Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja mam Tobradex po mojej Soni...

=============

Kociątko z Balina było w stanie krytycznym, niestety mimo pomocy nie udało się go uratować :( Umarło wieczorem, w dzień zabrania.
Po jego stanie weterynarze stwierdzili, że od wielu dni ciężko chorowało,
nie jadło. Było skrajnie wyziębione (żadne termometry nie łapały nawet
temperatury!), odwodnione, w jelitach krew. Drogi oddechowe zalane, oczka zaklejone ropą.
Jego agonia trwała już od wielu dni i szkoda, że nikt nie zwrócił na to uwagi :(

A kotka-mama czuje się dobrze. Cały czas się tuli i mruczy, niczego się nie boi - ani jazdy samochodem, ani weterynarza, ani
psów. Przyjęła jako matka inne osierocone kociątko, niestety ono również
zmarło (dzień po tym czarnym), także było bardzo wycieńczone
[*].


Kicia jest tak wspaniała, że sama bym oddała wiele, aby ją zaadoptować :)
Nie sądziłam, że kot może być taki mądry i kochany. To młoda kotka, ok 2
letnia. Niestety wiele przeszła... Oprócz utraty dziecka, bezdomności,
zimna - możliwe także, że była maltretowana - ma powybijane i połamane zęby, łapka także jest skutkiem poważnego urazu nieleczonego, po RTG dowiemy się co to było.
To niesamowite, że po tym co przeszła, nadal kocha ludzi i ma tak wspaniały charakter. Należy się jej wszystko co najlepsze. Płakać mi się chce jak pomyślę, ile ona wycierpiała, a jaka jest wdzięczna.

Ci ludzie u których była to jakieś potwory. Jak można nie zapewnić kotce z małym ciepłego miejsca choćby w piwnicy albo nie pościelić jej legowiska? Może wtedy to maleństwo by żyło...

:-(

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Hanek dobrze by bylo zlapac matke, i poddac ja sterylce, bo za chwilke beda nastepne kociaki.

Tam jest tyle kotów, że doprawdy nie wiem które jest matką. Jest tyle młodych, że zaraz one staną się matkami i ojcami (mają już ponad pół roku). Nie wiem czy nie trzeba będzie wystawić klatki łapki, bo wszystko dzikie. Tylko Mrunia od razu podeszła. Czekam na kontakt z panią, która dokarmia te koty, podobno z nią są oswojone.

Posted

Tych sierotek bez mamy jest 5 na Oświęcimskiej...
2 czarne, 2 łaciatki i syjamski.

Zaczynają już dziczeć, chociaż są maleńkie, mają niewiele ponad miesiąc.

Posted

Dla małego syjamka jest dom u moich sąsiadów :lol: no i jedna czarnulka mogłaby iść do tych ludzi, o których mówiła wetka Gosia (chyba że wzięli już jakiegoś malucha ze śmietników na południu?).

Czy ktoś mógłby pomóc w transporcie kotka z Oświęcimskiej na Kościelec?

Posted

Śmietniki koło wieżowców są nietknięte, bo Ariadna szykuje się na przyjęcie dręczonej kotki z 3 małych kociaków (ul. Jagiellońska, rodzina Ariadny była świadkiem kopania kotki i traktowania kociaków jak zabawki).

Posted

Ulaa napisał(a):
Ma coś z kolanem, chyba w tym tygodniu będzie RTG, p. Magda ją zawiezie. Poza tym dochodzi do siebie i jest kochana!

Witam, to mój pierwszy post :oops: Czarną koteczkę z Balina, która jest u mnie, umowiłam na czwartek na sterylkę, usunięcie złamanego kła i RTG- wtedy dowiemy sie co naprawdę jest z tą łapką. Potwierdzam- jest kochana, straszny pieszczoch :p

Posted

Malgos witaj!!! Jak fajnie, że się zalogowałaś i przepraszam za pomyłkę z imionami :oops: Od początku mylicie mi się z Mamucik, pewnie ze względu na literę imienia, lokalizację i czas poznania oraz kociarstwo :loveu:
Już się to więcej nie powtórzy :oops:

Posted

Kotka z maxa jest już u Ariadny.

Pani dokarmiająca koty koło wieżowców złapała drugiego małego (w wieku Mruni). Jest bardzo dziki, więc jeśli nie będzie potrafił się odnaleźć to go wypuścimy z powrotem. Ale może się oswoi. Ma początki kociego kataru. Jest u mojej babci, w klatce króliczkowej (wzięłam od Kachy).

Posted

To oznakowanie z pewnoscia cos oznacza na stowe jestem przekonana ze ona komus zginela, trzeba ja oglosic w Przelomie albo moze jak Ula wejdzie na dogo to bedzie wiedziala cos na ten temat.

Posted

Czy coś wiadomo o kotkach z Oświęcimskiej? Mam dla nich miejsce :lol:. Czarna koteczka z Balina miała wczoraj sterylkę, usuwanie złamanego kła i RTG. Strach pomyśleć, co to kocisko przeszło. Z RTG wynika, że miała złamaną miednicę, stawu kolanowego praktycznie nie ma, a rzepka na zdjęciu jest widoczna zupełnie po drugiej stronie "kolana". Wszystko pozrastane i zagojone, można wnioskować, że to dosyć stary uraz. Poza tym- dobrze sobie radzi na tych trzech łapkach, milusia i ufna, śpi w łóżku z moja córką, z łebkiem na poduszce, jakby nigdy w życiu nie spała w inny sposób :p

Posted

malgos napisał(a):
Czy coś wiadomo o kotkach z Oświęcimskiej? Mam dla nich miejsce :lol:. Czarna koteczka z Balina miała wczoraj sterylkę, usuwanie złamanego kła i RTG. Strach pomyśleć, co to kocisko przeszło. Z RTG wynika, że miała złamaną miednicę, stawu kolanowego praktycznie nie ma, a rzepka na zdjęciu jest widoczna zupełnie po drugiej stronie "kolana". Wszystko pozrastane i zagojone, można wnioskować, że to dosyć stary uraz. Poza tym- dobrze sobie radzi na tych trzech łapkach, milusia i ufna, śpi w łóżku z moja córką, z łebkiem na poduszce, jakby nigdy w życiu nie spała w inny sposób :p


Masakra :crazyeye: biedna kicia :placz:
Malgos nie moge do Ciebie wyslac meila, caly czas mi wraca z dopiskiem "permission denied" , a wczoraj rozladowal mi sie telefon gdy dzwonilas :razz:

Kotkow oni nie potrafia tam zlapac i chyba niespecjalnie im na tym zalezy, nie przeszkadzaja im te koty, a to za wkrotce wszystkie zgina pod kolami nie jest dostateczna motywacja :shake: Chyba musimy same poprobowac lapac.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...