bogus Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Witam wszystkich. Jestem właścicielem czterech psiaków. W dzień cała gromada biega sobie w dużym kojcu na dworze, wieczorem zabierane są do domu, w którym spędzają z nami kilka godzin zanim udadzą się do swojej piwnicy na noc. I tak to wszystko wyglądało przez ostatnie cztery lata. Ostatnio jednak coś się zmieniło. Jedna z suczek z jakiegoś powodu nie chce nocować w piwnicy. Jak to wszystko się zaczynało schodziła chętnie, ale po tym jak drzwi zostały zamknięte zaczynała skakać na drzwi, co związane jest z ogromnym hukiem. Słowne uspokajanie nie przynosiło rezultatów, otwierało się piwnicę to z podkulonym ogonkiem biegła do góry, żeby dostać się do domu. Jak została sprowadzana na dół to cała drżała. Ostatnio jak przychodzi wieczór, to już nie biegnie na dół, tylko chowa się za meble i trzeba zabierać ją na siłę. Podczas mojego lub męża pobytu w piwnicy leży na swoim legowisku, ale jak tylko ruszamy w stronę drzwi, podnosi się i biegnie również w ich stronę i zaraz po ich zamknięciu zaczyna swoje skoki. Potrafi tak nawet kilka (najwięcej wytrzymałam 4 godziny) godzin bez przerwy. Pierwsze, co przyszło mi do głowy to to, że zalęgły się szczury. Sprawdziliśmy piwnicę, w której śpią oraz pozostałe pomieszczenia na dole, ale nasze poszukiwania nie skończyły się niczym konkretnym, śladów gryzoni nie zauważyliśmy (worki z psią karmą nietknięte, ziemniaki nietknięte, brak odchodów). Kolejnym podejrzeniem była próba wymuszenia wejścia na górę. Od kilku miesięcy jestem przez cały czas w domu, więc w ciągu dnia zabieram je do siebie i spędzam z nimi więcej czasu. Próbowaliśmy to przetrzymać, skakała prawie przez 3 tygodnie, czasami uspokajała się po godzinie, czasami po 15 minutach, dwie noce nie skakała, ale za to zaczynała nad ranem. Wcześniej można było je sprowadzić i jeszcze kręcić się po domu, teraz strach w nocy wstać do kuchni, czy toalety, ponieważ zaczyna ponownie skakać. Zostawienie włączonego światła nie pomaga, podobnie włączenie radia, zasłonięcie okienka. Jeszcze co jest dziwnego to to, że do tej pory psiaki znaczyły swoją piwnicę codziennie siusiając do niej. Teraz codziennie piwnica jest sucha, lub maksymalnie jedna kałuża. Również nietknięta jest woda w miskach, co wcześniej było niespotykane, a zwłaszcza jak wieczorem dostaną suchą karmę. Będę wdzięczna za wskazówki i rady. Jesteśmy wyczerpani przez niewyspanie, no i szkoda psiaka. Za około 5 tygodni w naszym domu pojawi się dziecko i wtedy już w ogóle nie wyobrażam sobie nocy. Za każdym razem jak maluch będzie zaczynał płakać, na dole Mila będzie skakała, przez co dziecko się nie uspokoi. Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby psiaki nocowały w domu, ponieważ mąż ma alergię. W kojcu też nie mogą spać z tego względu, że potrafią nieźle hałasować. Quote
Vidge Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 bogus a możesz doprecyzować?chodzi mi o ten fragment I tak to wszystko wyglądało przez ostatnie cztery lata. Ostatnio jednak coś się zmieniło. Jedna z suczek z jakiegoś powodu nie chce nocować w piwnicy. Jak to wszystko się zaczynało schodziła chętnie, ale po tym jak drzwi zostały zamknięte zaczynała skakać na drzwi,Czy wcześniej nie zamykaliście na noc drzwi od piwnicy,czy sunia jest nowa?Od kiedy właściwie istnieje taka sytuacja? Reszta psów zachowuje się również inaczej od kiedy ta jedna zaczęła być nerwowa? Quote
WŁADCZYNI Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 sprawdź dokładnie piwnicę może siedzi tam np. nietoperz moja suka nie ruszyła wody z miski w obecności nietoperza w domu. Czy psy idą spać zmęczone czy robią coś po za wspólnym bieganiem? Czy zmieniło się coś w Waszym rozkładzie dnia, coś co może psy niepokoić? I czy nie przeszkadza Wam znaczenie w piwnicy? Quote
