AgAbRyS Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Witajcie , Mam trzy letniego boksera i nie wiem co zrobic gdyz psiak nie toleruje innych psow(suk i szczeniąt rowniez) Nie ma mowy o swobodnym puszczeniu go ze smyczy , jak rowniez o przechodzeniu obok psa . Strasznie szczeka , staje na tylnych łapach , poprostu gotuje sie . Nie wiem czym spowodowana jest ta reakcja bo w rzeczywistosci jest bardzo posłuszny , grzeczny i niczego by nie skrzywdził ani nikogo :( Wet polecił mi kastracje ale czy to cos da czy dla niego nie bedzie to tylko cierpienie niepotrzebne? Co uwazacie ?jak mam postąpic? pozdrawiam agnieszka Quote
kayla Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Kastracja czasami pomaga, z dwoch powodow - po pierwsze pies ma mniej testosteronu, po drugie - wydziela inny zapach, mniej drazniacy dla innych psow. Wydaje mi sie jednak, ze w tym przypadku problem lezy w czym innym - pies jest niezsocjalizowany z pasmi. Moze to wynikac np z faktu, ze zbyt wczesnie zostal oderwany od matki i rodzenstwa, ze jako szczeniak nie mial kontaktow z innymi psami, albo mial, ale zle (przestraszyl sie). Abstrahujac od powodow, dla ktorych kastracja zwierzecia niehodowlanego jest zalecana, sprobowalabym tez innej metody - stopniowe przyblizanie do innych psow. Zobacz, z jakiej odleglosci Twoj pies jest w stanie tolerowac inne psy i w takiej sytuacji staraj sie zwrocic jego uwage na cos innego (smakolyki, zabawa), stopniowo zmniejszajac dystans. Jezeli uda Ci sie zmniejszyc go znacznie, sprobuj "spaceru rownoleglego". Dwie osoby z psami na smyczach ida w tym samym kierunku (osob moze byc wiecej, ale nie przesadzaj z iloscia psow), nie ma bezposredniego kontaktu psow. Powodzenia. Quote
Abi Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Nie ma mowy o swobodnym puszczeniu go ze smyczy , jak rowniez o przechodzeniu obok psa . Strasznie szczeka , staje na tylnych łapach , poprostu gotuje sie . Nie wiem czym spowodowana jest ta reakcja bo w rzeczywistosci jest bardzo posłuszny , grzeczny i niczego by nie skrzywdził ani nikogo Twoje slowa sa nieco absurdalne :roll: , jesli pies zachowuje sie agresywnie, a przy tym szarpie sie na smyczy to oznacza, ze pies jest nieposluszny i agresywny - a nie (jak piszesz) - posluszny i lagodny. Przyczyn takiego zachowania moze byc wiele, ale nie znajac psa trudno rozwiazywac problem. Proponuje napsac o boksiu troche wiecej. Natomiast kastracja w tym wieku nie zawsze jest rozwiazaniem problemu. Quote
kayla Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Twoje slowa sa nieco absurdalne :roll: , jesli pies zachowuje sie agresywnie, a przy tym szarpie sie na smyczy to oznacza, ze pies jest nieposluszny i agresywny - a nie (jak piszesz) - posluszny i lagodny. Nie zgadzam sie. Pies zachowuje sie agresywnie na ogol jak jest przestraszony. Jak nie jest przestraszony moze byc lagodny i posluszny. Przyklad, z blizszej nam dziedziny: Jak czlowiek arachnofobie, bedzie wrzeszczal i machal rekami na widok zblizajacego sie pajaka. Co nie znaczy, ze na codzien nie moze byc spokojny i zrownowazony. Quote
