Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Zastanawia mnie jednak skad tak mocne podejrzenia, ze problemy agresji sa wynikiem wczesnego zabrania od matki?

Sprawdzilam w slowniku. Slownik byl angielski, wiec znam fachowa nazwe angielska "Agonistic behaviour" (zachownie agonistyczne?). Oznacza to agresje skierowana przeciwko przedstawicielom swojego gatunku. Przepraszam za te "fobie" - po prostu brakowalo mi wlasciwego wyrazu.

;-)

Teraz do rzeczy - psy na ogol rozwiazuja problem stosujac zachowania rytualne. Warczenie, stawianie siersci itp, na ogol jeden prezentuje postawe ulegla, i na tym rzecz sie konczy.

Nie sa to jednak zachowania wrodzone (a w kazdym razie - nie tylko). Pies uczy sie ich od matki, a jesli sie nie nauczy - ma potem problemy w stosunkach z innymi psami. Dlatego nie poleca sie zabierania szczeniat od matki przed 7 tygodniem zycia. To wlasnie spotkalo mojego psiaka i juz do konca zycia nie przepadal za towazystwem psow, prezentowal za to zachowania typowo ludzkie, jak np usmiechanie sie - rozciagal kaciki ust, bez pokazywania zebow, okazujac akceptacje (czytalam, ze to sie zdarza rowniez innym psom, nie tylko mojemu ;-) )

Nie mowie, ze w przypadku psa Agnieszki bylo tak samo. Jest to tylko jedna z mozliwosci i pewnie nigdy nie dowiemy sie prawdy.

Faktem jest, ze pies nie bardzo zna "psie zasady grzecznosci" i rytualy.

Jak juz pisalam - kastracja prawdopodobnie zmniejszy problem, ale nie nalezy sie ludzic, ze go calkowicie wyeliminuje.

Przyszla mi do glowy jeszcze jedna rzecz - byc moze Agnieszka widzac innego psa juz na zapas sie denerwuje i tym samym jeszcze dodatkowo "podkreca" swojego psa?

Posted

Hej - więc ja nieco z innej beczki.

Opiekuję sie boksikami w schronisku - znam kilka z nich dość dobrze jak sie zachowują w warunkach domowych. Sama mam suczke ze schroniska. A teraz do rzeczy - u wielu psiaków ( nie tylko boksików) ze schroniska po zamieszkaniu w nowym domu można zaobserwować tego typu zachowania. Moja suczka początkowo dostawałą w zasadzie histerii na widok psa ( jakiegokolwiek psa, szczeniaka, suczki, samca). Poza swoim domowym psem nie chciałą kontaktować się z żadnym innym psiakiem. szczekała przeraźliwie wieszająć się na smyczy już z daleka. Kilka znanych mi psów " po przejściach" takze tak sie zachowywało.

Ja sama uwazam, że jest to jakieś zachowanie szczególne występujące po pobycie w schronisku. Być mozę tak duża masa psów, tak skromny kontakt z człowiekiem, nieustanna konkurencja o miskę, posłanie, gest ze strony człowieka powoduje, ze przez jakis czas psy "po przejściach" zachowuja sie w ten sposób. Co dziwniejsze z moich obserwacji wyniak,z ę potrafiąsietak zachowywać psy, które w schronisku w sposób poprawny i całkowicie niekonfliktowy współmieszkały z innymi psami. Czesto nawet były uległe i wystraszone.

Ja osobiście uważam, ze taki psiak po takim stresie jakim dla wielu jest pobyt w schronisku ( boksery przeżywają często bardzo te warunki, zwłaszcza źle znoszą izolacje od człowieka i brak z nim stałego kontaktu) komunikuje w ten sposób : Ja już byłam. byłem w miejscy gdzie było dużo psów, to stado jest moje, to mój człowiek, więcej czworonożnych tu nie potrzeba . Odejdź i nawet sie nie zbliżaj, Oczywiście to moja teoria i można sie z nią nie zgodzić.

Ja z moją suczką ćwiczyłąm koncentrację na sobie tak abym była w stanie odwrócić jej uwagę od psa. Chockosztuje to sporo wysiłku i rezultaty nie są natychmiastowe - można osiągnąć spokojny przemarsz - choć mnie udaje sie to tylko wtedy, kiedy jak suczka widziała innego psa - zaczynałyśmy iść w innym kierunki - lub zajmowałam ją wykonywaniem poleceń , nagradzająć przy tym - i wtedy pies mógł przejść obok nas. Nie w 100 % udaje mi sie to - ale było lepiej.

Przełom w jej psich kontaktach nastąpił wówczas, gdy na wspólnych spacerach zaczęła sie spotykać z zaprzyjaźnionymi psiarzami ( najpeir dość spore i bardzo wesołe szczeniaki) i wtedy zaobserwowałam ,z ę chyba znacznie mniej siędenerwuje. I tu dalej mja teoria - być mozę zauważyła, ze zabawa to zabawa a potem każdy wraca do swojego domu i inny pies spotkany nie oznacza od razu nowego współlokatora.

Dziś moja Giga spotyka siez innymi psiakami i jest ok - choć oczywiście ma swoje antypatie.

Tego typu reakcja mozę utrzymywać się ładnych kilka miesiecy i trzeba pracować nad tym, żeby pies miał pozytywne kontakty z innymi psami.

Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że nikt z nas nie wie co pies dokładnie przeżył w schronisku - a mógł np. widzieć jak innego psa zagryzają jego współtowarzysze. Mógł przebywać z silniejszym psem, który go "maltretował" - tzn niestety w naszych schroniskach - wybiegi są tak nie duze i tak zatłoczone, ze psiaki nie zachowują sietam w sposób w jaki zachowałyby się gdyby to było spotkanie na spacerze. Nie mogą uciec, nie mogą sie wycofać. Dlatego być mozę potem reaguja w sposób histeryczny na widok innych nie znanych psów.

W wypadku takiego zachowania o takim podłożu - nie sądze, aby kastracja coś tu zmieniła, aczkolwiek samą kastrację polecam i już choćby dlatego, że na codzień stykam się z przypadkami niechcianych szczeniąt - jestem zdecydowanie za.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...