bogus Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Według nas nic się nie zmieniło. Cała gromada nocuje w tej piwnicy od czterech lat (min. Milka), drzwi do piwnicy tak samo są zamykane jak wcześniej. Rozkład dnia pozostał taki sam jak kiedyś. Najpierw biegają sobie po kojcu, około 19-20 wpuszczane są do domu, dostają jedzonko, bawią się z nami, później leżakują. Około północy sprowadzane są na dół. Pozostałe psiaki zachowują się normalnie. Trwa to już 4 tygodnie. Quote
Vidge Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Powtórzę za władczyni,sprawdźcie piwnicę-może wynieśliście tam coś,czego wcześniej nie było,coś zapachowego np.Wg mnie możliwości jest dużo,albo się coś zmieniło w pomieszczeniu,skoro wszystkie zachowuję się dziwnie,albo reszta jest zestresowana zachowaniem tej jednej suni.Druga sprawa-piszesz,że spodziewacie się dziecka-mogą czuć,że coś się święci. Nie da rady chociaż kilka razy przenocować dwóch na dworze?Zobaczyłabyś wtedy jak zachowają się te dwa nocujące w piwnicy,może to być co prawda jakaś nowość dla nich,ale po kilku nocach powinny już uznać to za normę i jeżeli wszystko będzie ok,czyli piwnica poznaczona i woda wypita,to by Ci dało jakąś podstawę do dalszego szukania przyczyny,bo mogłoby właściwie wyeliminować samą piwnicę jako przyczynę stresu. Quote
bogus Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Pozostałe psiaki zachowują się normalnie, czyli śpią. W piwnicy nic się nie zmieniło, nic nowego nie wnosiliśmy, nic nie zabieraliśmy. Na wszelki wypadek wyłożyliśmy trutkę na szczury i od 4 nocy psiaki śpią w domu, ale tak nie może być na dłużej. Psiaki jak śpią w domu są również zamknięte w jednym pomieszczeniu, ale zachowują się nienagannie. Wszystkie śpią, nawet jak kręcimy się jeszcze po domu. Quote
Vidge Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 bogus sama piszesz,że nie piją i nie znaczą,więc jednak jakieś odchylenie od normy jest,ale ale;) Ty je znasz najlepiej,skoro w innym pomieszczeniu jest wszystko ok,to ja bym na Twoim miejscu pokombinowała,np nie zamykać drzwi od piwnicy,tylko zamontować jakąś kratkę,żeby nie były tak całkiem odcięte.Nie wiesz,czy suni coś nie przestraszyło jednorazowo w piwnicy i jakiś uraz ma,może inne jej nie puszczają na legowisko,może jakaś zmiana warunków,np wilgoć weszła. Tylko wy macie cały obraz sytuacji,przypomnij sobie jak to się stało,że sunia się zrobiła taka nerwowa. A tak na marginesie,jak mieszane towarzystwo jest?Są po sterylkach czy jakoś dzielicie w czasie cieczki?Pytam,bo to też może mieć znaczenie,może suni coś dolega. Quote
Chefrenek Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='Vidge']bogus sama piszesz,że nie piją i nie znaczą,więc jednak jakieś odchylenie od normy jest,ale ale;) Ty je znasz najlepiej,skoro w innym pomieszczeniu jest wszystko ok,to ja bym na Twoim miejscu pokombinowała,np nie zamykać drzwi od piwnicy,tylko zamontować jakąś kratkę,żeby nie były tak całkiem odcięte.Nie wiesz,czy suni coś nie przestraszyło jednorazowo w piwnicy i jakiś uraz ma,może inne jej nie puszczają na legowisko,może jakaś zmiana warunków,np wilgoć weszła. Tylko wy macie cały obraz sytuacji,przypomnij sobie jak to się stało,że sunia się zrobiła taka nerwowa. A tak na marginesie,jak mieszane towarzystwo jest?Są po sterylkach czy jakoś dzielicie w czasie cieczki?Pytam,bo to też może mieć znaczenie,może suni coś dolega. Vidge mi to nawet przyszło do głowy, że ta sunia jest w ciąży.:roll: Quote
bogus Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 Pisząc, że reszta zachowuje się normalnie, miałam na myśli to, że po sprowadzeniu do piwnicy, kładą się na legowisko i zasypiają. "Jak to się stało,że sunia się zrobiła taka nerwowa..." - mamy wrażenie, że to nastąpiło z dnia na dzień. Nic nowego nie zauważyliśmy w piwnicy, podobnie w zachowaniu pozostałych ze stada do Mili (biega z nimi po kojcu, później spędzają czas w domu na zabawie lub spaniu, leżą obok siebie, podobnie kładą się w piwnicy), i dlatego napisałam na forum, bo już nie mam pomysłu co mogło Milę wystraszyć. Dzisiaj spróbujemy przenocować je w innym pomieszczeniu piwnicznym i zobaczymy jak będzie. Towarzystwo jest mieszane: pies i trzy suczki. Pies i jedna z suczek to rodzice dwóch pozostałych. Pies jest wykastrowany, a młode suczki (Mila i jej siostra Roksi) są wysterylizowane. Suczki miały zabieg rok temu. Quote
