Ulaa Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 o nie :placz: skąd to cholerstwo się nam przyplątało :placz: Cecylku walcz, bądź silniejszy niż Rudasek!!!
mamucik1 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 malgos napisał(a):Stan Cecylka się pogorszył :-( Wszyscy weci mówią, że wygląda to panleukopeniowo. Natomiast reszta stada ma się, odpukać, dobrze, tylko bardzo mało jedzą. Cecylek dopiero niedawno wyszedł z ciągłej biegunki, na pewno jest najsłabszy z nich. :crazyeye: walcz Cecylku i nie daj się!
Weronikaa Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Ciotka Weronika też przychodzi z kciukasami :kciuki:
Weronikaa Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 malgos napisał(a):Cecylek... Nie.. :placz::-(:-(:-(:-(
hanek Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Cecylku:-( Pozostałe kotki - bądźcie silniejsze...
Ada-jeje Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Malgos czy oprocz Cecylka, :-( sa jeszcze inne kotki w Arce, czy inne kotki tez sa zagrozone :roll:
malgos Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Są zagrożone, bo pewno mają to samo, ale na razie- żeby nie zapeszyć- nie jest z nimi źle- kwestia jaką mają odporność i jak sobie poradzą. Dwa czarne do tej pory nie wymiotowały, miały tylko temperaturę, Figiel wymiotował wczoraj- dziś już nie, ale dla odmiany Sisi dziś zaczęła. W Arce był na stałe tylko Cecylek- z pozostałą czwórką byłam wczoraj, to była tylko wizyta, zastrzyki daję im w domu. Niech się ten koszmar już skończy :roll:
hanek Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Musimy szczepić wszystkie kotki jakie do nas trafiają najszybciej jak się da. Tylko żeby zaszczepić muszą być zdrowe...
Ulaa Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 Cecylku [*] :placz: Nie dość, że wszystkie kotki (i szczenięta!!!) trzeba zaszczepić, to jeszcze odkazić rzeczy, mieszkania, samochody... Wirus potarfi przeżyć nawet 6 mcy poza żywicielem, czyli np na przedmiotach. Skąd to g*wno się przyplątało i teraz zbiera takie okropne żniwo, co za horror :placz: Malgos albo Mamucik, mam witaminy dla kotów - niektóre jeszcze nieotwarte nawet... nie zdążyłam :-( Jeśli chcecie je wziąć przez weekend, to zostawię mamie na wierzchu. Szkoda, żeby leżały.
hanek Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Wysłałam do Przełomu Burusia mamucik i Węgielkową Dominiki.
Ada-jeje Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Odszedl nam nastepny kociak :-( wyadoptowany od Dominiki do Plazy, zaatakowane zostaly tylne lapki, odeslalm dziewczyne do lecznicy w ubiegla sobote i wet M. podal steryd i antybiotyk po czym stan kociaka sie polepszyl, natomiast w poniedzialek wet. A. podala kociakowi witaminy i po pwrocie do domu kocie zaczelo wymiotowac. Dziewczyna zadzwonila zaraz do lecznicy i uslyszala ze juz nic nie da sie zrobic bo panuje wirus, a ja smiem przypuszczac ze ten wirus jest u nas w lecznicy i slabsze kocieta nie sa w stanie go zwalczyc i umieraja. :placz:
Ada-jeje Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Z tego co ja jestem zorientowana to w Balinie.
malgos Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Ada-jeje napisał(a):a ja smiem przypuszczac ze ten wirus jest u nas w lecznicy i slabsze kocieta nie sa w stanie go zwalczyc i umieraja. :placz: Ja też śmiem... od kilku dni chodzi mi to po głowie.
Kacha3D Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 A ktoś mi może powiedzieć co powinien w tym wypadku podać wet?i jakie są objawy tego świństwa tylko wymioty czy coś jeszcze. szczerze mówiąc wole dmuchać na zimne.
malgos Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Ulaa kilka stron temu podała link do dokladego opisu panleukopenii. Moje koty są na dwóch antybiotykach, które dostały w Arce- Betamoxie i Lincospectinie, dostają też w zastrzyku Lydium co drugi dzień na podniesienie odporności. Jeśli mają biegunkę daję im smectę, można też podawać węgiel lub taninal, przy wymiotach i biegunce poję na siłę- ze strzykawki, najlepiej roztworem żółtego płynu ze skladnikami odżywczymi i elektrolitami, który stosuje się do kroplówek. Przy dużych wymiotach dostawały lek przeciwwymiotny w zastrzyku- Torecan, ale to już ostateczność. Poza tym Enteroferment, Lakcid, Lacidofil, Trilac lub coś w tym stylu dodawany do wody, którą piją. Wszystko po to, aby im pomóc i zabezpieczyć przed dodatkowymi infekcjami, ale przyczyną choroby jest wirus i rezultaty zależą od tego czy ich organizm jest zdolny go zwalczyć.
malgos Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Chyba już mogę trochę odetchnąć... sytuacja z kotkami wydaje się opanowana. Dziś już nie wymiotują, ładnie jedzą. Strasznie się bałam, że będą odchodziły po kolei... A dzisiaj dzwonił pan z ogłoszenia i był zainteresowany Cecylkiem :placz:
Ada-jeje Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Oby tak dalej, wyglada na to ze swieta bedziesz miala spokojne czego Ci zyczymy.
Ulaa Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Jestem w szoku. Lecznica koniecznie powinna się odkazić, przecież tam napewno zrobiło się skupisko, które będzie aktywne przez pół roku bez odkażenia :-o
Ulaa Posted December 22, 2008 Author Posted December 22, 2008 Jest też dobra wiadomość :) Kochana Ania LuBerkowa z Forum Szwajcarów :loveu: przysłała 16 kg karmy dla kotów Chicken Soup - a więc niezłej :multi: Może Malgos i Mamucik podzielicie się po 8 kg dla tymczasów? Karma powinna być jutro u Ady-jeje, o ile kurier dotrze :)
malgos Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Super, z góry dziękuję :loveu: Koty skaczą pod sufit z radości :multi:
hanek Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Piękne kocurki od malgos szukają domu: Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Kropek Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Puszek
mamucik1 Posted December 23, 2008 Posted December 23, 2008 [quote name='Ulaa']Jest też dobra wiadomość :) Kochana Ania LuBerkowa z Forum Szwajcarów :loveu: przysłała 16 kg karmy dla kotów Chicken Soup - a więc niezłej :multi: Może Malgos i Mamucik podzielicie się po 8 kg dla tymczasów? Karma powinna być jutro u Ady-jeje, o ile kurier dotrze :) U mnie zostały tylko dwa tymczasy i chyba wkrótce zmienią status na rezydentów :cool3:. Trudno mi będzie się z nimi rozstać. Mają cudowne charaktery, a poza tym są chyba ostatnimi tymczasami w moim domu :sadCyber: Moja rodzina nie akceptuje nowych zwierząt w domu, a ja już opadam z sił po kolejnych spięciach. :-(:-(:-(
malgos Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Z nowości: Rekordzik już dziś w nowym domu, w Chrzanowie, u fajnych ludzi :multi:a Sisi jedzie w poniedziałek- do Gliwic.
Recommended Posts