Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Boże, YoungLADY!!! :loveu::loveu::loveu: Dzięki!!! :buzi::Rose:

Doda, ja mieszkam 28 km od centrum Warszawy, w Halinowie.


A teraz lecę do debili, mam nadzieję, że już są!

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Elżbieta481
Posted

Widzę,że zaszło pewne nieporozumienie,ja się chyba wyraziłam nieprecyzyjnie.W swoich wcześniejszych postach dokonywałam obliczeń ile potrzeba na pieska.Nie twierdziłam jednak,że przekażę cała kwote.Nie mogłabym się tego podjąć,gdyż mamy także inne zoobowiązania.Przekazaliśmy cegiełkę,skromną bo skromną ale taką jaka była możliwa.
Za brak precyzji sorry,poprawię się w przyszłości.
Elżbieta

Posted

YoungLADY napisał(a):
ok, to dawać go do mnie:loveu: transport do Oławy (25km od Wrocławia). Jakieś pomysły?:oops:

Uffff, kamień spadł mi z serca :loveu:. YL jesteś wielka :loveu:

Posted

Waldi, źle Cię zrozumiałam... :oops: Dzięki za cegiełkę! Z Twojej cegiełki i moich oszczędności (mam nadzieję, że starczy tych oszczędności...) wykupimy psa, a szczepiania mamy za darmo dzięki Zwierzus!


A teraz lecę do dzieciaków!

Guest Elżbieta481
Posted

Zaczynam się martwić,żeby psiak był i ,,kochana,,młodzieży czegos mu nie zrobiły..

Ela

Posted

Zła jestem do siebie jak cholera! :angryy: Ehh, po prostu szkoda słów... :shake:

Za piątym razem w końcu zostałam te durne dzieciaki w domu. Nie miałam dla nich kasy, ale na szczęście oddali mi psa pod warunkiem, że jutro dostaną pieniądze. Założyłam Cekinkowi obrożę i smycz, no i poszłam do domu. Psiak pięknie szedł przy nodze. Nie bał się samochodów, obcych ludzi. Chciał bawić się z każdym psem zza siatki- nawet z tymi, co warczały, ujadały i rzucały się na niego. Cały czas merdał ogonkiem oraz domagał się głaskania. Krótko mówiąc- ideał psa. Doszliśmy w końcu na miejsce. Rodzice schowali moje psy do domu, ja wniosłam Cekinka do przyczepy. Dałam psiakowi jeść, pić oraz wygodne posłanie. Wszystko było OK, psiak był zadowolony, więc wyszłam. Chwilę później wypuściłam moje potwory na podwórko. Odrazu podbiegły pod przyczepę i zaczęły ujadać. Nagle - nie wiadomo dlaczego - wybuchła walka między nimi. Bary rzucił się na Killera. A owczarek podhalański rzucający się z kłami na niewielkiego pekińczyka... to nie wróży nic dobrego. Udało mi się rozdzielić pochłonięte walką psy, wsadziłam Killera do domu, na szczęście nic mu się nie stało. Rodzice byli świadkiem całej akcji. Wkurzyli się i kazali mi natychmiast wynieść Cekina z przyczepy! Nie obchodziło ich gdzie, powiedzieli tylko "wynieś stąd natychmiast tego kundla!"! No, tego to ja się po nich nie spodziewałam, naprawdę! Zaczęłam łazić z psem po moich koleżankach, kolegach, aby znaleźć mu jakiś DT. Zrobiłam ze 100 km, oblazłam cały Halinów, Hipolitow, niestety nikt nie miał do dyspozycji jakiegoś schronienia, kojca. Potem zrobiłam ze 100 telefonów do znajomych, niestety to też nie dało żadnych rezultatów. No i co mi pozostało? Musiałam oddać psa spowrotem do dzieciaków... Przyjeli go. Powiedziałam, że niedługo przyjdę po niego z kasą, żeby nic do tego czasu z nim nie zrobili!

Posted

Cekinka, pewnie zazdrość..
Szkoda, ze twoi rodzice od razu kazali zeby psiak sie wyniosl.. Ale dobrze, ze szczeniak nie zostal na ulicy, dzieciaki go zabraly i na pewno nic im nie zrobią, bo wiedza ze dostana kase.. Musimy to zorbic jak najszybciej - zabrac psa i od razu do WROCŁAWIA!! A ktoś z Twoich rodziców nie mógłby psa zawieźć? Znajomi? Ze zwrotem kosztów za paliwo.. Czy teraz między Twoimi psiakami wszystko w porządku? Rodzice nadal są zli?

Posted

Rodzicom już przeszło, ale nie chcą Cekinka :roll:. A psiaki... "nie odzywają się do siebie" :evil_lol: :eviltong:.
Dostałam PW z informacją o możliwym transporcie. Zaraz rozpatrzę sprawę.

Posted

Cekinka13* napisał(a):
Rodzicom już przeszło, ale nie chcą Cekinka :roll:. A psiaki... "nie odzywają się do siebie" :evil_lol: :eviltong:.
Dostałam PW z informacją o możliwym transporcie. Zaraz rozpatrzę sprawę.


To gdzie w końcu jest Cekinek, bo zgłupiałam?! :diabloti:
Oddałaś go w końcu czy jest u Ciebie? Mam się szykować na piątek z przewiezieniem do zwierzusia na szczepienia i inne rzeczy czy nie?! :roll:
No zgłupiałam normalnie..... :oops:

Posted

Cekina oddałam dzieciakom. W piątek rano odbiorę go i pojedziecie na szczepienia. Po szczepieniach znowu oddam go dzieciakom i będzie czekał tam na DT. Myślę, że dzieciaki nie będą chiały współpracować za darmo, więc 40zł, które za niego chciały rozłożę na raty, za każde przestrzymanie dostaną jedną ratę...

Posted

szkoda, że nie możesz, Cekinka, go u siebie chwilkę przetrzymać:-( trzymam kciuki za transport:p

a teraz informacja: z uwagi na to, że w naszym przytulisku szerzy się parwowiroza:shake: wylądował u mnie na kilka dni 5tygodniowy szczeniak:roll: nie odwołuje DT, ale gdy znajdzie się już transport, to musimy się jakoś dogadać co do terminu;) szczeniak nie będzie długo, ale wiecie...:lol:

Posted

oktawia6 napisał(a):
trzeba było im dac Pavulon zamiast tych 40 złociszy Cekinko - tutaj na raty by już nie wzieli.


drugiej raty by nie wzieli Okta :evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...