danka1234 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Joker to młody śliczny jamniś i pewnie bedzie jeszcze wielu chętnych i trzeba ich dokładnie sprawdzic tym bardziej ze młody psiak i nie kastrowany. Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 danka1234 napisał(a):No Isadorko z tym psem to nie historia ale ciąg dalszy,sprawa wróciła po paru miesiacach i jest ciag dalszy tej historii,ten sam. Joker to młody śliczny jamniś i pewnie bedzie jeszcze wielu chętnych i trzeba ich dokładnie sprawdzic tym bardziej ze młody psiak i nie kastrowany. Tak wiem, ja rozpatruję Danusiu ewentualnie możliwość tymczasu u ciebie. Bo wg mnie jak ma iść w niesprawdzone miejsce to jest to bez sensu. Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='bianka0'][...ciach...]Pokryję wszystkie koszty,na razie cena wykupu ze schronu to 35 zł.Jeżeli będzie wiadomo jakie koszty transporu i inne to pisz lub dzwoń natychmiast robię przelew. Co z tym drugim jamnikiem?Może też go trzeba zabrać do domu tymczasowego?.Tracę teraz kontakt z dogomanią na kilka godzin. Rozumiem że w kosztach uwzględniasz kastrację :) Aha bo może uciekło moje zapytanie, napisz dokąd konkretnie miałby jechać Joker. Quote
NatusiaMK Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 Wizyta po adpocyjna pewnie wchodzi w grę,będe jeszcze dzisiaj rozmawiała z tymi ludźmi.Warunki mają dobre-domek,gdzie wczesniej już mieszkał jamniś.W każdym bądź razie zabieram maleństwo do siebie na tymczas. Nie można go trzymać w schronie. Domownicy się zgodzili:) Quote
wanda szostek Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Ta jamnisia musi mieć wyjątkowy dom. Co wiesz o chętnej na nią? Quote
dogman Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 DG32 napisał(a):Gdyby trzeba było sprawdzić ludzi z Katowic, to dajcie znać. Trzeba ludziom powiedzieć, że warunkiem adopcji jest przede wszystkim zgoda na wizytę przed i po adopcyjną i kastracja pieska, a z doświadczenia wiem, że to ludzi zniechęca.Zacząłem się ostatnio pewnymi kwestiami interesować - chcąc, nie chcąc - i muszę stwierdzić, że w tym kraju ludzie dobrej woli mają ciężko. Piekarz, który chciałby dawać chleb biednym za darmo, popełnia przestępstwo i zrobiłby lepiej, gdyby go wyrzucił... Ludzie, którzy wyrzucają zwierzęta na ulicę, robią to bez komplikacji, natomiast ci, którzy chcieliby się zająć bezdomnym zwierzakiem poddawani są działaniu biurokratycznej maszyny. Gdy miałem okazję zapoznać się ze wzorem umowy adopcyjnej, to omal nie wpadłem ze śmiechu pod stół. Umowa zawiera punkty, które dla każdego normalnego człowieka są po prostu absurdalne. Skoro ktoś jest chętny do opieki nad zwierzęciem, to znaczy, że ma zamiar zapewnić mu jak najlepsze warunki. Skąd się wzięły tendencje do wypisywania tych wszystkich rzeczy? To jeszcze spuścizna po czasach bolszewii czy nowa tradycja rodem z Brukseli (notabene one między sobą niewiele się różnią, z tą różnicą, że w ZSRR wrogów demokracji ludowej zamykało się w więzieniach i mordowało, a w UE wyzywa się ich od oszołomów i ciemnogrodzian)? Jestem ciekaw czy takie załatwianie spraw jest rozwiązaniem dobrym. Dla przestępców nie ma żadnych barier, dla ludzi prawych są na każdym kroku. "NatusiaMK" napisał(a):Dzwonili do mnie ludzie z Katowic,którzy bardzo pragna zaadoptować Jokera...zginął im taki sam piesek i chcą po niego przyjechać w sobotę...O drugim jamniku nie miałam pojęcia,dziś tam pojadę i wszystkiego się dowiem.Ale nie wiem co mam zrobić z tymi ludźmi z Katowic,bardzo prosili o pomoc w adopcji Jokera,bardzo go