Lilu Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 No to chyba sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie. A weta - zmienić. Jeśli cokolwiek wzbudza Twoje wątpliwości powinnaś poszukać kogoś innego. Ja mam w Ząbkach dwie lecznice ale z Lutką jeżdżę do Warszawy. Quote
Guest Agata_B Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Wracając do Białogóry - również polecam! :) Jeździmy tam z rodzicami co rok, na prawde świetne miejsce na wakacje z psem. W tym roku jedziemy w sierpniu. Ośrodek Solaris - www.bialogora-solaris.pl z chęcią przyjmuje ludzi na wczasy z psami. Ceny też przystępne :eviltong: Quote
Skibka Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Lilu napisał(a):No to chyba sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie. A weta - zmienić. Jeśli cokolwiek wzbudza Twoje wątpliwości powinnaś poszukać kogoś innego. Ja mam w Ząbkach dwie lecznice ale z Lutką jeżdżę do Warszawy. To nie jest nasz wet do którego chodzimy z jakimiś problemami zdrowotnymi, do tego mamy innego.. Tylko rodzice twierdzą że ze sprawą o podróży możemy się zwrócic do niego.. Jak powiedziałam temu wetowi że na forum którym jest polecali mi Streslin, to stwierdził że to słabo działa i na necie piszą głupoty..:angryy: A rodzice są zadowoleni że pies tyle drogi prześpi i nie narzekają na poradę weta tylko mnie to jakoś niepokoi czy to napewno jest dobre dla 10msc psa..:niewiem: Quote
g@l@xy Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 to już dla mnie głupota totalna usypianie psa na czas podrózy, te leki nie są obojętne i jeśli Twój pies nie reaguje histerycznie na jazdę to daj sobie spokój z takimi ekspertymentami. Jeśli nie chcesz zajmować sobie rąk w czasie podróży to lepszy transporter z kocykiem niż faszerowanie psa nieobojętnymi lekami. Quote
Pestka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 A jaka sytuacja z wprowadzaniem psów jest w Ustce? :D Quote
Skibka Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Witamy ponownie. Jak wcześniej wspominałam mamy problemy z chorobą lokomocyjną a już w piątek jedziemy nad morze. Byliśmy u weta ale już lepszego niż ten miejscowy u nas i tam dostaliśmy: -płyn D.A.P. żebyśmy spryskali samochód 15 minut przed wyjazdem -tabletki Cerenia podobno nowość na tą chorobę I tu moje pytanie czy ktoś z Was używał tych środków i czy u Was się sprawdziły? I dostaliśmy środek przeciw kleszczą Advantix zawsze mieliśmy inny a teraz dotaliśmy taki czy ktoś go używa? Czy jest dość skuteczny? Chciałam założyć nowy temat ale nie wiedziałam gdzie to postanowiłam to napisać tu i mam nadzieję że ktoś nam odpowie. Pozdrawiamy i prosimy o jakiekolwiek rady jak jeszcze możemy pomóc psu dobrze znieść podróż. ;) Quote
alex1 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 piasek w nosku, oczach,ale co tam :diabloti: Quote
Zuza i Noddy Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 My byliśmy w Łebie, zapraszam do naszej galerii są tam fotki z nad morza. Quote
margherita87 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 My byłyśmy nad morzem w zeszłym roku :p Co tam się działo!! Podróż była względnie najlepszą częścią wyjazdu :mad: Później to już był po prostu szał!! Za pierwszym razem jak wróciłyśmy z plaży to z Suzki się po prostu sypało- nie było skrawka plaży którego by nie przekopała :p Do tej pory wpada w zachwyt na widok każdej piaskownicy :megagrin: Ogólnie było super, i fajnie się bawiłyśmy :D Ale na chorobe lokomocyjną nie wiem co poradzić :shake: Quote
Skibka Posted November 17, 2008 Author Posted November 17, 2008 Trochę temat nie na tą porę roku ale się wypowiem. My też mamy/mieliśmy kłopoty z podróżą wymiotywała nawet po 15 minutach jazdy..Przed wczasami pojechaliśmy do weta po jakieś 'super' tabletki i kazał podać godzinę przed no to podaliśmy.. Viki jak to zjadła to cały czas kiwała głową to tata zadzwonił do weta co się z psem dzieje i w trakcie rozmowy zaczęła wymiotować.. I zwróciła całą tabletkę i wtedy wet kazał podać Aviomarin i jak to dostała to całe 10 godzin spała tylko co jakieś 2-3 godzinki stawaliśmy na siku. ;) Quote
