Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

leni356 napisał(a):
Ja w sprawie Bambi i Dolly - czy znalazły domy? Dostałam zapytanie o ich adopcję



Ewelinka pisała, żeby je nie ogłaszać - pani życzy sobie domki z kielc i tylko z tej okolicy i ona sama sobie takowe znajdzie...

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ewelinka_m napisał(a):
nie widziałam benki od wtorku :mad: kika może Tobie wpadnie w oko, ostatnio kręciła się po okolicach alejek i widziana była też tam na skwerku niedaleko pijalni piwa

Ewelinka o beni dowiedziałam sie z watku, ale bede miec oczy szeroko otwarte.
Natomiast caly czas pojawia sie ten mały, jasny sympatyczny psiak:razz:
Tylko ja nie mam akurat aparatu:mad:

Posted

kika22 napisał(a):
Ewelinka o beni dowiedziałam sie z watku, ale bede miec oczy szeroko otwarte.
Natomiast caly czas pojawia sie ten mały, jasny sympatyczny psiak:razz:
Tylko ja nie mam akurat aparatu:mad:

a ja go właśnie nie widuje :mad:
mignął mi ostatnio, ale zdawało mi się, że jakaś kobita za nim szła, byłam daleko wiec nie miałam jak podlecieć:shake:

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Niezobowiązujące ( niestety ) pytanie jak duży jest Junior z 1 postu ?


Junior jest taki większy średni, myślę,że może ważyć z 20 kg. Jest bardzo miłym psiakiem, tylko żywiołowym. Ale co się dziwić, jak ta pani ma w domu chyba 8 psów i nie jest w stanie zapewnić mu wystarczającej ilości spacerów. Dla niego byłby najlepszy dom z ogrodem, ale mieszaknie w domu, bo tak jest przyzwyczajony.
Ostatnio dowiedziałam się ,że ta pani przygarnęła następne trzy ciężarne kocice i teraz ma kilkanaście malutkich kotków.
Pytała, czy nie mam talonu na sterylkę, bo jeszcze jedna kocica jest na początku ciąży.
Niestety nie mam talonu, ani kasy,żeby jej pomóc.
Tam jest fatalna sytuacja finansowa, ona żyje z renty, a zwierzyniec ogromny.
Gdyby udało się wyadoptować Juniora, to by byłą duża ulga.
Ale wiem Rudzia-Bianka, że to nie od Ciebie zależy:p.

Posted

erka napisał(a):
Junior jest taki większy średni, myślę,że może ważyć z 20 kg. Jest bardzo miłym psiakiem, tylko żywiołowym. Ale co się dziwić, jak ta pani ma w domu chyba 8 psów i nie jest w stanie zapewnić mu wystarczającej ilości spacerów. Dla niego byłby najlepszy dom z ogrodem, ale mieszaknie w domu, bo tak jest przyzwyczajony.
Ostatnio dowiedziałam się ,że ta pani przygarnęła następne trzy ciężarne kocice i teraz ma kilkanaście malutkich kotków.
Pytała, czy nie mam talonu na sterylkę, bo jeszcze jedna kocica jest na początku ciąży.
Niestety nie mam talonu, ani kasy,żeby jej pomóc.
Tam jest fatalna sytuacja finansowa, ona żyje z renty, a zwierzyniec ogromny.
Gdyby udało się wyadoptować Juniora, to by byłą duża ulga.
Ale wiem Rudzia-Bianka, że to nie od Ciebie zależy:p.


Szkoda że Junior "wielkopsem "jest :(
Pani która o niego pytała myślała że to kruszynka jak Biana ( 8,20 wczorajsze ważenie :cool3:) będzie :(
Tak więc niestety :( a piękny to psiak i siedzi mi na serduchu jak Rudzinka odkąd je zobaczyłam .

Erko postaram się w najbliższych dniach bazarek na Wasze zwierzaki przygotować bo z kasą będę mogła pewnie w listopadzie pomóc jak się powypłacam z długów :(
Zabieg Sary mojego TZ kosztował 1500 zł ;( a do tego zastanawiamy się nad chemią a to jest co najmniej 5 wlewów po 300 zł każdy masakra :placz: no i Biana też stale u weta ostatnio :shake:
Ale na bazarek coś uzbieram w domu :lol:

Posted

Już piszę;).

Znacie chyba historię Tima, który miał już tyle przygód w swoim krótkim życiu,że obdzieliłby kilka psów:cool3:.