AgAbRyS Posted June 9, 2004 Author Posted June 9, 2004 Pies był wziety we wrześniu 2003 ze schroniska wiec nie wiem jakie były te pierwsze lata jego zycia , moze to tym byc podyktowane:( Jezeli zdarzy mi sie zostawic go koło sklepu a mnie nie ma w poblizu (obserwuje to z daleka )a przechodzi obok niego jakis psiak tu "udaje <ze go nie widzi " ,a wystarczy ze pojawi sie ktos z nas to dostaje ataku agresji , staje sie "bohaterem ".A w domu to aniołek , komend 2 razy nie trzeba powtarzac , nic nie niszczy i jest wspaniałym przyjacielem dla mojej rodziny wiec nie chciałabym narazac go na niepotrzebne cierpienie :( pozdrawiam Quote
Aga Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Ja też mam podobny problem, moja psina też jest zabrana ze schroniska, jest posłuszna, grzeczna, wspaniała psica. Na spacerach jednak, kiedy jest na smyczy, atakuje suki, szczeniaki i rozbiegane dzieci. W styczniu przeszła sterylke, ale problem się nie rozwiązał. Na spacerach zbliżając się do jakiegoś psa lub dzieci próbuję zwrucić jej uwagę na mnie, nie powiem żeby to było łatwe, ale staramy się. Quote
kayla Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 W styczniu przeszła sterylke, ale problem się nie rozwiązał. Rozwiazal sie za to inny wazny problem ;-) Na spacerach zbliżając się do jakiegoś psa lub dzieci próbuję zwrucić jej uwagę na mnie, nie powiem żeby to było łatwe, ale staramy się. Dobra robota, trzymam kciuki. Nie mialam nigdy takich problemow z psem, ale czytalam, ze "psia etykieta" mowi, ze psy nie powinny zblizac sie do siebie po liniach prostych. I ze dobrze robi, jesli okraza sie kogos z psem lukiem.. Nie zaszkodzi sprobowac. Ludzie juz i tak stukaja sie palcem w czolo na nasz widok (no, dobrze, moze powinnam mowic za siebie) :-) Quote
Aga Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Rozwiazal sie za to inny wazny problem ..no nie do końca, ale to już inna bajka :roll: Nie mialam nigdy takich problemow z psem, ale czytalam, ze "psia etykieta" mowi, ze psy nie powinny zblizac sie do siebie po liniach prostych. I ze dobrze robi, jesli okraza sie kogos z psem lukiem.. To by było nie trudne, gdyby te psy też były na smyczy. A tak, to często same pdchodzą do suńki. A tak wogóle to ona jak wypatrzy jakiegoś czworonożnego delikfenta, to staje jak wryta i zaczyna swoje polowanie... i wtedy to już trudno odciągnąć jej wzrok, nawet smakołykiem . To zachowanie nie jest powodowane hormonami ,to siedzi w psychice psiaka. I jeszcze link, tam jest pare rad: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=166114&highlight=#166114 Quote
Abi Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Nie zgadzam sie. Pies zachowuje sie agresywnie na ogol jak jest przestraszony. Jak nie jest przestraszony moze byc lagodny i posluszny. :o Jest wiele rodzajow agresji, a agresja lekowa jest tylko jedna z tych teorii. Quote
kayla Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Nie zgadzam sie. Pies zachowuje sie agresywnie na ogol jak jest przestraszony. Jak nie jest przestraszony moze byc lagodny i posluszny. :o Jest wiele rodzajow agresji, a agresja lekowa jest tylko jedna z tych teorii. Ale tutaj pasuje jak ulal. Jaka inna jeszcze pasuje? Raczej nie ochrona zasobow i terytorium... Co tam jest jeszcze do wyboru? Quote
Abi Posted June 9, 2004 Posted June 9, 2004 Ale tutaj pasuje jak ulal. Jaka inna jeszcze pasuje? Raczej nie ochrona zasobow i terytorium A czy wlasnie nie przypadlkiem ochrona zasobow, skoro pies pilnuje swojej pani? Quote