chcą... Jak to nie wiesz co masz zrobić? Skoro się z ludźmi umówiłaś, to należy dotrzymać umowy. Pozdrawiam, Wujek Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Kochany Wujku - Natchnienie Moich Felietonów. Umowa jaka jest taka jest. Nie wiem jaką czytałeś. Ja mam swoją. Podchodzę do tematu na zasadzie "są ludzie i taborety". Bywają postacie głoszące referaty pełne miłości do zwierząt wszelakich. I potem odbiera się się taką biedę w trybie interwencji, totalnie wyniszczoną, chorą. I to są udokumentowane przypadki. Bywają też ludzie którzy pierwszym zdaniem budzą zaufanie i to się sprawdza. Ja osobiście podchodzę dość elastycznie do tematu. Bywa że ktoś długim gadaniem nie przekonuje mnie i... cóż często słusznie mam wątpliwości. bywa również że "zagra" od razu jak ostatnio gdy adoptowałam (osobiście) Toskę. No własnie Tosca była zabrana w trybie interwencji z Zamościa. Rozumiem że masz lekcję odrobioną i wiesz dlaczego tam konieczna była i jest akcja ratująca psiaki. Notabene Pan Kierownik tego tzw schroniska, ma bogatą karierę medialną w postaci cudnych, pełnych frazesów i pisanych "na okrągło" tekstów. Podobnie jak Lach z Krzyczek, który podstawia osoby ślicznie nawijające w temacie. Tu też się nie wdaję w szczegóły bo cały czas zakładam Twoją wierzę:razz: na temat co i jak się postępuje ze zwierzętami. Rozumiem że wystarczy powiedzieć KOCHAM i to jest prawda. Teraz wiem dlaczego co poniektórzy znakomici mało się nie posikali z zachwytów przedstawiciela kolejnego bratniego Narodu. I to pomimo że tych bratanków i skutków ich "miłości" mieliśmy okazję odczuć wiele. o wiele za dużo. Ale przecież oni chcieli, to co za problem. Proste jak budowa cepa. Wybacz ale nie wystarczy wejść na dogo i np sypnąć jednym z bardziej znanych nicków. Bo to nie jest argument. Drogi Wujku Oponencie argumenty poproszę na dowód że opowieści pt CHCĘ są wystarczające. Bo chyba nie chodzi o to że NIE CHCEM ALE MUSZEM. Bo niestety bywa tak. I jak wspomniałam są na to udokumentowane źródła. Wystarczy na chwilę zaniechać opcji "Wujek Dobra Rada" a skorzystać z "Wujka Googlarza". Wujku Dobra....upsss sorry Wujku Tomie uwielbiam Twoje wejścia są takie trafione. Boski Wujku jesteś. Serdeczności i cieplusieńkie uściski. Quote
dogman Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 "Isadora" napisał(a):Natchnienie Moich Felietonów.A gdzież to te Twoje felietony poczytać można? "Isadora" napisał(a):Umowa jaka jest taka jest. Nie wiem jaką czytałeś. Ja mam swoją. Podchodzę do tematu na zasadzie "są ludzie i taborety". Bywają postacie głoszące referaty pełne miłości do zwierząt wszelakich. I potem odbiera się się taką biedę w trybie interwencji, totalnie wyniszczoną, chorą. I to są udokumentowane przypadki. Zgadzam się. Tylko czy papier zapobieże takim historiom? "Isadora" napisał(a):Ja osobiście podchodzę dość elastycznie do tematu.Też tak uważam. Jak pisał Paweł z Tarsu, litera zabija... ale duch ożywia. "Isadora" napisał(a):Notabene Pan Kierownik tego tzw schroniska, ma bogatą karierę medialną w postaci cudnych, pełnych frazesów i pisanych "na okrągło" tekstów. Podobnie jak Lach z Krzyczek, który podstawia osoby ślicznie nawijające w temacie. Do tych ludzi podchodzę z nadzwyczajną ostrożnością. Ci wielcy dobroczyńcy to częstokroć zwykli hochsztaplerzy. "Isadora" napisał(a):I to pomimo że tych bratanków i skutków ich "miłości" mieliśmy okazję odczuć wiele. o wiele za dużo. Ale przecież oni chcieli, to co za problem. Proste jak budowa cepa. Dokładnie o to mi chodziło. Teraz to samo robią europejsy. I