Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Magdziak'] ( ...... )






Troche udało się wczoraj rozcinakiem wyczesać:

Magdziak tylko niezrób z niego nowej rasy - "nagiego psa szkociego collie" :evil_lol:

Posted

[quote name='HalinaM']Magdziak ... dziekujemy za zdjeci i za relacje o zachowaniu Luckiego ... po kastracji i bez kolnierza to dla mnie :crazyeye: ... ja mam Korala na tymczasie i tez jest po kastracji .... to ja przezylam horror z nim po kastracji . Oto link do jego tematu na forum collie . Tez szukamy dla niego domu. http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=3090&postdays=0&postorder=asc&start=0

Halinko mój Cortez jak był po kastracji, to tez był bez kołnierza. Nie było takiej potrzeby męczyć go w tym plastiku. Był grzeczny i nic sobie złego nie robił przy ranie.

Posted

Super, że tak o niego dbasz. Ja próbowałam go wyczesać zwykłym grzebieniem ale to była porażka:oops: Ja mam doczynienie głównie z psami krótkowłosymi

Posted

Ja tylko wyczesuję dredy, sfilcowane futerko z łupieżem, które kryje się pod tym długim włosiem. Pytam zupełnie serio (bo ja się nie znam kompletnie na tej rasie): mam dać spokój?? Mnie się wydaje, że to trzeba rozczesać bo do skóry nie ma dostepu powietrze, ale jak tak ma być to zaprzestanę akcji z grzebieniem.
Chłopak nie zrozumiał jeszcze, że jest bezjajek i molestuje mi Delmuchę:diabloti:. Dziś też miał ochotę na spotkaną na spacerze suczkę ON. Chłopak ma dobry gust :lol:

Posted

Magdziak napisał(a):
Ja tylko wyczesuję dredy, sfilcowane futerko z łupieżem, które kryje się pod tym długim włosiem. Pytam zupełnie serio (bo ja się nie znam kompletnie na tej rasie): mam dać spokój?? Mnie się wydaje, że to trzeba rozczesać bo do skóry nie ma dostepu powietrze, ale jak tak ma być to zaprzestanę akcji z grzebieniem.
Chłopak nie zrozumiał jeszcze, że jest bezjajek i molestuje mi Delmuchę:diabloti:. Dziś też miał ochotę na spotkaną na spacerze suczkę ON. Chłopak ma dobry gust :lol:

Madzia jesli Lucky daje sie wyczesac to wyczesz go dokladnie zeby nie bylo koltunow nie przejmuj sie - calkiem lysy nie bedzie - koltuny trzeba wyczesac nie tylko ze wzgledu ze nie ma czym oddychac skora ale i dlatego ze nowa siersc nie bedzie prawidlowo porastac. A po drugie zaczyna sie lato to i tak wszystek podszerstek jaki ma odstanie i trzeba bedzie to wyczesac.

Posted

do mnie kiedyś trafiła sunia z krótszym włosem ale strasznie sfilcowanym i skołtunionym to co się dało rozczesać i wyczesać to wyczesałam a resztę niestety musiałam powycinać, ale i tak pomimo "łysych placków" wyglądała bardzo wdzięcznie.

Posted

Rudziaszek na dzisiejszym spacerze. Był na terenie ogrodzonym więc spuszczony ze smyczy, ale pięknie przychodził na przywołanie. To jest wspaniały pies :)

*

*
Z moim psem :) A moja sunia w tle :)


*

Posted

na moje oko wszystko świetnie się goi:lol: Psiak widać, że jest przeszczęśliwy, śmiga po podwórku z wielką radością !
Dziś TZ musial wyjechac z podworka samochodem (bramą), mnie nie było w domu i musiał sam przypilnować, żeby kudłaczek nie uciekł....Przystojniak za nic w świecie nie dal sie zamknac w kojcu, na te chwile nawet....on nienawdzi zamknięcia... Piotr musial sie nakombinowac, zeby w koncu wyjechac bez ucieczki psiaka za ogrodzenie.
Przystojniak jest cuuuudny!! wspaniały!!
tylko cały czas nie ma śwaidomości odjajczenia i chce molestować suczki :diabloti:

