Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie ma już Bazyla u Ursy. Ursa przekazała go pod opiekę jakiejś Pani w Czernichowie. Kobix właśnie jedzie go odbierać



Coooo :crazyeye::crazyeye: :crazyeye: ?
Co sie stalo ?
Skad wiesz ?
O co chodzi ?

Gdzie jest Czernichow ?

  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Frotka, czy nie mozesz troche dokladniej wytlumaczyc sytuacje ?

TOBIE powierzylam Bazyla bedac przekonana ze nie oddasz go nikomu do kogo nie masz 100 % zaufania. Zaczynam miec watpliwosci czy dobrze zrobilas.
Czy przy wydawaniu Bazyla nie mialas zastrzezen ?
Dlaczego on jest w Czernichowie ???

Taki upal a pies po przejsciach, niedowidzacy, na tulaczce.....:-( :-( :-(

Posted

wellington napisał(a):
Frotka, czy nie mozesz troche dokladniej wytlumaczyc sytuacje ?

TOBIE powierzylam Bazyla bedac przekonana ze nie oddasz go nikomu do kogo nie masz 100 % zaufania. Zaczynam miec watpliwosci czy dobrze zrobilas.
Czy przy wydawaniu Bazyla nie mialas zastrzezen ?
Dlaczego on jest w Czernichowie ???

Taki upal a pies po przejsciach, niedowidzacy, na tulaczce.....:-( :-( :-(


Pani Xeniu niech pani sie nie denerwuje napewno Frotka oddajac Bazyla nie miała żadnych zastrzeżen , ja osobisie poznałam urse w hotelu i nie mialam do niej żadnych zastrzeżeń wrecz przeciwnie.
Na razie nie wiadomo dlaczego Bazyl jest w czernichowie poczekajmy az sprawa sie wyjaśni.

Posted

Foxiu, jak sie mam nie denerwowac jesli pies, lagodny, po przejsciach, niedowidzacy, o ktorego byly spory , ktory chyba dosc w swoim zyciu mial zamieszan, zamiast w domku docelowym, ktory sie na niego cieszyl, ktory nie mogl sie doczekac jego przyjazdu, ktory pisal ze "Bazyl to pies dla nas", nagle laduje w jakims zapadlym Czernichowie .
Mnie sie to w glowie nie miesci :shake:

Posted

Mnie też Bazylowa historia w głowie sie nie mieści, tym bardziej że pies jest niekonflktowy, spokojny i bardzo sympatyczny. Więcej napiszą Wam Ursa, Kobix i Salibinka.

Posted

[quote name='wellington']Foxiu, jak sie mam nie denerwowac jesli pies, lagodny, po przejsciach, niedowidzacy, o ktorego byly spory , ktory chyba dosc w swoim zyciu mial zamieszan, zamiast w domku docelowym, ktory sie na niego cieszyl, ktory nie mogl sie doczekac jego przyjazdu, ktory pisal ze "Bazyl to pies dla nas", nagle laduje w jakims zapadlym Czernichowie .
Mnie sie to w glowie nie miesci :shake:

Pani xeniu ja sama sie denerwuję o Bazylka tylko chodziło mi o to żeby pani sie nie denerwowała na frotke dopóki sparwa sie nie wyjasni ,a jak juz Frotka napisał ona nie miała nic w spólnego z wydaniem go do Ursy .
Poczekajmy tez żeby sie wypowiedziała ursa ,może nie oddała nigdzie Bazyla tylko może musiała go chwilke przetrzymac w innym miejscu zeby w domu sie troszke uspokoiło ale oczywiście mam nadzieje że poinformowała o tym fakcie osoby które wcześniej dbały o Bazylka.:shake:

Posted

wellington napisał(a):
nagle laduje w jakims zapadlym Czernichowie


Miej na uwadze, że niedługo wracasz do Krakowa a linia komunikacyjna między Krakowem a Czernichowem całkiem sprawnie działa....:evil_lol:

