Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wellington napisał(a):
:oops: :oops: :oops:
No jak mu odmowic spania w lozku i zebrania przy stole jak byly takie straszne burze i grzmoty :shake: :shake: :shake: ???


Jakie burze, jakie grzmoty? W Twoim padołku może grzmiało ale u nas W KRAKOWIE (tu akcent na "w Krakowie") piękne słońce.

  • Replies 594
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to wieści z frontu. Z frontu, bo tak to trochę wygląda.
Nie pisałam cały dzień, bo się przyglądałam towarzystwu.

Wczoraj było bardzo kulturalnie, dziś już mniej. :shake: Zaliczyliśmy 5 aktów agresji (u Bazyla raczej odpowiedź na agresję kotów). Czy podczas mojej nieobecności w domu (ok. 1 h) nie wiem, nie rozdzielałam ich, puściłam na żywioł.

Niby nic się nie dzieje, zwierzęta raz obchodzą się, a raz wybuchają bomby - rano oba koty rzuciły się na Bazyla, a on w odpowiedzi na nie. Generalnie - raz je goni ze szczekaniem i zjeżonym karkiem, raz ucieka w kąt.
Córkę odstawiłam po południu do rodziny, bo jest przerażona tymi wybuchami (raz ją Bazyl niechcący przewrócił w biegu, obie już mamy kocie "sznyty"). Cyrk.

Koty i pies albo udają, że się nie widzą, albo się atakują. :shake:

Do tego Bury posikuje po mieszkaniu - jak go znam, to ze stresu; spróbuję go wyciszyć relanium. Mam nadzieję, że nie zacznie lać kocur. :diabloti:

Nie wiem, ile im dać czasu - nigdy nie "dopsiałam" kotów... Rady mile widziane.

Tak więc dziś wszyscy zmęczeni i zestresowani, atmosfera jak na polu minowym; ale mam nadzieję, że będzie lepiej...

Co do ciągnięcia: czy szelki Easy Walk (czy: Walker) mogą się sprawdzić? Jak sądzicie?


Wczoraj w biegu kupiłam Chappi - Bazyl nie tknął miski. Dziś kupiłam Brita - zjadł natychmiast. Mądry pies. :lol:


Jeszcze jedno, choć to, mam nadzieję, drobiazg: Jak oduczyć Bazyla włażenia w nocy do łóżeczka dziecięcego? Basilio zaglądał do Uli w nocy (pakował się do niej) i budził ją - odprowadzanie na koc raz po raz nic nie daje (ciekawe, jak długo trzeba będzie go uczyć?), zamknięcie w kuchni oczywiście też nie - skuczy i drapie (niestety mamy tylko jeden pokój :( ).

Posted

Wiem jak oduczyć nie wskakiwania na łóżko ale nie wiem jak pogodzić go z kotami. Jeśli chodzi o łóżko - musisz poświęcić jedną noc i spokojnie (nie nerwowo) zdejmować go na kmocyk za każdym razem gdy wskoczy, z ustnąm stanowczą komendą: "kocyk". Jeśli zrobiz to odpowiednio dużą ilość razy (współczuję zarwanych nocy) to w pewnym momencie zaskoczy o co chodzi. Ważne żebyś przy każdym zdjęciu była spokojna i jednocześnie stanowcza.

Jeśli chodzi o koty to sa różne sposoby. Moja Mama np. puszcza zwierzaki "na żywioł" w dniu w którym cały czas jest w domu i reaguje na każdą scysję. Ja zawsze jak wprowadzam nowe zwierzę to zaczynam od izolacji w osobnym pomieszczeniu i nie wypuszczam dopóki inne zwierzęta nie poznają się z nim przez drzwi i dopóki nowe zwierzę nie przejdzie zapachem stada. U Ciebie za pózno na odizolowanie Bazyla bo poczuł już że cały teren jest jego. I tak dobrze że Bazyl nie pożarł kotów a koty nie podrapały go do krwi. Mogło być gorzej.:loveu: Pierwsze dni zawsze są trudne.

