Ada-jeje Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Malgos sama wiesz ze z DT masakra, ale jesli mozna je jakos zabezpieczyc odrobaczyc to oczywiscie jestem za. Co tam sie dzieje na 29 listopada, przeciez z tego co pamietam to juz bralyscie stamtad koty i byly rowniez sterylki, skad one sie tam biora. Bede tez dzwonic jutro do UM w tej sprawie, zobaczymy czy cos wymyslili.
malgos Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 To zupełnie inny odcinek tej ulicy. W tamtym "starym" miejscu została do sterylki tylko jedna kotka, dzisiaj niestety też nie udało jej się złapać.
malgos Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 [quote name='Ada-jeje']Malgos sama wiesz ze z DT masakra, ale jesli mozna je jakos zabezpieczyc odrobaczyc to oczywiscie jestem za. Nie mam pojęcia jak można je zabezpieczyć nie zabierając stamtąd. One nadają się do leczenia, a tylko w DT można to zrobić. Kilka zdjęć maluchów, oczywiście nie wszystkich:
malgos Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 I trochę większe: Ten "stół" to całe ich schronienie:
Ada-jeje Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Niewieka suma i karma moglybysmy Cie wesprzec ale dalej nie mamy pojecia jak pomoc. Moze tez ktos zrobil by bazarek. Ula byla ostatnio chetna na wystawienie fantow na Allegro, jest troche rzeczy ktore nam nie zeszly na bazarkach. Malgos a nie doalo by sie u Ciebie w szopie cos wykombinowac z wyjsciem na zewnatrz a kupilybysmy siatke zeby je zabezpieczyc przed rozlazeniem sie? Ula kiedys przyslala mi zdjecie z Oswiecimia, gdzie byla niewielka powierzchnia zabezpieczona siatka a w srodku budki i suche pnie drzew.
malgos Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 Zabranie kilkunastu dzikich, chorych kotów to samobójstwo :shake: Jedyna dla nich szansa to DT- po jednym, po dwa. Długotrwała praca, leczenie, oswajanie, zanim będą nadawały się do adopcji. Reszta- sterylki. Niestety- tym kotom nie potrafię pomóc. Nie wezmę ich do siebie. Ale może ktoś... chociaż jednego... Karma przydałaby się- jak najbardziej.
Ada-jeje Posted March 29, 2010 Posted March 29, 2010 U mnie jest troche karmy ktora zebraly IKA & SONIA z hanek w przedszkolach, mysle ze nie beda mialy nic przeciwko zeby ja przekazac dla tych kociat.
IKA & SONIA Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Oczywiście, że nie mam nic przeciwko temu. Mam jeszcze w samochodzie trochę kociej karmy, więc będzie więcej.
malgos Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Jakakolwiek pomoc tym biedakom jest bezcenna, dziękuję. Przedstawiam znalezisko Dorixx. Biało- bury kocurek, wygłodzony, wyczerpany, brudny, szukał ratunku pod sklepem. Pierwszego dnia wymiotował i miał biegunkę. Po kroplówce i antybiotyku było już lepiej. Dochodzi do siebie. U mnie -na razie na kwarantannie. Domowy, nakolankowy, najszczęśliwszy na rękach. Pusinka już w nowym domu- w Krakowie.
Ulaa Posted April 1, 2010 Author Posted April 1, 2010 Jeśli trafiłaby się rudaska albo tricolorka, to mama mojej koleżanki bardzo chętnie adoptuje. To bardzo dobry domek i kicia będzie kochana i szczęśliwa. Mieli wziąć od pani R. niestety swoim zachowaniem i dziwnymi opowieściami zniechęciła do adopcji "dzikiej kotki samobójczyni".
malgos Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Może chcieliby zaadoptować Tri? http://proanimals.org/zwierze/290/tri/ Od września mieszka u mojego dziadka, ale, niestety, chyba będę musiała poszukać jej nowego domu, bo dziadek stwierdził ostatnio, że ma coraz mniej sił i trudno mu się opiekować kotem. Słodka łobuziara i temperamencik ma- jeżeli takie koty lubią. Zaszczepiona, wysterylizowana. No i musiałby to być naprawdę super domek.
Iwona77 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 [quote name='Ulaa']Jeśli trafiłaby się rudaska albo tricolorka, to mama mojej koleżanki bardzo chętnie adoptuje. To bardzo dobry domek i kicia będzie kochana i szczęśliwa. Mieli wziąć od pani R. niestety swoim zachowaniem i dziwnymi opowieściami zniechęciła do adopcji "dzikiej kotki samobójczyni".[/QUOTE]wybacz malutki komentarzyk/pytanko:) ale nie potrafie się powstrzymać:) swoim zachowaniem? to ta Pani chciała adoptować kota czy Panią R.?
Ulaa Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 Wysłałam Tri, ale koleżanka doszła jednak do wniosku, że przy 2 kierunkach studiów dziennych i dojeżdżania będzie miała za mało czasu, a chce też nacieszyć się kotkiem, nie tylko jej mama ;)
malgos Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Tri już ma nowych opiekunów :-) Mieszka teraz w Trzebini. Dzisiaj zawiozłam do domku też Gizę- do Niegoszowic pod Krakowem. Zostały u mnie dwa kocurki- czarny Kola i biało-bury Balbinek spod sklepu- już wykastrowany, muszę mu zrobić lepsze fotki, bo śliczny zrobił się z niego koczur. A jak ma się czarno-biała koteczka ze szpitala, na DT u Ariadny? Jeszcze nie szuka domu?