Chyba miesiąc temu pisałam,że dzwoniła pani, która go przygarnęła z prośbą o szukanie mu domu, bo jednak jej stado go nie akceptuje. Miała też później wyjeżdżać i w tej sytuacji nie miała co zrobić z Timem.

Zaczęłyśmy z powrotem go ogłaszać , ale jak wiecie ostatnio był taki zastój i o Tima również nikt nie pytał.
Nawet nie dzwoniłam do tej pani do Kranowa, bo bałam się ,że każe mi natychmiast go zabrać , a przecież zupełnie nie byłoby z nim co zrobic.
Co prawda ponad tydzień temu zadzwonił facet pytając o niego, opowiedziałam mu historię Tima, miał się skonsultować z narzeczoną i zadwonić na drugi dzień, no i nie zadzwonił.
Wczoraj dostałam od niego telefon z pytaniem, czy Tim jest nadal w Kranowie, bo on jest właśnie w schronie i jest tam taki pies podobny do Tima .
Byłam w mieście, nie miałam przy sobie telefonu do Kranowa, ale zadzwoniłam do tej pani, która zgubiła go w Borkowie i ona dowiedziała się dzwoniąc tam,że rzeczywiście w przeddzień ta pani oddała go do schronu.

Oddzwoniłam do faceta, że to rzeczywiście Tim i on powiedział,że w takim razie on go stamtąd weźmie:lol:,zresztą Tim od razu podobno na niego zareagował, lizał go po ręce i nawet pogryzł sie z jakąś suką, która też chiała dojść do kraty boksu.
Bałam się ,że będą jakieś problemy z wydostaniem go stamtąd, ale o dziwo nie:roll:. Ponieważ facet wczoraj nie był przygotowany, nie miał smyczy, obroży, wziął go dopiero dzisiaj. Dlatego dopiero teraz piszę, bo chciałam być pewna,że się udało.

Naprawdę to jest zadziwiające,że ten psiak w tych wszystkich sytuacjach, które go spotykają ma jednak strasznie dużo szczęścia :evil_lol:.
Przecież gdyby nie ten facet, to nie wiem, czy dowiedziłaybyśmy się,że Tim jest w schronie:shake:.
Mam trochę żalu do tej kobiety,że mnie o tym nie zawiadomiła, ale z drugiej strony ona przecież uprzedzała ,że nie może u niej zostać, więc też nie moge jej całkiem winić.

Tim już w nowym domu, wykąpany , zaszczepiony drugi raz:cool3:/trochę się facet pośpieszył, bo przecież był juz szczepiony przez nas/,był już na spacerze, podobno bardzo szczęśliwy.
Powiedziałam,że jakby były znowu jakieś problemy z Timem:eviltong:, to niech da znać , ale powiedził,że nie przewiduje żadnych i sobie poradzi, więc mam nadzieję,że tak będzie i że to już jest docelowy dom Tima:loveu:.

Posted

erko miałaś rację...padłam :diabloti: w życiu się nie spodziewałam takiego obrotu spraw :multi::multi:

niemniej jednak przeogromnie się cieszę..oby to był domek już na zawsze, to taki fantastyczny psiak :loveu:

Posted

Justysiek i Baghera były przecież w schronie...nie poznały Tima???

boshe - ten pies ma jednak strasznego pecha...mam nadzieje, ze to jego ostatni dom...

Co do tej onki ok. 3-letniej - juz 2 razy miałam obiecane zdjecia i nic...co za ludzie - jestem wk..na na maxa...no ale co winien pies:-( Powinno im zależeć...no chyba, że oddadzą ją byle komu...

W każdym razie sunia jest bardzo podobna do mojego Froda...

Posted

Tim trafił tam przedwczoraj, a one były w schronie wcześniej chyba.

Fridaoo, Tim ma pecha, ale musisz przyznać,że w tym nieszczęściu ma bardzo dużo szczęścia, bo już wiele razy mogło się to dla niego skończyć dużo gorzej:p.

Z Marzysza mam kolejne zgłoszenie o wyrzuconym psiaku, wilkowaty, kilkuletni, widać ,że był wcześniej w dobrych warunkach, ale po 2 tyg już znacznie gorzej wygląda. Podobno bardzo miły, spokojny pies.

Są tam też zabiedzone szczeniaczki po małej suczce. Mają teraz gdzieś 2 mies. i właściciel dopiero teraz chce je uśpić:angryy:, bo jak był jeszcze ślepy miot, to on miał żniwa i nie miał czasu:mad:.
Karmi je samym mlekiem, chwali się,że czasami rzuci kaszanki:diabloti:.