Posted

Jestem teraz sama w domu i zastanawiam się nad tym wszystkim.
Wiedziałam, że może być problem z kotami, ale nie spodziewałam się takiej reakcji mojej córki.
Ula wróci do domu jutro albo pojutrze. W poniedziałek idzie pierwszy raz do nowego przedszkola (i dlatego z tydzień(?) musi być stale u siebie w domu, ze mną; jak długo, zależy od tego, jaki to będzie dla niej stres). Jeśli będzie dalej taka zdezorientowana i przestraszona (i do tego nie będzie spać w nocy), to z tej adopcji nic nie będzie. :-(
Jestem strasznie przygnębiona.

Posted

Daj im szansę do niedzieli. To jest jeszcze bardzo świeża sprawa. Zwierzęta wyczuwają że się denerwujesz i to pewnie też im się udziela.

Jeśli zostały w domu przez godzinę same i nikt nikogo nie zjadł i nie pobił to będzie dobrze tylko potrzebny jest czas i spokój.

Nie możesz myśleć "czy dam sobie radę?" bo wtedy wiadomo, że ostatecznie się poddasz. Musisz myśleć "jak dam sobie radę, bo musze sobie dać radę".

Posted

Nie wiem czy się "odnerwicują" do jutra, bo to będzie dopiero druga doba. Przede wszystkim muszą czuć że Ty jesteś "odnerwicowana", że panujesz na spokojnie nad sytuacją. Nie możesz wykazywać nerwowych zachowań i musisz być konsekwentna, czyli jesli zdejmujesz Bazyla na kocyk to zawsze na kocyk a nie raz na kocykl, raz do kuchni a raz do łazienki. Dzisiaj kiedy nie ma Uli masz całą noc na to, żeby bez budzenia Córki oduczac Bazyla wskakiwania. Pamiętaj też o komendzie słownej przy każdym zdjęciu na kocyk.

Posted

Mogę dopsiać jeszcze jedną radę, taką, że zarówno koty jak i Bazyla powinnaś traktować jak powietrze - nikogo nie głaskać, nikogo nie brać na kolana, do nikogo nie mówić. Interweniuj dopiero jeśli dochodzi do awantury. Jeśli nie ma wielkich bojów - nie zauważaj ani psa ani kotów.

Posted

Dzięki za wszystkie rady.
Na razie idziemy na spacer (wcześniej niż wczoraj - i spać).
Oby dziecko nie było dalej takim kłębkiem nerwów jak dzisiaj, kiedy ją "sprzedawałam", to dam radę. Mam nadzieję, bo teraz jestem strasznie zmęczona i przygnębiona. Nie wiem, czy jeden dorosły to nie za mało na takie towarzystwo - przy małym dziecku i w małym mieszkaniu.
Help.

Posted

Ursa, spokojnie.
1. Zostaly same w domu i sie nie pozarly, a Bazyl nie ma wydrapanych oczu ani nosa - to sukces.
2. Koty sa dwa - wiec im razniej. Ale nie ludz sie, ze zaakceptuja intruza w jeden dzien. Nikt Ci nie odpowie na pytanie, ile to moze trwac. Bo to zalezy od charakteru i osobowosci obu stron. Ale mysle, ze tydzien, gora dwa. Trudno powiedziec, czy polubia sie na tyle, zeby np. razem lezec, ale beda sie tolerowac. Miejmy nadzieje, ze kocie posikiwanie przejdzie - to ewidentna demonstracja niezadowolenia (to moj dom, spadaj, uzurpatorze)
3. Staraj sie traktowac wszystkich jednakowo.
Koty sa zszokowane. Trzeba dac im czas. Na razie sa obrazone i wsciekle, ale moglo byc gorzej - gdyby chowaly sie po katach, oswajanie z nowym domownikiem trwaloby dluzej.
Bazio - tez jest w szoku. On nie wie, co o tym sadzic, a powinien czuc sie bezpiecznie. Duzo zmian w jego zyciu zaszlo. Byl na DT u Wellington, a ona tez ma koty i nie donosila o jakichs ekscesach.
4. Co do ciagniecia na smyczy - nie wiem, jak tego oduczyc, bo mojego Norasa sie nie udalo. Tez jest malym psem, a ciagnie jak smok. Tak ma.
Ursa, glowa do gory - nie od razu Krakow zbudowano!
[SIZE="1"](my tez z Krakowa, tez do kota - 10-letniego - doszedl pies)

