madzia828 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 gnieszka ciesze się że jednak zdecydowaliście się na psiaka:multi::multi: ja wczoraj byłam w schronisku i patrzyłam na Reksia żali mi go było jak siedzi w tym boksie :-( Tarunia śliczna może biega teraz z moim Aronem [*] po łąkach Quote
gnieszka Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 W schronisku robił chyba największy jazgot. Szczekał aż tak "rozpaczliwie"... Ale jak tylko podeszłyśmy (ja i mama) do jego boksu, to już było tylko przymilanie się, głaskanie, lizanie... no wielka radość. Raz, dwa i już w szeleczkach za ogrodzeniem. Ależ był zdezorientowany... wszędzie zajrzał, wszystko powąchał, pobiegaliśmy trochę i do autka. Podróż się podobała! Mimo przygotowanych folii "na wypadek", piesio tylko przytulał się i słodko zasnął. W Tychach (tu będzie mieszkał) najpierw odwiedził weterynarza. Na razie dostał tylko tabletkę na odrobaczanie i do domku... Dał sobie poobcinać dredy, wykąpać, nawet bardziej poobcinać (spał spokojnie, zupełnie mu nożyczki nie przeszkadzały...). Teraz jest strasznie drobniutki, malutki, słodki. Jest wesoły, trochę jeszcze chyba niepewny sytuacji, na razie grzeczniutki. A... ani razu nie zaszczekał od wyjścia ze schronu! Tylko parę warknięć na inne psy na podwórku. Teraz głównie śpi... dzień to miał pełen wrażeń. Pozdrawiamy! Quote
rita60 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 [quote name='gnieszka']Ponad dwa miesiące temu straciliśmy naszą ukochaną foksterierkę. Miała prawie 14 lat. Dzień, kiedy odeszła był jednym z najgorszych w naszym życiu... Nigdy jej nie zapomnę, ryczę za nią codziennie, wciąż... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109545 Najpierw było "nigdy więcej pies", potem powoli się zastanawialiśmy, że może, że pusto, że smutno... No oczywiście miała być suczka, foksterierka, mała, podobna itd... Już prawie zaadoptowaliśmy Paule z mieleckiego schroniska.. ale wczoraj pojechała do Niemiec. No i tak padło na Reksia (Dextera? Marsa? ... ). Do Naszej Tarki jest podobny średnio, płeć inna, mordka czarna... Ale cóż... Tak to już jest... To kudłate maleństwo urzekło nas i przyjechało z nami do domu... c.d.n. gnieszka gratuluje:multi::multi::multi:tak jest zawsze,zapewnienia,wymogi a pozniej juz tylko impuls i jestesmy ugotowani:lol:Mars to piekne imie:lol: Quote
madzia828 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 strasznie szczekał w schronisku i to właśnie ludzi też zniechęcało jak nam pracownik mówił:roll: on naprawdę bardzo chciał wyjść i udało się :p:p Quote
DG32 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Kurcze, a coś mi te zdjęcia nie pasowały do schronu. Super, że już w nowym domku. Ps. U nas było tak samo, nigdy więcej psa, później przekonaliśmy się że bez psa się nie da i miała być suczka, co prawda nie tej samej rasy, bo mieliśmy jamniczkę, a chcieliśmy bulteriera. A w końcu skończyło się na psie - znowu jamniku, a nie długo później dołączyła jeszcze dziewczyna do pary. Ale tak to jest przeznaczenia się nie oszuka. Quote
magda_z Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 gnieszka super że adoptowałaś Reksia :multi: Tak bardzo sie cieszę, że nie wiem co napisać :multi: Reksio po obcięciu bardzo wypiękniał :loveu: Quote
rita60 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 gnieszka napisz prosze pare słow o przystojniaku,jak sie zachowuje,co lubi,jak spi w nocy itp:p Quote
madzia828 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 co tam u Was słychać? jak minęła nocka i dzień?:cool3::cool3: Quote
gnieszka Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Nie wiem, czy tak będzie zawsze, ale na razie jest przesłodki, spokojny i grzeczniutki. A przy tym radosny taki. Bieganie za gumowym kółeczkiem bardzo się mu spodobało. Kawałkiem mięska, którego akurat nie miał ochoty zjadać też bawił się jak kotek mały. No ale głównie śpi. Spokojnie i cichutko. A najlepiej mu się śpi z głaskaniem... W nocy położył się u mnie na łóżku przy nogach, zwinął w kłębuszek i tak całą noc. Rano, jak się obudziłam, przyczołgał się do mnie, "uśmiechnął" (no naprawdę) i dał buziaka. Reaguje na każde "zostaw" czy "nie", więc misie leżące w jego zasięgu mają na razie spokój... No i odpukać, nie sika w domu (moja mama trochę się bała, że będzie go trzeba uczyć jak szczeniaczka, zwijać dywany, itp... a tu niespodzianka). Został dziś na parę godzin sam w domu. Nic nie nabroił, strasznie się cieszył, jak mama wróciła. Mnie dziś nie ma w domu (miałam egzamin, jestem w Gliwicach), ale wiem, że odwiedził z rodzicami działkę (i dokładnie zaznaczył teren) i nadal jest kochaniutki. Raz szczekał na coś na balkonie, zwykle jest cichutko. Na podwórku warczy na inne psy... Nie wiem, jakie ma zamiary, bo nie dopuszczamy zbytnio do kontaktu. A..mam pytanie.. on nie jest wykastrowany, prawda? Nie wiem, jak to tam jest z psami (chłopakami)... warto wykastrować? Dziewczyny... Dziękuję, że opiekowałyście się Nim w schronisku! Naszym Psiakiem. Cudny jest. Naprawdę cała rodzina zakochana. Quote