w nawiązaniu do tego chciałem podkreślić, że żaden papierek sprawy nie załatwi. Konstytucja ZSRR pełna była pięknych frazesów. Ale co z tego? "Isadora" napisał(a):Wybacz ale nie wystarczy wejść na dogo i np sypnąć jednym z bardziej znanych nicków. Bo to nie jest argument. Wybaczam :D Racja, oczywiście. Znam też jednak - z pozycji kogoś, kto chętnie i aktywnie udziela się na forach - takie podejście, że nowo przybyli userzy są traktowani z dozą wyższości ze strony starych wyjadaczy. "Isadora" napisał(a):Drogi Wujku Oponencie Dobrze, że nie Wujku Samo Zło :P "Isadora" napisał(a):argumenty poproszę na dowód że opowieści pt CHCĘ są wystarczające. Piszę teraz z pozycji osoby obserwującej pewne zjawiska z boku - taka ma socjologiczna natura :D Ale zapewniam Cię, że było kilka wydarzeń w moim życiu, gdy czegoś bardzo chciałem, gdy chciałem się przysłużyć dobrej sprawie, a na drodze stanęła mi biurokracja. Boski Wujku jesteś. Serdeczności i cieplusieńkie uściski. "Isadora" napisał(a):Boski Wujku jesteś.Swego czasu Olga Jackowska śpiewała, że boskie to Buenos jest, Buenos Aires... "Isadora" napisał(a):Serdeczności i cieplusieńkie uściski.A dziękuję, dziękuję :) Pozdrawia Wujaszek Quote
bianka0 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Witam.Przykro mi .ze zakwalifikowałyście mnie do osób wątliwych co do adopcji.Starałam się wstępnie przedsawićwarunki jakie mają u mnie psy.Sądziłm że jeżeli będziecie miały pytania to one padną,a ja na nie odpowiem.Podałam kontakt do dogomaniaczki,która mobłaby wam potwierdzić warunki przebywania u mnie psów i wykonać wizytę przd..,po.. i w tracie adopcji.No cóż tak to bywa.Z drugiej stony rozumiem was ze Katowice są znacznie bliżej niż Lublin i nie będziecie miały tak dużego kłopotu z transportem.Cieszę się że Joker będzie miał dom,tylko szkoda że nie mój.Wczoraj bardzo cieszyłyśmy się z córką ,bo obie w nim zakochałyśmy się..Jeżeli będziecie miały kłopot z jakimś jamnikiem, a ja stanę się dla Was wiarygodna to nadal proponuję mój dom.Pozdrawiam Ps.Oczywiście że pieski(jamnik i kundelek jamnikowaty) mieszkają w domu.Na podwórku mieszka i ma swoją budę ten większy kundelek ,ale on tak mieszkał u ludzi od szczeniaczka i nawet nie chce wchodzic do domu. Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='dogman']A gdzież to te Twoje felietony poczytać można? Wujku szukaj a znajdziesz. Wierzę w Ciebie jak patrzę na Twoje argumenty. Zgadzam się. Tylko czy papier zapobieże takim historiom? Nie, oczywisce że nie, ale często jest tak że ktoś niepewny jak usłyszy "papier" to sie wycofuje. To znaczy konkretnie co jest w tym papierze. Miałam osobę która gorąco zapewniała nie tylko o miłości a także że bardzo uważa na swoją sunię i nie dopuszcza do psa. I oczywiście chce bez sterylki bo ona "będzie uważać". I wystarczyła chwila wahania nad umową i prośba o napisanie że ani razu. Powiedziałam wtedy że "sunie trzeba chociaż raz" i ... pani zawyła z radości i powiedziała ależ oczywiście, moja nawet dwa razy była. Wybaczam :D Racja, oczywiście. Znam też jednak - z pozycji kogoś, kto chętnie i aktywnie udziela się na forach - takie podejście, że nowo przybyli userzy są traktowani z dozą wyższości ze strony starych wyjadaczy. Zgadzam się. Ale jest druga strona medalu to jak gdy uczysz się zawodu, zaczynasz od przynoszenia piwa majstrowi. I wyrasta wtedy dobry czeladnik w tym przypadku user. Taki "popchnięty" przez poparcie znajomych królika na ogół kiepsko sobie radzi po czasie gdy ochronka zniknie. Co do twojego bywania na forach dało się