danka1234 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Dokładnie tak, każdy robi co innego i kazdy na miarę swoich możliwości i każda pomoc jest cenna ,chocby najmniejsza. Quote
NatusiaMK Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Możemacie rację,ale i tak jak czytam te wszystkie posty i tematy...czuję sie okropnie bezsilna.Chciałoby sie pomóc wszystkim naraz,wszystkie sąbiedne... Danko,zdjęcie z Twojego awataru tak bardzo przpomina mi moja Peti...:( W wolnej chwili zapraszam na www.peti.fotolog.pl A co do Jokera,to mam nadzieję że sie uda z tą panią z Anglii. Quote
danka1234 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Natusia czytałam o Pati juz wczesniej i strasznie Ci współczuje,wiem co przeszłaś ponieważ mój poprzedni jamnis Gucio w wieku 5 lat odszegł z tego samego powodu, z tą róznicą że pomoc lekarską otrzymał od razu,mimo to nie udało się... Co do Jokera to jak napisala Isadora pokazalas go swiatu i dzieki Tobie ma szanse na domek jak nie tam to gdzie indziej, Quote
nika28 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Tu możemy go dać :-( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112751 Quote
danka1234 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Ale tam chcą jamniczkę a to chłopczyk jest. Quote
NatusiaMK Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Czy ktos jest w stanie załatwić transport Jokerowi aż pod Lublin? Janiestety poruszam się autobusami,a tam jamniś ma szansę... Quote
NatusiaMK Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Pani dziś do mnie dzwoniła - Danuta G. gdzieś spod Lublina. Jest miejsce w domku dla jamnika,pani mówiła że może wziąć Jokera lub tą trzyłapkę. Ale też potrzebny dowóz...Mam numer telefonu jakby co. Pani ma z dogo już jamnisię. Quote
Isadora7 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 NatusiaMK napisał(a):Pani dziś do mnie dzwoniła - Danuta G. gdzieś spod Lublina. Jest miejsce w domku dla jamnika,pani mówiła że może wziąć Jokera lub tą trzyłapkę. Ale też potrzebny dowóz...Mam numer telefonu jakby co. Pani ma z dogo już jamnisię. Trzeba to brać pod uwagę, bo jak się okazuje psiak przed wyjazdem do UK musi mieć półroczną kwarantannę. Dobrze, ze masz kontakt w ciągu myślę dwóch dni będzie jasność sprawy. Transport - wrzuci się pytanie na transportowy. Znajdzie się coś. Quote
NatusiaMK Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Jalby był transport to piesio będzie miał domek:) Tylko nie wiem czy nie lepiej będzie tej pani dać tej jamnisi trzyłapki,bo Joker ma większe szanse... Pani mówi,że Murka zna ją dobrze,mam z nia stały kontakt w razie czego. Quote
danka1234 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Natusia pamietam ze pisałaś że nie umiesz poruszac się po dogo wiec podaje Ci link. napiszesz skad dokad potrzebny jest transport i zobaczymy czy coś się znajdzie. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24359&page=38 Quote
anka Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Hej NatusiaMK, a masz jakieś nowe zdjęcia Jokera, żeby go pokazać, może jeszcze ktoś się nim zainteresuje. Jak on w ogóle wytrzymuje w tym schronisku?? mogłabyś co więcej o nim napisać, jaki jest i jak się zachowuje?? Quote
NatusiaMK Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Joker jest bardzo łagodnym pieskiem,taki typowy jamnik.Nie wiadomo jak znalazł się na ulicy,błąkał się po osiedlu.Jest w miarę wesoły,ale z dnia na dzień gaśnie. Jest zaszczepiony i zaczipowany. Nie ma żadnych chorób sakórnych,kilka pcheł,troszkę chudy,ale nie przesadnie.W pierwszej chwili myślałam,że się zgubił.Ale nikt go nie szuka,nikt sie nie martwi,a to biedactwo wciąż czeka...Najdalej w sobotę go odwiedzę.Wtedy będę wiedzieć więcej. Prosiłam schronisko o przesłanie fotek,ale widocznie nie jest chętne do współpracy... Porobię kilka fotek i zdobede informacje o ni,ale tak jak mówię,najdalej w sobotę. Pozdrawiam. Quote
Isadora7 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 NatusiaMK jak porobisz zdjęcia to ja mu zrobię allegro. Bo obawiam się z tego co się dowiaduję ze Anglia nie wypali choćby ze względu na ta półroczną kwarantannę. Jeszcze kolega ma bardziej poszperać w przepisach, może znajdzie jakieś wyjście. Jak gaśnie to będzie trzeba pomyśleć o tymczasie zdecydowanie i domku szukać na spokojnie z tymczasu. Quote
