małaczarnawredna Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 Panda najchętniej wychodziłaby na spacerki ze swoim człowiekiem:-( Quote
małaczarnawredna Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 Wszelkie pytania dotyczące Pandy zgłaszajcie proszę do Mateusza (mathiasmezler), gdyż to on jest mózgiem przedsięwzięcia. Quote
Guest martulcia Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 mam nadzieje, ze bede miala to szczescie i bede mogla zaopiekowac sie Pandzia, aktualnie jestem rozpatrywana jako przyszly DT/DS :) Quote
andzia69 Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 martulcia napisał(a):mam nadzieje, ze bede miala to szczescie i bede mogla zaopiekowac sie Pandzia, aktualnie jestem rozpatrywana jako przyszly DT/DS :) nio to trzymamy kciuki;) Quote
GoniaP Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 No to czekamy na decyzję mózgów z niecierpliwością ;) Quote
mathiasmezler Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 No to Pandzia jedzie do DT (potencjalnego DS), ale jeszcze pare dni musi uzbroic sie w cierpliwosc:) Quote
andzia69 Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 suuuuuuper :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Marlenuś91 Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 To elegancko Cieszę się bardzo :multi::multi: Quote
mathiasmezler Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Bylem dzisiaj z wizyta u Pandy:) Stratowala mnie w kojcu ze szczescia - caly jestem podrapany:) Wydaje mi sie, ze czuje swoja wielka szanse, ktora nastapi w przyszlym tygodniu, bo cos w dziwny sposob byla zadowolona - dala mi calusa:) Quote
Guest martulcia Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 we wtorek jade do Poznania po sunke :) mnostwo radosci i troche obaw, ale wierze, ze bedzie dobrze jestem wsciekla bo nie przyszlo poslanie, ktore zamowilam, ale mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie doczekam Quote
GoniaP Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 martulcia napisał(a):we wtorek jade do Poznania po sunke :) mnostwo radosci i troche obaw, ale wierze, ze bedzie dobrze jestem wsciekla bo nie przyszlo poslanie, ktore zamowilam, ale mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie doczekam Ale fajnie :loveu::loveu::loveu: Quote
Guest martulcia Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Mam oczywiscie mnostwo obaw, doskonale zdaje sobie sprawe, ze pies potrafi zmienic sie o 180 stopni po wyjsciu ze schroniska i troche sie tego boje. Chociaz z drugiej strony licze na to, ze bedzie dobrze. Wkurza mnie, ze wszyscy na okolo tlumacza mi, ze biore do domu morderce :/, ale jezeli przekonalam moja mame do tego pomyslu to nic juz nie jest mi straszne :D Jak zwykle nic nie moze byc normalnie, Prezesa bralam miesiac przed matura, a krolewna przychodzi do mnie doslownie w dniu miedzy jedna, a druga poprawka (notabene, co to za pomysl zeby poprawki robic w lipcu???) Quote
GoniaP Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 martulcia napisał(a): Jak zwykle nic nie moze byc normalnie, Prezesa bralam miesiac przed matura, a krolewna przychodzi do mnie doslownie w dniu miedzy jedna, a druga poprawka (notabene, co to za pomysl zeby poprawki robic w lipcu???) Czyżby przez Królewnę zawaliła??? :evil_lol: Quote
Guest martulcia Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Nie przez krolewne tylko przez swoja metode "noc przed egzaminem to najlepszy czas na nauke". Chociaz nie zapomne jak cala noc przed egzaminem z Neuronauki spedzilam na czytaniu o bullowatych :) jutro poprawka z neuro, a ja jak widac nie za bardzo sie poswiecam edukacyjnie, ehhh..... Quote
