na zupy - grzybową w wykonaniu mojej mamy i barszcz w wykonaniu mojej siostry :). Reszta potraw jakoś mnie nie kręci zbytnio. Quote
an1a Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 Aaa to spoko, byle do wiosny i mogę na nim przyjechać :loveu: :diabloti: Ciotka z tym obiadem to wiesz... u mnie proporcje się liczą :evil_lol: A Ty coś przygotowujesz na święta? :cool3: Quote
rufusowa Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 maciaszek napisał(a):A ja najbardziej czekam na zupy - grzybową w wykonaniu mojej mamy i barszcz w wykonaniu mojej siostry :). Reszta potraw jakoś mnie nie kręci zbytnio. a grzybowa to u Was tradycyjne danie wigilijne? U nas niestety nie a szkoda, bo lubię... chociaż gdybym miała zjeść barszcz z uszkami a potem jeszcze grzybową, to już bym pękła :) a co dopiero inne dania :) Kasiu a śledzik? :) a karpia się u Was robi? smażonego lub w galarecie? U nas kiedyś był w galarecie ale nikt nie chciał jeść :lol: an1a napisał(a):Aaa to spoko, byle do wiosny i mogę na nim przyjechać :loveu: :diabloti: Ciotka z tym obiadem to wiesz... u mnie proporcje się liczą :evil_lol: No dobrze, to dostaniesz więcej ziemniaków :evil_lol::eviltong: an1a napisał(a):A Ty coś przygotowujesz na święta? :cool3: yyy jaaa???? ;) no pytałam co przyrządzić.. może rybę po grecku? nieee mama zrobi... no to może barszcz? no gdzie tam będziesz wiozła... no to może bigos? no ale to tyle roboty :lol: no i robię sałatkę z tuńczykiem, czerwoną fasolą, kukurydzą, marynowanymi pieczarkami i ananasem... smaczna jest a moja teściowa chce czerwoną fasolę, bo to niby ma przynieść pieniądze :roll::lol: Nie wiem czy wspominałam ale wigilię spędzimy tak jak w zeszłym roku, czyli moja najbliższa rodzina i najbliższa rodzina Sebastiana :) Razem jakieś 11 osób :multi: Każda rodzina coś przygotowuje żeby nie było za ciężko jednej rodzinie..... no a na naszym mazowieckim stole znajdą się: barszcz z uszkami pierogi smażona ryba ryba po grecku śledzie (co najmniej na 3 sposoby) kutia (dopiero od zeszłego roku robimy) sałatka jarzynowa sałatka z fasolą kapusta z grochem (nikt jej nie lubi ale tradycja :evil_lol:) ziemniaki chyba z olejem (fuj) a z ciast makowiec w dwóch odsłonach piernik z bakaliami sernik przekładany - rewelacja :) trzy płaty kruchego ciasta (cienkich placków) przekładane masą zrobioną z gotowanego sera i budyniu no i czegośtam jeszcze a na to polewa z białej czekolady MNIAM! uwielbiam to ciasto :) mama je robi tylko na specjalne okazje, bo jest pracochłonne o to tyle chyba :) jutro się tu jeszcze zjawię z życzeniami a tymczasem zmykamy do sklepu na ostatnie zakupy no i pewnie zrobimy jeszcze porządki. Widzę, że większość Ciotek wzięła się za sprzątanie ale jeśli macie jeszcze jakieś uwagi co do potraw, to zapraszam do podzielenia się :) Quote
maciaszek Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 rufusowa napisał(a):a grzybowa to u Was tradycyjne danie wigilijne? U nas niestety nie a szkoda, bo lubię... chociaż gdybym miała zjeść barszcz z uszkami a potem jeszcze grzybową, to już bym pękła :) a co dopiero inne dania :) Kasiu a śledzik? :) a karpia się u Was robi? smażonego lub w galarecie? U nas kiedyś był w galarecie ale nikt nie chciał jeść :lol: Tak, grzybowa obowiązkowo. Smakuje podwójnie, bo mama robi ją w zasadzie tylko na wigilię, więc jest czas, żeby zapomnieć ten smak i się za nim stęsknić ;). Barszcz jest z fasolą. Zawsze uwielbiałam fasolę. Również podżerać taką ugotowaną, czekającą na połączenie z zupą, mama mnie przeganiała, ale bez skutku i w efekcie do zupy szło znacznie mniej fasoli niż powinno :evil_lol:. Z ryb to ryba w galarecie jest (ale nie karp, tylko inna, zdecydowanie mniej oścista i smaczniejsza, np. panga albo mintaj albo jeszcze co innego) i smażona. Dawniej zawsze był to karp. Ale ponieważ poza moim tatą i moim TZtem nikt w karpiu nie gustował to od kilku lat smażą się 2 ryby - karpie dla panów i panga dla pań :). Śledziki lansujemy bardzo rzadko, bo u nas towarzystwo nieśledziowe. W ogóle tych dań to jakoś dużo u nas nie ma (któż to zje?! nawet w małych ilościach...), różnie to bywa, na jednej wigilii więcej, na drugiej mniej - zależy od czasu, ochoty i weny twórczej gotujących ;). 