Kinya Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Boskie są! Tak btw to w razie czego dysponuję kontaktem do Andrzeja z Pogotowia Jeżowego ;)
hanek Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Kinya napisał(a):Boskie są! Tak btw to w razie czego dysponuję kontaktem do Andrzeja z Pogotowia Jeżowego ;) Też mam do niego kontakt, byłam u niego już dwa razy z Jeżykiem, radził od początku co robić. Tak boskie są małe jeżyki, takie gremlinki kochane! Na szczęście dr Baran nie wspominał żeby był kłopot z ulokowaniem tych maluszkow, może zajmie się nimi osoba która je przyniosła albo trafią do pogotowia. Na pewno nie można ich przed zimą wypuścić bo są zbyt malutkie żeby zahibernować.
Ulaa Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Hanek wreszcie pokazałaś swojego jeżynka!!! :loveu::loveu::loveu: A do nas wczoraj też przyszedł młody :) Wszedł do domu i psom wyjadał karmę, wogóle się nie bał - a psiaki sobie spały i też miały go gdzieś :) Wzięłam go do domu (do siostry na łóżko :oops:) i nakarmiłyśmy kocim Royalem. Pochrupał sobie i fukając wrócił na swą ogródkową wolność. Kicia malutka :-( Czy domek weźmie innego kociaczka? PS. Malgos raz jeszcze dziekuje Ci za pomoc kotkom od pani w Myślachowicach. Mam już te fotki małego ślepaczka, na CD. Wstawię na wątek. Na razie kiciak jest ponoć izolowany, w miarę możliwości.
malgos Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 W związku z chorobą Furii i Łatka ze skansenu, trzy najmłodsze, jedyne nieszczepione u mnie kociaki dostały surowicę odwirowaną z krwi kotów, które przeszły panleukopenię (dawcą był m. in. mój Jerry) i wylądowały w izolatce. Dziś zostały zaszczepione, mam nadzieję, że już nic złego się nie podzieje. (Łatek -czarno-biały kocurek ze skansenu również dostał surowicę, ale niestety :-(, miał już pierwsze objawy i nie udało się...) Domy ostatnio znalazły: Maczek- od koteczki Bolusi- zamieszkał w Krzeszowicach Ami- przedostatnia z siedmiu kociaków krzeszowickich- zamieszkała w Nowym Wiśniczu i Yoko- czarna koteczka z czwórki wyrzuconej pod śmietnik na Niepodległości w Chrzanowie (zamieszkała w Krakowie). Z tej adopcji podwójnie się cieszę :-) Yoko ma ważną misję do spełnienia, a koteczkę można teraz zobaczyć tu: http://mabako.blogspot.com/
kasiek_ona Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Jaka piękna czarna Mamba :) Kociaczki są cudowne....
hanek Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Fundacyjny Feluś: http://allegro.pl/felus-szuka-domu-i1245199830.html poważnie zachorował. Około 25 września dokarmiający go ludzie zauważyli, że ma rozszeżone źrenice i obija się o przeszkody. Wzięli go do siebie do ciepłego garażu. 27 września zadzwonili do fundacji z prośbą o pomoc, 28 pojechałam z nim do lecznicy na Mydlaną, 2 października miał dodatkowe badania w Myślenicach. Po kilku dniach leczenia (antybiotyki, interferon) czuje się trochę lepiej, źrenice zaczęły odrobinę reagować na światło, ale gorączka wciąż się utrzymuje (dziś 40 stopni). Test białaczkowy ujemny, z badań krwi wyszła niedokrwistość i małopłytkowość autohematologiczna, dostaje encortolon. Jest bardzo wychudzony - ma już prawie rok, a waży 2,4 kg. Tak Feluś wygląda obecnie, dzisiaj spacerował sobie przed domem tych państwa:
hanek Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Ulaa napisał(a):Czy taki chory kotek ma szanse na dom? A dlaczego pytasz?
malgos Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Feluś straszny bidoczek :-( Trzymać kciuki, żeby z tego wyszedł, bo wygląda to poważnie :-( Do nowych domów ostatnio poszły: Muszka- ostatnia z kociaków krzeszowickich- została krakowianką i Mila- czarna szylkretka z kociaków spod śmietnika- również zamieszkała w Krakowie Tym sposobem z wiosennego "wysypu", nie licząc Lewka i Nyksia została trójka: Kleofas Gabi i najstarsza- Ajka, ostatnia z kociaków z rowu
Ulaa Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 hanek napisał(a):A dlaczego pytasz? Zabrzmiało poważnie, a kotek przypomina naszego Krecika. Oby wszystko mu się ułożyło szczęśliwie, biedactwo... Malgos, płyta ze zdjęciami kotka ślepego na jedno oczko jest źle nagrana i nie mogę jej odtworzyć, próbowałam na kilku kompach. Dlatego wciąż nie ma tych fotek. Ale z tego co wiem, to wszystko z nim ok.
kasiek_ona Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 dla Felusia http://www.dogomania.pl/threads/194077-Nasz-Feluś-potrzebuje-wsparcia!!!!-Bazarek-do-23.10.2010-godzina-21.?p=15499456#post15499456
Ulaa Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 Czy ktoś ma ochotę na kotkę perską tricolor? Staruszka. Nie miała zbyt dobrego życia.
malgos Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Mam pytanie: Dlaczego osoby, które chcą wysterylizować bezdomne kotki są informowane, że fundacja DOPŁACA do sterylizacji, i tylko dzięki temu osoby te płacą nie 130 a 90zł? Tak, wszyscy są zadowoleni. Tyle tylko, że to... NIEPRAWDA! Fudacja nic tu nie dopłaca, to kolejne mydlenie oczu :roll:
kasiek_ona Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 a ile kosztuje teraz sterylizacja? 130 czy 90? jak 130, to skąd rabat 40zł?
malgos Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 http://proanimals.org/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=38&Itemid=12&lang=pl Z Dzidkiem to chyba adminowi nowej strony fundacji dokumentnie coś się pokichało... Skąd wziął się na stronie "koty szukające stałych opiekunów"??? Wiem, że trzeba wykazać się dorobkiem, ale to już lekka przesada! To "mój" kociak. Dzidek nie żyje od roku...a za chwilę pewno na stronie pojawi się jeszcze: "zaadoptuj wirtualnie". Weź, fundacjo, już przestań...
malgos Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Dzidek powędrował wreszcie na stronie fundacji za Tęczowy Most... Wreszcie. Czy ktoś nad tym panuje? Czy admin nowej strony w ogóle orientuje się jakie zwierzaki szukają domów? Czy znowu pojawią się na stronie jakieś "martwe dusze" szukające domów? Oczywiście na odpowiedzi na te i poprzednie pytania nie liczę. Głowy w piasek. Najprościej.
kasiek_ona Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Ja jeśli tak zarzucamy to adminowi, czasem nie wiem które zwierzęta są od nas (Chrzanów) a które z okolic Kluczborka.... Często jest napisane ze kolo takiej a takiej ulicy .... ale miejscowość się nie liczy...
Ulaa Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 Admin kradnie cudze teksty i zdjęcia i podpisuje jako swoje.
Czarodziejka Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Zamykam wątek na wniosek osoby związanej z fundacją. Jeżeli uważacie, że dyskusje na temat działania tejże fundacji na naszym forum są zasadne i służą dobru psów, to proszę o wypowiedź na pw. Jeżeli argumentacja będzie przekonująca ponownie rozważymy otwarcie wątków ProAnimals.
Recommended Posts