zauważyć. Bywasz i lubisz "zadymić". Sorry ale ja tez bywam i to dość czynnie również adminując i moderując tu i ówdzie. Na forum ogame byłeś? Zapraszam :) Dobrze, że nie Wujku Samo Zło :P Jak bardzo chcesz i się postarasz nie ma sprawy, a potrafisz :) Piszę teraz z pozycji osoby obserwującej pewne zjawiska z boku - taka ma socjologiczna natura :D Ale zapewniam Cię, że było kilka wydarzeń w moim życiu, gdy czegoś bardzo chciałem, gdy chciałem się przysłużyć dobrej sprawie, a na drodze stanęła mi biurokracja. Boski Wujku jesteś. Serdeczności i cieplusieńkie uściski. Swego czasu Olga Jackowska śpiewała, że boskie to Buenos jest, Buenos Aires... No Buenos to raczej nie jesteś, ale nad Airesem zastanawiałabym się A dziękuję, dziękuję :) Pozdrawia Wujaszek Ależ bardzo proszę [quote name='bianka0']Witam.Przykro mi .ze zakwalifikowałyście mnie do osób wątliwych co do adopcji.Starałam się wstępnie przedsawićwarunki jakie mają u mnie psy.Sądziłm że jeżeli będziecie miały pytania to one padną,a ja na nie odpowiem.Podałam kontakt do dogomaniaczki,która mobłaby wam potwierdzić warunki przebywania u mnie psów i wykonać wizytę przd..,po.. i w tracie adopcji.No cóż tak to bywa.Z drugiej stony rozumiem was ze Katowice są znacznie bliżej niż Lublin i nie będziecie miały tak dużego kłopotu z transportem.Cieszę się że Joker będzie miał dom,tylko szkoda że nie mój.Wczoraj bardzo cieszyłyśmy się z córką ,bo obie w nim zakochałyśmy się..Jeżeli będziecie miały kłopot z jakimś jamnikiem, a ja stanę się dla Was wiarygodna to nadal proponuję mój dom.Pozdrawiam Ps.Oczywiście że pieski(jamnik i kundelek jamnikowaty) mieszkają w domu.Na podwórku mieszka i ma swoją budę ten większy kundelek ,ale on tak mieszkał u ludzi od szczeniaczka i nawet nie chce wchodzic do domu. bianka0 wybacz jeżeli niewłaściwie zostałaś oceniona. Poniekąd Ciebie rozumiem, bo wiem ile pracowałam, pracuje na (oj nie lubię tego określenia ale nic innego mi nie przychodzi do głowy) na swoją markę. Nie zrażałam sie jednak niczym bo miałam cel. Poza tym weź proszę poprawkę na nadwrażliwość osób aktywnie działających. Wiem po sobie, dotknęłam tak zaskakujących przypadków, tak paskudnych, ze wole dmuchać na zimne. Tym bardziej ze kocham jamniki. Mam osoby które mają "namiary" do mnie i czekają na tego psiaka z moich ogłoszeń. Dzięki temu 4 jamniki mają domy i nawet chwili nie były na allegro. A z domkami mam dobry kontakt. :cool1: Quote
nika28 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 bianka0, szkoda że wcześniej nie chciałaś zaadoptować jamnika. U mine na osiedlu od dawna błąkał się jamnik, ale teraz zniknął i nigdzie go nie ma :-(. Jest śliczny jego zdjęcie jest tu http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110646 Ale teraz już go nie ma :-( Quote
NatusiaMK Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 Witajcie! Joker jest w moim domu od kilku godzin:) Wspaniały pies! Nauczony jeździć autem,wykąpałam go,w pełni łagodny. Zjadł troszkę,napisł się,a na spacerku jest bardzo grzeczny.Czasem szarpnie pod krzaczek albo drzewko:lol:. Widać,że był wychowywany w domu. Teraz leży pod drzwiami i piszczy,chyba tęskni za suczką,z którą mieszkał w boksie... Decyzja o adopcji apadła,Joker jedzie do Katowic już jutro wieczorem.Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc:multi:;) Bianco,na forum jest dużo jamników,może któregoś zaadoptujesz? Masz bardzo dobre warunki,może ta suczka bez łapki? Może Tuptuś? Ty masz warunki dla psa skrzywdzonego i zabiedzonego,wierze,że u Ciebie odżyje. Odezwij sie,może być w tym temacie;) Idę z Jokerem na spacer:) Quote
