Ulaa Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Chyba tak. Biedna Rudzia, do teraz boi się samodzielnych wypadów i nawet jak chce przejść z klatki pod wanne (czyli z jednej łazienki do drugiej przez przedpokój) to tylko z eskortą - woła mnie, muszę mówić "chodź Rudzia, chodź" i wtedy idzie :) Aktualnie szukam (poluję) na tą dezerterkę: http://www.dogomania.pl/threads/178917-OWCZARKOWATA-pA-A-dzika-UCIEKA-A-pomocy-CHRZANA-W-I-OKOLICE/page30 Koniec off topicu ;) Na stronce Fundacji nie widze kotow do adopcji - nie ma zadnych?
IKA & SONIA Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Na szczęście znalazła się koteczka :) Podobno u Malgos są 3 kociaki, ale na razie nie mamy fotek żeby wstawić na stronę. My z Hanek wszystkie koty wydałyśmy ostatnio.
malgos Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Tak, mam trzy do wydania. Bridgite, biało- bura, ok. roczna koteczka i 6-miesięczny czarny kocurek. Niestety ostatnio posypał mi się twardy dysk w komputerze :placz: a na starym lapku wrzucić tu zdjęcia to pół dnia roboty :angryy: Może jutro już wszystko wróci do normy, to zaprezentuję kociaki.
malgos Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 I obiecana prezentacja- dopiero dziś, bo po drodze padła jeszcze karta grafiki :angryy: Bridgite- teraz 10-miesięczna koteczka. Kontaktowa, wesoła, ciekawska, bardzo żywa. Bridgite jest typem uroczego łobuziaka- nieraz przymilna (specjalistka od zdobywania serc), nieraz zaczepialska (do zabawy może służyć wszystko). Zaszczepiona, wysterylizowana.
malgos Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Giza- biało-szara, bardzo drobna, malutka, ok. roczna koteczka. Została zabrana z jednego z trzebińskich zakładów. Jako jedyna z wielu żyjacych tam kotów bardzo lgnęła do ludzi. Początkiem lutego koteczka zamieszkała w domu tymczasowym. Giza uwielbia pieszczoty, i chociaż jest jeszcze trochę nieśmiała, na pewno zasługuje na swojego człowieka i lepsze życie. Jest wysterylizowana. Jesienią ub. roku kotka miała już jedno małe. Niestety szybko zniknęło, nie wiem , co się z nim stało :-( To fotka z października: A to już aktualne foto
malgos Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 I jeszcze Kola- czarny kocurek z białą krawatka. Jego historia jest na wątku z miau http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=101883 i na dogo też http://www.dogomania.pl/threads/147642-Pszczyna-Pilnie-potrzebny-DT-dla-kociaka-murzynka-atakowanego-przez-kota Kola ma ok. 6 m-cy. Jest kocurkiem o bardzo łagodnym charakterze, spokojny, uwielbia się bawić, jest niezwykle kontaktowy.Wielki mruczek, sam wskakuje na kolana. Zdrowy, odrobaczony.
Ada-jeje Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Malgos tych kilka bialych wloskow nazywasz krawatka???
malgos Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 No, niech będzie "z małą krawatką". W realu bardziej ją widać niż na fotkach. Ale jest, i widoczna :lol:
Ulaa Posted March 9, 2010 Author Posted March 9, 2010 Śliczne kocie gimnazjum :) Bridgitte wygląda jak namalowana pędzlem, a trochę tym pędzlem dostała "krawatka" Koli ;)
malgos Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Bridgite zamieszkała dziś w Będzinie. Będzie miała do towarzystwa dwa ułożone kocurki i wygląda na to, że to jej się podoba :p
IKA & SONIA Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 :) wiedziałam, że szybko znajdzie dom. Miała 5 obserwatorów!
Ulaa Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Roczna kochana pręgowana kicia pilnie szuka DT!!! Zmarła jej pani i mąż tej pani przyniósł kicię do uśpienia (do lecznicy gdzie mam praktyki). Psa sobie zostawił, a kotem powiedział że nie ma kto się zająć (zapewne nigdy tej kici nie lubił, inaczej by jej tak nie potraktował...). Dziewczynka jest młoda, zdrowa, wypieszczona - więc nie została uśpiona, ale nie ma gdzie być :( Siedzi od 2 dni w zwykłym ciasnym kontenerku i strasznie drapie i płacze. Kiedy weźmie się ją na ręce, od razu mruczy i pompuje łapkami, ociera się główką o twarz i jest zachwycona każdym przejawem zainteresowania. Jest taka kochana... A do tego śliczna :) niewielka, ale krępa, taka ubita kuleczka, ma dziewczęcą główkę i słodkie malutkie uszka, ogonek nie wydaje się tak długi jak u większości kotów. Może mieć darmową sterylkę jeśli znajdzie się DT. Ja nie dam rady jej wziąć przy szczeniakach i braku zamykanego pomieszczenia :( Czy miałaby jakąkolwiek szansę? Ona jest taka biedna w tym kontenerku, nawet nie ma jak się załatwić :( W ostateczności wyląduje w schronisku, gdzie ze swoim "dachowym" wyglądem zostanie na wieki wieków i jej kochany charakterek zmarnuje się... Proszę, popytajcie czy ktoś nie mógłby wziąć tej słodkiej kici choćby do łazienki...
