hanek Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Ada-jeje, czy ja dobrze zrozumiałam, że w piątek planuje pani jazdę do Myślenic? Dzwoniła znowu ta osoba spod Myślenic chętna na Blakusię, ale koniecznie trzeba najpierw tam zrobić wizytę przedadopcyjną.
malgos Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Felix został wczoraj uśpiony :-( Odezwała się u niego schroniskowa przeszłość. Diagnoza- wyrok: FIP To nie pierwszy przypadek, że kot z Olkusza zapada na tą chorobę- zakaźne zapalenie otrzewnej, a wirus ujawnia się w różnym czasie. Choroba pokonała Felixa w ciągu tygodnia. Biegaj sobie Feliś... Chciałam Ci podarować lepszą przyszłość, a mogłam- tylko osiem miesięcy szczęśliwego życia... Byłeś niezwykłym kotem, byłeś Osobą.
Ada-jeje Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Przed ta choroba czesto przestrzega missieek, biorac koty z OL.
Ulaa Posted August 30, 2009 Author Posted August 30, 2009 Trzy maluszki które zabrałam z gospodarstwa karmione są butelką i bardzo dobrze się rozwijają, poza tym że ropieją im oczka. Nie wiem co może być tego przyczyną. Jednego dnia ropieją, tak, że mają posklejane oczka, innego dnia oczka są normalne. Co może być przyczyną? Kotki sa śliczne: - koteczka (jedyna babka) czarna, z okrągłą "persią" główką, bardzo zdecydowany charakterek, niesamowicie kontaktowa, wyłazi z koszyka i próbuje gonić za ludźmi i psami :) - kocurek biały z pręgowanymi łatkami - był drobniutki i słaby, już nabiera sił i je 2x tyle co pozostałe, prowokuje zabawy, żywy - kocurek czarno-biały "płaszczyk", był największy i najdzikszy, taki agresorek, otwierał pyszczek i prychał taaaaaki groooooźny tygrys. Teraz się oswoił i jest najspokojniejszy. Czy maluszki mogą liczyć na fotki na stronie? Mają naprawdę fajne charakterki, bardzo wyraziste. Były dzikie, a teraz nadają się do domu z psami bo Megi i Sonia im matkują (dzięki czemu lizanie brzuszków mamy z głowy ;)). Małgosiu bardzo bardzo przyktro mi z powodu Feliksa :-( [*]. Straszny jest ten rok... Za TM zrobiło się tłoczno :placz:
IKA & SONIA Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Mój Gustawek, tatuś Maxiu, Karmelek, a teraz Felix :-(:-(:-( Spij spokojnie kiciusiu [*] [*] [*]
malgos Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Ulaa napisał(a):Trzy maluszki które zabrałam z gospodarstwa karmione są butelką i bardzo dobrze się rozwijają, poza tym że ropieją im oczka. Nie wiem co może być tego przyczyną. Jednego dnia ropieją, tak, że mają posklejane oczka, innego dnia oczka są normalne. Co może być przyczyną? Może to być początek kociego kataru, ale niekoniecznie. Dicortinef, Atecortin po 1 kropelce 2-3x lub Oxycort A- jeśli małe kotki to po 1mm maści do oczków przez parę dni i trzeba obserwować czy infekcja nie przenosi się na drogi oddechowe lub nie pojawią się nadżerki na języku.
Ulaa Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Ropki ustąpiły. To chyba była reakcja na zmianę powietrza i pokarmu. Już wszystko ok. Strasznie szybko się rozwijają, z dnia na dzień coraz sprawniejsze :) Wyprowadzam się w tym tyg i nie mogę ich zabrać. Siostra w całości przejmie opiekę do czasu aż maluchy same zaczną jeść. Bardzo prosimy o wstawienie na stronkę fotek. Maluszki mają ok 4 tygodnie. Cała trójeczka: Chłopcy: Czesio: Krecik: Mała Wiedźma ;)
2010 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Ach, jakie śliczne maluszki...Zdrówka im życzę:loveu:
malgos Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Fajne bączki :) Powinny lada dzień zacząć jeść już same.