Posted

powiedz, a jak z chodzeniem na smyczy?? i z reakcją na obcych ludzi?? jeżeli nie znajdzie się transport to pojedziemy pociągiem - a teraz w pociągach tłumy bo studenci na wakacje wracają. więc to może być da niego duży stres
:placz:
podasz mi jakiś kontakt do siebie? ja od środy nie będę miała stałego dostępu do neta:-(

Posted

czwartek byłby najlepszy, pojechałabym prosto z lublina. poza tym studenci będą jeździć do końca czerwca (coś o tym wiem:roll:) a nie chcę żeby Lucky przywiązywał się do kolejnego tymczasu - on i tak znowu zmieni domek - to na pewno dla niego stres:-(

Posted

będę. żebym miała całe Podkarpacie za dobrym wetem zjeździć:lol: a tak poważnie to mam całkiem dobrego weta niedaleko - skomplikowanej operacji bym mu nie powierzyła ale szwy bez problemu ściągnie. a przy tym ma super podejście do zwierzaków.

Posted

Z tego co wiem, jeśli chodzi o chodzenie na smyczy luckyego to ja próbowałam go prowadzić na takiej zwykłej grubej i nie chciał chodzić, kładł się na ziemi i koniec, można go było jedynie nosić:evil_lol: Magdziak wzięła go na taką smycz automatyczną, która jest cieniutka i podobno świetnie chodził, ale więcej to może ona sama powie, bo ja to znam tylko z opowieści:lol: Co do obcych ludzi to zero agresji. Nie testowałam go w kagańcu, wątpię aby był nauczony w nim chodzić i boję się, że będzie reagował tak jak na grubą smycz czyli bierny opór:evil_lol: A bez kagańca to Cię w pociągu zjedzą, niestety bo to jednak duży pies a teraz ludzie przewrażliwieni.

Posted

[quote name='ULKA12']Karolaj jemu jeszcze trzeba szwy zdjąć, będziesz miała gdzie to zrobić u siebie?[/quote]


Ulka - jakie szwy ??? :-o on nie ma rozpuszczalnych ???

co do pociągu - ja sie boje o zaswiadczenie o szczepieniu na wsciekłość... bo z tego co mi wiadomo jest wymagane... a nie wiem kiedy go jeszcze teraz szczepić, jest ledwo kilka dni po zabiegu... jeszcze ta ranka na boku...

Posted

Chodzi mi o tą "rankę" na boku, teraz to już nie jest ranka tylko rana, na którą wet. założył kilka szwów i właśnie je trzeba zdjąć, o ile pamiętam 2 lipca. Szwy po kastracji są oczywiście wewnętrzne i mają się rozpuścić same.

Posted

[quote name='florida_blue']Ulka - jakie szwy ??? :-o on nie ma rozpuszczalnych ???

co do pociągu - ja sie boje o zaswiadczenie o szczepieniu na wsciekłość... bo z tego co mi wiadomo jest wymagane... a nie wiem kiedy go jeszcze teraz szczepić, jest ledwo kilka dni po zabiegu... jeszcze ta ranka na boku...[/quote]

Co do pociagu to niestety ale jesli nie ma ksiazeczki z zaswiadczeniem o szczepieniu na wscieklizne to jesli konduktor przyjdzie sprawdzic bilet i zazada zaswiadczenia ma prawo na najblizszej stacji wysadzic pasazera z psem i nie wazne ze pies moze byc w kagancu i na smyczy i jeszcze moze sprawe skierowac na kolegium ... takie sa przepisy na tej durnej kolei ...

Posted

na smyczy roziąganej super chodzi, do obcych ludzi też zachowuje się super - wczoraj mialam w ogrodzie mały tłum (imprezka rodzinna): psiak z każdym się przywitał :lol:. Nie ma żadnych szczepień...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...