kayla Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 A czy wlasnie nie przypadlkiem ochrona zasobow, skoro pies pilnuje swojej pani? Przeczytaj to jeszcze raz i sam(a) sobie odpowiedz: psiak nie toleruje innych psow(suk i szczeniąt rowniez) Nie ma mowy o swobodnym puszczeniu go ze smyczy , jak rowniez o przechodzeniu obok psa . Strasznie szczeka , staje na tylnych łapach , poprostu gotuje sie . Dla mnie wyglada to na typowa fobie. Quote
AgAbRyS Posted June 10, 2004 Author Posted June 10, 2004 Czyli co mam zrobic? Czy kastracja w tym wypadku moze pomoc ? Termin wyznaczony na 22.06 wiec prosze o rady i opinie. dzięki i pozdrawiam Aga Quote
kayla Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Kastracja psow niehodowlanych jest polecana z wielu powodow. Wiec - jesli nie zamierzasz rozmnazac swojego psa, to jest to dobry pomysl. Nie powinnas sie tylko spodziewac, ze jak za dotknieciem rozdzki wszystkie problemy behawioralne znikna. (generalnie - mozesz mnie policzyc jako jeden glos na "tak" ;-) ) Jezeli chcesz sie dowiedziec, co o tym sadza weterynarze, zajrzyj tez tu: http://www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html Quote
Abi Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Przeczytaj to jeszcze raz i sam(a) sobie odpowiedz: Cytat: psiak nie toleruje innych psow(suk i szczeniąt rowniez) Nie ma mowy o swobodnym puszczeniu go ze smyczy , jak rowniez o przechodzeniu obok psa . Strasznie szczeka , staje na tylnych łapach , poprostu gotuje sie . Dla mnie wyglada to na typowa fobie. Skoro tobie wyglada to na fobie, to ja juz nic nie moge wiecej powiedziec :roll: :wink: . Quote
kayla Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 Skoro tobie wyglada to na fobie, to ja juz nic nie moge wiecej powiedziec :roll: :wink: . Skonczyly sie argumenty i przechodzimy do osobistych wycieczek? :-D Quote
zachraniarka Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 kayla mam nadzieję, że Tobie argumenty się nie skończyły, bo temat niezwykle ciekawy. To niesamowite by na podstawie kilku zdań określić rodzaj wystepującej agresji. Podziel się proszę swoją wiedzą i doświadczeniem i napisz na podstawie czego wywnioskowałaś, że pies ma fobie? Oczywiście piszemy tutaj o fobii conajmniej wybiórczej, skoro występuje ona tylko w obecności właściciela :roll: Quote
kayla Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 mam nadzieję, że Tobie argumenty się nie skończyły, bo temat niezwykle ciekawy. To niesamowite by na podstawie kilku zdań określić rodzaj wystepującej agresji. Podziel się proszę swoją wiedzą i doświadczeniem i napisz na podstawie czego wywnioskowałaś, że pies ma fobie? Na podstawie kilku slow opisu, glownie, a takze na podstawie doswiadczen ze swoim psem (szczeniakiem-znajda) ktory - jak sie okazalo potem, kiedy spotkalam wlascicieli suki - byl za wczesnie oderwany od matki i stad wpadal w panike na widok psa ("niezsocjalizowany z psami"). Pies zgrywal bohatera i obszczekiwal inne psy stojac za nogami panci, ale byl dziwnie milczacy i cichy, kiedy nie mial wsparcia. Sytuacja wydala mi sie dosyc podobna (choc objawy u mojego psa byly lagodniejsze, stad i "kuracja" przebiegala prosto). Oczywiscie jeden raptem pies to zadna statystyka, ale zawsze lepiej niz nic. Wstrzymalabym sie za to z wydawaniem opinii typu: jesli pies zachowuje sie agresywnie, a przy tym szarpie sie na smyczy to oznacza, ze pies jest nieposluszny i agresywny - a nie (jak piszesz) - posluszny i lagodny. Kazdy (pies tez) w sytuacjach stresowych zachowuje sie inaczej niz zwykle. Quote