gnieszka Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 [quote name='magda_z']gnieszka super że adoptowałaś Reksia :multi: Dla ścisłości - to rodzice go adoptowali. To u nich będzię na dobre i na złe. Ja nie mogę obiecać, że będę z nim (i rodzicami) zawsze mieszkać... No ale oczywiście ja też się strasznie cieszę i uważam za swojego... No to teraz mała porcja zdjęć! Tu ciągnie ręcznik (taki do ciągnięcia...): A tu znowu śpi(wtedy najprościej zrobić zdjęcie): Quote
madzia828 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 śliczności:loveu::loveu: co do kastracji to nie jest wykastrowany :roll: w schronisku raczej nie miał zatargów z innymi psami ;) a jakie imię wybraliście? Quote
gnieszka Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Dexter jest przeuroczy! Takie cudo małe z nami zamieszkało. Zachowuje się trochę jak szczeniak, trochę jak kociak, trochę jak myśliwski pies (ptaszki uciekają, krety też...). Jak już się zbliży do innego psa, to raczej się cieszy (merda ogonkiem, radośnie podskakuje). Problem w tym, że ten inny pies nie zawsze jest taki zadowolony... No i poszczekiwanie jakies też się zaczęło. Nie lubimy rowerzystów... A teraz właśnie wskoczył z kanapy na parapet (ech), słucha poszczekiwań i sam warczy. A generalnie, to jest śliczny, mądry, kochany, cudny i przejedyny! Quote
rita60 Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 [quote name='gnieszka']Dexter jest przeuroczy! Takie cudo małe z nami zamieszkało. A generalnie, to jest śliczny, mądry, kochany, cudny i przejedyny! No ba:lol:przepadli z kretesem:lol:tak sie ciesze,ze kolejny piesek trafił do cudownego domku:multi: Quote
rita60 Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 gnieszka co taka cisza:roll:napisz prosze pare słow o tym przystojniaczku:lol: Quote
gnieszka Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Nadal przeuroczy. Przekochana Malizna. Trochę mniej warczy i szczeka na rowery, dzieci... ale wciąż mu jakoś nie odpowiadają. Za to do psów wszystkich baaardzo przyjazny (aż za bardzo czasem). Jak zrobimy jakąś sesję fotograficzną na dworze, to się pokażemy... Na razie zajmowała mnie inna sesja.. Generalnie w domu jest bardzo grzeczny ciągle. Nic nie niszczy, pięknie się bawi, ładnie je. A jego ulubione miejsce to parapet z widokiem na podwórko... No i musiał chyba mieszkać kiedyś w domu jakimś, bo wie, gdzie trzeba się załatwiać. Nawet dzisiaj drapał w drzwi, że jeszcze musi wyjść (godzinę po spacerze) i okazało się, że słusznie... Mądra psinka. I pochwalimy się, że na razie reaguje na "siad" (jak akurat nic ciekawszego nie ma 'do roboty'...). Mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy - tyle rzeczy musimy się jeszcze nauczyć! Koniec pisania, bo wlazi mi na klawiature (moj grzeczny pies), daje buziaki i domaga sie uwagi :) Quote
madzia828 Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 gnieszka to czekamy na fotki ze spacerku:cool3::cool3: Quote
rita60 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 madzia828 napisał(a):gnieszka to czekamy na fotki ze spacerku:cool3::cool3: Cos długo czekamy na foty:mad: Quote
gnieszka Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Po pierwsze - przepraszam za dluuugą ciszę. A u nas wszystko w porządku. W domu parę zniszczeń (ściana, kapcie, koc - normalka) i czasem nadmierna mania szczekania, ale najczęściej wielkie przytulasy i całusy. Taka przylepa mała. Nawet jak raz zwinął budzik, to sobie go zaniósł na posłanko, położył i przytulił się (zero gryzienia). Słodziak. A teraz obiecane zdjęcia z lata, czyli Dexter na zielonej łączce (na razie dodaje linki do zdjęć, bo coś się zdjęcia nie chcą pokazać tu): łąka1 łąka2 łąka3 łąka4 Quote
gnieszka Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 A teraz parę zdjęć z dzisiaj (patrząc na zegarek, to właściwie z wczoraj). Na spacerze, kiedy za wielką trawą ukrywa się jakiś mały psiak, Dexter robi genialną rzecz - staje na dwóch łapach, żeby lepiej widzieć :D. Tak jak tu (smycz luźna, sam sobie tak staje): Kto tam? Pięknie złapany w biegu: Szalony W domu odpoczynek: Na spokojnie Quote
magda_z Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 Dexter jest śliczny :loveu: Widac że jest szczęśliwym psiakiem :multi: Quote
madzia828 Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 fotka w biegu superowa :eviltong: poprosimy o więcej:p Quote
Ss Posted November 17, 2008 Posted November 17, 2008 Cudowne zdjęcia... a jaki piesio szczęśliwy :) Pozdrawiamy Quote
magda_z Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 gnieszka dawno już się nie odzywałaś. Co tam nowego u Dexterka słychac? Quote
gnieszka Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 A my tak na szybko się przypomnieć, na zimowo. Lekko zarośnięty, śniegowy Dexter - takie oto yeti wraca ostatnio ze spacerów. Pomóc może tylko odrobina ciepłej wody w wannie... Quote
magda_z Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 hehe... Jaki śmieszny bałwanek z niego :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.