nika28 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 NatusiaMK napisał(a):Witajcie! Joker jest w moim domu od kilku godzin:) Wspaniały pies! Nauczony jeździć autem,wykąpałam go,w pełni łagodny. Zjadł troszkę,napisł się,a na spacerku jest bardzo grzeczny.Czasem szarpnie pod krzaczek albo drzewko:lol:. Widać,że był wychowywany w domu. Teraz leży pod drzwiami i piszczy,chyba tęskni za suczką,z którą mieszkał w boksie... Decyzja o adopcji apadła,Joker jedzie do Katowic już jutro wieczorem.Wszystkim bardzo dziękuję za pomoc:multi:;) Bianco,na forum jest dużo jamników,może któregoś zaadoptujesz? Masz bardzo dobre warunki,może ta suczka bez łapki? Może Tuptuś? Ty masz warunki dla psa skrzywdzonego i zabiedzonego,wierze,że u Ciebie odżyje. Odezwij sie,może być w tym temacie;) Idę z Jokerem na spacer:) Super wiadomość :multi: Quote
danka1234 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Joker ma juz domek,super kolejny bezdomny jamniś ma domek,niech mu się tam dobrze żyje do konca swoich dni. Quote
NatusiaMK Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/Joker-1.jpg http://i130.photobucket.com/albums/p269/nastka_bucket/joker2.jpg zdjęcie niewyraźne,ale zawsze cos tam...:) Joker Was pozdrawia:) i dziekuje za pomoc,jarównież:) P.S. Może założymy fundacje pomocy jamnikom? Coś jak rottka: www.rottka.pl Pozdrawiamy: ja i Joker:) Quote
zwierzus Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='Isadora7']Trzeba to brać pod uwagę, bo jak się okazuje psiak przed wyjazdem do UK musi mieć półroczną kwarantannę. Dobrze, ze masz kontakt w ciągu myślę dwóch dni będzie jasność sprawy. Transport - wrzuci się pytanie na transportowy. Znajdzie się coś.[/quote] Przed wyjazdem do UK pies musi mieć (w kolejności): chip + paszport szczepienie wścieklizna po 4 tyg pobiera się krew do badania pozionu przeciwciaŁ p/wściekliźnie wynik jest po ok 3 tyg po 6 m-cach od otrzymania wyniku może wyjechać Jest jeszcze opcja z półroczną kwarantanną w UK... Quote
NatusiaMK Posted June 21, 2008 Author Posted June 21, 2008 Czyli jednym słowem przeżucanie psa z miejsca namiejsce...a tak jamnis pojedzie już dziś do Katowic. Bardzo szybko się oswaja,noc była troszkę cięzka-piszczał i nie wiedział gdzie nos wsadzić...nie zmrużyłam oka.Ale teraz jest już spokojny.Zjadł sniadanko,byliśmy już na spacerku,a zaraz idziemyna kolejny:) O gólnie to jest baaaardzo przyjazny dla ludzi.Kotów raczej nie toleruje (na widok kota robi myśliwską stójkę i szczeka). Psy ignoruje,chyba że jakiś natarczywie szczeka.To Joker mu wtóruje:) Jest bardzo łagodny,można zrobić przy nim bezwzględnie wszystko. Będzie wspaniałym przyjacielem rodziny:) Quote
Isadora7 Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 [quote name='NatusiaMK']Czyli jednym słowem przeżucanie psa z miejsca namiejsce...a tak jamnis pojedzie już dziś do Katowic. Bardzo szybko się oswaja,noc była troszkę cięzka-piszczał i nie wiedział gdzie nos wsadzić...nie zmrużyłam oka.Ale teraz jest już spokojny.Zjadł sniadanko,byliśmy już na spacerku,a zaraz idziemyna kolejny:) O gólnie to jest baaaardzo przyjazny dla ludzi.Kotów raczej nie toleruje (na widok kota robi myśliwską stójkę i szczeka). Psy ignoruje,chyba że jakiś natarczywie szczeka.To Joker mu wtóruje:) Jest bardzo łagodny,można zrobić przy nim bezwzględnie wszystko. Będzie wspaniałym przyjacielem rodziny:) Koty goni - przecież jamol, wiadomo. Dobrze, że chłopak już poza schronem. Quote
