hanek Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Plakat dla Lady: http://proanimals.org/hanek/lady.pdf
malgos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Nowe maluchy mogłyby szukać domów. Potomstwo wychudzonej kotki, która przybłąkała się na posesję w Zagórzu. Minęło kilka dni i pojawiło się pięć kociaków. Tam, gdzie była, nie miałaby szans na odchowanie maluchów (legowisko koło garażu, wszędobylski radosny szczniak, drugi kot). Kotka prawdopodobnie będzie miała dom, zostanie też wysterylizowana. Dzieciaki mają teraz siedem tygodni. Kredka- śmiała, radosna, żywiołowa szylkretowa koteczka: Lili- burasia z białymi łapkami i białym brzuszkiem, ciekawie umaszczona-w pręgi i cętki, spokojna, przymilna koteczka:
malgos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Margot- ciemna, pręgowana koteczka, bardzo ruchliwa:
kasiek_ona Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 śliczne maleństwa!!! Oby szybko znalazły odpowiedzialnych właścicieli.
Ada-jeje Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Oby szybko znalazly nowych wlascicieli, bo ich ciagle przybywa, zamiast ubywac. U malgos to juz mini koci schron w tej chwili.
hanek Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Malgos, a jak sobie radzi pan opiekun z nowego DT? I czy Lewek przestał kuleć? I czy oczka Kamilka i Marsika przestały ropieć? I czy Nyksio dalej kicha?
malgos Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Opiekun radzi sobie świetnie, jak się ostatnio okazało- umie nawet robić zastrzyki! Ta umiejętność się przyda, bo w poniedziałek cała czwóreczka była u weta- antybiotyk jednak niezbędny (dostały w zastrzykach) plus immodulen, bo oczka i kichanie nie przechodziły. Poza tym maluchy żywe i zabawowe. Lewek utyka na łapkę, ale tylko wieczorem, gdy się zmęczy po całodniowym wariactwie z rodzeństwem. Cały dzień dokazuje na równi z resztą. Olinka zamieszkała dziś w Mętkowie u bardzo sympatycznych młodych ludzi. Ada- tylko spokój może nas uratować ;) Nie jest źle- bywało gorzej, dajemy radę :smile: U mnie dziś na stanie czternaście maluchów i cztery duże. Zanoście tylko modły żeby się jakieś paskudztwo nie przyplątało a domy się znajdą.
hanek Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Malgos, cały czas trzymam kciuki za zdrowie wszystkich Twoich maluszków!
Ada-jeje Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Maja DT u osoby ktora je zglosila, a malgos poprosilam zeby zagladla do maluchow co ewentualnie nalezaloby by im podac. Wiadomo trzeba je odrobaczyc ale 4 z nich maja zaropiale oczka, co prawda pani przemywa im te oczeta ale tylko herbata, to chyba za malo. Na dniach Trzebini moze uda sie zebrac kase na opieke i karme dla tych maluchow.
malgos Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Może najpierw cd. prezentacji maluchów od kotki z Zagórza: Tosia- drobna burasia, kontaktowa pieszczoszka, subtelna i delikatna. Maczek- bury kocurek, spokojny i ułożony:
malgos Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Dzisiaj (a właściwie już wczoraj) domy znalazły: Rudasek Ludwiczek- braciszek rudaska Towdiego (domek w Chrzanowie): i Marsik- http://proanimals.org/zwierze/359/marsik/- domek w Krakowie. Marsik jest w trakcie leczenia, nowy domek oczywiście będzie je kontynuował. Mały trafił w opiekuńcze i doświadczone ręce. Kot nowych opiekunów niedawno odszedł w wieku 14 lat. Zefir (Takie dostał imię pięknokot,o którym pisałam miesiąc temu- post 1111. Wiem, że Zefirek już był, ale takie zapadły decyzje :roll: ) wczoraj został wykastrowany i może juz szukać domu. Dziś (wczoraj) nastąpiło u nas dokocenie siódemką krzeszowickich kociaków. Ubiegłoroczny rekord został pobity- obecnie na stanie 20 maluchów :roll: Odpukać-zdrowe. Pani z Trzebini od dwunastki kociaków jeszcze nie dzwoniła.
hanek Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Z Krzeszowic? To te kocięta co jedna pani prosiła o pomoc dla nich na dniach Krzeszowic?
Ada-jeje Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Nie, to sa te kociaki, ktore pisala pani maila, na adres Fundacji. Krzeszowice maja pewna pule na sterylizacje bezdomnych kociakow. Na wszystkie zwierzaki jakie sie nam trafiaja z Trzebini nie ma zadnej pomocy z gminy. A moze by tak na dni Trzebini zabrac ze soba petycje do podpisywania przez Trzebiniakow? Prawde mowiac to 80 % zgloszen, to zgloszenia z Trzebini.
hanek Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Czyli to są kocięta z zakładu? Trzebinianie już podpisywali petycje, z tego co wiem nie zostały dostarczone do UM w Trzebini one, więc jaki jest sens znowu zbierać podpisy jak one sobie potem zapewne podzielą los poprzednich i również zalegną nieużyte.
Ulaa Posted June 24, 2010 Author Posted June 24, 2010 Trzebinia - skandal! Czy to jedyna gmina, która ma takie podejście do sprawy? Maglos, Twój spokój jest święty. Podziwiam :)
Ada-jeje Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 A gdzie to niby ludzie z Trzebini podpisywali petycje, na liscie w Chrzanowie byly cala masa podpisow, z wszystkich gmin. Chdzi o liste podpisow osob mieszkajacych w Trzebini.
hanek Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Pyta się pani gdzie niby ludzie z Trzebini podpisywali petycje, a w tym samym zdaniu pisze pani, że na listach wystawianych w Chrzanowie były podpisy ludzi z różnych gmin - z Trzebini też. Ja i IKA&SONIA dostarczałyśmy pani listy z podpisami Trzebinian.
malgos Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Zefir otrzymał drugie imię- Szafirek, i takiego imienia zdecydował się od dzisiaj używać. Nowe fotki pozostałej jeszcze dwójki z trzebińskiej czwórki z rowu. Mariolka: ...i Ajka:
malgos Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Dom ( w Myślachowicach) znalazł dzis czarny kocurek z krzeszowickiej siódemki- Robocze imię- Miro Wszystkie krzeszowickie kociaki mają w uszkach świerzbowca- jedne mniej, inne więcej. Od dzisiaj zaczęliśmy leczenie, nowa pani dopilnuje dalszego leczenia Miro. Wrócił natomiast rudasek Ludwiczek. Kotki- rezydentki nie zaakceptowały nowego przybysza i zrobiły się nerwowe, a nawet agresywne w stosunku do opiekunów. Jeszcze wczoraj wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze. Jedna z nich zaczęła mu matkować, ale dziś rozmyśliła się i zaczęła atakować. Ehh, te koty, któż to wie, co one mają w łebkach :roll: Tym sposobem Ludwik szuka domu. Ma 6 tygodni. Może to trochę za wcześnie na nowy dom, ale przy tej ilości kotów, która jest u mnie- lepiej tak dla niego.
Recommended Posts