rufusowa Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 początki mogą nie być takie jak byśmy sobie wymarzyli ale kilka dni powinno załatwić sprawę :cool3: martulcia czy masz klateczke? u mnie sie przydaje np jak psy zostają same a jeszcze sie nie dotarły :) lepiej je zostawic w jednym pomieszczeniu zeby sie ze sobą oswajały niż izolować, wiec klatka jest super rozwiązaniem :cool3: Quote
andzia69 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 GoniaP napisał(a):No i jak tam początki??? no właśnie???? czy sunia już w domku???? Quote
joanna108 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Sunia już w domu i ma się doskonale. Marta bardzo zajeta i nie ma czasu opisać co się dzieje, ale dzis miała ostatni egzamin i pobiegła do pracy. Pewnie w nocy coś napisze. Panda jest pod opieką drugiej opiekunki. Dzis próba ognia i wody - Panda na 4 godziny sama w domu. Ciekawe co dziewczyny zastaną po powrocie, jak Panda umila sobie czas? Aha, jestem mamą Marty i kibicuje dziewczynom, by dały sobie radę z nowym psiakiem. Quote
Guest martulcia Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Pandzia jest cudna, idealna. Widac, ze byla chowana w domu, nic nie niszczy. Podczas samotnych 4 godzin jedynym przewinieniem bylo spanie na lozkach :) Jest bardzo grzeczna i karna, zna komendy i ma mnooooostwo energii. Potrzebuje bardzo uwagi i uwielbia sie bawic. Wczoraj byla u weta, ma powiekszone wezly chlonne i za wysoka temperature. W sobote idziemy znowu, gdyby sie nic nie zmienilo dostanie antybiotyk. Jak ja podleczymy to umowimy sie na sterylke. Quote
GoniaP Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 To super wieści! A ja jutro cały dzień trzymam kciuki za spotkanie P i P :lol: Oby stworzyły zgodne stado! Quote
rufusowa Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 grzeczna dziewczynka :) wie, ze nie może zmarnować takiej szansy :loveu: Quote
mathiasmezler Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Wreszcie i ja muszę coś napisać:) Pandę odebraliśmy wraz z moją Kasią we wtorek rano z Przyborówka, założyliśmy pasy bezpieczeństwa i usadowiliśmy na tylnym siedzeniu auta. Panda siedziała grzecznie całą drogę do Poznania - widać, że obcowała wcześniej z samochodami. W Poznaniu odebraliśmy z dworca Martę, żeby mogły już w czasie podróży integrować się ze sobą:) Od razu przypadły sobie do gustu:) Marta pomimo legend krążących o amstaffach nie bała się droczyć z Pandą - bardzo mile nas to zaskoczyło:) Wydaje mi się, że pod koniec podróży do Warszawy były przyjaciółkami:) Część drogi Panda przespała na kolanach Marty. Wcześniej w Przyborówku dostała małą dawkę uspakajającą, ponieważ nie wiedzieliśmy do końca, jak może zareagować na tak długą podróż. Chwilami dało się słychać jej słodkie pochrapywanie:) Późnym popołudniem finalnie dojechaliśmy do stolicy po wcześniejszym zaliczeniu mandatu od drogówki ( moja wina;) ). Pandzia obudziła się i lekko otumaniona zapoznała się z domem - chyba szybko wkradła się w serca reszty rodziny i domowników:) Mojej Kasi i mi samemu ścisneło trochę gardło, że sami nie mieliśmy warunków, żeby mieć jeszcze jednego psa. Panda to ideał wychowanego psiaka - reaguje na wszystkie komendy, jest urodzonym kanapowcem i towarzyszem zabaw:) Gdy mieliśmy już zostawić Pandę w nowym domku nie spuszczała nas z oka - przytulała się i merdała ogonem. Dla tej chwili warto było ją odratować z tamtej spalonej Słońcem polnej drogi. Obiecaliśmy, że następnego dnia przed powrotem do Poznania odwiedzimy jeszcze Pandzie, żeby zobaczyć, jak się czuje. Sunia przywitała nas w progu... Nic dodać, nic ująć:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.