Posted

dopiero teraz jestem na necie...prawde mówiąc nie tego się spodziewałam:crazyeye:przecież Bazyl był przez połowę dnia z kotami....i dobrze je tolerował,był jeden atak ze strony kota,ale to pies był zdominowany,nie reagował na to agresją...raczej unikał potem kotów.nie było żadnych wściekłych gonitw i otwartej walki...koty raczej były zaciekawione psem,niuchały go gdy spał,nawet Bury wyszedł z ukrycia i nie zwracał uwagi na psa....

trwa ustalanie pozycji w stadzie...lecz i koty i pies gdy zrozumieją ,że druga strona to "swój" domownik,a nie obcy -intruz powinny się po paru dniach zaakceptować.

rozumiem,że problemem tu jest reakcja dziecka na te kocio-psie ekscesy??

Posted

może faktycznie będzie lepiej-w razie możliwości izolować Ulę na razie od tych zwierzęcych awantur.to był pierwszy dzień-widzę że ciężki,ale Ursa uwierz te boje nie będą trwać w nieskończoność,sytuacja się unormuję...zwierzęta nie są głupie,będąc na siebie skazane muszą ustalić hierarchię.To noramalne że pies się broni przed atakami,gorzej jakby sam prowokował agresję....a tego widziałam Bazyl nie robi.czuje się atakowany,to reaguje też agresją.Koty za to czują się zagrożone,sikanie to oczywiście objaw stresu,do stada weszło nowe zwierzę-do tego pies.Muszą mieć czas to zaakceptować,a jeśli będziesz wszystkie zwierzęta równo traktować i nie wyróżniać/nie poświęcać Bazylowi specjalnej uwagi...koty przestaną walczyć o domonację.

Nie ma powodu się załamywać-naprawdę:lol:koty i Bazyl mają szansę (w najlepszym razie )zostać przyjaciółmi,w najgorszym-zaakceptować się na poziomie bezkonfliktowym.
Początki są trudne-zarówno w przypadku nowego psa jak i kota,ale NIE UWIERZĘ że nie są do przezwyciężenia,najlepszy przykład-mój domowy agresor(nie toleruje praktycznie psow -samców)zaakceptował i polubił Stuarta,starszego psa i go nie rusza.

Potrzeba czasu i cierpliwości,uwierz w to:razz:...dzień to faktycznie za mało,ale tydzień,dwa powinny już unormować sytuację.

Ula nie rozumie tych zwierzęcych konfliktów(stąd jej stres)wyjścia-albo oszczędzać jej w miarę możliwości stresu(ale właśnie możliwośći:razz:)albo spróbować odizolować/stopniować kontakt zwierzaków między sobą(w osobnych pomieszczeniach).Izolacja spowoduje że proces akceptowania "agresora" w domu bedzie stopniowy i mniej burzliwy ...

z pchaniem sie do łóżka i budzeniem można walczyc metodami mozolnymi (jak radzi Frotka)albo przekabacić Bazyla na spanie...z Tobą,tzn.najlepiej pod Tobą,tzn.pod łóżkiem.Zależnie od życzenia z Tobą-on wyraźnie pcha się do człowieka,tylko prawda jest taka -jak się pozwoli spać psu w łóżku,trzeba się liczyć że wejdzie mu to w nawyk juz na zawsze:razz:

w każdym razie -uchi do góry;)

Posted

spróbuję go wyciszyć relanium


Ursa, prosze nie rob tego bez konsultacji z wetem !!! Nie jestem pewna, ale relanium moze miec u kota wrecz odwrotne dzialanie niz u czlowieka.

Twoje koty nie wiedza co sie dzieje i reaguja na swoj sposob. Wazne zeby dalej wiedzialy ze one sa dla Ciebie najwazniejsze na swiecie . Pies sie podporzadkuje.

