Ulaa Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 Ja mam Tobradex po mojej Soni... ============= Kociątko z Balina było w stanie krytycznym, niestety mimo pomocy nie udało się go uratować :( Umarło wieczorem, w dzień zabrania. Po jego stanie weterynarze stwierdzili, że od wielu dni ciężko chorowało, nie jadło. Było skrajnie wyziębione (żadne termometry nie łapały nawet temperatury!), odwodnione, w jelitach krew. Drogi oddechowe zalane, oczka zaklejone ropą. Jego agonia trwała już od wielu dni i szkoda, że nikt nie zwrócił na to uwagi :( A kotka-mama czuje się dobrze. Cały czas się tuli i mruczy, niczego się nie boi - ani jazdy samochodem, ani weterynarza, ani psów. Przyjęła jako matka inne osierocone kociątko, niestety ono również zmarło (dzień po tym czarnym), także było bardzo wycieńczone [*]. Kicia jest tak wspaniała, że sama bym oddała wiele, aby ją zaadoptować :) Nie sądziłam, że kot może być taki mądry i kochany. To młoda kotka, ok 2 letnia. Niestety wiele przeszła... Oprócz utraty dziecka, bezdomności, zimna - możliwe także, że była maltretowana - ma powybijane i połamane zęby, łapka także jest skutkiem poważnego urazu nieleczonego, po RTG dowiemy się co to było. To niesamowite, że po tym co przeszła, nadal kocha ludzi i ma tak wspaniały charakter. Należy się jej wszystko co najlepsze. Płakać mi się chce jak pomyślę, ile ona wycierpiała, a jaka jest wdzięczna. Ci ludzie u których była to jakieś potwory. Jak można nie zapewnić kotce z małym ciepłego miejsca choćby w piwnicy albo nie pościelić jej legowiska? Może wtedy to maleństwo by żyło... :-(
hanek Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Zaktualizowałam plakat kotów do adopcji, można pobrać: http://proanimals.org/posters/kotki.pdf Czy Samba i 2 kiciusie tygryski, które miały koci katar, mają już nowe domy?
hanek Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Ariadna znalazła domek stały dla Mruni, więc spróbujemy złapać drugiego małego kotka spod śmietników koło wieżowców.
Ada-jeje Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Hanek dobrze by bylo zlapac matke, i poddac ja sterylce, bo za chwilke beda nastepne kociaki.
hanek Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Ada-jeje napisał(a):Hanek dobrze by bylo zlapac matke, i poddac ja sterylce, bo za chwilke beda nastepne kociaki. Tam jest tyle kotów, że doprawdy nie wiem które jest matką. Jest tyle młodych, że zaraz one staną się matkami i ojcami (mają już ponad pół roku). Nie wiem czy nie trzeba będzie wystawić klatki łapki, bo wszystko dzikie. Tylko Mrunia od razu podeszła. Czekam na kontakt z panią, która dokarmia te koty, podobno z nią są oswojone.
Ulaa Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Wysłałam Mrunie do Przełomu i Allegro, więc może dzięki niej ktoś inny znajdzie dom.
Ulaa Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Ma coś z kolanem, chyba w tym tygodniu będzie RTG, p. Magda ją zawiezie. Poza tym dochodzi do siebie i jest kochana!
hanek Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 A ta mała sierotka co pisałaś smsa, że jest do złapania?
Ulaa Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Tych sierotek bez mamy jest 5 na Oświęcimskiej... 2 czarne, 2 łaciatki i syjamski. Zaczynają już dziczeć, chociaż są maleńkie, mają niewiele ponad miesiąc.
