Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ok, ja właśnie wpłacałam pieniążki dla Dziadziusia z allegro tylko że nie pomyślałam żeby stamtąd wziąść :oops:. On jest w Wieliczce - to jest województwo małopolskie, a część Polski jaka to będzie (pd, pd-wsch, pd-zach? ). Ogłoszenie mam dawać tylko dla małopolskiego czy ogólnie dla wszystkich? Czemu zostało mu kilka miesięcy? Quote
Ada-jeje Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ogloszenie mozna dawac Borkowi na cala Polske, a dlatego ma kilka miesiecy bo w hoteliku nie ma szans na przezycie zimy z jego schorzeniem. Quote
Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dowóz pieska będzie możliwy? Jeśli chodzi o pomoc finansową przy benzynie to też mogę Quote
Ada-jeje Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Postaramy sie dla Borka uczynic wszystko co w naszej mocy, i przewiezc go nawet na drugi koniec Polski byle tylko znalazl sie ktos, kto da mu kawalek cieplego kata i miske strawy, bo wiecej juz Borek nie potrzebuje. Quote
Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Jest na gumtree w dziale społeczność - zwierzęta ( jak na razie Warszawa - nie wiem czy będę tu mogła dodać jeszcze na inne miasta, spróbuję ) jako pierwszy. Jak coś to mogę modyfikować ogłoszenie. Nie mogłam jednak zamieścić strony www w ogłoszeniu. wkręciłam informacje że jest w hoteliku w Wieliczce i że dowóz do nowego domku możliwy. Quote
Ulaa Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Mikadominika :loveu::loveu::loveu::loveu: Miło było Cię też dzisiaj słyszeć, a jeszcze milej, że kochasz z nami Dziadzia i chcesz mu pomóc!!!!! MUSI MUSI MUSI się udać! Mikadominika, jeśli masz możliwośc wydrukować plakacik i powiesić w swojej okolicy, to Dziadeczek także posiada takowe :) A nuż-widelec będzie Twoim sąsiadem :cool3: Quote
Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Wydrukowałam właśnie na razie 10 plakatów. Kupię koszulki i na spacerze z córką porozklejamy ;) Quote
Figa Bez Maku Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Witaj Mikodominiko:loveu: w Dziadziowym fanclubie:multi: na dodatek jeszcze ( już za tamto Cię lubię):loveu: mieszkasz w Pruszkowie, mieście mej młodości:placz: mam nadzieję ,że będziesz u Dziadunia gościć:eviltong: Choć widząc Twoją werwę i zapał młodzieńczy:cool3: mam nadzieję ,że szybko akcja "domek" się skończy:multi: i Dziadzio w tempie zgoła ekspresowym powędruje do domku życie zacząć nowe:multi: Quote
Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 A co jeśli nikt go nie zechce? :-(, denerwuje mnie to że mogę dla niego zrobić tak niewiele Quote
Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dopiero teraz dojrzałam że Figa jest z Warszawy :loveu: Quote
Ada-jeje Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Nigdy nie zastanawiamy sie nad tym co bedzie, wtedy nie uratowalibysmy zadnego psiaka, zawsze wierzymy ze sie uda, MUSI SIE UDAC, a cuda jak juz nieraz sie przekonalysmy sie zdarzaja. :loveu: Quote
Ulaa Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 A jednak nie :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Ada-jeje Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Jak to nie, czyz to nie byl cud ze dziadzio spotkal Ciebie na swojej drodze, dzieki Tobie grzal jeszcze swoj bolacy kregoslup na slonku, dzieki naszym kolezankom z dogo ktore go odwiedzaly i glaskaly jak rowniez zafundowaly mu krotkie spacerki bo na dluzsze juz nie mial sily, ktore podawaly mu lekarstwa. To byl cud, pomysl nie skonczyl pod kolami tira a umarl wsrod dobrych kochajacych ludzi. :-(:-(:-( Quote
agamika Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 :-(Niestety :-( , Dziadunio [*] dziś odszedł ... Ulkaa .. Dziadzio miał Macka i Marcina tam na codzień , chłopaki zawsze mieli dla niego chwilkę ... może Dziadzio czuł ze rok szkolny sie zbliża i już nie będą tam codziennie :placz: :-( Odszedł w miejscu gdzie czuł się bezpiecznie, gdzie miał ręce które go pogłaskały ... może po to właśnie stanął na Twej drodze :-( ... Quote
