HalinaM Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Magdziak ... dziekujemy za zdjeci i za relacje o zachowaniu Luckiego ... po kastracji i bez kolnierza to dla mnie :crazyeye: ... ja mam Korala na tymczasie i tez jest po kastracji .... to ja przezylam horror z nim po kastracji . Oto link do jego tematu na forum collie . Tez szukamy dla niego domu. http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=3090&postdays=0&postorder=asc&start=0 Quote
wilczyca Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='Magdziak'] ( ...... ) Troche udało się wczoraj rozcinakiem wyczesać: Magdziak tylko niezrób z niego nowej rasy - "nagiego psa szkociego collie" :evil_lol: Quote
Lucyja Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='HalinaM']Magdziak ... dziekujemy za zdjeci i za relacje o zachowaniu Luckiego ... po kastracji i bez kolnierza to dla mnie :crazyeye: ... ja mam Korala na tymczasie i tez jest po kastracji .... to ja przezylam horror z nim po kastracji . Oto link do jego tematu na forum collie . Tez szukamy dla niego domu. http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=3090&postdays=0&postorder=asc&start=0 Halinko mój Cortez jak był po kastracji, to tez był bez kołnierza. Nie było takiej potrzeby męczyć go w tym plastiku. Był grzeczny i nic sobie złego nie robił przy ranie. Quote
florida_blue Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 wilczyca napisał(a):Magdziak tylko niezrób z niego nowej rasy - "nagiego psa szkociego collie" :evil_lol: własnie też jej to mówiłam :P Quote
ULKA12 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Super, że tak o niego dbasz. Ja próbowałam go wyczesać zwykłym grzebieniem ale to była porażka:oops: Ja mam doczynienie głównie z psami krótkowłosymi Quote
Magdziak Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Ja tylko wyczesuję dredy, sfilcowane futerko z łupieżem, które kryje się pod tym długim włosiem. Pytam zupełnie serio (bo ja się nie znam kompletnie na tej rasie): mam dać spokój?? Mnie się wydaje, że to trzeba rozczesać bo do skóry nie ma dostepu powietrze, ale jak tak ma być to zaprzestanę akcji z grzebieniem. Chłopak nie zrozumiał jeszcze, że jest bezjajek i molestuje mi Delmuchę:diabloti:. Dziś też miał ochotę na spotkaną na spacerze suczkę ON. Chłopak ma dobry gust :lol: Quote
florida_blue Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 mnie sie wydaje madzia ze jesli pozwala sie wyczesać - to wyczesuj... on i tak dostanie futerka na zime, nic mu nie bedzie :) a jest sfilcowany na dupce i na brzuszku strasznie ... Quote
HalinaM Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Magdziak napisał(a):Ja tylko wyczesuję dredy, sfilcowane futerko z łupieżem, które kryje się pod tym długim włosiem. Pytam zupełnie serio (bo ja się nie znam kompletnie na tej rasie): mam dać spokój?? Mnie się wydaje, że to trzeba rozczesać bo do skóry nie ma dostepu powietrze, ale jak tak ma być to zaprzestanę akcji z grzebieniem. Chłopak nie zrozumiał jeszcze, że jest bezjajek i molestuje mi Delmuchę:diabloti:. Dziś też miał ochotę na spotkaną na spacerze suczkę ON. Chłopak ma dobry gust :lol: Madzia jesli Lucky daje sie wyczesac to wyczesz go dokladnie zeby nie bylo koltunow nie przejmuj sie - calkiem lysy nie bedzie - koltuny trzeba wyczesac nie tylko ze wzgledu ze nie ma czym oddychac skora ale i dlatego ze nowa siersc nie bedzie prawidlowo porastac. A po drugie zaczyna sie lato to i tak wszystek podszerstek jaki ma odstanie i trzeba bedzie to wyczesac. Quote
wilczyca Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 do mnie kiedyś trafiła sunia z krótszym włosem ale strasznie sfilcowanym i skołtunionym to co się dało rozczesać i wyczesać to wyczesałam a resztę niestety musiałam powycinać, ale i tak pomimo "łysych placków" wyglądała bardzo wdzięcznie. Quote
Lucyja Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Rudziaszek na dzisiejszym spacerze. Był na terenie ogrodzonym więc spuszczony ze smyczy, ale pięknie przychodził na przywołanie. To jest wspaniały pies :) * * Z moim psem :) A moja sunia w tle :) * Quote
Ulka18 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Piekny pies, a bedzie jeszcze ladniejszy przy odpowiednim zywieniu i pielegnacji codziennej. Quote
karolaj Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 hej Magdziak. jak sie czuje nasz przystojniaczek?? wszystko sie pięknie goi?? Quote