Vidge Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 No to w ciąży nie jest w takim razie.Ale dobrze bogus kombinuj, postaraj się wykluczyć maksymalną ilość czynników zewnętrznych, jak się okaże, że tak reaguje tylko na to pomieszczenie, to już będziesz w sumie w domu, kwestia co z tym zrobicie. Mówisz,że w nocy hałasują-a gdyby tak je porządnie wieczorem wybiegać,może by były cicho.Można by np uprzedzić sąsiadów, że starcie się je przyzwyczaić do kojca i żeby trochę cierpliwości wykazali jak będą szczekać. Zresztą wymęczyć by je można było też porządnie przed spaniem w piwnicy,albo chociaż Milę tylko.My Ci tu na odległość,nie znając psów w sumie niewiele możemy pomóc,tyle tylko żebyś spojrzała na problem pod różnymi kątami, bo przyczyna na pewno jakaś jest. A jak już wykorzystasz wszystkie możliwości to sunię do weta sprawdzić, czy coś dolega.Nie wiem jakie macie piwnice, ale może do tej pory było sucho, a teraz np fundament podmyło, zrobiło się zimniej, a ona ma np zmiany reumatyczne, chociaż nie wiem czy mogą wystąpić w tym wieku. Kombinuję teraz, żeby Ci pokazać, że masz bardzo dużo opcji do sprawdzenia. Quote
Vidge Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 A i zapomniałam zapytać, jak reagujecie jak Mila zaczyna te swoje skoki? I jak reagowaliście na początku, jak to się zaczynało? Więcej dziś spekulować nie będę, poczekam aż napiszesz jak minęła noc w kolejnym innym pomieszczeniu;) Quote
bogus Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam. Mila w innym pomieszczeniu w piwnicy zachowuje się tak samo. Od tamtego czasu spały wszystkie w niewyremontowanym pokoju w mieszkaniu. W dzień sprowadzałam je do piwnicy i tam dawałam wędzone kostki. Mila nie skakała, zajmowała się kostką, po zjedzeniu której siedziała w piwnicy cicho, nie skakała na drzwi. Wypuszczałam je po upływie godzinki. Postanowiłam więc ponowić próbę sprowadzania ich tam na noc, ale zanim to zrobiłam ostatnią noc miały spędzić w pokoju (jestem pod koniec ciąży, miałam wyczerpujące dwa dni i chciałam odpocząć jedną noc przed być może "skoczną" nocą). Wczoraj po zamknięciu drzwi do pokoju zaczęło się skrobanie w drzwi, piszczenie i co jakiś czas szczeknięcie. Nie skutkowało uspokajanie. Nie wiem czy to może być powiązane jakoś, ale pokój w którym ostatnie tygodnie spały jest dokładnie nad ich piwnicą. Musiałam zamknąć je w innym pokoju, w którym usnęły. Jak Mila zaczynała swoje skoki próbowaliśmy uspokoić ją słownie: spokój, albo cisza. Później braliśmy na przetrzymanie, aż się uspokajała. W jedną noc po tym jak prawie 4 godziny skakała, a ja zlitowałam się zabrać ją do góry, to poczekałam, aż będzie choć mała przerwa, żeby nie schodzić po nie jak Mila skacze. Nie wiem co robić. Jestem przerażona, a w nocy zdeterminowana. Jest coraz gorzej, a ja nie mam już pomysłu co może być przyczyną. Quote
WŁADCZYNI Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 A pogoda? Deszcze, burze? Jakieś inne hałasy typu imprezy, fajerwerki? Dzikie zwierzątka biegające po okolicy? Ludzie? Quote
bogus Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Okno zarówno od pokoju jak i piwnicy wychodzi na tył domu, więc ludzie się tam nie kręcą, zresztą na ludzi to cała czwórka reaguje ujadaniem. Jak słychać fajerwerki to również cała brygada skomli i szczeka. Jedyne co mi przychodzi do głowy to może słyszą np. jeża, ale zastanawiam się, czy na niego reagowałaby z takim strachem. Zastanawiające jest to, że wcześniej sprowadzana do piwnicy w dzień, również skakała na drzwi, a teraz nie. Tylko w nocy. Quote
AjriszZona Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 kiedyś przeczytałam, że to co dla właściciela jest uspokajaniem psa, dla psa może być nagrodą. Tzn uspokajając psa w czasie jego skoków itp może mu mówić, że postępuje właściwie i takie zachowanie się utrwala. Quote
