Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ula, Gosia - w ciągu kilku najblizszych dni powinnam sie wyrobic z aktualizacja stronki, niestety nie radze sobie ostatnio z ogarnieciem wszystkiego.

Posted

Ja tylko chciałam zapytać o kotki porzucone przez kocicę ze zranionym bokiem. Temat nadałam ja, przepraszam, ale o to mnie poproszono, bo z Krakowa tylko tyle można było zrobić. Teraz chciałabym się dowiedzieć co z kociakami, gdzie i pod czyją opieką przebywają. I dlaczego skoro było ich 5 jest mowa o 4? Nie przeżył któryś?

Jeżeli z jakichś względów ktoś kto może mi udzielić informacji nie chce tego robić na forum to bardzo proszę o pw (zaraz wyczyszczę zapchaną skrzynkę). Chodzi mi tylko o wiadomości o kotkach, nic innego.

Posted

Kotki- cztery, bo tyle przyniosły dzieci do lecznicy i takie info z lecznicy dostałam (nie wiedziałam, że była mowa o pięciu, ale zapytam jutro) mają najwyżej trzy tygodnie, nie potrafią jeszcze samodzielnie jeść. Wzięłam je dziś rano. Nie są u mnie, ale pod opieką pani, która ma u siebie mamkę (mamka przyjęła maluchy, wylizuje je i karmi).
Samą koteczkę- ich mamę, z wyrwanym bokiem, przyniosły dziś wieczorem do lecznicy również dzieci, nie pani Beata, której niby Ada-jeje "zleciła" zajęcie się tematem. Koteczka ma oderwaną skórę na boku, rana jest zaschnięta (dwu- trzydniowa), więc skóry nie da się już przyszyć, trzeba ją wyciąć. Koteczka miała być jeszcze dziś operowana.
Na szczęście, gdy dzieci ją przyniosły- na poczekalni w lecznicy akurat była pani, pod której opieką są maluchy. Jutro rano odbierze kotkę i mama dołączy do dzieci.

Posted

"Przyjemności" juz były (w poprzednim poście)- teraz czas na obowiązki :-)

Kinya napisał(a):
I dlaczego skoro było ich 5 jest mowa o 4? Nie przeżył któryś?


Zrobiłam dziś śledztwo w sprawie zaginionego, piątego malucha. To prawda, kotków było pięć. Co się stało z piątym?
Od dzieci, które zaniosły kotki, a pózniej kotkę-matkę do lecznicy dowiedziałam się, że jednego małego wzięła w tym samym dniu jakaś dziewczynka z tego osiedla.

Dotarłam do dziewczynki. Tak, wzięła go, karmiła go strzykawką, ale był u nich tylko jeden dzień, bo mama na kotka się nie zgodziła i przekazała go swojej mamie, ktora mieszka niedaleko i dziadek wczoraj oddał go do lecznicy.

Dzwonię do lecznicy: na żadnej ze zmian nikt nie przyniósł małego kotka.

Rozmawiam z matką tej dziewczynki: Tak, oddałam go mamie, bo mąż się nie zgodził, a mama wyjechała, ale przed wyjazdem oddała go jednej pani z Orkana, która ma już jedną kotkę i odchowa małego, bo dziadkowie też nie mogli go zatrzymać.
Matka dziewczynki nie może zadzwonić do swojej mamy żeby zapytać gdzie dokładnie jest kocię, bo tam nie ma zasięgu, a mama wróci w poniedzialek :roll:

Dowiem się gdzie jest, choćby nie wiem co, będę ją nękać, dopóki nie będę pewna jego losu :angryy:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
nie mam nic przeciwko temu jezeli malgos zechce za zebrana kase kupic karme na fakture.


malgos zechce kupić karmę na fakturę.
Na kogo ma być faktura i na jaką kwotę? Proszę o podanie dokładnej sumy.

Dorixx, bardzo dziękuję :loveu:

Posted

Dziękuję za informację.

BTW, słowo "fundacja" jest rzeczownikiem pospolitym i nie ma potrzeby pisać go z dużej litery.

Inaczej sprawa się ma z "Fundacja Pro Animals- Na Pomoc Zwierzętom"
(:roll: :lol: ;))

To już nazwa własna i pisze się ją wielką literą.

  • 3 weeks later...
Posted

Prosiłam moda Piankę, by usunęła spór.
Nie było innej możliwości aby ponownie otworzyć wątek bez "posprzątania", nie wolno także założyć nowego.

Zatem - jako założycielka - proszę o uszanowanie tematyki wątku wyłącznie dla spraw kiciusiów (wszystkich chrzanowskich - nie tylko fundacyjnych).
Panią "Iwona77" także. Te sprawy można załatwiać inaczej.

;)

PS. A moje kociaki nadal nie wydane... :roll:

Posted

Dzidek, Tupcio , Bufi i Pixel już nie szukają nowych domków :-(
Może znalazły- za Tęczowym Mostem.
Jeżeli tam są jakies domki...

Wszystkie umarły na panleukopenię.