2 zupy - grzybowa i barszcz, 2 ryby - w galarecie i smażona, kompot z suszonych owoców, ciasta (makowiec, sernik). To zestaw coroczny. A do tego zamiennie/wymiennie albo i jednocześnie groch z kapustą, kapusta z grzybami, śledzik w jakiejś ciekawej odsłonie (naprawdę rzadko) i nie wiem co tam jeszcze. A jeśli chodzi o sprzątanie to raczej takie tradycyjne typu odkurzenie, czy umycie podłogi. Jakichś wielkich pucowań, trzepań dywanów, mycia okien to u nas nie ma. Na szczęście :roll:. Ja to w ogóle nie lubię tego zamieszania przedświątecznego, amoku zakupowego, gotowania przez kilka dni i wszechobecnych kolęd. Sklepy omijam teraz szerokim łukiem ;). Quote
Alicja Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 To i ja się melduję przedświątecznie :) U nas na stole wigilijnym : barszcz czerwony z uszkami (farsz grzybowy) karp smażony pstrąg smażony ziemniaczki kapusta z grzybami pierogi z kapustą i grzybami śledzik z cebulką w oleju makówki moczka sernik (innymi laty jeszcze piekłam ciasto bakaliowe i strucle makową ale co za dużo to niezdrowo:)) Wielkich porządków nie robię ...sprzątam na co dzień , okna myję zawsze na moje urodziny na 5 grudnia więc są czyste :grins: Upominki : dosłownie drobnostki ... prezenty robimy sobie na urodziny :p Quote
andzia69 Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku, by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem, By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem. By prezenty ucieszyły każde smutne oczy, by spokojna przerwa ukoiła złość By Sylwester zapewnił szampańską zabawę, a kolędowych śpiewów nie było dość! Quote
kika22 Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 U nas na wigili: -taka obido-kolacja karp smażony, ziemniaczki i surówka; -pierogi z kapusta i grzybami, -uszka z barszczykiem, -śledzie na rózne sposoby, -rybka po grecku, -sałatka warzywna oraz rybna ( palce lizac) -sernik z makiem, - snikers, I duzo drobnych prezentów pod choinka :-) P.S. I przeważnie dwie wigile jedna u rodziców, druga u teściów. Każdemu Dogomaniakowi, obojętnie skąd, od świtu, aż do zmroku - Wesołych i przyjemnych Świąt! Sylwia i cała reszta Quote
rufusowa Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 A ja pojawiam się z opóźnieniem, bo zostałam wessana w wir przedświątecznych przygotowań :oops: ale w tym roku nie było źle, bo jak się nie pracuje to i czasu więcej na inne sprawy. Dziękuję Cioteczki za Wasze jadłospisy wigilijne :) Mam nadzieję, że wszyscy jesteście usatysfakcjonowani i nikt się nie przejadł :) Ja byłam zawiedziona kompotem z suszonych owoców, bo kurde jakoś inaczej smakował niż zwykle ;) Pewnie dlatego, że mama kupiła taką gotową mieszankę owoców... Uszka za to były z farszem borowikowym no i muszę powiedzieć, że mistrzostwo świata :) Barszczyk w tym roku mama zrobiła wg. przepisu pani Ewy Wachowicz, czyli samodzielnie zrobiła zakwas :cool3: Wyszedł bardzo fajnie, chociaż mnie zawsze smakuje maminy barszczyk :) Po raz pierwszy w życiu nie miałam ciśnienia, że MUSZĘ spróbować 12 dań :multi::lol: i dobrze, bo jak weszły ciasta, to zjadłam jeden niecały kawałeczek mojego ulubionego sernika i prawie mi się cofnęło (uroki trzeciego trymestru :evil_lol:) Napiszcie czy u Was potrawy smakowały tak jak się tego spodziewaliście, czy może coś Was pozytywnie zaskoczyło czy może rozczarowało Życzę Wam wspaniałego dalszego świętowania, bo drugi dzień świąt jeszcze się nie skończył :) Quote
rufusowa Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Wszystkim tu zaglądającym życzymy w nadchodzącym roku 2011 wielu radości i dużo zdrowia zarówno dla Was jak i dla Waszych pupili buziaki! :BIG: Quote
maciaszek Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Wszystkiego dobrego! A przede wszystkim zdrowej fasolki, co już przecież niedługo fasolką nie będzie ;), zadowolenia, szczęścia! Quote