Vidge Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Bogus a próbowałaś je zmęczyć przed wieczorem? Godzina aportowania, pół godzinki na odtajanie, kolacja i powinny spokojnie kimać. Nie załamuj się tylko spróbuj, dla Ciebie pomachanie trochę ręką nie będzie męczące. A jeszcze fajna opcja by była, gdybyś w pomieszczeniu umieściła kamerkę podłączoną do kompa,żeby zobaczyć co tam się wyprawia i jakby się okazało, że nic się pannie nie dzieje, to stopery do uszu i olać.Żadnego uspokajania itp. Nie wiem, jaki tryb życia psiaki prowadzą,ale np jak mi się zdarzy dzień,że nie mam czasu ich wybiegać,to się potrafią w nocy przesmradzać po mieszkaniu, tuptają w te i we wte i specjalnie czatują na jakiś szmer na klatce,żeby sobie poszczekać. A druga sprawa,że jak wam się zdarzyło zareagować raz,drugi i trzeci na jej harce, to teraz możecie mieć zabawy w odkręcanie na miesiąc albo i dłużej, w zależności jakim typem sunia jest. Quote
bogus Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Trochę czasu minęło od mojej ostatniej wiadomości. Bałam się zapeszyć, ponieważ Mila od polowy lipca schodzi czasem chętnie, czasem mniej do piwnicy, ale grzecznie w niej śpi. Tfu tfu odpukać. Oby tak już zostało. Dziękuję Wam bardzo. Quote
bogus Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Witam wszystkich. Tak jak pisałam wcześniej Mila od połowy lipca 2008 nie miała tych swoich "wybryków". Pomyślałam, że może poczuła się zagrożona przed narodzinami dziecka, później jak zauważyła, że jej pozycja jest taka jak wcześniej odpuściła sobie. Jednak nie trafiłam z diagnozą, od wczoraj mamy powtórkę całej sytuacji. Quote
aina155 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Czy ja dobrze kojarze, ze teraz zaczelo sie dokladnie rok po zeszlorocznych wydarzeniach? Quote
aina155 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Przeczytalam caly watek i mam kilka pytan: 1. Zarowno w zeszlym roku, tak i w tym, nic sie w piwnicy nie zmienilo? 2. Poprzednio to dziwne zachowanie przeszlo samo? A moze po jakiejs waszej ingerencji? (typu ignorowanie) 3. Dobrze kojarze, ze mieszkacie w domu? W poblizu lasu? Jakiegos zbiornika wodnego? Dom jest ogrodzony? Quote
bogus Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 1. Zarowno w zeszlym roku, tak i w tym, nic sie w piwnicy nie zmienilo? Nic się nie zmieniło. 2. Poprzednio to dziwne zachowanie przeszlo samo? A moze po jakiejs waszej ingerencji? (typu ignorowanie) Przeszło samo, ale dopiero około 20 lipca. Próbowaliśmy ignorować i czasami Mila skakała pół nocy, czasami godzinę. Jednak skakała, a później z dnia na dzień przestała i trwało to aż do teraz. 3. Dobrze kojarze, ze mieszkacie w domu? W poblizu lasu? Jakiegos zbiornika wodnego? Dom jest ogrodzony? Mieszkamy w domu, który znajduje się w dzielnicy domków jednorodzinnych. Dom jest ogrodzony. Zaczęłam zastanawiać się, czy te skoki Milki nie są zależne od tego, że psinka boi się burzy. Nie pamiętam jak było w zeszłym roku, ale teraz wcześniejsza noc przed nocą z rozpoczęciem skakania była burzowa. Jednak wydaje mi się, że jesienne burze też były, a wtedy zachowywała się spokojnie w piwnicy. Sama już nie wiem, co o tym myśleć. Quote
WŁADCZYNI Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 hm a nic się tam ekhm nie rozmnaża u Was w piwnicy? Nie ma żadnych nowych lokatorów? Bo teraz to czas na młode u wielu gatunków. Quote
aina155 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Mi to sie z zabami skojarzylo, stad te pytania o wode. A za tym, ze to jakies zwierzeta sie mnoza, moze przemawiac fakt, ze wystepuje to juz drugi raz o tej samej porze roku. Tak mi sie jeszcze wydaje, ze jakies zwierze sie moze podkopywac kolo fundamentow. Burze bym chyba wykluczyla, ze wzgledu na to, ze jakby co to psinka reagowalaby tej samej nocy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.