Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tradycyjnie już kotka z Sierszy na stole operacyjnym okazała się kocurem. Migotek już po kastracji, w uszku miał zaczątek świerzba.

Posted

Rozia: http://proanimals.org/zwierze/316/rozia/
Migotek: http://proanimals.org/zwierze/313/migotek/

Bardzo proszę, czy ktoś z Chrzanowa ma możliwość podjechać z Rozią do lecznicy? Ma zaropiałe oczka, ta pani jej podaje antybiotyk, ale byłoby najlepiej jakby ją obejrzeli no i zdecydowali czy w tym stanie można ją kastrować (nie wiem czy to coś poważnego, czy koci katar, czy tylko zapalenie jakieś oczkowe). Ta pani, która ją znalazła jest już starszą osoba i nie ma kogo prosić o pomoc.

Posted

Rozia już ma DT, dziś z Kasią i Agnieszką od Ariadn byłyśmy z nią u weta. Ma świerzb w uszach i chore oczka, dostała krople.
Pankotek oraz Belzebub idą jutro na kastracje.

Po południu przez dwie godziny chodziłyśmy z Ingą po działkach w Trzebini (poniżej ZWM, wczoraj było zgłoszenie, że psy tam zamarzają żywcem, bez bud, bez jedzenia. Psy zlokalizowałyśmy jedynie 3, w tym 2 luzem i w obecności ludzi, tylko jedna starsza suczka owczarka była sama w kojcu, ale nie wyglądała źle i miała dobrą budę, ze słomą i osłoniętą od wiatru). Ale kotów było bardzo dużo, wybiegały do nas, miauczały i prosiły o jedzenie, niektóre dawały się brać na ręce. Wszelkiej maści koty, do wyboru do koloru: czarne, szylkretowe, bure. Wiekowo z wyglądu - młode. Ogółem wyglądały dobrze, słabsze i chore osobniki chyba nie mają możliwości przetrwania. Ale był jeden kotek, który chwiał się na nogach, kiwał na boki, głowa też mu się ruszała na boki, poruszał się jakby miał coś z układem nerwowym. On nie dał się złapać, uciekł z bratem do szopki i zaszył się w rupieciach. Mam pytanie - macie pomysł co mu może dolegać? Tzn jaka choroba daje takie objawy?

Posted

Niedorozwój móżdżku może dawać objawy braku koordynacji ruchowej, silne zarobaczenie, uraz, nowotwór mózgu...
Nie wiem co jeszcze, powodów oczywiście może być wiele.

Posted

Mogę go spróbować na łapkę, jutro mam cały dzień wolny. On jest tam razem ze swoim bratem/siostrą, najlepiej by było w takim razie złapać oba, bo w takie mrozy na pewno ogrzewają się nawzajem. Spytam rodziców czy się zgodzą na tymczas...

Posted

Byłyśmy dziś z Kasią na działkach i już wszystko wiemy. Ta chora kotka ma około roku i już miała dwa mioty. Pomimo tego, że ma kłopoty z koordynacją ruchową to sobie całkiem nieźle radzi. Ta kotka wraz z dwoma innymi jest codziennie karmiona przez właścicielkę działki, która dba o nie w sensie karmienia, ale niestety topi mioty. Wszystkiego dowiedziałyśmy się od właściciela sąsiedniej działki, który jest tam codziennie bo dogląda swoich kurek.

Posted

Mnie wcale nie dziwi ze pani topi slepe mioty, przeciez na lamach prasy nie pisza o tym ze jest to niehumanitarne, nie pisza nic o sterylkach, nie pisza o czyms co pozwolilo by na zmiane toku myslenia w spoleczenstwie, nie pisza ze zwierze nie jest rzecza, zeby ocieplic budy w zimie, zeby nie dawac poda choinke szczeniaczka za to wierutne klamstwa i pomowienia to im idzie jak z platka.

Posted

[quote name='Ulaa']Czy moglabym jutro przyjechac po moj transporterek niebiesko-szary?
Potrzebuje w weekend :)[/QUOTE]

Ulaa, podrzucę Ci jutro rano, co dzień ostatnio umieszczam tą pozycję w swoim planie dnia i jakoś ciągle się nie składa :oops:
Czeka od dawna, po panleukopenii dwa razy odkażony- bezpieczny.
Jest u mnie jeszcze inny transporterek- duży, jasnoszary, prostokątny. Nie wiem czy fundacyjny czy może Twój, Ulaa.
Czy ktoś sę do niego przyznaje? Nie pamiętam już kiedy i w jakich okolicznościach do mnie trafił.

Posted

Bubek pojechał dzisiaj do nowego domu w Gromcu pod Oświęcimiem. A kto pojechał z Bubkiem? Czarnulka wzięta dzisiaj z piwnicy z bloku na Puchalskiego z Chrzanowa! Bardzo się cieszę, że ta pani zdecydowała się na oba kotusie!

Posted

Z Czarnulka to byl prawdziwy cud, juz nie wiele brakowalo a musiala bym ja odwiezc do piwnicy i poczekac do poniedzialku, bo przeciez nie bylo zadnego terminu w lecznicy, Maciek, nie mogl dzis zrobic steryki, Malgosia tez nie, Lucyny nie ma a Ania w ostatniej sekundzie odebrala telefon kiedy juz bylam w poczekalni i szlam do wyjscia. SUPER ze sie udalo.

Posted

Rudik w ubiegłym tygodniu został wykastrowany, a wczoraj zamieszkał w Swiętochłowicach. Fajny, świadomy domek. Takie najbardziej lubię :p
I przy tym znów wielkie dzięki dla IKA&SONIA za allegro.

Wróciła natomiast koteczka Bridgite http://proanimals.org/zwierze/212/bridgite/
20.01 zadzwoniłam z pytaniem o sterylizację- okazało się, że nie dość, że właścicielom jeszcze nie udało się jej wysterylizować, to kotka mieszka na zewnątrz, nie jest wpuszczna do mieszkania, bo brudzi i załatwia się poza kuwetą. Uzgodniliśmy, że najlepiej będzie, jeśli wróci do mnie.
Podejrzewałam, że przyczyną jest stres, i chyba tak było. Coś było nie tak w tym domu.
Na początku cofała się przed ręką, była bardzo spięta, i przez pierwsze trzy dni rzeczywiście nie uznawała kuwety. A potem... już wszystko było dobrze.
Wszystko, co trzeba- ląduje w kuwecie :-)
Bridgite jest już wysterylizowana, wyluzowana i za chwilkę będzie mogła szukać nowego domu.

  • 1 month later...
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...