Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bo uratowalas psa :)

Podaj temat, jaki chcesz, zeby ten watek nosil, to ja albo inny mod zmieni :)

A jeszcze jedna rzecz... Podpis ;) Na forum mozna miec wielkosci 500x100px, Twoj jest za wysoki :( Proponuje zrobic ciensze bannerki

  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:roll::roll:[quote name='diabelkowa']a ja proponuje zrobic foto bloga psu i dac odnosnik do podpisu :-)[/QUOTE]

Jestem za! Jutro robie zdjecia ;)
Bede potrzebowala pomocy przy przy tworzeniu odnosnika w podpisie :placz:

Ps.Podpis zredukowany :)
A co do pajakow to sa swietne! ale tylko wtedy gdy nie gryza :roll: :diabloti:

Dziekuje za pomoc przy zmianie tytulu! ;)

Posted

to a propos pająków nie miało być niemiłe ;)
ja sama co prawda nie mogłabym ich trzymać bo się zwyczajnie boję ale podziwiam :loveu:

p.s.mam nadzieję, że psiak na pająka nie poluje :lol:
czekamy na galerię!

Guest malva
Posted

[quote name='stasiajancia']Tyle tu pozytywnych wypowiedzi :) Przez chwile poczulam sie jak super bohaterka ;)
[/quote]

no bo jesteś!
niemała odwaga dzielic sie z innymi swoimi watpliwościami i narazac na krytykę
duża madrosc byc otwartą na rozmowę i argumenty innych osób
(tak niewielu ludzi to potrafi)
my sie po prostu cieszymy ze są tacy ludzie jak Ty- z sercem zamiast kamienia:loveu:

Posted

Szczerze gratuluje zarówno Tobie, jak i temu psiakowi.:multi:
Mam nadziejeze będzi Wam sie dobrze żyło :)
I pamiętaj-jak masz jakis problem-zobacz, ile dogomaniaków jest chętnych, aby Wam służyć poradą :)
Tak wiec wytamy w szeegach miłośników psów :D

Posted

suuper gratuluje nowego domownika:p:loveu:
Mam nadzieje ze sie dogadacie z psiakiem,to wcale nie takie trodne a radosc wielka jak pies robi postepy:cool3::loveu:
Czasem jak czytam wlasnie takie posty to az przywraca mi sie wiara w dobrych ludzi majacych serce dla zwierzat:loveu:

Posted

ciesze sie ze piesia zostaje u ciebie. Ja mialam podobna sytuacje dostalam doroslego psa na przechowanie na 2 tyg. bo wlasciciele jechali na urlop i tak jakos ten pies na tym urlopie u mnie pozostal tylko 6 lat.Na poczatku bylo trudno bo nie znalam psa a byl on bardzo strachliwy,mysle ze byl bity i wieziony w piwnicy gdyz gwaltownych ruchow i piwnicy bal sie jak ognia.Wlasciciele nigdy sie nie zglosili po cezara,ja w tym czasie mialam roczne dziecko ,ale musialam podolac.Bo stwierdzilam to stary pies i po przejsciach i w koncu nalezy mu sie godne zycie choc na starosc,a i moja rodzina wyniosla wiele korzysci z posiadania tego urlopowicza na stale.Z CZASEM PIES SIE USPOKOIL, i pokochal nas a my bardzo jego, kiedy odszedl za TM to strasznie za nim tesknilismy i wzielismy 2 dorosla nieboge ze schronu, . Mysle ze podjelas sluszna decyzje i nie bedziesz jej zalowac,pozdrawiami prosze wymiziac czarnuszka.

Posted

[quote name='Gabryjella']

Oddanie na wieś :roll: to też na dwoje babka wróżyła, na wsi większość ludzi chce młodego, dużego do budy (czyt. łańcuch), a nie starego psa, którym trzeba się zaopiekować, bo znudził się właścicielom dotychczasowym (nie pisze tu o Tobie)

[/quote]
Stereotyp. Mieszkam na wsi i są tu może 2 psy przywiązane do budy. Reszta mieszka w domach, albo w zadaszonych pomieszczeniach gospodarczych, ale nie są przywiązane do budy. Żyją w takich warunkach, w jakich naszym zdaniem, zdaniem dobrych właścicieli, powinien życ pies. Naprawdę nie rozumiem takiego podejścia do sprawy i za każdym razem kiedy ktoś uważa ludzi na wsi za ludzi zacofanych, a ich zachowanie porównuje do ludzi dziko żyjących, strasznie mnie to denerwuje. A w dzisiejszej Polsce naprawdę mało jest ludzi, których można nazwac typowymi 'wieśniakami', większośc z nich to starsi ludzie.