zachraniarka Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 Pies zgrywal bohatera i obszczekiwal inne psy stojac za nogami panci Sytuacja wydala mi sie dosyc podobna Uważasz, że sytuacje kiedy pies obszczekuje inne psy stojąc za nogami panci i kiedy obszczekuje je szarpiąc się na smyczy, ciągnąc w ich kierunku i stojąc na tylnich łapach są do siebie podobne? Oczywiscie jeden raptem pies to zadna statystyka, ale zawsze lepiej niz nic. Wstrzymalabym sie za to z wydawaniem opinii typu: Nie rozumiem dlaczego np. Ty możesz wydawać opinię, a ktoś inny ma się wstrzymać. Proponuję poczytać też trochę o Abi i jej bokserze, czym się zajmuje i z iloma psami miała do czynienia... Kazdy (pies tez) w sytuacjach stresowych zachowuje sie inaczej niz zwykle. Zgadzam się, dlatego ważne jest by swojego psa szkolić i wychowywać. Ponieważ pies z dobrym posłuszeństwem (czyli taki nad którym przewodnik ma kontrolę) w sytuacji stresowej jest spokojniejszy i bardziej podporządkowany człowiekowi. Wybacz, może inaczej pojmujemy "posłuszeństwo", ale dla mnie pies, który sie wyrywa i szarpie na smyczy do innych psów wbrew woli przewodnika nie jest psem posłusznym.. Nie mniej nadal jestem pod wrażeniem, że Na podstawie kilku slow opisu potrafisz wydać opinię na temat typu agresji. Quote
kayla Posted June 11, 2004 Posted June 11, 2004 Ktos ma problem. Odpowiadam jak umiem, wydaje opinie, zaznaczajac, ze sa to moje opinie (a nie opinie eksperta), polemizuje z opiniami innych, z ktorymi sie nie zgadzam. Podalam tez linka do weterynaryjnej strony, zeby Agnieszka (autorka pierwszego postu) zapoznala sie z bardziej fachowymi argumentami "za" i "przeciw". Jezeli ktoraz z powyzszych rzeczy kogos urazila, bardzo przepraszam, nie bylo to moja intencja. PS: "Wstrzymalabym sie za to z wydawaniem opinii typu..." to figura retoryczna oznaczajaca "nie zgadzam sie z ta opinia". Quote
anastazja Posted June 13, 2004 Posted June 13, 2004 Agnieszko-ja bym go wykastrowala mimo wszytko. Kastracja to nie powazny zabieg i w wiekszosci przypadkow pies taki jak bokser w ogole nie okazuje, ze go cos po tym boli i juz w ten sam dzien chce szalec jakby nic sie nie stalo. I rowniez mi zachowanie Twojego psa przywoluje na mysl jednak agresje pilnowania, niz strach (postawa psa podczas ataku i kiedy owy atak nastepuje), choc jednak powiazana ze zbyt wczesnym zabraniem psa od matki. Musialabym jednak psa zobaczyc na zywo, aby potwierdzic w 100%, ze mam racje. Mialam podobny przypadek u mnie w domu.Pies zabrany od matki w wieku 5 tygodni 9rowniez bokser), trafil do nas w wieku 4 miesiecy z powodu duzej agresji do innych psow. Co ciekawe i podobne, atakowal rowniez tylko w naszej obecnosci-unikal walki kiedy byl sam lub z osoba obca. Do konca zycia trwala praca nad jego zachowaniem, ale wlasnie po kastracji ( 12 miesiecy, czyli dosc wczesnie) stal sie latwiejszy do opanowania i szybciej go bylo sklonic do wspolpracy, oraz mniej psow go prowokowalo do okazania agresji. Niemniej sama kastracja nic by