Chłopaki -Bufi i Tupek odeszli bardzo szybko- ich organizmy, zmęczone walką z kocim katarem nawet nie podjęły walki z wirusem. Pokonanie ich, od pierwszych objawów, zajęło mu tylko kilkanaście godzin.

Pierwszy, w niedzielę, odszedł Dzidek









  • ...zaraz potem Tupek





  • Posted

    ... w poniedziałek Bufi







  • Pixel
  • próbował walczyć. Niestety nie udało się... Odszedł w nocy z poniedziałku na wtorek...





    We wtorek odszedl jeszcze jeden maluszek- Pik Pok. Był u nas krótko, nie zdążył być ogłaszany. Miał pecha... znalazł domek, ale wrocił do nas po tygodniu... na dwa dni przed wybuchem epidemii :-(
    Został po nim tylko ślad- kilka zdjęć...



  • Posted

    O życie walczą jeszcze Jerry



    i Tomuś



    ...dziś wydaje się, że wszystko już idzie ku dobremu. Jerry walczy dodatkowo z zakażeniem i ropniem, ktory zrobił się w miejscu, gdzie był założony wenflon (do tej pory dostaje kroplówki, ale wenflon ma zalożony na drugiej łapce)
    Jako jedyna z tego stada odporna okazała się czarna koteczka Polly.

    Teraz już wiem jak wygląda prawdziwa, zjadliwa panleukopenia. Zgarnia po drodze wszystko, wymioty są krwawe, koopki- sama krew. Nie ma litości, przetrwają tylko najsilniejsi.
    Można być wyposażonym w całą baterię leków i kroplówek- a nie można zrobić nic...:-(

    Szczepić, szczepić, szczepić...

    Posted

    Koniecznie trzeba szczepić wszystkie trafiające do nas maluszki (psie i kocie), nie można czekać aż zrobią to nowi właściciele. Musimy o tym pamiętać.

    Jerry, Tomuś - nie dajcie się. Polly - tak trzymaj.

    Dzidek, Bufi, Tupcio, Pixel, Pik Pok
    [*]

    Posted

    o Boże to straszne... Malgos wspolczuje :-( Stracic tyle maluszkow w tak krotkim czasie, nawet nie wyobrazam sobie jak musieliscie sie czuc... Bezsilnosc jest chyba najgorsza rzecza...

    "Moj" Rudasek-Garfieldek tez odszedl na Panleukopenie, mimo, ze byl doroslym kotem... nie wierzylam wowczas, ze jakas choroba moze tak szybko zabrac zwierzaka... Zanim zdazy sie cokolwiek zrobic :-(

    Spijcie koteczki
    [*]...

    Posted

    Iwona77 napisał(a):
    A czy Dzidek to ten łobuziak co mi się tak spodobał?


    To była Hefi, już w domku daaawno :-)

    Ozdrowieńcy dziś lepiej- zaczynają interesować się jedzonkiem (na razie głównie wąchają). To ich szósty dzień na kroplówkach, trzeci dzień dostają conwalescence strzykawką. Wychodzą na prostą, ale z każdego została połowa kota- same kostki sterczą :-(

    Posted

    Ulaa napisał(a):
    "Moj" Rudasek-Garfieldek tez odszedl na Panleukopenie, mimo, ze byl doroslym kotem... nie wierzylam wowczas, ze jakas choroba moze tak szybko zabrac zwierzaka... Zanim zdazy sie cokolwiek zrobic :-(


    Właśnie- pamiętam i Garfielda i mojego Cecylka, dlatego szybko miały podane leki i kroplówki- wszystko na nic. To wirus- jeśli organizm sam nie zawalczy, medycyna nic nie zdziała, może tylko wesprzeć walkę.

    Posted

    Bardzo się cieszę bo w tej małej się wręcz zakochałam:-) Super, że zdrowieją:-) wydaje mi się, że teraz będą bardzo wrażliwe i poddatne na inne choroby przez jakiś czas:-( Spytałaś może weterynarza jak skutecznie usunąć wirusa z domu tak byś mogła przyjmować nie szczepione kotki ? ciekawa jestem co ci poradził i czy wogóle można się go szybko pozbyć z domu

    Posted

    W Chrzanowie, na ul. 29 listopada, przy skrzyżowaniu z ul. Słoneczną na pomoc czekają dwa małe kotki, dzieci półdzikiej kotki. Mają 6-7 tygodni i koci katar. Nie przetrwają zimy... Może dałoby się im jakoś pomóc?


    Również w Chrzanowie, na działkach w Stelli jest ok. dwunastu 3-4 miesięcznych kociaków. Pewno połowa z nich nie przeżyje zimy. Teraz jeszcze mają szansę... Czy ktoś może im dać DT ? Albo może pomóc wysterylizować matki?

    Posted

    Możemy pożyczyć klatkę łapkę tylko jest potrzebny ktoś kto czynnie spróbuje złapać te matki ze Stelli i zanieść do sterylizacji. Jest ktoś chętny?

    Co do finansowania, to może z UM by się udało coś wyrwać na ten cel.

    Guest
    This topic is now closed to further replies.

    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...