Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Malgos jezeli kotki ktore sa u Ciebie sa juz zdrowe to moze przed adopcja lepiej bedzie poddac je sterylce. :-o


Tak, na pewno, ale potrzebują jeszcze trochę czasu. Leczymy jeszcze świerzba, grzybicę, poza tym są zabiedzone, sama wet. Lucynka stwierdziła, że jeszcze poczekałaby. Myślę, że Felicja powoli mogłaby się już zbierać do sterylki.

Melonek wczoraj wrócił z drugiego domu. Tym razem z powodu ciąży opiekunki, której lekarz odradził trzymania kota. Jednak biedaczek ma pecha. A więc Melonek nadal szuka domu!

Bardzo proszę o ogłoszenia dla niego i dla Pierrotka.

Posted

Ale karuzela :huh: oby jak najlepiej dla Melonka (na odwagę niech mu kupią pasztet z królika).

A tutaj meilik z allegro, co odpisac?:

Dzien dobry,
mam na imie Justyna i pochodze z Warszawy.
Mam juz strasznie kochanego kotka znajdke, ktory jest moim oczkiem w glowie i rozpieszczany do niemozliwosci w pieszczotach :) to moj wielki PRZYJACIEL, caly czas jest przy mnie i pociesza mnie po stracie MOJEGO CALEGO SWIATA MAMI - niestety moja Mamulka odeszla 27 pazdziernika 2008, nie moge sie z tym pogodzic, choc mam 33 lata, ale zostalam zupelnie sama. Moj kotek jest bardzo czuly, motorek ma ciagle wlaczony, uwielbia pieszczoty, lubi rozmawiac.
Chcialabym jeszcze jedna uratowac znajdke, tylko nie wiem jak zareaguje moj peiszczoch na nowego domownika? Choc jest bardzo spokojny i przyjazny, oczywiscie wykastrowany.
Bardzo mi sie spodobala Felicja, z tego co czytalam by pasowala do mojego kotka, ktory jest bardzo lasy na pieszczoszki.
Tak sie zastanawiam, ze jak byla moja Mama a ja szlam do pracy, to kotek nie byl sam, teraz jak pojde bedzie sam i bedzie mu smutno, dlatego moze dobrze by mu bylo w tow arzystwie?
Prosze mi podpowiedziec, bo nie chce nic robic na sile

Dziekuje i czekam na odpowiedz
pozdrawiam

Posted

:mdleje: Melonek chyba jednak wróci do pierwszego domku. Państwo za nim tęsknią i po naradzie postanowili przeorganizować swoje mieszkanie tak, aby zapewnić mu pokój, gdzie będzie wolny od zaborczego królika. Liczą na to, że z biegiem czasu królik przywyknie do nowego lokatora i nie będzie tak nerwowo reagował, a Melonek też będzie coraz większy i nie będa się obawiali, że królik zrobi mu krzywdę- tak, jak to było teraz :roll:

Posted

Ulaa napisał(a):
A tutaj meilik z allegro, co odpisac?:


Oczywiście, że jeden kot nudzi się w pustym mieszkaniu, towarzystwo jak najbardziej wskazane. Dwóm jest raźniej, zwłaszcza, gdy opiekun pracuje i przez większą część dnia nikogo nie ma w domu. A Felicja jest zupełnie niekonfliktowa, świetnie dogaduje się z innymi kotami, jestem przekonana, że nie byłoby żadnych problemów.



Melonek wrócił do Żarek i myślę, że będzie tam szczęśliwy.

Pierrotek też się przeprowadził. Znalazł domek w Chrzanowie, na Jordana, w sumie niedaleko miejsca, skąd został zabrany. Gdyby tam został, nawet gdyby przeżył, byłby teraz już zupełnie dzikim kotem, a tak- jest wspaniałym, wesołym mruczkiem :loveu: On był ostatnim z kotków z Oświęcimskiej...Tylko Cecylkowi się nie udało... niestety.

I- po raz pierwszy od pół roku nie ma u mnie żadnego małego kota (a w tym czasie "wyszło" ich ode mnie, małych i dużych- sztuk 23 :-)).
Jakoś mi dziwnie :roll:

I jeszcze- Dziękuję wszystkim ogłaszającym:loveu:
Nie udałoby się to bez Was.

Posted

Malgos bez urazy ale mozna Cie nazwac prawdziwa kocia mama, choc, teraz szczeniory u Ciebie zagoscily, i z Twoja czarodziejska moca chyba tez szybko domki znajda i co Ty biedna bedziesz robic w tak pustym domu :evil_lol:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Malgos bez urazy ale mozna Cie nazwac prawdziwa kocia mama, choc, teraz szczeniory u Ciebie zagoscily, i z Twoja czarodziejska moca chyba tez szybko domki znajda i co Ty biedna bedziesz robic w tak pustym domu :evil_lol:


"Kocią mamą" to jeszcze pikuś, ale "ciotką na dogo"- tego bym się po sobie nie spodziewała ;):lol:


Natalia, zapytaj może w lecznicy.

Posted

Na razie to i tak u mnie w domu wszyscy chorzy:mad:, więc nie mam transportu, ale jak tylko wyzdrowieją to pojadę od razu jej zrobić termin i mieć w końcu spokój, przynajmniej zaoszczędzę Kajtkowi nerwów:evil_lol:, bo pół nocy się z kocurami ugania:razz:

Posted

Jade_Natalia napisał(a):
A ja mam pytanie;) Można sterylizować kotki w czasie rui? bo moja właśnie chyba jest w tym czasie, pełno kocurów się schodzi od sąsiadów.

