Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malgos napisał(a):
Tak, ale muszę go dokładnie odkazić, bo jest z panleukopenią.
Potrzebny już?


Oj. Moje kociaki nieszczepione :shake:
Mała idzie dzisiaj (w końcu) do nowego domu... Krecik nadal szuka, bo okazało się, że kot-rezydent nie zaakceptuje maluszka na swoim terenie.
Zamieszka u mnie w Krakowie - chwilowo...

Posted

malgos napisał(a):
W Chrzanowie, na ul. 29 listopada, przy skrzyżowaniu z ul. Słoneczną na pomoc czekają dwa małe kotki, dzieci półdzikiej kotki. Mają 6-7 tygodni i koci katar. Nie przetrwają zimy... Może dałoby się im jakoś pomóc?


Również w Chrzanowie, na działkach w Stelli jest ok. dwunastu 3-4 miesięcznych kociaków. Pewno połowa z nich nie przeżyje zimy. Teraz jeszcze mają szansę... Czy ktoś może im dać DT ? Albo może pomóc wysterylizować matki?
A te dwa małe kociaki gdzie teraz są? A kotki w stelli złapane czy nadal na wolności?

Posted

Kotki dwa małe są tam gdzie były jak na razie.

Kotki ze Stelli nie złapane, przynajmniej do nas nikt chętny pomóc w tym temacie się nie zgłosił.

Posted

hanek napisał(a):
Kotki dwa małe są tam gdzie były jak na razie.

Kotki ze Stelli nie złapane, przynajmniej do nas nikt chętny pomóc w tym temacie się nie zgłosił.
te dwa kotki są zagrożone czy mogą kilka dni zostać tam gdzie są? pytam bo jak Malgos nie może ktoś musi je zabrać. A co z ich matką? jest do sterylizacji? udało się złapać?

Posted

Patrzcie jaki cudo szuka domu! Ma porażony języczek, dlatego go tak wystawia, (czasem mniej, czasem bardziej, ale zawsze pociesznie) jest to kotka, wysterylizowana, ogromna pieszczoszka.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Hanek skad Ty to cudo wytrzasnelas i dlaczego piszesz ze ma porazony jezyczek, czy cos da sie z tym zrobic?

To jest kicia 6 letnia, jest po sterylizacji więc weci na pewno ją widzieli, myślę, że jej to specjalnie nie przeszkadza w życiu i nie do końca wiem na czym polega ta ułomność. Pani, która ją karmi powiedziała tylko, że to porażenie języczka i że myszy nie da rady łowić przez to. To jest kicia, która przychodzi się stołować razem z dzikimi kotami, możliwe, że jest czyjaś, ale na pewno nie są to dobrzy opiekunowie, zanim ją ta pani zaczęła dokarmiać to była chuda jak patyk i zabiedzona. Malgos może wie więcej na jej temat.
Poznałam tę kicię u pani karmicielki z 29 listopada, tą od dzikiej rudej kotki Pyzy i jej dwóch maluszków, z których jeden już złapany, a drugiego i Pyzę do sterylki zamierzamy jutro złapać.

Posted

hanek napisał(a):
od dzikiej rudej kotki Pyzy i jej dwóch maluszków, z których jeden już złapany, a drugiego i Pyzę do sterylki zamierzamy jutro złapać.


... maluchy od rudej kotki? :crazyeye: To jakaś nowa kotka :roll:
Miały być od dymnej, jedynej nie wysterylizowanej w ubiegłym roku z tego stada.

Posted

Kitty: Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Kitty pojechała dzisiaj do nowego domu w Dulowej, tym samym stan tymczasów u Ariadny spadł do zera. Nowa pani Kitty przekazała darowiznę 50 zł.

Dodałam na stronę dwie kotki: Fizię i Języczek. Obie są pod opieką pani karmicielki, ale nie mają domu, może uda się znaleźć jakiś fajne miejsce dla nich. Dla Fizi przydałoby się DT, bo bardzo marznie w opuszczonym, nieogrzewanym budynku, a pani karmicielka boi się ją wypuszczać bo już raz ją bardzo dotkliwie pogryzły dzikie koty.
http://proanimals.org/zwierze/280/fizia/
http://proanimals.org/zwierze/281/jezyczek/

Posted

[quote name='hanek']Dodałam na stronę dwie kotki: Fizię i Języczek. Obie są pod opieką pani karmicielki, ale nie mają domu, może uda się znaleźć jakiś fajne miejsce dla nich. Dla Fizi przydałoby się DT, bo bardzo marznie w opuszczonym, nieogrzewanym budynku, a pani karmicielka boi się ją wypuszczać bo już raz ją bardzo dotkliwie pogryzły dzikie koty.
Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Fizia
Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Języczek

