Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cekinka13* napisał(a):
DIF, pojedź do mnie, ja wcześniej odbiorę Cekinka i będzie u mnie! O której będziesz? Brat Mgady oddzwonił?


Będę ok. 8 -8:30!
A brat Magdy nie oddzwonił!!
Jutro przez cały dzień nie będę miała dostępu do neta! W związku z tym kontakt ze mną tylko telefoniczny!!! 0-600-968-755 :p

Dobranoc!:sleep2:

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i sprawa się rypła....
Mam chorego dzieciaka i nigdzie dzisiaj nie jadę!
W nocy mały dostał gorączki i biegunki.... :-(
Musimy sprawę szczepienia przełożyć na poniedziałek!
Przepraszam bardzo!!!!

Posted

jejku jaka szkoda.. dlaczego ciagle sie nie udaje? :placz:

Piesku czekaj troszeczke, na pewno Cie wyciagniemy..

Cekinka napewno nie mogloby gdzies psiaka umieścic? Zwierzus a ty nie mozesz zabrac psiaka (masz samochod?) na szczepienia i zatrzymac u siebie ?

Posted

bo mój brat poszedł wieczorem bez telefonu i nie wrócił do domu, tzn został u swojej lubej, sorki dziewczyny, ale jak cos to oni dzisiaj jadą, mówil żeby dzwonić na numer firmowy, bo ten ma przy sobie. A mnie wczoraj juz na necie nie było, bo miałam spotkanie z podstawówki-po 12 latach od ukończenia wciąż rozrabiamy:evil_lol: i dopiero jestem trochę na chodzie. Może cos się uda wykombinować jeszcze, ile macie km do w-wy?

Posted

To musiałby przyjechać do Halinowa, około 28- 26 km od Wawy. Tyle, że później nie ma co z psiakiem zrobić... Musiałby u Ciebie, Magda, poczekać, aż DT we Wrocławiu (w sumie to koło...) się zwolni. Poza tym Cekin ma być szczepiony w poniedziałek w lecznicy w Wawie...

Posted

Qrna!!! :angryy:
Gadałam z dzieciakami, chcą 50 zł jednorazowo!!! W poniedziałek mam zabrać psa i im zapłacić, a przecież po szczepieniu muszę go oddać do nich spowrotem, bo nie mam co z nim zrobić! A przecież potem mogą mi go nie oddać (bo będą mieli już te 50 zł) lub chcieć, abym im dopłaciła!

Guest Elżbieta481
Posted

Ja nie wiem czy nie nalezy z tego wszystkiego sie wycofać.Żal nam okropnie psa,ale czy krętaczom można ufać?
Nie żal mi pieniędzy bo nigdy nie żałowałam środków na pomoc psom-pomagamy oboje już 10 lat-,ale mam wrażenie,że za każdym powrotem Cekina do nich oni od nowa będa żądać pieniędzy.Nie wiem czy z takimi ludżmi nalezy wchodzić w układy.Na początku sądziłam,że to jest jednorazowa sprawa.Widzę jednak,że tak nie będzie.
Nie wiem czy tu nie nalezy już teraz zaangażować TOZ-u czy innych organizacji.A dla mnie nauczka,że z krętaczami nie wchodzi się w negocjacje.
Może niech psa odbierze SM?Nie wiem co robić,a coraz mniej mi się to wszystko podoba
Elżbieta

Posted

dla mnie, przepraszam moze sie myle, ale YL jest niepowazna, zadeklarowala sie, ze bierze cekina a teraz ma jakiegos szczeniaka....

przeciez on po tym szczepieniu nie moze do nich wrocic!!!

Guest Elżbieta481
Posted

Zabranie psa bez jakiegoś lokum jest niewłaściwe.Chyba,że jakiś hotel?
Może jakaś burza mózgów?Ma ktos jakiś pomysł?
Elżbieta

Posted

Cekinka13* napisał(a):
Cholera, nie mogę go tam z nimi zostawić...


GB, dlaczego nie weźmiesz dorosłego psa?


bo nie dozyje nastepnego dnia obawiam sie

Posted

Hm, ale chodzi Ci o...? :hmmmm: Tego psiaka w Twoim awatarku? Toleruje tylko szczeniaki? Bo jeśli chodz o Cekina, to zachowuje się zupełnie jest szczeniak, kocha towarzystwo innych psów, pragnie się z nimi bawić, zero agresji! Mój pekińczyk 'uwiesił' się na nim zębami a on nawet nie drgnął.

Posted

Cekinka13* napisał(a):
To musiałby przyjachać do Halinowa, około 28- 26 km od Wawy. Tyle, że później nie ma co z psiakiem zrobić... Musiałby u Ciebie, Magda, poczekać, aż DT we Wrocławiu się zwolni. Poza tym Cekin ma być szczepiony w poniedziałek w lecznicy w Wawie...

u mnie nie ma takiej opcji:shake:moja mama od poniedziałku zostaje sama z Bismarckiem-a to pies potzrebujący stale opieki-tzn on był bardzo katowany i prawie zagryziony przez psy, na ulicy wciąż potrafi mamie sie położyć i nie pójdzie dalej jak sobie cos umyśli albo czegoś się przestraszy-to taki "mój" pies całym serduchem, więc nie miałaby jak z nimi wychodzić, jesli w grę wchodziłaby jedna noc to tak, ale dłużej nie. Zreszta nie toleruje innych psów w domu, a my mieszkamy w mieszkaniu. Ona pracuje i Bismarck spokojnie przesiaduje kilka godzin spokojnie sam, a z drugim psem wyprowadziłaby mnie w ciągu kilku godzin. Zresztą nie wiadomo ile by to trwało, a ja mam ścisły harmonogram wyjazdów do archiwów i musze go realizować:roll:. We w-wiu też raczej wszyscy mają psy i są "obciążeni". Szkoda, że ten tymczas nie wyszedł.:roll:
I odnośnie mego brata-bo jemu się umyśliło jakiś czas temu, że chce labradora-jak ja juz będe pewna że mu zapewni odpowiednie warunki to mu sama znajdę:diabloti:w końcu jestem starsza i mądrzejsza:evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...