hanek Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Informacje z pierwszej ręki o łapce Gałganka ma IKA&SONIA. Widziałam wczoraj Gałganka po zdjęciu gipsu - podpiera się tą nóżką ale utyka i co chwile ją liże. Ale Ariadna mówi, że jest lepiej - jak go znalazły to wlókł ją za sobą bezwładnie. Z tego co ja wiem to dr Grzebinoga powiedział, że operacja byłaby ryzykowna.
malgos Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Mam nadzieję, że mały dobrze będzie sobie radził z tą łapką. W niedzielę koteczka Bolusia pomaszerowała do nowego domu, oczywiście już wysterylizowana. Były problemy z zatrzymaniem laktacji (trzy miesiące karmiła), ale jest już lepiej. W poniedziałek zaszczepione zostały: Miki, Mila, Gabi i Yoko (na fundację) W ubiegły czwartek wysterylizowana została elektrowniana kotka Nefi (na mnie) Nyksio i Lewek mają się coraz lepiej. Od tygodnia są już bez antybiotyku (przez półtorej miesiąca kociaki stale były na antybiotykach- po kolei- czterech), dostają tylko interferon. I rosną w oczach :smile: W ciągu niespełna czterech tygodni na dobrym jedzonku Nyksio zwiększył swoją wagę z 50dag do 1,20kg, a Lewek z 70dag do 1,40kg! Tylko te oczka... Obaj mają pozapalne zrosty- Nyksiowe oczko jest prawie całkowicie zarośnięte, Lewek otwiera do połowy, a trzecia powieka jest przyrośnięta do rogówki. Wszystko do naprawienia zabiegiem, bardzo prawdopodobne, że same oczka są całkiem w porządku. Najważniejsze, że chłopaki się zbierają. Nyksio 17.07: i dzisiaj: Są tak ruchliwe i szybkie, że trudno zrobić im ostre zdjęcie. Lewek 17.07: i dzisiaj: ...a to Lewek ułamek sekundy później :lol: :lol:: (fotki były robione w trybie sekwencyjnym)
kasiek_ona Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Oj biedaczki małe...A będą widziały na te oczka? Jaki jest stan kociaków u Ciebie malgos na dzień dzisiejszy?
malgos Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Możliwe, że pod tymi zagojonymi zrostami są całkiem dobre oczka- to się okaże. Na razie cieszę się, że żyją. Stan na dziś: jedna dorosła kotka- Nefi i 12 maluchów: Miki, Mila, Gabi, Yoko, Ajka, Kleofas, Maczek, Margot, Ami, Muszka, i oddzielnie- Lewek i Nyksio. Połtorej miesiąca temu były 22 małe i 4 dorosłe. Od tej pory domy znalazło osiem maluchów i trzy dorosłe koty, Axi i Kamilek niestety odeszły. W sumie w tym roku "wydałam" 25 kociambrów :smile:
Ada-jeje Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Wstepnie na przyszly rok mamy z Gminy Chrzanow obiecane ale tylko dla bezdomnych 40 sterylek dla kotek i 10 kastracji dla kocorow. Czy to wystarczy bo mozna jeszcze probowac podniesc poprzeczke.
kasiek_ona Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 czyli już 11 maluchów i 1 duży :) 25 to spora liczba, oby się pomnożyła dwukrotnie do konca roku :) A co do sterylek... no w sumie chyba wiecej jest bezdomnych kotów niz psów i mozna by było może postarać się o więcej, tylko one będą sterylizowane i wypuszczane, czy jak nie beda dzikie to dt?
malgos Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Ada-jeje napisał(a):Wstepnie na przyszly rok mamy z Gminy Chrzanow obiecane ale tylko dla bezdomnych 40 sterylek dla kotek i 10 kastracji dla kocorow. Czy to wystarczy bo mozna jeszcze probowac podniesc poprzeczke. Nie mam pojęcia ile zgłoszeń rocznie przyjmuje fundacja. Samych kotek- tych, o których wiem na dzisiaj, na już, uzbierałoby się ok. 15 z samego tylko Chrzanowa. Rok jest długi. Nie sposób ogarnąć tego ogromu- brak czasu, sił i rąk :-(
Ada-jeje Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 No bo jesli bedzie kasa na sterylki/kastracje w gminie Chrzanow to tylko i wylacznie dla kociakow z Chrzanowa, ale nie wiadomo jeszcze jak rozwiaza kwestie podzialu pieniedzy, czy zrobia talony, czy beda to zgloszenia poprzez Fundacje, to pytanie jest jeszcze otwarte.
Justii2388 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/threads/190960-Bazarek-dla-potrzebuj%C4%85cych-kotk%C3%B3w!!!-Do-30.08-do-godz.-22?p=15196132#post15196132
malgos Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 ... bazarek jednak zmienił tytuł i zrobił się nie za bardzo na kotki, no trudno. Koteczka Margot zamieszkała dziś w Krakowie :smile:
Ulaa Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 Czyli brak ogłoszeń na stronie fundacji nie okazał się dramatyczny w skutkach ;) Ten watek to jak serial o ratownikach na Animal Planet (czytam i sie nie odzywam, bo i tak nic madrego bym nie napisala ;) ) ale chyle czola!