Tak jak pisalam wczesniej, moje koty nie reagowaly na Bazyla (ani na zadnego innego psiego stwora ktorego los nam nadsyla :roll:), poniewaz sa przyzwyczajone do psow. Dlatego tez Bazyl je olewal.

Wazne jest zeby Bazyl mial codziennie bardzo duzo ruchu i duzo nowych wrazen i zapachow na polu. Zmeczy sie i nie bedzie mial ochoty sie jezyc.
Z tym ciagnieciem faktycznie klopot - same szelki pomagaja go utrzymac bez dlawienia , ale ciagnac bedzie dalej. Smycz automatyczna z dluga linia pozwoli mu pogonic i masz mozliwosc go zatrzymac kazdej chwili.
Oduczyc psa ciagniecia wymaga troche wysilku, czasu i cierpliwosci, ale sie da :lol: ! Kazde nie-ciagniecie natychmiast trzeba nagrodzic smakolykiem.


Frotko :
"W Twoim padołku może grzmiało"
- w moim padolku w Krakowie w piatek zeszly byly takie pioruny i grzmoty ze myslalam ze mi uszy pekna ! Caly zeszly tydzien byl piorunujacy !

Posted

kobix,
wellingtom,
dzięki że napisałyście; kobix dzięki też za priv

kobix, dobrze mnie rozumiesz - ja zdaję sobie sprawę, że relacje kocio-psie (zapewne) się ułożą, nie rozumie tego moje dziecko (ma niespełna 3 lata). Widziałam, że jest przestraszona i "nieszczęśliwa" (podobnie jak teraz koty).

Bazyl jest bezproblemowy (nie prowokuje kotów, to one zaczynają, jeśli jedno drugie zapędzi do kąta albo same z siebie). Wiem, że to że wchodzi w nocy do łóżka i że skacze (oczywiście z radości) jest do wyeliminowania - tylko że tego też nie rozumie tak małe dziecko. Na razie wyglądało to tak, że ona zaczęła bać się i kotów (dlaczego JEJ KOCHANE koty syczą, warczą, drapią, wyrywają się - czyli nie są sobą?), i psa (na pobudki w nocy - płacz ze strachu; widziałam, że boi się, kiedy Bazyl do niej biegnie, że na nią skoczy i przewróci; boi się warczenia, szczekania i "zrywów" psa). Na karcenie zwierząt też reaguje lękiem, bo nie rozumie mojego zachowania.
Nie rozumie, dlaczego na spacerze muszę być skupiona bardziej na ciągnącym psie niż na niej (dziecku uwieszonym u drugiej ręki).
:-(

Przy pokoju z kuchnią + małym dziecku, które wielu rzeczy nie rozumie, nie mam możliwości odizolować zwierząt; nie mam też możliwości odesłania gdzieś Uli na tydzień-dwa czy dłużej (na czas oswojenia ze sobą zwierząt i oduczenia Bazyla skądinąd słodkich psich zachowań).

Ula wraca do domu na obiad. Jeśli będzie wciąż tak spięta i kolejna noc będzie wyglądać tak jak dwie ostatnie (dla niej, mnie ściąganie z siebie psa nie przeszkadza), to zrezygnuję. :-(


A teraz duży plus dla Bazyla: po ściągnięciu kilka razy z łóżka zaczął przychodzić tylko na ruch, a nie do śpiącego człowieka.
Widzę też, że nie szczeka, kiedy ktoś przechodzi korytarzem.
Gorzej z zostawaniem w domu - wg sąsiadów kiedy został sam, cały czas szczekał i wył - ale to jest na pewno do wyeliminowania(?).
Acha - nie jest zainteresowany smakołykami. ;)

Posted

wellington, Bury (kastrat) jest wrażliwcem i nerwusem - kiedy Rudy (kocur) zaczął dojrzewać, wet przepisał mu właśnie relanium w malutkich dawkach.
na razie nic mu nie dałam; patrzę, czy może przestanie sikać.