malgos Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Może najpierw zaległości- fotki z nowych domów (nareszcie spotkałam się z kablem od komórki) Adi- fotki z września Tomuś- fotki ze stycznia
malgos Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Romek- aktualne foto i Rudik w nowym domu: i jeszcze Lisa:
Ada-jeje Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Usmiech pojawil sie na ustach jak zobaczlam Rudika w zlewie :evil_lol:
malgos Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Tą szylkretową kotkę znalazła p. Zosia 11 marca na Orkana- os. Młodości (to pani, która wzięła na DT Barta i Lisę- Lisa została u niej). Kotka z proszącym "miau" podbiegała do każdego, kto przechodził, biegała od człowieka do człowieka. Wystarczyło, że p. Zosia coś do niej powiedziała, a ta po prostu pomaszerowała za nią aż pod drzwi. Więc weszła :smile: Była bardzo wygłodzona, w jednym uchu świerzb, ale ogólnie jest w niezłej kondycji. Robocze imię- Pusinka. Koteczka jest bardzo młoda. Spokojna, bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, miauczy, gdy tylko p. Zosia znika jej z oczu. Proszę o umieszczenie jej na stronce. Szuka dotychczasowego lub nowego opiekuna.
kinia098 Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Piękna szylka. Nie przepadam za szylkretami ale ta jest cudna :)
Ulaa Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Taki mały offtopic, co do kotów zlewowych... ...i pralkowych A żeby nie tak całkiem off, to kicia z apelu na poprzedniej stronie ma DT :)
malgos Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Świetnie, że kitka ma DT! Gdyby nie to, że "kroją" mi się dwa nowe koty na DT- wzięłabym ją bez wahania. A może OT cd? Koty zlewowe i pralkowe to ten sam gatunek co umywalkowe, miskowe i wiaderkowe garnkowe są z nimi blisko spokrewnione
malgos Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Co innego koty zamrażarkowe- to zupełnie odrębny gatunek: odmienny w swoich upodobaniach nawet od kotów klatkowych (klatkowymi stają się po przepędzeniu królika z wielkim hukiem :smile: )
Ada-jeje Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Zapomnialam juz jak to jest miec malenkie kotki w domu, bylo to przed 10 laty, zostaly mi tylko piekne fotki i tylko juz jeden skarb, ale duze kociaki to nie to samo co maluszki, ich jest wszedzie pelno, pamietam podrapane rece, ale bylo na co patrzec. Nikus ktory juz nie zyje wszedl kiedys do reklamowki i szukalismy go przez pol dnia. Teraz juz wiem dlaczego dajecie DT kociakom bo oprocz roboty macie tez wiele przyjemnosci i nie zapomnianych chwil. Szkoda tylko ze oprocz tych przyjemnych fotek musimy ogladac w necie zdjecia ktorych nigdy nie chcialo by sie ogladac.
Blood Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Ada-jeje napisał(a):Teraz juz wiem dlaczego dajecie DT kociakom bo oprocz roboty macie tez wiele przyjemnosci i nie zapomnianych chwil. Szkoda tylko ze oprocz tych przyjemnych fotek musimy ogladac w necie zdjecia ktorych nigdy nie chcialo by sie ogladac. zgadzam sie w 100%;)
malgos Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Również zgadzam się w 100% Zastanawia mnie tylko dlaczego tak mało jest chętnych na zdrapane ręce i meble i zas..ne mieszkanie. Przecież każdy mógłby również przeżyć niezapomniane chwile :smile: Nie wiedzą o tym, czy jak... :roll:
Ada-jeje Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Bo sa materialistami i mysla tylko o rzeczach przyziemskich, nawet sama zdenerwowalam sie na swoja 86 letnia mame kiedy zgodzila sie na DT dla kota kolezanki ktora wyjechala na 5 dni. Moja mama w tym wieku roczulala sie nad kanapa na ktorej kociak ostrzyl sobie pazurki, bo te powyciagane nitki byly dla niej wazniejsze jak zywe stworzenie, oczywiscie nie omieszkalam powiedziec jej co o tym mysle. Wspiera tez finansowo bezdomne zwierzeta, na meblach i gdzie to tylko mozliwe ma pelno obrazkow z zwierzetami, koty, psy, ptaki, foki itp. Ale one nie niszcza ( chora milosc do zwierzat) :angryy: Usprawiedliwia ja jedynie wiek.
malgos Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Kamienica w Chrzanowie przy 29 Listopada. W podwórku- widok, który dzisiaj mnie poraził: osiemnaście kotów. Prawie wszystkie- małe, wyglądające na 3miesiące, chociaż podobno mają ok. pół roku. Te przetrwały zimę. Dziewczyna wychylająca się z okna zapewnia, że zimą było ich czterdzieści. Wie, bo liczyła. W czasie mrozów część pozamarzała. Te ocalałe- obraz nędzy i rozpaczy. Rachityczne, z kocim katarem, na oko już widać, że strasznie zarobaczone. Jedna, dorosła kotka dziś została zabrana. Czy ktoś ma jakiś pomysł? Może jakieś DT? Błagam. Prawie wszystko to młode kociaki- do wyboru do koloru- bure, białe, biało -bure,czarne, marmurki. Jak tylko będę w posiadaniu aparatu- obfocę.
Recommended Posts