malgos Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Bardzo proszę o dodanie na sronkę fotki Hefi w nowym domu (post 894) a także o umieszczenie tam Mimi (post 893). A to foty Mimi -też już z nowego domu:
malgos Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Nowe foty Polly - już nie jest nieśmiała, ale bardzo kontaktowa, wesoła, żywiołowa, sama dopomina się o głaski :) ... a Pixel wypiękniał
malgos Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Proszę też o wstawienie na stronkę pozostałej u mnie trójki jaworznickich kotków. Romek - bury kocurek, rozbrykany, wesoły mruczek: Jerry- żywiołowy czarnuszek, pierwszy do pieszczot :)
malgos Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Tomuś -burasek, trochę spokojniejszy, łakomczuch, pieszczoch:
Ulaa Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Moge porozwieszac ogloszenia w Krakowie - jesli sa takowe. Przez weekend bede w domu wiec porobie lepsze foti moim maluchom (choc tak slicznych jak Malgos nigdy mi sie nie uda:lol:) i takze bardzo prosze o wstawienie ich na stronke. Juz zaczely same jesc, rozrabiac. Moga juz isc do domkow :)
malgos Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Foty to nie moja zasługa, ostatnio młodsza córka realizuje swoją pasję fotograficzną ;) Właśnie do domku pomaszerowała Zuzia. A domek w Chrzanowie, Zuzia została sąsiadką Kabirka. Zuzinka jest równo pięćdziesiątym :roll: wyadoptowanym przeze mnie kotem :p
IKA & SONIA Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Blakusia znaleziona jakieś 2 miesiące w temu w Chrzanowie pojechała w niedzielę do DS. Dzisiaj byłyśmy z Hanek podpisać umowę. Kicia trafiła w bardzo troskliwe ręce :loveu::loveu::loveu: Hanek ma fotki z DS.
IKA & SONIA Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Miejsce Blakusi w DT u Asi zajął dzisiaj maleńki kiciuś. Nie znamy jeszcze płci maluszka, Asia w piątek będzie z nim u weta. Podobno kotek jest pięknie umaszczony - rudy z białymi pręgami, nie wygląda na zaniedbanego. Pani, która znalazła kotka przywiozła dużą rekamówkę karmy, ale Asia będzie karmiła maluszka na swój koszt, więc będziemy miały do rozdysponowania karmę dla innych potrzebujących kociaków.
Ada-jeje Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Jutro trafia tez pod nasza opieke kotka z Koloni Rozpontowej, ma wyrwany bok, nie wiadomo czy to dzielo psa czy tez kicia wlazla na silnik pod pokrywe samochodu. Kicia okocila sie ale porzucila maluszki chyba ze wzgledu na swoj stan. Jak mnie poinformowano maluszki trafily do lecznicy.
IKA & SONIA Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 A gdzie teraz kotka przebywa? Również w lecznicy? Biedulka :-(
Ada-jeje Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Informacje dostalam 10 minut przed 20.00 a to juz bylo za pozno, nie wiem czy udalo sie dzisiaj zlapac kotke bo to jest kotka wolno zyjaca ale dzieci i ludzie ja karmia wiec przekazalam sprawe p. Beacie ktora miala sie zaraz skontaktowac i umowic na zlapanie kotki i odbior.
Ulaa Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Kociska u mnie są olbrzmie już, żreją jak smoki i tyleż zwracają drugą stroną :razz: Trudno im nastarczyć karmą i żwirkiem, ale są niesamowicie kochane i mądre :loveu: Naprawdę ktoś będzie miał z nich wielką radość. Oby ktoś taki się znalazł... Spróbuję wcisnąć kilka fotek na wątek. Po raz kolejny proszę o odpowiedź, czy maluchy mają szansę znaleźć się na stronce w dziale adopcji, czy mam sama kombinować co z nimi zrobić (w ostateczności na pasztet pójdą :diabloti:).
Ada-jeje Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Zanim przerobisz je na pasztet to radze Ci je odrobaczyc :evil_lol:
malgos Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 To pewno te cztery maluszki od kotki z Rospontowej mam jutro rano odebrać z lecznicy na prośbę p.Łukasza. Chyba, że Fundacja zechce zająć się sprawą całościowo? Jeżeli tak, to przekażę wiadomość lecznicy.
Ada-jeje Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Malgos ale kotka je odrzucila, i nie karmila ich, a po za tym nie wiem czy p. Beata wezmie kocieta do siebie, smiem przypuszczac ze nie jezeli kotka ich nie przyjmie, moge jedynie poinformowac Krk bo to od nich dostalam wiadomosc o kotach z Rozpontowej.
Recommended Posts