Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Mam problem jest tu trochę podobnych tematów ale nie są takie same żeby mogły mi pomóc.
Mianowicie jak widać w podpisie mam yorka ma 8msc, a moja koleżanka ma 5msc dobermana...
Zawsze chciałam żeby Viki miała takiego kumpla żeby mogła z nim poszaleć.
No i tak myślałam że mogłybyśmy się z koleżanką czasami umówić na spacer do lasu z psami.. No ale się przeliczyłam.. Viki boi się dobka mimo że spotykają się dość często.. Hera (dobek) chce się bawić z Viki ale ona ucieka i się boi bo czasami Hera za bardzo szaleje i rusza do Viki z radością i przypadkowo ją nadepnie.. :shake:
I czy jest taka możliwość że będą mogły się razem bawić, jak Hera dorośnie i będzie bardziej uważać na Viki? Bo teraz to ona rusza i nie patrzy czy wpadnie na Viki czy też nie..
Czy może idzie je jakoś nauczyć tego żeby się jakoś bardziej polubiły i uważały na siebie..
Zauważyłam że Viki próbuje naśladować Herę bo jak ona nie podejdzie do jakiegoś psa to moja też idzie daleko, wogóle próbuje ją we wszystkim naśladować..
No ale najgorsze jest to że nie można ich obu puścić bo Viki ucieknie ze strachu.. Czy mogę coś z tym zrobić nie rezygnując ze wspólnych spacerów? :???::???:

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi i porady...;)

Posted

a psów w swoim formacie też się boi? Może dobek jest za wielki i za mało delikatny? A Twoja suczka delikatna i po prostu nie jest to dla niej miłe?
Spróbuj popracować nad przywołaniem i 'alarmowym przywołaniem' tak żebyś zawsze mogła zawołać Viki:) w książeczce 'Aria, do mnie!' jest świetny opis jak to zrobić.
Wspólne spacery ok, ale pod czujnym okiem przewodników gdzie obydwa zwierzątka uczą się być obok siebie bez deptania/uciekania.

Posted

Nie dziwię się jej, że się boi , w końcu jest dużo mniejsza a jeszcze jak ją ta dobka przydeptuje - yoreczka będzie się jej bać i nie ma w tym nic dziwnego... Może jak dobka trochę dorośnie i zrobi się mniej zakręcona to zacznie uważać po czym biega? Mój pies kiedyś bawił się ze szczeniakiem doga niemieckiego, szczeniak plasnął go łapą (wielkości połowy mojego psa:lol:) i od tamtej pory jak to Bzik widzi tamtego to dostaje furii, szczeka, miota się itd i żadne moje odwracanie uwagi nie przynosi dużych rezultatów. Po prostu nie każdy pies może się bawić z każdym.

Jeśli Twoja sunia nie boi się innych psów, jej gabarytów, to ja nie widzę powodów do obaw...

Posted

[quote name='Skibka']
Mianowicie jak widać w podpisie mam yorka ma 8msc, a moja koleżanka ma 5msc dobermana...
Zawsze chciałam żeby Viki miała takiego kumpla żeby mogła z nim poszaleć.
No i tak myślałam że mogłybyśmy się z koleżanką czasami umówić na spacer do lasu z psami.. No ale się przeliczyłam.. Viki boi się dobka mimo że spotykają się dość często.. Hera (dobek) chce się bawić z Viki ale ona ucieka i się boi bo czasami Hera za bardzo szaleje i rusza do Viki z radością i przypadkowo ją nadepnie.. :shake:
Viki ma po prostu instynkt samozachowawczy i chyba wiecej wyobraxni od swojej pani.
Czy Ty sie nie boisz o swojego psa?? :crazyeye:
Przeciez takie wspólne "zabawy" to dla yorka igraszki ze smiercią!
Wystarczy jedno potracenie łapa żeby takiemu maleństwu przetrącić kręgosłup

I czy jest taka możliwość że będą mogły się razem bawić, jak Hera dorośnie i będzie bardziej uważać na Viki? Bo teraz to ona rusza i nie patrzy czy wpadnie na Viki czy też nie..
Jak Hera dorosnie to bedzie miała podobnie jak teraz inne potrzeby i mozliwości niz york. Nie liczyłabym na to że dorosłe suki tak róznych ras beda sie razem bawić. Bo i jak? W berka? We wspólne aportowanie? Robienie sztuczek?


No ale najgorsze jest to że nie można ich obu puścić bo Viki ucieknie ze strachu.. Czy mogę coś z tym zrobić nie rezygnując ze wspólnych spacerów? :???::???:
Ja bym sie zastanowiła co jest wazniejsze: wspólne spacerki czy życie/zdrowie/komfort Twojego psa
Ja podchodze do tego w ten sposób: jezeli ide na spacer z psem to ten czas przeznaczam dla psa a nie na moje zycie towarzyskie. Spacer ma słuzyc psiemu rozwojowi, wychowaniu, szkoleniu, nauce koncentracji na człowieku, nauce innych róznych mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy a przede wszystkim na tworzeniu/pogłębianiu więzi z właścicielem.
"Spacer" na którym psy sie uganiaja a własciciele rozmawiaja uczy szczeniaka jedynie że inne psy sa bardziej interesujące niż człowiek. Taki spacer jest po prostu bez sensu. :shake::shake:
Gdy umawiam sie ze znajomymi na pogaduszki to co innego - nawet jezeli zabieram psy to nie poświecam im wtedy czasu i nie zaliczam tego jako spaceru.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...