Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pamiętacie Tekilę - Herę, która pojechała na tymczas do Katowic, a potem tymczas powiedział, ze u nich zostaje na stale? wlaśnie jest w ciaży...nie chcą "zabić" szczeniaków...nie pomagają ani prośby, ani groźby...nic do nich nie dociera:( Agnieszka, która zabierala Svenka i Herę z Kielc miała dopilnować kastracji psa i sterylizacji suni...no i dopilnowała...myślałam, że uda się jakoś to rozwiązać, miałam zapłacić za sterylkę...ale z ich strony usłyszałam "nie" i koniec...nie wiem jak to rozwiązać...nie wiem nic...

wątek suki dla przypomnienia:

http://www.dogomania.pl/threads/144249-Cudem-uniknAE-A-AE-A-mierci-kto-da-dom-astce

Posted

Linssi napisał(a):
Wlasnie odebralam pierwsza przesylke od naszych Darczynscow z innego forum. Narazie nie zdradze ile czego przyszlo, bo jeszcze nie doszla calosc ;)

a ja wiem ;) i powiem, że jest tego na prawdę duuuużo!!a to dopiero 1 część!

darczyńcom z całego serca dziękujemy :Rose:

Posted

wiem czytałam...:( jeśli ta pani nie przyjedzie to chyba nie ma sensu,żebyśmy jechali..to ogromny teren jak my je znajdziemy? a nawet jeśli to jak je przewieźć do krk? przecież nie mamy nawet jak ich przechować :(

Posted

Dotarlo do nas, UWAGA! UWAGA! 185 kg karmy suchej (dla szczeniat i psow doroslych), 24 puszki (tak jak w przypadku suchego) i 3 torby pasztecikow!!:evil_lol:

teraz sluchajcie muismy tym Panstwu jakos pieknie podziekowac :) Niesamowici sa!!:loveu::loveu::loveu:

Posted

Wszystko we mnie się wścieka:angryy::angryy::angryy:.
Cały dzień walczyłam nad wyciągnięciem połamańca Psina z Dymin. W schronisku nie było większych problemów, jedynie warunek – polecenie z gminy i odbiór dziś przed godz. 16 – chyba byli przekonani, że nie dam rady.
W gminie zaskoczona pani, najpierw z niedowierzaniem pytała kilka razy czy jestem pewna, że on żyje. Na moje stwierdzenie, że tak, wczoraj go widziałam, odpowiedziała wczoraj tak, a czy dziś żyje?Potem okazało się, że w gminie nie ma dziś żadnej osoby, która może podjąć decyzję o przekazaniu psa. Pani obiecała, że zorientuje się jak można rozwiązać sytuację i oddzwoni do mnie (pewnie mieli nadzieję, że odpuszczę do poniedziałku). I tu prorocze były słowa Potter. Musiałam poprosić o pomoc życzliwą osobę. W gminie wyrazili zgodę, na przekazanie mi psa, jeśli zobowiążę się do zapewnienia mu należnej opieki, w tym weterynaryjnej. Ponieważ każde zwierze, które trafia czy to do mnie osobiście, czy do stowarzyszenia taką opiekę ma podpisałam takie oświadczenie.

I tu… zobaczcie sami, jaka byłam naiwna.

Mając zgodę na wzięcie psa, dzwonię do lecznicy, w której wcześniej przebywał, pytam o warunki opieki: jak długo może być i dowiaduję się, że pies….. nie miał żadnej operacji. Owszem jest połamany, dostawał antybiotyki i leki przeciwbólowe, w celu dalszego leczenia jest niezbędny zabieg chirurgiczny, ale go nie było, bo nikt nie wiedział co z psem będzie. A pies po zabiegu będzie mógł u nich zostać ok. 2-3 dni.
Odebrałam psa ze schroniska. Był bez opatrunku (bo sam sobie ściągnął:mad::mad:). W schronisku jedyne co zrobił lekarz, to wyjął wenflon.
Ostatecznie Psin wylądował u nieludzkiego doktora w 24 godz. szpitaliku. Tu okazało się, że od poniedziałku nikt nie zaopatrzył psu nawet ran zewnętrznych. Noga „dynda” przeraźliwie, jest bardzo pogruchotana. W dotyku też to czuć. Psu oczyszczono i zaopatrzono rany, dostał antybiotyki. Niestety operacja będzie dopiero w poniedziałek, bo doktor-operator wyjechał, ale pies dostaje leki znoszące ból.

Jeśli chodzi o samego psiaka – po prostu przekochany, ani słowa skargi, ani jednego warknięcia. Cierpliwy. Jest niewielki – waży 14 kg.

Dziewczyny ogromna prośba – sponsor zadeklarował pieniądze na opłacenie pobytu w szpitaliku, ale koszty operacji i dalszego leczenia będziemy musieli pokryć sami. Bardzo proszę o wsparcie finansowe. Wpłaty proszę przekazywać na konto:

68 1240 1372 1111 0010 2812 7861

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami „Zwierzak”
ul. Św. Leonarda 1/4
25-311 Kielce
z dopiskiem „Dla Psina”

Zdjęcia będą później.
Czy ktoś może założyć Psiuńcowi wątek. Pliss, w tym tygodniu nie wyrabiam.