NatusiaMK Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 Dziękuję wam wszystkim za pomoc! Pewnie jeszcze nie raz "spotkamy" się na forum przy okazji ratowania jakiegos psiaka:) Każde uratowane psie życie dodaje energii do ratowania kolejnych. I te świecące dziękujące oczka...:) aż żyć sie chce:):) Pozdrawiam serdecznie i Joker równiez znowego domu:):multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Isadora7 Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 [quote name='NatusiaMK']Dziękuję wam wszystkim za pomoc! Pewnie jeszcze nie raz "spotkamy" się na forum przy okazji ratowania jakiegos psiaka:) Każde uratowane psie życie dodaje energii do ratowania kolejnych. I te świecące dziękujące oczka...:) aż żyć sie chce:):) Pozdrawiam serdecznie i Joker równiez znowego domu:):multi::multi::multi::multi::multi:[/quote] Masz rację dokładnie tak jest, każde uratowane umacnia. Jeszcze raz brawa za Twoje zainteresowanie się Jokerem. Bo dzięki temu ma dom. Quote
bianka0 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Witam.Bardzo się cieszę że Joker ma dom.Czy wiesz coś o drugim starszym jamniku o którym mówił mi pracownik schronu? Jak mogę znależć namiar na suczkę bez łapki?Jamnik nie musi być młody i zdrowy,jestem lekarzem i mam przyjaciela weta więc z jakąkolwiek chorobą nie będę miała problemu.Poszukajcie mi jakiegoś jamniczka,w moim domu jest miejsce dla niego.Tylko musi tolerować inne psy.Pozdrawiam. Quote
danka1234 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 bianko tutaj jest link do jamników i jamnikowatych z całej polski,nie wszystko jest aktualne bo zalożycialka tego watku jest teraz nieobecna ale możesz przejrzec i jesli bedziesz potrzebowac dodatkowych innformacji to może my bedziemy mogly pomóc,od końca chyba najauktualniej obecnie. O suczce bez łapki wiecej informacji napewno ma Isadora poniewaz szuka dla niej domku i napewno napisze jak wejdzie tu na wątek.Cudownie że chcesz dać domek jakiemus jamnisiowi bo jest ich potrzebujacych strasznie duzo i napewno któremuś będziesz mogla pomóc. Quote
Isadora7 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 [quote name='bianka0']Witam.Bardzo się cieszę że Joker ma dom.Czy wiesz coś o drugim starszym jamniku o którym mówił mi pracownik schronu? Jak mogę znależć namiar na suczkę bez łapki?Jamnik nie musi być młody i zdrowy,jestem lekarzem i mam przyjaciela weta więc z jakąkolwiek chorobą nie będę miała problemu.Poszukajcie mi jakiegoś jamniczka,w moim domu jest miejsce dla niego.Tylko musi tolerować inne psy.Pozdrawiam. Pianka z Konina: http://www.tozkon.webd.pl/index.php?...d=42&Itemid=75 Tutaj masz kontakt do ślicznej jamnisi bez łapki. Od razu jeszcze jedno powiem i wybacz, ale mam takie doświadczenia (zboczenie pointerwencyjne) że nadmiernie ostrożna jestem. Rozmawiałam z mężem Murki. Wszystko potwierdził i... polecał Ciebie. Tutaj masz jeszcze wątek przepieknie utrzymanego jamnika Filipa. Ma 11 lat, jamniki nierzadko dożywają 17-18. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112777 I niestety póki co Tuptuś. Wyszła z nim niezręczna sytuacja . Niedomówienia. Jamniś ma padaczkę. Ale wszystko wskazuje że jest postresowa. W domu tymczasowym nie miał ani jednego ataku. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111787&page=4 Quote
NatusiaMK Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Tuptus jest śliczniutki:) Szkoda,że ja nie mogę zaadoptować pieska:( Bianco,moża zabierzesz tego starego jamniczka,albo tą trzyłapkę? U Ciebie ma szanse na dobry dom,a niewiadomo czy ktoś chciałby takiego psa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.