nie dala w jego przypadku, poniewaz on po prostu nie wiedzial, jak powinien sie pies zachowywac i ze sa pewne "tabu" w zyciu psow, jak na przyklad nie rzucanie sie na szczeniaki i suki bez najmniejszego powodu i po okazaniu przez nie uleglosci. Jesli Twoj pies widzi innego psa, ktory wyraznie okazuje poddanie i atakuje mimo to, to znaczy ze go po prostu nie umie zrozumiec. Dlatego poza kastracja powinnas sporo z psem zaczac pracowac.Znajdz cos, co bardzo lubi (zabawke, smakolyk) i cwiczcie spokojne zachowanie i zwracanie uwagi tylko na przewodnika, czyli Ciebie. Bedzie to wymagac ogromnej ilosci czasu, ale powinno sie w koncu powiesc i opanowac psa na tyle, zeby dalo sie go szybko uspokoic.Samej proby "napasci" nigdy nie wyeliminujesz, ale bedziesz miec nas psem kontrole w razie ataku lub jego proby i o to chodzi.Musisz zaczac pilnie psa obserwowac i odczytywac pierwsze oznaki zdenerwowania-wtedy wlasnie musisz odwracac jego uwage a nie kiedy juz sie rwie, bo to jest znacznie trudniejsze. No i kaganiec w jego wypadku jest nieodzowny! Mozesz tez zamiast tego kupic halter, ktory nie dosc, ze bedzie dzialal podobnie jak namordnik, to jeszcze pozwoli psa (przynajmniej na samym poczatku) szybciej i latwiej opanowac. Zaluje, ze kiedy mialam Eksa nie bylo takich wynalazkow. Quote
Johny Posted June 13, 2004 Posted June 13, 2004 Ja też popieram kastrację psów,ale ona nie rozwiąże twojego problemu,twój pies mół być np,zawcześnie zabrany od matki,nie nauczył się komunikacji z innymi psami,polecałbym szkolenie,a przy tym powolny kontakt z innymi psami Quote
Abi Posted June 13, 2004 Posted June 13, 2004 Zastanawia mnie jednak skad tak mocne podejrzenia, ze problemy agresji sa wynikiem wczesnego zabrania od matki? Dosc duzo znanych mi psow jest agresywna, jednak psy te trafily do swoich opiekunow w "odpowiednim" wieku. Kiedys na spacerze spotkalam rodzine z dwoma bokserkami, jedna z suczek zaatakowala mojego kilkumiesiecznego wowczas psa. Atak byl nieco perwersyjny. Suka zaczela kopulowac na Bazylim, trzymajac go lapami tak mocno, ze nie sposob bylo jej zdjac z grzbietu Bazego i gryzla jego glowe i kark. Byla bardzo zacieta. Okazalo sie, ze bokserka pare miesiecy temu trafila do swoich opiekunow wlasnie ze schroniska. Byla jeszcze baaaaaaardzo wychudzona. W ten sposob reagowala na wszystkie psy, poza suczka z ktora mieszkala. Mysle, ze jej zachowanie nie bylo dziwne, majac na uwadze w jakich warunkach zyja psy w schronisku. Tej bokserce przydalaby sie POZYTYWNA terapia. Mysle, ze problemy psow schroniskowych maja wiele podlozy i trzeba duuuuzo pracy by wrocily do rownowagi. Quote
Johny Posted June 13, 2004 Posted June 13, 2004 Ja tylko badam problem,nasuwają mi się na myśl prawdopodobne przyczyny,z tym psem trzeba bardzo dużo pracować,jest tu nieumiejętność komunikacji psa,każdy napodkany pies wysyła sygnały,czy są to znaki ogonem,czy odpowiednia postawa,ten pies nie umie tego zrozumieć i ze strachu atakuje Quote
Abi Posted June 13, 2004 Posted June 13, 2004 Zgadzam sie, ze wczesne zabranie szczeniaka od suki moze przyczynic sie do niewlasciwego rozwoju psychicznego psa. Zastanawiam sie tylko, czy rzeczywiscie to glowna przyczyna wiekszosci problemow, no i mysle, ze nie koniecznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.