Dr Maciek sterylizował. Wg niego kotki, w przeciwieństwie do suk, nie krwawią tak bardzo gdy robi im się operacje podczas rui, więc jest to bezpieczne.

Posted

Malgos kto rejestruje sie na dogo automatycznie staje sie ciotka, cioteczka, bo wujaszkow mamy malo co najwyzej TZy cioteczek, a tych zreszta sporo bodobnie jak i Twoj TZ nieoceniony skarb dla ratowania zwierzaczkow.

Posted

Ada-jeje, czy znajdą się pieniądze na sterylizację przynajmniej jednej kocicy spod wieżowców z mojego osiedla? Jeśli tak to musimy zacząć działać (proszę o pomoc mamucik i malgos - pomoc w zorganizowaniu klatki łapki i złapaniu jej, albo inaczej - te koty śpią w pobudowanym domku drewnianym, może da się zarzucić na niego jakąś siatkę, sama nie wiem). Trzeba by kocicę złapać, zbadać (podobno te koty chorują na jakąś chorobę skóry, wyłysiałe placki mają i krwawe rany) i ewentualnie wysterylizować. Dowiedziałam się, że ona przyprowadziła ostatnio dwa młode (około 2 miesięczne kocięta)...

Posted

hanek napisał(a):
Trzeba by kocicę złapać, zbadać (podobno te koty chorują na jakąś chorobę skóry, wyłysiałe placki mają i krwawe rany) i ewentualnie wysterylizować.


Wygląda to na grzybicę, właśnie to przerabiam. Takie leczenie trwa, przyjmując optymistycznie, dwa tygodnie. W tym czasie może zarazić i inne koty, i ludzi, to bardzo zaraźliwe. Jest szansa, żeby ją po złapaniu umieścić gdzieś w odosobnieniu? Poza tym już samo wystąpienie grzybicy świadczy o braku odporności i nie śmiałabym ryzykować od razu sterylki. Najpierw wyleczyć i podnieść odporność- moje skromne zdanie, później sterylka. Tylko do tego potrzeba DT na kilka tygodni :roll:
.. a jeśli to jest kotka dzika lub półdzika- sprawa się tym bardziej komplikuje :razz: Natychmiastową sterylkę mogłaby przeżyć lub nie- jeżeli padnie ofiarą wirusów, które pewnie nosi w sobie będąc bezdomnym, przyblokowym kotem...

Posted

W środę udało nam się złapać z mamucik 2 koty spod wieżowców. Jeden okazał się kocicą, wczoraj miała sterylkę, jutro będzie do odebrania :) Natomiast drugi nie wiadomo czy kocurem jest czy kotką bo mi w środę wieczorem czmychnął w piwnicy z transporterka i zaszył się w jakichś zakamarkach więc czekam aż zgłodnieje i wejdzie do klatki łapki zastawionej w piwnicy.
A, no i akurat te dwa kotki nie miały objawów choroby skórnej, o której pani karmicielka opowiadała.

Malgos, przypominam żebyś dała znać o szacowanym wieku kotków z Olkusza.

Posted

[quote name='hanek']Malgos, przypominam żebyś dała znać o szacowanym wieku kotków z Olkusza.[/quote]

Już się poprawiam ;) wyślę mailem.
Tylko Samanta z nich jest do adopcji, chociaż pojawil się nowy problem-łzawiące oczy, Felix ma nawrót zapalenia spojówek i coś nie przybiera na wadze- ciągle bardzo chudy, Spinka potrzebuje jeszcze troszkę się oswoić, a Pedro straszy łysymi plackami po grzybicy (po leczeniu wyszła cała sierść z chorych miejsc), na których dopiero zaczynają pojawiać się pojedyncze włoski.

Spinka i Samanta miały wczoraj sterylki.


Gratuluję udanych łowów :-) Czy wiadomo ile kotów liczy stado spod wieżowców?

Posted

Kotka dzika spod wieżowców pomyślnie przeszła zabieg sterylizacji (wet Lucynka się nią zajmowała), jeszcze dziś też dostała zastrzyk i wypuściliśmy ją pod śmietnikiem.

Posted

A jakiej pułci okazał się drugi kot?

Samanta tak skubała sobie szew po sterylce, że ma w tym miejscu teraz "gulkę". Jak pojadę jutro z Kabirkiem, Luckiem i Wiolcią -zabiorę ją również, niech wet. L. to oceni.

Posted

[quote name='malgos']A jakiej pułci okazał się drugi kot?

Nie mam pojęcia, nie widziałam go na oczy od czasu ucieczki. Wczoraj usunęłam klatkę łapkę i otworzyłam mu okienko. Niestety rano wciąż był w piwnicy, załatwił się w kuwetce i słyszałam rumor uciekającego i chowającego się kota jak weszłam. Ale nie zjadł nic. Mam nadzieję, że w końcu znajdzie drogę na wolność, mam straszne wyrzuty, że naraziłam go na tak wielki stres.

Posted

A ja mam pytanie, jakie szwy mają kotki po sterylce? Moja miała sterylke w środę, mama ją zawoziła i nie spytała o szwy, a jak ją odbierałam, to był inny wet. I nie wiem, czy będzie trzeba jechać je ściągnąć( o ile kotka ich sobie wcześniej sama nie wyciągnie, zdarza jej się lizać po szwach:roll:)

Posted

Natalio z tego co ja pamietam to z kotka jest taki sam przebieg po sterylizacji jak z sunia, czyli pierwszy dzien wieczorem tabletka przeciwbolowa, na drugi dzien rano i wieczor tabletka przeciwbolowa, zas w trzeci i piaty dzien antybiotyk w zastrzyku lub tabletce a w dziesiatym dniu wyciaganie szwow.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...