Ulaa Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 To świetnie! Bilans wychodzi na zero, bo zgłoszony kolejny, którego znalazła pani, która ma z fundacji pieska. Jutro ma wysłac jego fotki.
Jade_Natalia Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Ja będę mieć do wydania małe kotki. Dwa, w tym jeden ma długą sierść. W kotach jestem zielona, więc pytam:ile muszą mieć kotki, by można je było odstawić od matki?:???: moje maja już ok.4 tygodnie.
Ulaa Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 Tak samo jak szczeniaki, conajmniej 8 tygodni.
Yorija Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Strona fundacji mi się nie chce otworzyć więc tutaj zapytam. Szukam kotki - dorosła - najlepiej wysterylizowana - lub może kociaka ale tu musicie mi poradzić. Jedyny "warunek" to chodzi o kotkę wychodzącą, która by łowna była :-). Kotka mieszkałaby w okolicy Nowego Sącza - dziewczyna - instruktorka jeżdziectwa ma swoje konie i owies :-) i do tego potrzebuje ochrony. Kotka może pewnie i tam znaleźć - nawet młodziutkiej takiej która by się nauczyła wszystkiego ale miło mi, że zwróciła się do mnie z pytaniem czy może by znalazła się taka koteczka której może pomóc. Kotka mieszkałaby w domu początkowo aż do poznania terenu, ludzi a potem pozwolono by jej wychodzić Co o tym sądzicie? Macie może taką polującą kotkę szukającą domu? A może jakis maluszek, którego by nauczyła tego? Dziewczyna ma młodziutkiego psa - owczarek australijski. W tygodniu jedzie do niej moja koleżanka i transport by był :-)
hanek Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 http://www.proanimals.org/homeless.php?spec=1 Może teraz Ci się otworzy już. Mamy na stanie jedną dorosłą kotkę, wysterylizowaną. Ale nie wiem czy ona się boi psów.
Ada-jeje Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Ula lub Dominika beda wiedzialy, cos na ten temat, moze u wetki w Libiazu jest jakas starsza wysterylizowana kotka, ja jednak proponuje dac mlodsza kotke jest wieksza szansa na zaprzyjaznienie sie z psem jak rowniez prawie zerowe szanse na zaginiecie. Ale poczekajmy na wypowiedzi tych dwoch dam.
dominik_a Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Jest u wetki kotka czarno- biała, wysterylizowana, z tym ,że jest nieufna. Gdyby się ją przytrzymało w jednym zamknietym miejscu, podczas karmienia głaskało, brało na ręce, to ona napewno by się przyzwyczaiła i do czlowieka i do miejsca. A co do kociąt to ja mam dwie kotki i dwa kocury, kocury czarne, kotka jedna biało czarna, a druga cała czarna. Więc decyzja należy do przyszłej włascicielki kota. :p
Ulaa Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 2 kociątka Dominiki miały dzisiaj dzień pełen wrażeń :loveu: Jakie były dzielne i kochane, maluszki :loveu:
Yorija Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 Gdyby dziewczyna chciała kotkę malutką to nie macie nic przeciwko temu żeby docelowo był to domek gdzie będzie mogła wychodzić na dwór? I jeszcze jedno pytanie - ona zanim by pojechała to przez chwilę będzie w mieszkaniu gdzie jest inna kotka. Można tak? Czy trzeba je od siebie odizolować czy mogłaby się poznać z tą dorosłą? Hmm a jeśli mały kotek to nie lepiej dwa maluchy? Słyszałam że kłopotów tyle samo a radości z ich podpatrywania dwa razy więcej - a i kotki w duecie lepiej się mają? Wyślę Wasze informacje i czekam na odpowiedź dziewczątek :-).
dominik_a Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 No ja bym się cieszyła gdyby to był kot wychodzacy, zresztą u mnie też całymi dniami są na ogródku a na noc wchodza do domu. Nie ma żadnego problemu gdyby kociak miał kontkat z dorosłym kotem, ja oprócz tymczasów mam dwa dorosłe swoje i fajnie się dogadują. A co do tego, że miałyby iść dwa koty z moich tymczasów to jeszcze lepsza wiadomość bo one się znają, lubią, bawią razem, nie bedzie im smutno. Kotki mam bardzo ładne bo jedna ma posture kota siamskiego - taka jest wydłużona, ma bardzo długi ogon i nóżki, a druga jest bialo czarna - białe łapki i brzuszek i kawałek pyszczka a reszta cała czarna. Koty są odrobaczone i odpchlone, załatwiają sie do kuwety. Także polecam!!