Posted

Linssi też słyszałam o tej suczce, ona podobno miała właścicieli, ale ją wygonili na ulicę. A teraz ma cieczkę i całe stada psów za nia latają:shake:.



Przydałby się jakiś tymczas dla bidulki.

Posted

Justysiek i Baghera były przecież w schronie...nie poznały Tima???
jak ja bylam to nie bylo tam Tima:cool1::shake:

macie moze jakiegos psiaczka ktory pilnie potrzebuje tymczasu?:roll:
po stracie naszej Azy, mysle ze moglabym dac tymczas, jakiejs biedzie:cool3:, tylko mowa tu o suce wysterylizowanej l, sama mam 2 letniego miksa asta:oops:jeszcze nie kastrata:roll: mam tylko takie pytanie, czy macie mozliwosc wspomoc ewentualnie karma, wetem, itp? bo teraz nie chcem obciazac rodzicow kosztami:cool1:
ewentualnie mam rzeczy na bazarek jesli mogl by ktos zrobic:cool1:
to tylko tak moja propozycja, jesli chcecie mozecie ja rozwazyc.

Posted

Erka, caly tydzien czatowalam na Szczotke. Pojawila sie dzis na 2 min ale w zwiazku z tym ze ma cieczke to zostala przegoniona. Razem z sunia pojawil sie wieeeelki bokser, starszawy wnioskujac z siwizny na pysku. Napewno nie jest to pies Cyganow mieszkajacych na Nowym Swiecie, bo tamten tez lazi luzem, ale jest sporo mniejszy i chyba dosc mlody. Ewelinka jest w stalym pogotowiu, ze jak tylko Szczotka sie pojawi to bedziemy focic. Widac ze zostala dopiero co wyrzucona, bo jest dosc zadbana, dobrze odzywiona. Jakas dziewczynka powiedziala mi ze ona z Dabrowskiej przychodzi...
Moze gdyby udalo sie jakims cudem ja wysterylizowac to Jutysiek zgodzialby sie przyjac ja na DT? Sunia jest fantastyczna! Bardzo garnie sie do dzieci, dogaduje sie z innymi psami. Ja bym oczywiscie pomogla w utrzymaniu suni.

Posted

Linssi napisał(a):
Erka, caly tydzien czatowalam na Szczotke. Pojawila sie dzis na 2 min ale w zwiazku z tym ze ma cieczke to zostala przegoniona. Razem z sunia pojawil sie wieeeelki bokser, starszawy wnioskujac z siwizny na pysku. Napewno nie jest to pies Cyganow mieszkajacych na Nowym Swiecie, bo tamten tez lazi luzem, ale jest sporo mniejszy i chyba dosc mlody. Ewelinka jest w stalym pogotowiu, ze jak tylko Szczotka sie pojawi to bedziemy focic. Widac ze zostala dopiero co wyrzucona, bo jest dosc zadbana, dobrze odzywiona. Jakas dziewczynka powiedziala mi ze ona z Dabrowskiej przychodzi...
Moze gdyby udalo sie jakims cudem ja wysterylizowac to Jutysiek zgodzialby sie przyjac ja na DT? Sunia jest fantastyczna! Bardzo garnie sie do dzieci, dogaduje sie z innymi psami. Ja bym oczywiscie pomogla w utrzymaniu suni.

a jakiej wielkosci jest? ;)bo ja mam duze przestrzenie miedzy szczeblami w plocie i maly psiak mogl by wychodzic:roll:

Posted

Linssi, tylko niestety jak ona teraz ma cieczkę, to nie można jej sterylizować, najwcześniej 2-3 tyg. po.
A i pewnie justysiek nie będzie mogła jej wziąć dopóki ma cieczkę, bo przecież ma psa, chyba,że cieczka już się kończy:roll:.

Posted

jutro od 13 do 18 jest organizowany festyn przez to nowe stowarzyszenie prozwierzęce :cool1:

w każdym razie można iść zaprezentować nasze psiaki do adopcji, może akurat...ponoć z dużym rozmachem to organizują :razz:

tylko tak się zastanawiam,które psiaki możnaby wziać...Erko nie wiem czy te szczeniorki z bolechowic chodzą na smyczy?

Posted

saga_86 napisał(a):
Ogłosiłam Rysię i jej siostrę, ale jeszcze mam pytanie- one nie mają allegro prawda? Bo nie wiem czy też im coś robić?.

mają allegra u Elizy, ale zawsze się przydadzą kolejne :p

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...