gusia0106 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Kochani, potrzebna nam pomoc. Prześlijcie do łódzkich dogomaniaków o ile takich znacie: Wczoraj koło południa ARES ZAGINĄŁ. Nie ma na sobie szelek z adresówką. Potrzebna jest nam pomoc w stworzeniu plakatu, oplakatowaniu Łodzi i poszukiwaniach. Ares wygląda tak: Może być lękliwy w stosunku do obcych ale nie agresywny. Kontakt do właścicielki: PANI LUCYNA 798 656 937 lub do mnie GUSIA 510 833 888 Quote
rufusowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Dziękuję Kasiu! :) Gusiu własnie byłam na wątku :( nic nie napisałam, bo i nic sensownego nie było do dodania... mam nadzieję, że chłopak szybko się znajdzie.. dzisiaj rusza grupa poszukiwawcza, więc jeśli znacie kogoś z Łodzi, to wejdźcie proszę na wątek Areska TZ zrobił kilka fot łapserdakom zołzowate spojrzenie, to jej znak rozpoznawczy :cool3: Quote
maciaszek Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Powiedziałabym nawet, że Hery spojrzenie nie tylko zołzowate, ale takie... demoniczne ;). Quote
agnieszka32 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 http://img20.imageshack.us/img20/6520/dsc05981w.jpg Ja latam! :diabloti: http://img267.imageshack.us/img267/3816/dsc05997j.jpg Hi hi :evil_lol: Rufusowi to chyba zima niestraszna? :lol: Quote
Alicja Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Rufusa też grzeją szeleczki :lol: ?? TZta babka na spacerez zaczepiła czy Ozzy ma szelki ubrane żeby mu było cieplej :lol: Quote
rufusowa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 [quote name='agnieszka32'] Rufusowi to chyba zima niestraszna? :lol: zima jest najfajniejsza :multi::lol: można się zakopywać do połowy ciała w zaspach, można udawać, że się szuka czegoś ciekawego w śniegu, można się wściekać i w ogóle fajnie jest :loveu: [quote name='maciaszek']Powiedziałabym nawet, że Hery spojrzenie nie tylko zołzowate, ale takie... demoniczne ;). A my się nabraliśmy, że taka niby słodka :evil_lol: [quote name='Alicja']Rufusa też grzeją szeleczki :lol: ?? TZta babka na spacerez zaczepiła czy Ozzy ma szelki ubrane żeby mu było cieplej :lol: :roflt::roflt::roflt: Quote
redcat Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Witamy, witamy i o zdrowie pytamy :D Dzięki za odwiedziny u Saski ;) A tak wogóle to stanowczo domagam się zdjęć ciążowego brzusia ;) Quote
Alicja Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 redcat napisał(a):Witamy, witamy i o zdrowie pytamy :D Dzięki za odwiedziny u Saski ;) A tak wogóle to stanowczo domagam się zdjęć ciążowego brzusia ;) o tak ...my też :) Quote
maciaszek Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Ja też już się domagałam. Bez skutku... :) Quote
rufusowa Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 redcat napisał(a):Witamy, witamy i o zdrowie pytamy :D Dzięki za odwiedziny u Saski ;) A tak wogóle to stanowczo domagam się zdjęć ciążowego brzusia ;) Heloł! :) dawno Cię u nas nie było! Czyżby praca Cię mocno zajęła? Alicja napisał(a):o tak ...my też :) maciaszek napisał(a):Ja też już się domagałam. Bez skutku... :) Ciotki wybaczcie ale ciężko mi na siebie patrzeć w lustrze a co dopiero zdjęcia robić! Brzuch mam wielki i tyle :) taka piłka wystająca do przodu :lol: Córa rusza się jak najęta i czasem to az mnie boli jak napiera mi na skórę w okolicy pępka :p Czasem się jakoś odpycha nóżkami i wypycha ścianę brzucha (właśnie przy pępku) tak, że mogę wyczuć jej całe plecki a brzuch wygląda wtedy kwadratowo :lol: Trochę zmieniamy ustawienie mebli a niektóre musimy zmienić na mniejsze (np. stół) ale nie jest najgorzej :) Póki nie będzie raczkować, to jakoś się pomieścimy a potem pewnie trzeba będzie kupić barierkę zakładaną na framugi coby psy mogły się przed małą schować :evil_lol: Tak się śmieliśmy ostatnio, że strasznie dużo osób pyta co z psami jak sie dziecko urodzi, (co samo w sobie strasznie mnie wkurza a czasem przyprawia o bezsilność) ale może okazać się, że będziemy musieli chronić psy przed chwytnymi rączkami naszej dzidzi :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.