Posted

To jakis dzień obfitości:loveu:.

Bo to nie koniec darów na dziś:lol:.

Dostały jeszcze nasze psiaki 30 kg karmy dla dorosłych i 2 kg dla szczeniaków od Państwa Pilipczuków.:loveu:

Bardzo serdecznie wszystkim ofiarodawcom dziekujemy!!!:modla::Rose:

Mysimy poprosić betel, albo Od-Nowę, one sa zdolne, o jakieś dyplomy z podziękowaniami .:razz:

Posted

185 kg karmy suchej (dla szczeniat i psow doroslych), 24 puszki (tak jak w przypadku suchego) i 3 torby pasztecikow!!
Dostały jeszcze nasze psiaki 30 kg karmy dla dorosłych i 2 kg dla szczeniaków od Państwa Pilipczuków.:loveu:
to po prostu świateczny CUUUUUD!!:lol::multi::multi:

:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

To ten biedny Psin nie miał nic zrobione, nawet rany nieopatrzone??? A dziewczyny pisały o śrubowanej nodze?:roll:
Czyli juz był przygotowany w tym schronie do przejścia z TM.:cool3:


Właśnie wydawało mi się po zdjęciach,że jest mniejszy, bo było info,że ma 20 kg.

Dziewczyny, czy jest ktoś w stanie założyć mu wątek, bo ewab juz nie daje rady.:shake:

Trzeba koniecznie zbierać kasę na operacje bidulka, tyle przeszedł i taki jest dzielny, a zabieg będzie dosyć drogi.

Posted

[quote name='Linssi']Dotarlo do nas, UWAGA! UWAGA! 185 kg karmy suchej (dla szczeniat i psow doroslych), 24 puszki (tak jak w przypadku suchego) i 3 torby pasztecikow!!:evil_lol:

teraz sluchajcie muismy tym Panstwu jakos pieknie podziekowac :) Niesamowici sa!!:loveu::loveu::loveu:

Uwielbiam Twoich Kolegów :)

Posted

Ja też przesyłam ukłony dla darczyńców:):):).
Znowu albo nie mogę wysłać posta albo mi dubluje. Ale tym razem nie szkodzi, darczyńcom mogę poklonić się więcej razy:eviltong:. Ciotki przyznajcie się - nie macie więcej takich szczodrych kolegów?

Posted

erka napisał(a):
To ten biedny Psin nie miał nic zrobione, nawet rany nieopatrzone??? A dziewczyny pisały o śrubowanej nodze?:roll:
Czyli juz był przygotowany w tym schronie do przejścia z TM.:cool3:


Nikt nie pisał, ze już noga w śrubach, docelowo miała być - tylko weci czekali na decyzję z gminy. Jak był jeszcze w lecznicy to wszysytko miał opatrzone.

Posted

To miala byc niespodzianka, ale nie nadaje sie do takowych, wiec mowie: kolezanka Magda powiedziala, ze mozemy spodziewac sie jeszcze jednego kuriera, ale to dopiero pewnie po Swietach. Jak zwykle nie chciala zdradzic zadnych szczegolow ;)
Od jeszcze innej kolezanki rowniez ma jeszcze przyjsc karma do nas, przy okazji jak bedzie zamawiala dla swoich zwierzakow, to zamowi rowniez dla nas. :)

Posted

Elizko, wszyscy byliśmy przekonani, że był zaopatrzony, myślę, że Ty też. On miał jedynie usztywnioną nogę. Zdjęcia na wątku Psina pokazują jednoznacznie, że nic poza tyum nie było zrobione. Psin może Wam podziękować, to przecież dzięki informacji od Ciebie i zdjęciom Potter żyje.

Posted

[quote name='ewelinka_m']to ja sobie jeszcze raz padne, tak samo jak po przeczytaniu sms-a :eviltong:

:mdleje::mdleje::mdleje:

czy ktoś graficzny może stworzyć jakieś piękne podziękowania??

Chętnie zrobię podziękowania , ale w przyszłym tygodniu , bo teraz mój laptop na którym mam Corela jest w naprawie.

Posted

To teraz sie trzymajcie , bo podam komunikat:

w dniu jutrzejszym Gajana jedzie do swego domu, do Warszawy. Przyjadą po nią oboje państwo ok. południa.
No i co, bomba!

Posted

malagos napisał(a):
To teraz sie trzymajcie , bo podam komunikat:

w dniu jutrzejszym Gajana jedzie do swego domu, do Warszawy. Przyjadą po nią oboje państwo ok. południa.
No i co, bomba!

Niektórzy to mają szczęście. A ja do W-wy sama muszę zasuwać.
Powodzenia Gajanko:multi::multi::multi:.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...