Bardzo się cieszę, że sprawa jakoś się rozwiązała, bo każde pieskie życie jest warte poświęcenia :)

Posted

:multi::thumbs::cool2:
:Dog_run:
Witamy wśród ofiar brązowych ślepiów :eviltong:
Trudno im się oprzeć na dłuższą metę, nie? ;)

Co do układania sobie realacji, to przedstawione przez Ciebie problemy nie wydają się być dramatycznej natury i jestem pewien, że przy pewnej dozie konsekwencji świetnie sobie poradzisz.
W pewnych kwestiach warto iść na kompromis (Niejaki Makarenko w swych teoriach pedagogiki m.in. pisał, że autorytet zachowuje się nie wydając zakazów o których Z GÓRY wiadomo, że nie będą przestrzegane :eviltong:)
Więc może zamiast tylko zganiać z kanapy na podłogę, dasz mu coś zastępczego?
Fotel nakryty kocem? Coś innego? (byle na wysokości kanapy, bo na podłodze się nie liczy ... :cool3:)
(mój gryzł patyki przyniesione z ogrodu na środku dywanu w "salonie" :mad:
Zabraniałem - to nie gryzł ... przy mnie ...
No to "umówiliśmy się" tak : wolno gryźć, ale w innym miejscu, gdzie nie jest goniony, a podłoga jest łatwa do sprzątania ...
I jest spokój. On nie śmieci na dywanie, ja się nie czepiam gryzienia patyków :evil_lol:)

My też się z naszym Lumpem (wziętym ze schroniska), trochę musieliśmy "dotrzeć".
Jak chcesz zobaczyć zmianę zachodzącą w psie ze schronu i poczytać o "docieraniu się" to zapraszam tutaj:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108265

Posted

Cieszę się, że historia dobrze się skończyła :multi:
Jakby co to ja oferuję swoją pomoc sferze materialnej :) Będzie Ci brakowało kasy to wal jak w mur do mnie :p zawsze pomogę :loveu:

Guest malva
Posted

tytuł tego tematu jest super-to naprawde szczesliwy koniec:loveu:
oby tylko takie historie sie zdażały:loveu:

Posted

przeczytalam watek i... bardzo sie ciesze z tego rozwiazania :D Czeka Was wiele fajnych momentow. Praca z psem daje duzo satysfakcji. Życzę cierpliwosci bo ta tez napewno sie przyda - musicie sie przeciez "dotrzec" :D

Posted

[quote name='stasiajancia']
Mialam zaledwie 10 lat gdy ten pies pojawil sie u nas w rodzinie,zawsze wierny,pelen pozytywnych emocji,choc czasem dawal sie we znaki to kazdy z mojej rodziny pamieta ze byl i bedzie dla nas kims wyjatkowym.
Moze wlasnie te ostatnie lata warto dac mu przezyc w dumie,szczesciu i spokoju :multi:
Miałam cichutka nadzieję ze kiedyś napiszesz cos w tym rodzaju ;)
Ale nie spodziewałam sie ze tak szybko :loveu:

Zwrocilam rozniez uwage jak ostatnio malo czasu poswiecalam swoim zwierzakom,pochlonieta problemami i nauka poprostu o nich zapomnialam.....a przeciez nie powinnam:shake:
Postaram sie nadrobic stracone chwile i naprawic dotychczasowe bledy a takze zmienic nieco swoj tok myslenia(dzieki wam pojelam ze prawie zawsze mozna znalesc wyjscie z ciezkiej sytuacji -jesli chodzi o zwierzeta)

Najczęsciej jest tak ze im wiecej obowiazków tym człowiek sie robi lepiej zorganizowany ;)
Dasz sobie rade! :lol::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...