Ada-jeje Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 http://www.sfora.pl/Wysterylizuja-wszystkie-koty-w-kraju-Domowe-tez-a23329
hanek Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ulaa napisał(a):Czyli brak ogłoszeń na stronie fundacji nie okazał się dramatyczny w skutkach ;) Zwykle najwięcej ludzi dzwoniło z allegro, ostatnio z tego co wiem to też z gumtree. Ze stronki z rzadka.
malgos Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ze stronki były bardzo fajne domki, bo jeżeli ktoś już do niej dotarł, to przeważnie normalny i świadomy.
kasiek_ona Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Swietny artykuł! Ciekawe kiedy w Polsce władze dostrzegą ten problem...
hanek Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Malgos, jak zdrowie Twoich kociaków? Pani Zielińska znalazła na targu 2 miesięczną kotkę szylkretową. Załatwia się do kuwety, jest bardzo samodzielna i niestraszne jej psy :) Gdyby ktoś z Was słyszał o dobrym domu chętnym na taką kotkę to dajcie znać :)
malgos Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 hanek napisał(a):Malgos, jak zdrowie Twoich kociaków? Kociaki w porządku, poza małymi problemami, jak to zwykle. Coś tam pójdzie, coś tam przyjdzie- wsjo normalno :)
malgos Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Ostatnimi czasy domy znalazły takie oto chrzanowskie (nie mylić z "proanimalsowe")mruczki: Lucas- wyrzucony na terenie firmy niedaleko mojego domu- okropnie zastraszony kociak, nie wiem co mu kto zrobił- widać, że domowy kotek, a na widok ręki kulił się strasznie, po chwili głaskania już mruczał i przytulał się- był u mnie zaledwie 4 dni- zamieszkał w... Zakopanem :-) Kiki- właścicielka chciała odwieźć ją do schroniska, bo została sama z miotu od JEJ kotki i "Nikt jej nie chce!" Kotka-matka została umówiona na sterylkę. Kiki zamieszkała u bardzo sympatycznej rodzinki w Psarach. Binio- znaleziony razem z siostrą- whiskasową koteczką w chrzanowskim lesie podczas strasznej ulewy trzy tygodnie temu. Ledwo odratowany w lecznicy- dziś zamieszkał w Wieliczce.
kasiek_ona Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 No brawo :) kolejny kawał dobrej roboty :)
Ulaa Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 Dostałam info, że wśród kotów dokarmianych przez pewną panią, urodziły się kocięta. Już są troszkę starsze i samodzielne, ale jedna kicia ma krzywą główkę i z tego powodu pozostałe koty ją maltretują. Pani nie wie co robić. Żal jej tej kotki, ale w żaden sposób poza dokarmianiem nie jest w stanie nic z tymi kotami zrobić. Nie wiadomo co jest małej (ani czy napewno to dziewczynka, ale podobno tak bo mniejsza). Macie jakiś pomysł, co można poradzić na to?
malgos Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Sprawdziłyśmy z Ulaa to miejsce. Kotki najedzone, zaopiekowane, pani super.Czarny kocurek- bidulek (nie kotka)- ok. 4 miesięczny +trójka rodzeństwa (drugi czarny chłopak i dwa czarno-białe nie-wiadomo-co). Biedaczek, o którym pisała Ulaa przekrzywia główkę, bo prawdopodobnie nie widzi na jedno oczko- jest zamglone. On i dwa czarno-białe szukałyby domów, ale najlepiej, gdyby w celu małego udomowienia najpierw trafiły do DT (he, he, jest ich cała masa :roll:) Ktoś reflektuje? Kotka-matka najprawdopodobniej ma juz następny miot, ale jeszcze się z kociakami nie "objawiła". Będzie wysterylizowana, a maluchy, jeśli coś się zwolni- trafią do mnie. Za TM odeszła dzisiaj koteczka Furia- siostra Binia :-( Wszystko potoczyło się błyskawicznie- wczoraj zaczęła wymiotować, do tego temperatura, biegunka. Zastrzyki, kroplówki... Nic nie dało się zrobić... Domek już na nią czekał :-( :-( Dom w Krakowie znalazł- rownież dziś, dymny kocurek Mike, zabrany ze skansenu w Wygiełzowie. Jest tam kilka kotów, które dokarmiają się przy tamtejszej restauracji. Po rozmowie z właścicielką dwa maluchy, w tym Mike, wylądowały u mnie, a kotka- matka została wysterylizowana i wróciła na dawne miejsce.
hanek Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Wiem, że to temat o kotkach ale chciałam Wam pokazać mojego Jeżyka :) (tego znalezionemu w lesie z dziurą w nosku, prawdopodobnie po pogryzieniu przez psa). Po raz pierwszy dzisiaj zrobiłam mu zdjęcia, podczas wizyty kontrolnej w Arce. Jeżyk będzie zimował z nami, mam ogromną nadzieję, że jego stan zdrowia nie będzie się pogarszał i ładnie zahibernuje, a na wiosnę będzie mógł zaznać namiastkę wolności w wydzielonym fragmencie dzikiego ogrodu u moich rodziców. Bo na życie w całkowitej dzikości niestety chyba już nie ma szans. Ma bardzo duży ubytek kości i tkanek w nosku, do tego prawdopodobnie problemy z sercem, nie wiadomo czy tak miał od urodzenia czy to efekt urazu (zaostrzony wysłuch dr stwierdził). Ale ładnie je, tyje (dzisiaj ważył już 650 gram) i miejmy nadzieję, że taki stan zostanie utrzymany, tzn że mu sie nie pogorszy. Trzymajcie proszę kciuki za niego. Tak sobie spacerował dziarsko po stole w gabinecie: A to dwa jeżyki maluszki, które ktoś przyniósł do Arki i dr Baran przyniósł nam je pokazać. Utraciły matkę, na razie są w szpitaliku, dogrzewane na macie:
Recommended Posts