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Pani xeniu ja sama sie denerwuję o Bazylka tylko chodziło mi o to żeby pani sie nie denerwowała na frotke dopóki sparwa sie nie wyjasni ,a jak juz Frotka napisał ona nie miała nic w spólnego z wydaniem go do Ursy .
Poczekajmy tez żeby sie wypowiedziała ursa ,może nie oddała nigdzie Bazyla tylko może musiała go chwilke przetrzymac w innym miejscu zeby w domu sie troszke uspokoiło ale oczywiście mam nadzieje że poinformowała o tym fakcie osoby które wcześniej dbały o Bazylka.:shake:


Ursa oddała Bazyla definitywnie a Wellington pisze emocjonalnie, bo czuje się bezradna i żal jej psa. Foksiu, nie musisz mnie bronić przed Wellington. My się bardzo dobrze dogadujemy i w sprawie Bazyla myślimy to samo (wellington wie trochę wiecej niż piszemy na forum). Mnie też strasznie Bazyla żal. Nie mogę go przyjąć, bo mam zarazki parwo (dlatego kilka tygodni temu odesłałam Kobix do Wellington). Bazyl naprawdę nie ma się gdzie podziać....

Posted

Mysle ze chyba najwyzszy czas zeby Ursa sama wytlumaczyla co sie stalo.
[SIZE=2]
Frotka pisze

Ursa oddała Bazyla definitywnie


Ja bym chciala wiedziec :

1) co bylo powodem oddania Bazyla ?

2) czy nie mozna bylo izolowac kotow na noc przez pierwsze dni ?

Posted

Mówiłam Ursie, żeby izolowała koty przez pierwszą noc ale okazało się, że koty zamykane są na noc w łazience.

Bazyl ostatecznie trafił do Pani Ani K. Jest to rowiązanie bardzo tymczasowe. Pani Ania przyjęła Bazyla tylko z uwagi na mnie ale nie ma warunków na dłuższe przechowywanie go. Bardzo proszę, żebyście z całych sił szukali Bazylowi domu, jak najszybciej.

Posted

Nawet nie wyobrażam sobie co czuje w tej chwili Bazyl!! :placz::angryy:
Wiem z doświadczenia, że takie przerzucanie psa z miejsca na miejsce rujnuje jego psychikę.... Zresztą, chyba wszyscy to wiedzą! Nic dodać, nic ując!
:mdleje::mdleje::mdleje:

Posted

DIF napisał(a):
Nawet nie wyobrażam sobie co czuje w tej chwili Bazyl!! :placz::angryy:
Wiem z doświadczenia, że takie przerzucanie psa z miejsca na miejsce rujnuje jego psychikę....


Dlatego próbowalam wdrozyć w życie wspołpracę na linii Kobix-Salibinka-Wellington, żeby pies nie miał kolejnych zmian. Wprawdzie nie mam nic wspólnego z tym psem i w żaden posób o nim nie decyduję, ale żal mi go.

Posted

no chyba mnie szlag trafi.
tyle staran, tyle osob w to sie zaangazowalo, poswiecajac swoj czas i swoje pieniadze, po to by maly, niedowidzacy psiak po przejsciach, lagodny do ludzi i i do kotow mial dobry dom i co?
co ja slysze?
jaka wies?!
jaki hotel?!
Ursa, umiesz pisac?

Posted

Frotka napisał(a):
Mówiłam Ursie, żeby izolowała koty przez pierwszą noc ale okazało się, że koty zamykane są na noc w łazience.

Bazyl ostatecznie trafił do Pani Ani K. Jest to rowiązanie bardzo tymczasowe. Pani Ania przyjęła Bazyla tylko z uwagi na mnie ale nie ma warunków na dłuższe przechowywanie go. Bardzo proszę, żebyście z całych sił szukali Bazylowi domu, jak najszybciej.


Pani Ania to najwspanialszy człowiek pod słoncem jakiego znam.ma ona bardzo duzo psich staruszków z naszego schroniska i nie tylko ale Bazyl jest juz po wielu przejścich i dom na cito potrzebny chodzby tymczas .Pani Ania pracuje ,a w domu sa starsi rodzice i nie jest wstanie zapewnic Bazylowi takiej opieki na jaka ten psiak zasługuje.
:-(
A co do ludzi to znowu sie pomyliłam -myslałam ,że Ursa jest osoba odpowiedzialna ,a tu taka nie miła niespodzianka:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...