LILI08 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Nie długo wakacje czas urlopu i wyjazdów :cool3: chciał bym się dowiedzieć czy któraś z forumowiczek była nad morzem z yorkiem :lol: ??/ Konkretnie interesują mnie wiadomości porady i sposób odbierania ludzi z psami w Międzyzdrojach ;) w tym roku jedziemy z Lijcią :multi:, po wielu telefonach znalazłam miejsce gdzie można spędzić czas z pieskiem :cool3: ale rachunek przyjdzie ogromny :mad: w większość miejsc, kwater, hoteli itp. nie chcą przyjmować gości z psem :mad: nawet małym jeszcze ten triumf w głosie "z psami nie przyjmujemy" :angryy: aż mi się odechciewało dalej szukać....:placz: ale mam już to za sobą na szczęście :multi: miejsce już zaklepane zapłacone tylko czekać na wyjazd...:lol: Chciałabym się dowiedzieć szczególnie jak to z tą plażą czy rzeczywiście można chodzić na plaże nie strzeżoną ?? :cool3: czy można wejść do Wolińskiego parku narodowego z yorkiem jak będzie w torbie, ;) albo czy może być na smyczy i iść koło mnie ;) czy może można ale nie wolno chodzić z psem do zwierząt tam będących ;) . aaaa i czy jeszcze są jakieś lokale gdzie można z yorkiem zjeść hehehe :P :loveu: Wydaje mi się że z yorkiem to nie będzie tak źle spędzić wakacje.:cool3: Chociaż perspektywa że niektórzy ludzie :angryy: cumkajacy, stękający :shake:, radujący się całym sercem :mad: jak widzą LILI i ich ręce :angryy: przerażają mnie.:roll: pozdrawiamy Quote
Zuza i Noddy Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 W Międzyzdrojach niestety nie była, ale byliśmy już w Łebie i Sarbinowie(gorszej dziury nie widziałam), a teraz wybieram się do Krynicy morskiej, może ktoś już był? Quote
LILI08 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 a jak było w Łebie...? jak z plażą ?? i jak Noddy reagował na wakacje (zmiana otoczenia, nowe zapachy itd. ) Quote
Zuza i Noddy Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 W Łebie no jak w Łebie dosyć dużo ludzi, byłam tam już 3 raz , a 1 z psem i było ok. Myślałam, ze będą bardziej zaostrzone zakazy. My chodziliśmy na plażę zachodnią i tam był dużo psiaków, ludzie byli do nich raczej przyjaźnie nastawieni. Nodziak to ogólnie bezstresowy psiak, jedyna jego wadą, która staram się naprawić to to, że niebardzo przepada za dziećmi, które biegają i krzycza, a to czasem bywa na plaży uciążliwe. Tak ogólnie to on juz pierwszy raz był nad morze jak miał niecałe 5 miesiecy i nigdy nie ma z nim problemu w ośrodku, moze nawet zostac na pół dnia w pokoju i będzie smacznie spał. Ale myśle, że takie rzeczy to już indywidualnie od psa zalezą. Jedyne co moge pradzić, żeby przed wyjazdem podac tabletki na odrobaczenie, bo psiak jak wiadomo zawsze coś znajdzie na ulicy, a nie zawsze zdażymy to zauwazyć za nim coś pochłonie i może załapać jakies robaczki. My tak mieliśmy przy pierwszym wyjeździe. Quote
LILI08 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Lilcia jest odrobaczana systematycznie ale dziękuję za cenną radę :P napewno ją odrobacze przed wyjadem jakoś tak utrafie :P Lili też nie lubi dzieci ale spora część yoreczków tak ma (jak wyczytałam na forum), lili zle reaguje nie tylko na krzyczące ale ogólnie nawet na takie co zblizają sie do niej. Quote
Zuza i Noddy Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 LILI08 napisał(a):Lilcia jest odrobaczana systematycznie ale dziękuję za cenną radę :P napewno ją odrobacze przed wyjadem jakoś tak utrafie :P Lili też nie lubi dzieci ale spora część yoreczków tak ma (jak wyczytałam na forum), lili zle reaguje nie tylko na krzyczące ale ogólnie nawet na takie co zblizają sie do niej. No tak niektóre tak mają ;) Quote
g@l@xy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 he he a moja czorcica uwielbia dzieciaki byle by jej nie targały za włosy ( wtedy ucieka) a normalnie bawi się z nimi, szczególnie uwielbia wózeczki i muszę uważać bo lubi wskakiwać żeby przywitać się z dzieckiem. Dodam że wychowywuje się z dziećmi :) Quote
Zuza i Noddy Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 U nas nie jest najgorzej, bo chodzi tylko o szczekanie, jak dzieci piszczą i biegają, to wtedy Nodziak zaczyna gonić i szczekać, co prawda nic nie zrobi, bo nawet nie podbiega do nich blisko, ale większość dzieci boi się go jak tak robi. Jeśli dzieci normalnie się z nim bawią to jest spoko, np świetnie się bawi z moim prawie rocznym siostrzeńcem :loveu: Quote