Magdziak Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 na moje oko wszystko świetnie się goi:lol: Psiak widać, że jest przeszczęśliwy, śmiga po podwórku z wielką radością ! Dziś TZ musial wyjechac z podworka samochodem (bramą), mnie nie było w domu i musiał sam przypilnować, żeby kudłaczek nie uciekł....Przystojniak za nic w świecie nie dal sie zamknac w kojcu, na te chwile nawet....on nienawdzi zamknięcia... Piotr musial sie nakombinowac, zeby w koncu wyjechac bez ucieczki psiaka za ogrodzenie. Przystojniak jest cuuuudny!! wspaniały!! tylko cały czas nie ma śwaidomości odjajczenia i chce molestować suczki :diabloti: Quote
karolaj Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 powiedz, a jak z chodzeniem na smyczy?? i z reakcją na obcych ludzi?? jeżeli nie znajdzie się transport to pojedziemy pociągiem - a teraz w pociągach tłumy bo studenci na wakacje wracają. więc to może być da niego duży stres :placz: podasz mi jakiś kontakt do siebie? ja od środy nie będę miała stałego dostępu do neta:-( Quote
florida_blue Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 nie mozesz jechac troszeczke pozniej ? czy czwartek to jedyny termin? Quote
karolaj Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 czwartek byłby najlepszy, pojechałabym prosto z lublina. poza tym studenci będą jeździć do końca czerwca (coś o tym wiem:roll:) a nie chcę żeby Lucky przywiązywał się do kolejnego tymczasu - on i tak znowu zmieni domek - to na pewno dla niego stres:-( Quote
ULKA12 Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Karolaj jemu jeszcze trzeba szwy zdjąć, będziesz miała gdzie to zrobić u siebie? Quote
karolaj Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 będę. żebym miała całe Podkarpacie za dobrym wetem zjeździć:lol: a tak poważnie to mam całkiem dobrego weta niedaleko - skomplikowanej operacji bym mu nie powierzyła ale szwy bez problemu ściągnie. a przy tym ma super podejście do zwierzaków. Quote
ULKA12 Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Z tego co wiem, jeśli chodzi o chodzenie na smyczy luckyego to ja próbowałam go prowadzić na takiej zwykłej grubej i nie chciał chodzić, kładł się na ziemi i koniec, można go było jedynie nosić:evil_lol: Magdziak wzięła go na taką smycz automatyczną, która jest cieniutka i podobno świetnie chodził, ale więcej to może ona sama powie, bo ja to znam tylko z opowieści:lol: Co do obcych ludzi to zero agresji. Nie testowałam go w kagańcu, wątpię aby był nauczony w nim chodzić i boję się, że będzie reagował tak jak na grubą smycz czyli bierny opór:evil_lol: A bez kagańca to Cię w pociągu zjedzą, niestety bo to jednak duży pies a teraz ludzie przewrażliwieni. Quote
florida_blue Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 [quote name='ULKA12']Karolaj jemu jeszcze trzeba szwy zdjąć, będziesz miała gdzie to zrobić u siebie?[/quote] Ulka - jakie szwy ??? :-o on nie ma rozpuszczalnych ??? co do pociągu - ja sie boje o zaswiadczenie o szczepieniu na wsciekłość... bo z tego co mi wiadomo jest wymagane... a nie wiem kiedy go jeszcze teraz szczepić, jest ledwo kilka dni po zabiegu... jeszcze ta ranka na boku... Quote
ULKA12 Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Chodzi mi o tą "rankę" na boku, teraz to już nie jest ranka tylko rana, na którą wet. założył kilka szwów i właśnie je trzeba zdjąć, o ile pamiętam 2 lipca. Szwy po kastracji są oczywiście wewnętrzne i mają się rozpuścić same. Quote
HalinaM Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 [quote name='florida_blue']Ulka - jakie szwy ??? :-o on nie ma rozpuszczalnych ??? co do pociągu - ja sie boje o zaswiadczenie o szczepieniu na wsciekłość... bo z tego co mi wiadomo jest wymagane... a nie wiem kiedy go jeszcze teraz szczepić, jest ledwo kilka dni po zabiegu... jeszcze ta ranka na boku...[/quote] Co do pociagu to niestety ale jesli nie ma ksiazeczki z zaswiadczeniem o szczepieniu na wscieklizne to jesli konduktor przyjdzie sprawdzic bilet i zazada zaswiadczenia ma prawo na najblizszej stacji wysadzic pasazera z psem i nie wazne ze pies moze byc w kagancu i na smyczy i jeszcze moze sprawe skierowac na kolegium ... takie sa przepisy na tej durnej kolei ... Quote
florida_blue Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 merle mógłby jutro rano jechać do krakowa - około 9-10 rano - ale MUSI mieć zapewniony domek do czwartku do 16 - odbierze go karolaj .... i WIEM, ze jest póżno ... Quote
Magdziak Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 na smyczy roziąganej super chodzi, do obcych ludzi też zachowuje się super - wczoraj mialam w ogrodzie mały tłum (imprezka rodzinna): psiak z każdym się przywitał :lol:. Nie ma żadnych szczepień... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.