Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

CZEŚĆ CIOTKI! :loveu:

strasznie mi głupio, ze się tu o mnie marwiłyście... wybaczcie, że ostatnio zaniedbałam wątek ale jakoś ciągle coś... przyjmuję gości, załatwiam sprawy, lekarzy itp i jakoś nawet nie siadam do kompa :oops:
Wydawało mi się, że dopiero co tu zaglądałam i nic się nie działo, więc weszłam na wątek Marusi i chyba gdzieś jeszcze i przyszedł mąz z pracy i wyłączyłam kompa ;)

No ale jak już Was Gusia poinformowała u nas wszystko dobrze :loveu: Fasolka okazała się dziewczynką, tak jak sądziłam, co wprowadziło mnie w stan euforii :p chociaż myślę, że tak samo cieszyłabym się z chłopca :p

co do fotek, to nie ma sensu ich pokazywać, bo Fasolka jest już tak duża, że widać tylko pojedyncze organy np. serce, żołądek albo główkę z góry ;)

Maciaszku co do gg, to już dawno nam w pracy zablokowali a w domu jakos jeszcze do tego nie wróciłam, bo na razie nie ma potrzeby. I tak już boję się wchodzić na wątki w obawie, ze musiałabym nadrobić tyyyle zaległości a nie mam czasu.. jednak w pracy była to fajna rozrywka w wolnych chwilach a w domu zawsze jest coś do zrobienia i na kompa udaje mi się wygospodarować najwyżej godzinkę co drugi dzień :oops:

Muszę jeszcze wkleić trochę fotek od Andzi a nie mam programu do obróbki... sciągnąć chyba też nie mogę, bo mamy internet bezprzewodowy.. no i tak wszystko mnie zniechęca do wklejania fotek... ale prędzej czy później zabiorę się do tego ;)


No a poza tym to nie wiem co mogę Wam napisać :)
Fasola kopie mocno i czasem aż cały brzuch mi się kołysze a jest niemały... niektórzy pytają, czy lada moment rodzę ;) Trochę się tym przejmuję ale lekarz mówił, że to sprawa bardzo indywidualna i część kobiet martwi się, że taki brzuch duży a inne się zastanawiają, czy przypadkiem nie za mały ;)

Chodzimy też w soboty do szkoły rodzenia, gdzie oswajamy się z tematem porodu :)
Fajne jest to, że są już szpitale (nieliczne) gdzie wraca się do technik porodu (pozycji) jak najbardziej naturalnych i jak się wszystko uda, to ja też będę rodziła w takim szpitalu :) Bardzo bym chciała tak a nie w wymuszonej pozycji leżącej....

U psiaków wszystko dobrze :) przeszliśmy na karmę z węglowodanami (chwilowo nutra) a teraz już zamówiłam karmę, którą dostawały w zeszłym roku w zimę, czyli Brit Care activity z jagnięciną i ryżem. W promocji była puszka do tej karmy i okazała się bardzo ładna :) biała z delikatnymi wzorkami :) Jak na razie Rufus wiele tkanki nie zgromadził, bo mu ciepło w futrze ale po Herze widać było desperację, dlatego najpierw zwiększyliśmy dawkę a teraz zmieniliśmy na karmę z ryżem no i już pewne efekty są, aczkolwiek parówką, to ona raczej nie będzie, bo nie ma do tego tendencji :)

To chyba z grubsza tyle :)
piszcie jeśli nie o wszystkim wspomniałam :)

ściskam!
M

Posted

A ja bym była zadowolona nawet ze zdjęcia głowy Pyzy albo innych części ciała :evil_lol:

Tak poważnie - świetnie, że wszystko jest w porządku - nie wiem, jak Ty to wytrzymujesz, bo mi na samą myśl jest słabo, a najgorsze to jeszcze Cię czeka :diabloti::evil_lol:
;)

Posted

agnieszka32 napisał(a):
A ja bym była zadowolona nawet ze zdjęcia głowy Pyzy albo innych części ciała :evil_lol:

Tak poważnie - świetnie, że wszystko jest w porządku - nie wiem, jak Ty to wytrzymujesz, bo mi na samą myśl jest słabo, a najgorsze to jeszcze Cię czeka :diabloti::evil_lol:
;)


:roflt: nie ma to jak wsparcie koleżanek :roflt:

Posted

Alicja napisał(a):
:roflt: nie ma to jak wsparcie koleżanek :roflt:


no co niech dziewczyna wie że może rodzić np 14 godzin z bólami "z krzyża" :razz:
niech się psychicznie przygotuje :diabloti: będzie jej później lżej
ja nieświadoma, po 13 godzinach zaczęłam myśleć "wyleź Olka, no wyłaź a będę szybsza od położnej żeby Cię w doopę strzelić" ... no i moje myśli zostały usłyszane i pokazali mi dzieciaka od doopy strony i dobrze że kapci nie miałam bo by mi spadły jak dzwony zobaczyłam :roll: ... jedyne co dałam radę powiedzieć to " nie ma co ... piękna Olka" :evil_lol:



dobrze że u Was wszystko OK ... trzymaj się mamuśka zdrowiutko, powiedz Pyzie że ciotka ją pozdrawia i nie pij bawarki bo jest obrzydliwa :evil_lol:

Posted

Hej Ciotki-urwiski :eviltong:
znowu jestem na 5 min. wiec szybko odpowiadam i umykam

[quote name='Alicja']Czuję się usatysfakcjonowana relacją , aczkolwiek szkoda że Pyza nie dała się ofocić ;) ...no cóż nadrobisz jak już wyjdzie na świat ;)

z pewnością będę robić 100 zdjęć na minutę :evil_lol:

[quote name='maciaszek']Ja też jestem ukontentowana :).
Cieszę się, ze wszystko w porządku.
I skoro nie ma zdjęcia Fasoli-Pyzy to czekam na zdjęcia brzucha ;).

o nie moja droga :lol: mój brzuch już się nie mieści w kadrze :lol: możecie zapytać Gusię - ona na pewno to potwierdzi

[quote name='agnieszka32']A ja bym była zadowolona nawet ze zdjęcia głowy Pyzy albo innych części ciała :evil_lol:

Tak poważnie - świetnie, że wszystko jest w porządku - nie wiem, jak Ty to wytrzymujesz, bo mi na samą myśl jest słabo, a najgorsze to jeszcze Cię czeka :diabloti::evil_lol:
;)

na serio nic by nie było widać

hihi
na szczęście od jakiegoś czasu psychicznie się przygotowuję na tę chwilę i mimo, że bałam się tego przez całe życie, to teraz jestem trochę dzielniejsza :evil_lol:
Wiem, że będzie bolało ale jak czytałam relacje kobiet z porodu, to nieodmiennie wzruszał mnie moment, w którym te kobiety widziały/słyszały swoje dziecko... myślę, że to wynagradza każdy ból i wysiłek :p

[quote name='Alicja']:roflt: nie ma to jak wsparcie koleżanek :roflt:

taka z niej zołza :eviltong:

[quote name='fioneczka']no co niech dziewczyna wie że może rodzić np 14 godzin z bólami "z krzyża" :razz:
niech się psychicznie przygotuje :diabloti: będzie jej później lżej
ja nieświadoma, po 13 godzinach zaczęłam myśleć "wyleź Olka, no wyłaź a będę szybsza od położnej żeby Cię w doopę strzelić" ... no i moje myśli zostały usłyszane i pokazali mi dzieciaka od doopy strony i dobrze że kapci nie miałam bo by mi spadły jak dzwony zobaczyłam :roll: ... jedyne co dałam radę powiedzieć to " nie ma co ... piękna Olka" :evil_lol:



dobrze że u Was wszystko OK ... trzymaj się mamuśka zdrowiutko, powiedz Pyzie że ciotka ją pozdrawia i nie pij bawarki bo jest obrzydliwa :evil_lol:

przekaże pozdrowienia :p
a po co miałabym pić bawarkę? :cool3: czy to na laktację? Jeśli tak, to w szpitalu, w którym mam rodzić panowie biegają z piwem karmi a nie z bawarką :multi:

Posted

rufusowa napisał(a):
o nie moja droga :lol: mój brzuch już się nie mieści w kadrze :lol: możecie zapytać Gusię - ona na pewno to potwierdzi



Bzdura !!!:)

owszem, widziałam, dotykałam nawet !:)
Rufusowa wygląda kwitnąco, a brzuch owszem jest - ładny i zgrabny (dlatego obstawiałam chłopaka ;) )

Posted

rufusowa napisał(a):
przekaże pozdrowienia :p
a po co miałabym pić bawarkę? :cool3: czy to na laktację? Jeśli tak, to w szpitalu, w którym mam rodzić panowie biegają z piwem karmi a nie z bawarką :multi:


mnie poili bawarką zanim zmądrzałam (dobrze że dość szybko ;))
piłam drinki i teraz Młodszy ma wstręt do alkoholu :diabloti: ... ale pepsi z cytrynką uwielbia :evil_lol:

a odnośnie laktacji to bawarka nie była mi potrzebna ... z jednego cyca wciągał Młodszy a z drugiego doiłam do michy i pies się delektował :diabloti: ... śmiali się ze mnie że kiedyś mi sie do cyca przyssie :evil_lol:

Posted

Alicja napisał(a):
Ale wróć znów ;)


jestem ;) odwiedziłam trzy wątki i godzina poszła :eviltong:
teraz się odrywam i idę na bazarek, bo chciałam zrobić ogórkową a z ogórków kiszonych został ogór sztuk jeden ;)

swoją drogą, to zimowo się u nas zrobiło :cool3:

gusia0106 napisał(a):
Bzdura !!!:)

owszem, widziałam, dotykałam nawet !:)
Rufusowa wygląda kwitnąco, a brzuch owszem jest - ładny i zgrabny (dlatego obstawiałam chłopaka ;) )


a dziękuję :) może i zgrabny ale jak tak wygląda brzuch pod koniec drugiego trymestru, to ja drżę przed trzecim :evil_lol:

andzia69 napisał(a):
to i ja wpadłam uściskać przyszłą mamusię :):) przykro mi, że tak rzadko tu wpadam:(


dziękuję za uściski Andziu :loveu:
ja niby siedzę w domu a takie mam zaległości na wątkach, że wstyd :oops:

fioneczka napisał(a):
mnie poili bawarką zanim zmądrzałam (dobrze że dość szybko ;))
piłam drinki i teraz Młodszy ma wstręt do alkoholu :diabloti: ... ale pepsi z cytrynką uwielbia :evil_lol:

a odnośnie laktacji to bawarka nie była mi potrzebna ... z jednego cyca wciągał Młodszy a z drugiego doiłam do michy i pies się delektował :diabloti: ... śmiali się ze mnie że kiedyś mi sie do cyca przyssie :evil_lol:


tylko nie przegap momentu, w którym Młodszy jednak polubi alkohol :evil_lol:



doobra to uciekam na bazarek i do zobaczonka :bye:

  • 2 weeks later...
Posted

no mus Wam poczekać :) ale to już niedługo :cool3:

łaaaa
nasze życie zmieni się totalnie i już nic nie będzie jak teraz :p ehhh żeby tylko wytrzymać do promocji i nie nakupować wcześniej tych ślicznych ubranek ;) na szczęście idą Święta i inne wydatki i to mnie powstrzymuje :lol:

póki co przedstawiam kilka fotek z zimowego spaceru z Rufusiastym i jedną fotkę Zołzowatej :p



kolory jakieś takie... słońca nie było i nie potrafiłam ustawić żeby było dobrze







  • 2 weeks later...
Posted

jakoś tu cicho :PROXY5:


To ja mam do Was pytanie :cool3:

Jakie potrawy szykujecie na Święta?
Których przygotowanie jest najbardziej dla Was kłopotliwe?
O jakich wigilijnych smakach śnicie już po nocach? :p


mnie się już chce kompotu z suszonych owoców i pierogów z kapustą i grzybami, które najlepiej na świecie robi moja teściowa :p

Posted

Ooo jaki temat :evil_lol: ja zawsze czekałam na pierogi z kapustą i grzybami mojej babci. Teraz nie wiem, smaki mi się pozmieniały :roll:
Najchętniej bym ze swoim jedzeniem poszła :diabloti:

Posted

an1a napisał(a):
Ooo jaki temat :evil_lol: ja zawsze czekałam na pierogi z kapustą i grzybami mojej babci. Teraz nie wiem, smaki mi się pozmieniały :roll:
Najchętniej bym ze swoim jedzeniem poszła :diabloti:


no ba :) temat świąteczny musi być :p

Ciotka ale dlaczego Ci się smaki pozmieniały??? czyżbyś zamierzała pączkować jak ja? :cool1:

Posted

rufusowa napisał(a):
no ba :) temat świąteczny musi być :p

Ciotka ale dlaczego Ci się smaki pozmieniały??? czyżbyś zamierzała pączkować jak ja? :cool1:

Nieeeee :evil_lol: nie myśl tak nawet :lol:
Jestem przyzwyczajona do innego jedzenia - wszystko zrobione samemu, żadnych gotowców i przetworzonego żarcia. Siłownia wymusza ;)

Posted

an1a napisał(a):
Nieeeee :evil_lol: nie myśl tak nawet :lol:
Jestem przyzwyczajona do innego jedzenia - wszystko zrobione samemu, żadnych gotowców i przetworzonego żarcia. Siłownia wymusza ;)


e tam nie myśl :diabloti: to fajne jest :multi: No ma swoje uroki negatywne ;) ale generalnie jest ciekawie :) i smiesznie jak dziecko reaguje na głaskanie brzucha kopniaczkami :loveu:
No ale dobra, nie namawiam skoro nie czas na to :p

Czyli Ty Ciotka na diecie jesteś... no ale wcinasz kurczaka z ryżem czy jak? :)
Na pewno poczujesz te Święta na żołądku i wątrobie... pamiętam jak to było jak stosowałam dietę niełączenia białek i węglowodanów i nie jadłam smażonego a potem jak zjadłam, to czułam cały dzień...

No i napisz czy jedziesz do rodziców, czy u babci spędzacie Święta?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...