Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest martulcia
Posted

mam nadzieje, ze bede miala to szczescie i bede mogla zaopiekowac sie Pandzia, aktualnie jestem rozpatrywana jako przyszly DT/DS :)

Posted

martulcia napisał(a):
mam nadzieje, ze bede miala to szczescie i bede mogla zaopiekowac sie Pandzia, aktualnie jestem rozpatrywana jako przyszly DT/DS :)


nio to trzymamy kciuki;)

Posted

Bylem dzisiaj z wizyta u Pandy:) Stratowala mnie w kojcu ze szczescia - caly jestem podrapany:) Wydaje mi sie, ze czuje swoja wielka szanse, ktora nastapi w przyszlym tygodniu, bo cos w dziwny sposob byla zadowolona - dala mi calusa:)

Guest martulcia
Posted

we wtorek jade do Poznania po sunke :)
mnostwo radosci i troche obaw, ale wierze, ze bedzie dobrze
jestem wsciekla bo nie przyszlo poslanie, ktore zamowilam, ale mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie doczekam

Posted

martulcia napisał(a):
we wtorek jade do Poznania po sunke :)
mnostwo radosci i troche obaw, ale wierze, ze bedzie dobrze
jestem wsciekla bo nie przyszlo poslanie, ktore zamowilam, ale mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie doczekam
Ale fajnie :loveu::loveu::loveu:

Guest martulcia
Posted

Mam oczywiscie mnostwo obaw, doskonale zdaje sobie sprawe, ze pies potrafi zmienic sie o 180 stopni po wyjsciu ze schroniska i troche sie tego boje. Chociaz z drugiej strony licze na to, ze bedzie dobrze. Wkurza mnie, ze wszyscy na okolo tlumacza mi, ze biore do domu morderce :/, ale jezeli przekonalam moja mame do tego pomyslu to nic juz nie jest mi straszne :D
Jak zwykle nic nie moze byc normalnie, Prezesa bralam miesiac przed matura, a krolewna przychodzi do mnie doslownie w dniu miedzy jedna, a druga poprawka (notabene, co to za pomysl zeby poprawki robic w lipcu???)

Posted

martulcia napisał(a):

Jak zwykle nic nie moze byc normalnie, Prezesa bralam miesiac przed matura, a krolewna przychodzi do mnie doslownie w dniu miedzy jedna, a druga poprawka (notabene, co to za pomysl zeby poprawki robic w lipcu???)
Czyżby przez Królewnę zawaliła??? :evil_lol:

Guest martulcia
Posted

Nie przez krolewne tylko przez swoja metode "noc przed egzaminem to najlepszy czas na nauke". Chociaz nie zapomne jak cala noc przed egzaminem z Neuronauki spedzilam na czytaniu o bullowatych :) jutro poprawka z neuro, a ja jak widac nie za bardzo sie poswiecam edukacyjnie, ehhh.....

Posted

początki mogą nie być takie jak byśmy sobie wymarzyli ale kilka dni powinno załatwić sprawę :cool3:

martulcia czy masz klateczke? u mnie sie przydaje np jak psy zostają same a jeszcze sie nie dotarły :) lepiej je zostawic w jednym pomieszczeniu zeby sie ze sobą oswajały niż izolować, wiec klatka jest super rozwiązaniem :cool3:

Posted

Sunia już w domu i ma się doskonale. Marta bardzo zajeta i nie ma czasu opisać co się dzieje, ale dzis miała ostatni egzamin i pobiegła do pracy. Pewnie w nocy coś napisze. Panda jest pod opieką drugiej opiekunki.
Dzis próba ognia i wody - Panda na 4 godziny sama w domu. Ciekawe co dziewczyny zastaną po powrocie, jak Panda umila sobie czas?
Aha, jestem mamą Marty i kibicuje dziewczynom, by dały sobie radę z nowym psiakiem.

Guest martulcia
Posted

Pandzia jest cudna, idealna. Widac, ze byla chowana w domu, nic nie niszczy. Podczas samotnych 4 godzin jedynym przewinieniem bylo spanie na lozkach :)
Jest bardzo grzeczna i karna, zna komendy i ma mnooooostwo energii. Potrzebuje bardzo uwagi i uwielbia sie bawic.
Wczoraj byla u weta, ma powiekszone wezly chlonne i za wysoka temperature. W sobote idziemy znowu, gdyby sie nic nie zmienilo dostanie antybiotyk. Jak ja podleczymy to umowimy sie na sterylke.

Posted

Wreszcie i ja muszę coś napisać:)

Pandę odebraliśmy wraz z moją Kasią we wtorek rano z Przyborówka, założyliśmy pasy bezpieczeństwa i usadowiliśmy na tylnym siedzeniu auta. Panda siedziała grzecznie całą drogę do Poznania - widać, że obcowała wcześniej z samochodami. W Poznaniu odebraliśmy z dworca Martę, żeby mogły już w czasie podróży integrować się ze sobą:) Od razu przypadły sobie do gustu:) Marta pomimo legend krążących o amstaffach nie bała się droczyć z Pandą - bardzo mile nas to zaskoczyło:) Wydaje mi się, że pod koniec podróży do Warszawy były przyjaciółkami:) Część drogi Panda przespała na kolanach Marty. Wcześniej w Przyborówku dostała małą dawkę uspakajającą, ponieważ nie wiedzieliśmy do końca, jak może zareagować na tak długą podróż. Chwilami dało się słychać jej słodkie pochrapywanie:) Późnym popołudniem finalnie dojechaliśmy do stolicy po wcześniejszym zaliczeniu mandatu od drogówki ( moja wina;) ). Pandzia obudziła się i lekko otumaniona zapoznała się z domem - chyba szybko wkradła się w serca reszty rodziny i domowników:) Mojej Kasi i mi samemu ścisneło trochę gardło, że sami nie mieliśmy warunków, żeby mieć jeszcze jednego psa. Panda to ideał wychowanego psiaka - reaguje na wszystkie komendy, jest urodzonym kanapowcem i towarzyszem zabaw:) Gdy mieliśmy już zostawić Pandę w nowym domku nie spuszczała nas z oka - przytulała się i merdała ogonem. Dla tej chwili warto było ją odratować z tamtej spalonej Słońcem polnej drogi. Obiecaliśmy, że następnego dnia przed powrotem do Poznania odwiedzimy jeszcze Pandzie, żeby zobaczyć, jak się czuje. Sunia przywitała nas w progu... Nic dodać, nic ująć:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...