LILI08 Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 o raju... tak źle... :crazyeye: Mamy wynajętą kwaterę blisko lasu, morza, centrum i parku wolińskiego zadbałam o to żebym mogła z Lili mieć jakiś wybór :eviltong:, co robić w danym dniu. Smażyć się na słońcu za bardzo nie lubię bo nudzi mnie to ale trzeba plaże odwiedzić i nogi, łapki umoczyć. :lol: w takim razie jak przyjedziemy to na drugi dzień o 5 rano zrobię zwiad w poszukiwaniu nie strzeżonej plaży :eviltong: . Wiec jakoś sobie poradzimy. :lol: Ma transporterek taki ala'kobieca torebka z słomkowa więc nie będzie jej za gorąco :lol: i jak ją łapki bolą to nawet w moją torebkę się pakuje wiec nie będzie źle jeśli o to chodzi ale :eviltong: "gwiazdami plaży" (świetne określenie) :eviltong: hehe raczej nie zostaniemy bo Lili nie lubi dzieci za bardzo :lol:. Wiem już jak ludzie reagują na psy nie wszyscy lubią...:roll: tylko często jest tak że pies jest grzeczniejszy niż jakieś dziecko... ale ma zakaz wstępu na plaże bo komuś innemu to przeszkadza ale już trudno... nie zmienimy Polski za granicą są specjalne plaże dla psiaków i ich właścicieli... :multi: Takie słodziki jak yorki i tak nie mają źle jak są traktowane inne psy. Dziękuje bardzo za odpowiedz. Pozdrawiam Quote
LILI08 Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 nadmorsko :loveu: zazdrościmy z Lili my wielkopolsko :eviltong: czyli ani morza ani gór :roll: Quote
darunia96 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Jadę nad morzę na wakacje ...i chiclabym wziąść Zuzie <---mój york :razz: Tylko boje się ,że to dla niej bedzie męczarnia ...piasek,słońce itd. Co na to powiecie ... ? Mam ją wziąśc ? Co byście zrobili :) ?? _______________________________________________ Quote
LILI08 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Wydaje mi się ze większą męczarnią dla twojej suczki będzie zostawienie jej u kogoś... niż wzięcie jej na wakacje... jeśli zapewnisz jej aktywne spędzanie czasu a nie nudzenie się to będzie bardzo zadowolona. :) Quote
Skibka Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 darunia96 napisał(a):Jadę nad morzę na wakacje ...i chiclabym wziąść Zuzie <---mój york :razz: Tylko boje się ,że to dla niej bedzie męczarnia ...piasek,słońce itd. Co na to powiecie ... ? Mam ją wziąśc ? Co byście zrobili :) ?? Powiem Ci że w zeszłym roku też nad tym myślałam, ale nie zostawiła bym ją u kogoś innego. Mimo, że moja Viki ma straszną chorobę lokomocyjną a jesteśmy ze Śląska czyli jakieś 11 godzin jazdy zdecydowaliśmy jednak że ją zabierzemy ze sobą.. Na drogę dostała leki i przeżyła. Jak poszliśmy na plaże nigdy wcześniej nie widziałam jej takiej szczęśliwej- kopała w piasku, biegała, tarzała się. Wodę polubiła średnio ale jak było jej ciepło to też chodziła przynajmniej łapki pomoczyć, słońce jej nie przeszkadzało wygrzewała się (oczywiście miska z wodą obowiązkowa!) a jak jej było gorąco to kupiliśmy taki pół-namiot to czasami chowała się tam.:lol: Więc w 100% jestem za zabraniem pieska ze sobą! Jeżeli pies nie będzie zostawiany sam w domu na parę godzin a będzie mógł się wybiegać.:lol: Nasza Viki chodziła z nami nawet do kościoła ale msza była na dworze i nie tylko my byliśmy z psem.:lol: Quote
ola46 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ja z moją Suzi nad morzem byłam już dwa razy. A jedziemy ok 10-11 godzin, ale na szczęście z tym nie ma problemu bo psinka całą drogę śpi. Suzi Uwielbia chodzić na plażę, jak już się do niej zbliżamy to szaleje, szczeka i wariuje... Na plaży uwielbia biegać i tarzać się w piasku(na szczęście idzie go łatwo wyczesać, choć moja psinka ma długie włosy) na słońcu to tak średnio lubi się wygrzewać, więc zawsze zabieramy jej tak jak Skibka taki pół-namiot i tam się psisko wyleguje. Za to w morzu to uwielbia się kąpać, a jak idzie brzegiem i jakaś fala ją zamoczy, to od razu na nią szczeka. Obowiązkowo woda, ale jak naleję jej do miski to moja psinka ją od razu piachem zasypie więc nauczyłam ją pić z butelki:evil_lol: U znajomych raczej bym ją nie zostawiła, bo jak była bez nas przez parę dni to chodziła taka smutna i biedna:placz: Myślę, że jeśli będziecie mieli czas dla psinki i nie będzie ona siedziała całe dnie sama to możecie ją spokojnie zabrać. Dla niej to też będzie na pewno wielka przyjemność i przygoda;) Quote
darunia96 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Hej ! Macie racje...Poproszę rodziców ,aby się zgodzili . :) Ja też jestem ze śląska i mam nadzieje ,że jak pojedzie z nami to bedzie super zabawa .dla niej i dla mnie :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.