Ada-jeje Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Temat koteczki spod szpitala zna tylko hanek, ona ma kontakt z Ariadna. Malgos skoro Ci tak kociaki szybko schodza to moze Ci jakies psy dorzucimy??? a pozniej przeczytamy nowine o nowym DS.
malgos Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 O właśnie- a propos psów: Od kilku tygodni przy portierni elektrowni w Trzebini koczuje mały bury kundelek, wynędzniały, starszy :-( Śpi w krzakach, dostaje do jedzenia coś tam, jakoś wegetuje. Smutny, zagubiony, biega między samochodami :-( Nie mogę wziąć ani jego, ani innych :placz: Pewnie również nie ma szans na jakikolwiek inny DT :-( Lada chwila pojawią się dziesiątki małych kociąt- wyrzuconych, porzuconych, piwnicznych i diabli wiedzą jakich jeszcze :-( Wrrrrrrrrrrr... Powiedzcie, że to się kiedyś skończy :placz:
IKA & SONIA Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 malgos napisał(a):O właśnie- a propos psów: Od kilku tygodni przy portierni elektrowni w Trzebini koczuje mały bury kundelek, wynędzniały, starszy :-( Śpi w krzakach, dostaje do jedzenia coś tam, jakoś wegetuje. Smutny, zagubiony, biega między samochodami :-( Nie mogę wziąć ani jego, ani innych :placz: Pewnie również nie ma szans na jakikolwiek inny DT :-( Lada chwila pojawią się dziesiątki małych kociąt- wyrzuconych, porzuconych, piwnicznych i diabli wiedzą jakich jeszcze :-( Wrrrrrrrrrrr... Powiedzcie, że to się kiedyś skończy :placz: Malgos byłyśmy tam dzisiaj z Panią Kasią, która zaoferowała mu DT. Czekamy na info jak psiak się pojawi i go zgarniemy. Psiak jest podobno w typie ratlerka czarny, podpalany, ale to info nie jest sprawdzone.
malgos Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Nie może być! Sam Ponbócek Was tam posłał ;) Super! Kasia, dla Ciebie i Hanek nieustające podziękowania za allegro i wstawianie na stronkę "moich" kotów :modla: Dzięki Waszym ogłoszeniom znajdują super domy. Wielkie dziękuję!
IKA & SONIA Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 malgos napisał(a):Nie może być! Sam Ponbócek Was tam posłał ;) Super! Kasia, dla Ciebie i Hanek nieustające podziękowania za allegro i wstawianie na stronkę "moich" kotów :modla: Dzięki Waszym ogłoszeniom znajdują super domy. Wielkie dziękuję! Polecam się na przyszłość Małgosiu ;) Najważniejsze, że kociaki mają wspaniałe domy!!!
hanek Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 malgos napisał(a): A jak ma się czarno-biała koteczka ze szpitala, na DT u Ariadny? Jeszcze nie szuka domu? Muszę jechać porobić jej fotki i będziemy ogłaszać Fioleczkę. Odwiedziła ją ta pani ze szpitala, przywiozła dla niej suchą karmę. Ariadna ma u siebie od dzisiaj 2 miesięcznego jamniczka, ktoś podjechał i zostawił dzieciom na osiedlu i córki Ariadny przyniosły go do domu. Ariadna była z nim w lecznicy, okazało się, że jego właściciele chcieli go wczoraj zostawić w lecznicy. Więc jak będą robić fotki Fiolce to jemu od razu porobię...
malgos Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Z osiemnastu kotów na 29 Listopada, o których pisałam trzy tygodnie temu, p. Helena i Diana Rawickie, z tego co wiem, do dziś zabrały do siebie dziewięć- osiem najmniejszych i najbardziej chorych i jedną dorosłą kotkę. O ich los jestem spokojna. Są leczone, oswajane, szukają najlepszych domów (a wymagania dla kandydatów na domy są naprawdę duże :)) Wiem, że komuś nie podoba się to czy tamto. Nie musi. Te Osoby odwalają kawał dobrej roboty. Każde życie ma dla nich wielką wartość. Nie sposób temu zaprzeczyć. A dla mnie- nieuczciwym byłoby o tym nie napisać.
Ada-jeje Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Jednak z pewnych wzgledow nie jest mozliwa wspolpraca Fundacji z tymi paniami.
Mroowa Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 malgos napisał(a):Tri już ma nowych opiekunów :-) Mieszka teraz w Trzebini. Tri??Mieszka teraz koło mnie niedowiary.....to długa historia ale miałam ja adoptować niestety okazało się że się spóźniłam,to bylo w listopadzie.A w miniony poniedziałek adoptowała ją moja sąsiadka......
malgos Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Ada-jeje napisał(a):Jednak z pewnych wzgledow nie jest mozliwa wspolpraca Fundacji z tymi paniami. Tak, wiem, rozumiem, i ubolewam nad tym :-( Mroowa napisał(a):Tri??Mieszka teraz koło mnie niedowiary.....to długa historia ale miałam ja adoptować niestety okazało się że się spóźniłam,to bylo w listopadzie.A w miniony poniedziałek adoptowała ją moja sąsiadka...... Ha, Mroowa... to jesteś namierzona :lol: Tri to cała historia- niemalże niewiarygodna :p
Mroowa Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Własnie!:) Tri miała być moja.Wyczaiłam ją na str.ProAnimals, zadzwoniłam,miała przyjechać zobaczyc warunki ale okazało sie że ktoś inny ją wczesnie zaadoptował,no tak -przełknęłam to i szukałam dalej.Teraz okazało się że moja sasiadka adoptowała kotkę,tricolor,roczna,wysterylizowana..sąsiadka wiedziała że kocham zwierzaki i przyszła się pochwalić,pokazała zdj......no tricolor piękny wypisz wymaluj......poszłam zobaczyć bo nie wytrzymałam:)Na żywo,no Tri jak nic :)A miała być moja.....:) małgos chętnie posłucham tej historii;)
Recommended Posts