karusiap Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dziadzio odszedl:( wiecie co ejst pocieszajace...ze kochal chlopcow,ktorzy z nim spacerowali a oni kochali jego!!!odszedl kochany!! i my tu wszyscy bylismy z nim .... Biedny Skarbek...nadal widze jak spoglada tymi slicznymi slepkami:( [*] Quote
IKA & SONIA Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 :placz::placz::placz: był ktoś z nim do samego końca? Dzisiaj zawiozłam plakaty, również Dziadzia. Nawet jedna osoba zainteresowała się i miała wpłacić na niego :-(:-(:-(:-(:-( Quote
Ulaa Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Ale nie doczekał prawdziwego domku!!! Naprawdę zaczęłam wierzyc, że się uda, że ktoś go pokocha, że będziemy oglądac na tym wątku fotki z nowego domu i płakac z radości!!!!! A on odejdzie spokojny i szczęśliwy...... Choc... Pewnie tak było... Dzięki p. Tomkowi, cioteczkom Agamika, Yorija, Karusiap i wielickim wetom, Dziadziuś w ostatnich miesiącach swojego życia czuł się kochany jak nigdy w życiu. Jestem tego pewna, że nigdy nie miał takiej opieki, takiego jedzonka, że nikt nigdy nie oddawał mu tyle serca i nie poświęcał tyle uwagi.... Na koniec życia poczuł się doceniany, odzyskał godnośc... Może dla innego psa hotelik oznaczałby dyskomfort. A po Dziadeczku było widac, że odżył - tak jak odżywa tylko doskonale zaopiekowany piesek. Z całego serca pragnę podziękowac wszystkim, którzy opiekowali się Dziadziem. Jesteście Aniołami. Bez Waszej pomocy ratowanie Dziadzia oznaczałoby tylko przeciąganie jego cierpienia. Jedynie świadomośc, że on nie odszedł w zapomnieniu, nie zaznając wcześniej ani chwili dobroci i ciepła pozwala w jakimś stopniu się z tym pogodzic... Chociaż miało byc inaczej :-( Żegnaj Dziadeczku [*] Nigdy Ciebie nie zapomnę. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: nie moge!!!!!!!! :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Ada-jeje Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 IKA & SONIA to i twoja zasluga byla, wylozylas kase na paliwo i pojechalas odwiezc dziadzia do hoteliku, widzialyscie go obydwie na zywo z Ulka i pozegnaly rownoczesnie, dzieki wam i jego opiekunom w hoteliku dziadzio odszedl spokojnie. :-( Quote
liryka Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 :( Dziadzius jeszcze wczoraj dreptal z Mackiem...odszedl kochany, spokojny pies - to wielka sprawa Quote
Mikadominika1 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Co mu się stało? :placz:. To pewnie przeze mnie bo zawsze czego się nie dotknę to się to wali. Nic nie zdąrzyłam zrobić :placz:. Quote
karusiap Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Mikadominika1 napisał(a):Co mu się stało? :placz:. To pewnie przeze mnie bo zawsze czego się nie dotknę to się to wali. Nic nie zdąrzyłam zrobić :placz:. nie mow tak,,,nawet tak nie mysl... jestes kolejna osoba,ktora nie przeszla obojetnie obok Dziadunia....chyba czujesz jak to wiele!! Quote
Ada-jeje Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Mikadominika co Ty za bzdury opowiadasz, za pozno go zauwazylas :crazyeye: zeby sie nim nacieszyc, dziadzio byl chory bardzo chory nawet weci sie dziwili ze dziadzio jeszcze chodzil, czasami smierc jest wybawieniem od zycia w bolach i cierpieniach. :-( Quote
Yorija Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 - za TM będzie spacerował bez bólu http://video.google.pl/videoplay?docid=854111535853501384&hl=pl Quote
Ulaa Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Mikadominika1 napisał(a):Co mu się stało? :placz:. To pewnie przeze mnie bo zawsze czego się nie dotknę to się to wali. Nic nie zdąrzyłam zrobić :placz:. Zdążyłaś! Pokochałaś Dziadeczka, a on jest teraz aniołkiem i o tym wie!!! Cieszy się, że tyle osób go kocha!!!! Przepraszam Dziadziu, że usuwam Cię z mojego podpisu, ale Ty już jesteś wolny, a staruszek Koszałek wciąż czeka na pomoc. On także musi zdążyc przed zimą! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.