I Fizię, i Języczka oczywiście pamiętam :-) W zimie pani Kazimiera specjalnie paliła w piecu, żeby Fizia nie marzła, ale nie wyrażała chęci rozstania się z nią. Teraz, z tego, co wiem, nie ma już węgla.
Stamtąd pochodziły cztery maluchy z kocim katarem, które znalazły domki, i długowłosy Puszek, i Kropek. Tej jednej dymnej kotki (bo to chyba jednak ta sama), teraz matki dwóch maluchów, nie udało się złapać w listopadzie do sterylizacji- dostawała proverę. Obiecywałam sobie jeszcze na nią "zapolować", obfocić też Języczka, ale... potem były następne kotki i następne, a potem koty i szczeniaki z Olkusza, i... nie wróciłam już do tematu. A pani Kazimiera jest przemiłą osobą i bardzo dba o te "swoje" kotki (serwuje im nawet gotowaną rybę!)

Posted

Poniżej Pyzka i Furka - córki Pyzy. Odrobaczone już i odpchlone i odwszołowione. Furka zdrowa, Pyzka ma koci katar niestety wciąż.

Fureczka:


Pyzka:

Posted

Wyczyściłam wątek z niepotrzebnej wymiany zdań.
Zostawiłam tylko posty zw. ze zwierzętami. Następnym razem takie sprawy proszę załatwiać na priva, gg, telefon, osobiście.
mod.

Posted

Krecik ma już nowy super-domek :multi: Zamieszkał na Prokocimiu, wraz z drugą kotką adoptowaną z fundacji Zwierzęta Krakowa. Będzie miał cudownie :loveu:

Niestety czarna (teraz już dymna :loveu:) koteczka wróciła... z kocim katarem, którego nie jestem w stanie leczyć...:-(
Dzisiaj postaram się zrobić jej nowe fotki i opis, proszę o przeniesienie na stronce (i zmianę imienia na Łasiczka ;)).

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Ula a dlaczego nie pokazesz kotki wetowi, przeciez koci katar chyba musi byc leczony.


W tej chwili nie stać mnie na leczenie :shake:
Po opłaceniu mieszkania mam 7 zł do końca tygodnia (do wypłaty).
Mam nadzieję, że znajdzie się szybko domek, który będzie ją leczył...

Kocurka oddałam bez szczepień i odrobaczeń, ale nowa pani wszystko zrobi.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Nie ma problemu zebys poszla do lecznicy w Chrzanowie, tu jest rachunek otwarty, dla naszych podopiecznych.

Czy chory i wycieńczony kotek skierowany dziś do nas przez fundacje też może korzystać z tego rachunku? jesteśmy osobami prywatnymi i w przeciwieństwie do fundacji narazie mamy jeszcze ograniczone możliwości organizacji środków na leczenie tak ciężkich przypadków. Tymczas i opieke kotek będzie miał oczywiście zapewnioną

Posted

Iwona77 napisał(a):
Czy chory i wycieńczony kotek skierowany dziś do nas przez fundacje też może korzystać z tego rachunku?

Co to za kotek? I na jakiej zasadzie skierowany przez fundację? Ja nie miałam zgłoszenia dziś o żadnym kotku chorym. Co mu jest? Raczej bazarek by trzeba na niego zrobić.

Posted

hanek napisał(a):
Co to za kotek? I na jakiej zasadzie skierowany przez fundację? Ja nie miałam zgłoszenia dziś o żadnym kotku chorym. Co mu jest? Raczej bazarek by trzeba na niego zrobić.

Popytaj w fundacji prosze, ktoś dał nasz numer telefonu. Kotek wymiotuje i ma biegunke, jest strasznie zarobaczony, zapchlony i brudny, dziś dostaje już kroplówki, uszka też czarne, być może świerzbowiec jutro wizyta u weterynarza.

Posted

Hanek dopytałam o pochodzenie kotka, podrzucony na klatke, sądząc po futerku miał bliski kontakt z węglem. Jego robocze imie jest Prezent;-)
Proszę o jednoznaczną odpowiedź byśmy wiedzieli co dalej.. dzięki

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Nie ma problemu zebys poszla do lecznicy w Chrzanowie, tu jest rachunek otwarty, dla naszych podopiecznych.


Dziękuję. Szkoda, że nie przeczytałam wczoraj wcześniej, już wróciłam do Krakowa. W czwartek jadę do Wawy i zostawiam kicię mamie na weekend więc od razu zabiorę do weta.
:loveu:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...