bianka0 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Witam,to ja jestem zainterresowana jamnikami.Mam trzy pieski,jamnika szorstkowłosego,kundelka jamnikowatego i kundelka nśredniej wielkości.Nie są kastrowane,ale pomiędzy nimi nie dochodzi do scysji,jest wyrażnie ustalona hierarchia i panuje zgoda.Mam duży dom i niewielki ogródek,ale solidnie zabezpieczony.pieski mogą poruszać się po nim swobodnie,tylko kundelek średniej wielkości na noc jest zamykany w odrębnej części podwórka ze względu na notoryczne ucieczki przez płot i niszczenie ogrodu sąsiadom.Ten piesek jest na dworze,ma swoją budę,nie chce być w domu,jest mu za gorąco,ma wspaniałe futro które golimy na lato.Zawsze miałam jamniczki i zwielką chęcią znajdę miejsce dla jeszcze jednego.Myślałam o kalekim lub starym piesku,bo takie trudniej moga znależć dom.Ze żdziwieniem obserwuję że nikt nie chce Jokera,jest taki piękny.Nie mam małych dzieci i takie rzadko bywają w naszym domu.Córka ma 13 lat.Od Murki nie wżięłam jamniczki.W kwietniu znależliśmy w środku lasu wyrzuconą suczkę z małym pieskiem,zabraliśmy je do hoteliku u Murki,szczeniaczek ma już dom,Kaja czeka na adopcję,jest już wystrylizowana.Jest młoda wesoła,ma duże szanse na dom.Znając już jej temperament wprowadziłaby znacznu elament napięcia pomiędzy moich chłopaków,dlatego wolę być sponsorką Kaji i poczekać aż znajdzie odpowiedni dom.U Murki Kaja jest wesoła i szczęśliwa,więc mamy czas.Jeżeli uda się wam zorganizować transport dla Jokera,mogę za nigo zapłacić,jego życie nie ma ceny. Quote
NatusiaMK Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Bianko,to wspaniale że chcesz zaadoptowac Jokera. W sobotę pojadę do0 schroniska i powiem jaka jest sytuacja. Gdybys chciała wcześniej porozmawiać zkierownikiem podaje numer schroniska :77 483 85 28. Kierownikiem jest pan Andzrej Zębala. Postaram się załatwić jakis transport. Quote
bianka0 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Dzwoniłam przed chwilą do schroniska,ale niestety nie było kierownika,rozmawiałam z jakimś pracownikiem,który powiedział mi ze są DWA ! jamniki,jeden starszy,drugi młoszy,chudszy.Z tego co mi powiedział Joker to chyba ten chudszy.Bardzo go prosiłam,żeby nic mu się nie stało do momentu adopcji,obecał że się tym zajmie.Proszę jeżeli będziesz w sobotę a będzie trzeba jakoś wpłynąć na opiekę zajmij się tym.Pokryję wszystkie koszty,na razie cena wykupu ze schronu to 35 zł.Jeżeli będzie wiadomo jakie koszty transporu i inne to pisz lub dzwoń natychmiast robię przelew. Co z tym drugim jamnikiem?Może też go trzeba zabrać do domu tymczasowego?.Tracę teraz kontakt z dogomanią na kilka godzin. Quote
Isadora7 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 bianka0 a gdzie zamieszkałby Joker? Joker jeszcze nie był ogłaszany, jakby poszedł na allegro nie sadze aby nie znalazł domu - jamniki mi schodzą jak świeże bułeczki. Quote
NatusiaMK Posted June 20, 2008 Author Posted June 20, 2008 Dzwonili do mnie ludzie z Katowic,którzy bardzo pragna zaadoptować Jokera...zginął im taki sam piesek i chcą po niego przyjechać w sobotę...O drugim jamniku nie miałam pojęcia,dziś tam pojadę i wszystkiego się dowiem.Ale nie wiem co mam zrobić z tymi ludźmi z Katowic,bardzo prosili o pomoc w adopcji Jokera,bardzo go chcą... Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 NatusiaMK przede wszystkim to warto by rozmowę. To nie powinno być tak że wpada ktoś mówi że bardzo chce i już. Jakoś trzeba sprawdzić w miarę możliwości każda osobę. (Nawiasem mówiąc miałam możliwość sprawdzenia pani z Wlk Brytanii, aczkolwiek ze względu na kwarantannę nie ma co liczyć na tą adopcję raczej). W można poprosić o wizytę przedadopcyjną. Śmiało tez zapytaj wstępnie jakie warunki każdy z chętnych oferuje i czy zgadza się na wizytę przedadopcyjną. Dla mnie jak sie nie zgadza to sprawa jasna. Będę starała się ci pomóc, chociażby w wyszukiwaniu dogomaniaków z danego terenu. Jak możesz odezwij się do mnie na GG. Quote
DG32 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Gdyby trzeba było sprawdzić ludzi z Katowic, to dajcie znać. Trzeba ludziom powiedzieć, że warunkiem adopcji jest przede wszystkim zgoda na wizytę przed i po adopcyjną i kastracja pieska, a z doświadczenia wiem, że to ludzi zniechęca. Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='DG32']Gdyby trzeba było sprawdzić ludzi z Katowic, to dajcie znać. Trzeba ludziom powiedzieć, że warunkiem adopcji jest przede wszystkim zgoda na wizytę przed i po adopcyjną i kastracja pieska. Było mówione już na wstępie o wizycie przedadopcyjnej. Tuptuś jest kastrowany i było to w aukcji zaznaczone Wskoczyło mi to okienko niechcący. Quote
DG32 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Dobra już się trochę pogubiłam, Tuptuś, czy Joker? Bo z tego co czytam to Joker nie jest kastrowany. Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 [quote name='DG32']Dobra już się trochę pogubiłam, Tuptuś, czy Joker? Bo z tego co czytam to Joker nie jest kastrowany. To ja się zakreciłam trochę, równolegle pisze na Tuptusiu i Jokerze. I w obu przypadkach są wątpliwości co do chętnych mających adoptować. Joker nie jest kastrowany. Wiesz nieraz rozmawiasz z ludźmi długo i niby ślicznie, a potem BUM. A nieraz ktoś z pierwszej rozmowy pasuje. Tak ostatnio miałam z Toską. Gromada chętnych, każdy piał o miłości do zwierząt itd i zadzwonił człowiek który z samego wejścia już mnie "kupił". Osobiście wiozłam Toskę traktując to tez jako wizytę przedadopcyjną. Tosca ma super domek, jesteśmy w kontakcie i chętnie bym tych ludzi sklonowała. A mam tez historie gdzie były gigantyczne rozmowy i... psiak się okazał 3 cm za duży. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.