Ulaa Posted August 25, 2008 Author Posted August 25, 2008 I mają cudowne charakterki oraz elitarne wiejskie pochodzenie, więc napewno silne geny polowania na myszki :chainsaw:
hanek Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 A oto jedna z kotek Dominiki na wystawie w Psarach. Uwielbia się tulić:loveu: Chyba z pół godziny spędziła w objęciach chłopca i mruczała.
Yorija Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Śliczna - mam już odpowiedź od koleżanki - zdecydowała się na dziką 2 letnią, łowną kotkę. Maluszka bardzo chętnie by przygarnęła ale bywa, że przez weekend nie ma jej w domu i bardzo jej by było żal. Dziękuje za pokazanie maluszków i ma nadzieje, że szybko znajdą domki. Ja też - aż dziw, że chłopczyk oddał tę kitkę :-)
Ulaa Posted August 25, 2008 Author Posted August 25, 2008 Yorija super :multi: Tej kotki chyba nikt inny by nie wziął, już długo czeka... Ludzie wolą kociątka... Czekamy na fotki z nowego domu :)
Ulaa Posted August 25, 2008 Author Posted August 25, 2008 Czy to ta kotka? Czarno - biała kotka, wysterylizowana przez fundacje, ma ok. rok. Jest lekkim dzikuskiem, ale można ją ładnie przyzwyczaić do człowkieka, przy jedzeniu da się pogłaskać, troche nieufna, ale jest z nią coraz lepiej.
Yorija Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Ulaa napisał(a):Yorija super :multi: Tej kotki chyba nikt inny by nie wziął, już długo czeka... Ludzie wolą kociątka... Czekamy na fotki z nowego domu :) Tak też mi missieek mówiła - takie dzikuski mają małe szanse. Skontaktowałam babeczki ze soba i mam nadzieje że dalej potoczy się szczęśliwie historia :-)
dominik_a Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Tak, Ulkaa to ta kotka, tylko teraz wyglada jakoś ładniej ;) Bardzo słuszna decyzja :loveu: No to jak się dogramy???
dominik_a Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 No i co z tą kotką??? Mam nadzieję, że się nie romysliłyście .
hanek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 I jak Dominika, dzwoniła do Ciebie ta kobieta chętna na małego kiciusia? Dostałam jej numer od Ariadny.
dominik_a Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Tak Hanku dzwoniła ta kobieta, mieszka w Trzebini w bloku, wyraziła zgode na strylke badz kastracje. Ma do mnie dzwonic jeszcze jak załatwi transport do Libiaza. Dzieki ;)
hanek Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Kotek z defektem wargi nie jest już do adopcji, dzwoniłam do pani i pisałam, że jest chętna osoba na niego, ale pani nie odpowiada.
Ada-jeje Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Bo z tego co pamietam ona miala wyjezdzac i jest prawie ciagle w rozjazdach, trzeba probowac dalej dzwonic.
hanek Posted September 3, 2008 Posted September 3, 2008 Raz do niej zadzwoniłam i powiedziałam że jest dom chętny, miała oddzwonić. Minął tydzień bez wieści. Dzisiaj napisałam smsa i tez bez odzewu.
Ulaa Posted September 4, 2008 Author Posted September 4, 2008 A szkoda, bo dobry domek się marnuje... Domek ten chciałby przygarnąć 2 kotki, więc obydwa miejsca są wolne. To mają być kotki najbardziej poszkodowane: bez łapki, okaleczone lub z defektem, ale koniecznie zgadzające się ze starym niedołężnym już kotem.
Recommended Posts