Posted

Ursa, poddałaś się na wstępie. Widzisz same wady. Spróbuj podejść do tego w ten sposób, że MUSISZ (a nie próbujesz) opanować sytuację. Piszesz, że Ula denerwuje się kiedy karcisz zwierzęta. Gdybyś zdejmowała Bazyla z łóżka na spokojnie i na spokojnie rozdzielała go z kotami, bez karcenia kogokolwiek, to może Ula też odbierałaby tę sytuację spokojniej.

Jeśli uważasz, że w jakimś stopniu mogłaby Ci pomóc klatka kennelowa, żeby odizolować psa od kotów to mogę pożyczyć do znajomych.

Posted

Ależ robię to na spokojnie. Tyle że ściąganie na siłę psa z rozespanego dziecka i spokojne "NIE" w nocy albo przy kocio-psich zaczepkach już ją straszy. A że i koty, i Bazyl przy tym warczą, ona się po prostu boi.
Zobaczę, jak to będzie za parę godzin.
Na razie idę porozmawiać z wetem o lejącym kocurze.

Posted

Na razie idę porozmawiać z wetem o lejącym kocurze.


Ursa, jesli kot przed przyjsciem Bazyla nie znaczyl to znaczy ze on w ten sposob reaguje na intruza. Typowy koci protest ......nie umie Ci inaczej dac do zrozumienia ze mu sie to nie podoba ! Dlatego jest tez takie wazne zeby wlasnie tego kota bardziej niz dotad rozpieszczac. Pies MUSI sie podporzadkowac, kot tego nie zrobi . Po pierwsze ze taka ma nature, po drugie to pies mu wlazl w parade a nie odwrotnie.

Przypuszczalnie maly metraz i ze nie masz mozliwosci izolowania Bazylka tez wplywa na wzajemny stres, ale o tym wiedzialas wczesniej .

Co do relanium dla kota to jestem zdziwiona, poradz sie moze jeszcze innego weta. Osiedlowy wet - to lecznica z twojego obecnego osiedla ?

Czy jestes w stanie zapewnic Bazylkowi olbrzymia porcje ruchu codziennie zeby sie porzadnie zmeczyl ? Pies musi swoja energie gdzies wyzyc, a Bazylek jest jeszcze mlodym psem . Na polu mozna go wtedy uczyc roznych komend, natychmiast nagradzac - jesli jedem smakolyk mu nie odpowiada to sprobuj inny, niech juz bedzie pol petit beurre , tego na ogol zaden pies nie odmowi -, a ze pies jest stworzeniem przekupnym (nie tak jak kot !!!) to latwo go namowic do dobrego zachowania.

Z pewnoscia sam Bazylek jest kompletnie zdezorientowany - przez ile domow on juz w samym ostatnim miesiacu przeszedl ! Wszedzie inni ludzie, inne zapachy, inna kuchnia, inne warunki. Czlowiek by dostal lekkiego zamieszania w glowie, a co dopiero pies. Czlowiekowi mozna wytlumaczyc, dotrzec argumentami, do psa tylko lagodnoscia, spokojem i dlugiemi spacerami. Przede wszystkim ruch ruch ruch !!!

Jesli jest za goraco podczas dnia to wstaje o 5 rano, biore psy i dobre dwie godziny sie z nimi wlocze po niechwiejach. Wracam, psy dostaja wode i miche i ida spac. I ja tez . Potem juz tylko krotko na siku, i dopiero pod wieczor znow dluzszy spacer. Ale wazne zeby pies przynajmniej raz dziennie mogl sie wygonic. Wiem ze Bazylka nie mozesz jeszcze spuszczas ze smyczy, dlatego spraw sobie koniecznie automatyczna z 10m- linka.

Zobaczysz jak dlugie spacery dobrze wplywaja na psychike psia , nie mowiac o wlasnej linii :eviltong: ! A ranne spacery wsrod zupelnej ciszy - cos wspanialego :loveu: !

Posted

Jotpeg widze tez juz czeka na wiesci.

Tak jak my wszyscy, ktorym lezy na sercu poczciwina Bazylek.

Tyle juz przeszedl w swoim zyciu, nalezy mu sie najlepszy domek pod sloncem w nagrode :loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...