Ulaa Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Dla małego syjamka jest dom u moich sąsiadów :lol: no i jedna czarnulka mogłaby iść do tych ludzi, o których mówiła wetka Gosia (chyba że wzięli już jakiegoś malucha ze śmietników na południu?). Czy ktoś mógłby pomóc w transporcie kotka z Oświęcimskiej na Kościelec?
hanek Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Śmietniki koło wieżowców są nietknięte, bo Ariadna szykuje się na przyjęcie dręczonej kotki z 3 małych kociaków (ul. Jagiellońska, rodzina Ariadny była świadkiem kopania kotki i traktowania kociaków jak zabawki).
malgos Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Ulaa napisał(a):Ma coś z kolanem, chyba w tym tygodniu będzie RTG, p. Magda ją zawiezie. Poza tym dochodzi do siebie i jest kochana! Witam, to mój pierwszy post :oops: Czarną koteczkę z Balina, która jest u mnie, umowiłam na czwartek na sterylkę, usunięcie złamanego kła i RTG- wtedy dowiemy sie co naprawdę jest z tą łapką. Potwierdzam- jest kochana, straszny pieszczoch :p
Ulaa Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Malgos witaj!!! Jak fajnie, że się zalogowałaś i przepraszam za pomyłkę z imionami :oops: Od początku mylicie mi się z Mamucik, pewnie ze względu na literę imienia, lokalizację i czas poznania oraz kociarstwo :loveu: Już się to więcej nie powtórzy :oops:
malgos Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Eee, tam, nic się nie stało ;) Złapmy te kotki z Oświęcimskiej, odchuchać, podreperować i... do domków :lol:
hanek Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Kotka z maxa jest już u Ariadny. Pani dokarmiająca koty koło wieżowców złapała drugiego małego (w wieku Mruni). Jest bardzo dziki, więc jeśli nie będzie potrafił się odnaleźć to go wypuścimy z powrotem. Ale może się oswoi. Ma początki kociego kataru. Jest u mojej babci, w klatce króliczkowej (wzięłam od Kachy).
IKA & SONIA Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Ta kicia z Maxa miała obróżkę z nrem identyfikacyjnym ID number 811 04433 S.O.S. D 02822 99176. Może ona była czyjaś? Albo może ma czipa?
hanek Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 To jest obróżka przeciw pchłom i kleszczom beaphar, każda tego rodzaju ma osobny unikalny ID. Można kotka zarejestrować pod tym numerem w beaphar SOS search service, ale w Polsce to nie działa (SOS obroża przeciw pchłom i kleszczom dla kota.[0]=&category[1]=&name=Wpisz%20szukane%20s%C5%82owo)
Ada-jeje Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 To oznakowanie z pewnoscia cos oznacza na stowe jestem przekonana ze ona komus zginela, trzeba ja oglosic w Przelomie albo moze jak Ula wejdzie na dogo to bedzie wiedziala cos na ten temat.
Ada-jeje Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 A juz sie ucieszylam ze te znaki pozwola nam szybciej dotrzec do wlasciela kotki. :roll:
malgos Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Czy coś wiadomo o kotkach z Oświęcimskiej? Mam dla nich miejsce :lol:. Czarna koteczka z Balina miała wczoraj sterylkę, usuwanie złamanego kła i RTG. Strach pomyśleć, co to kocisko przeszło. Z RTG wynika, że miała złamaną miednicę, stawu kolanowego praktycznie nie ma, a rzepka na zdjęciu jest widoczna zupełnie po drugiej stronie "kolana". Wszystko pozrastane i zagojone, można wnioskować, że to dosyć stary uraz. Poza tym- dobrze sobie radzi na tych trzech łapkach, milusia i ufna, śpi w łóżku z moja córką, z łebkiem na poduszce, jakby nigdy w życiu nie spała w inny sposób :p
Ulaa Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 malgos napisał(a):Czy coś wiadomo o kotkach z Oświęcimskiej? Mam dla nich miejsce :lol:. Czarna koteczka z Balina miała wczoraj sterylkę, usuwanie złamanego kła i RTG. Strach pomyśleć, co to kocisko przeszło. Z RTG wynika, że miała złamaną miednicę, stawu kolanowego praktycznie nie ma, a rzepka na zdjęciu jest widoczna zupełnie po drugiej stronie "kolana". Wszystko pozrastane i zagojone, można wnioskować, że to dosyć stary uraz. Poza tym- dobrze sobie radzi na tych trzech łapkach, milusia i ufna, śpi w łóżku z moja córką, z łebkiem na poduszce, jakby nigdy w życiu nie spała w inny sposób :p Masakra :crazyeye: biedna kicia :placz: Malgos nie moge do Ciebie wyslac meila, caly czas mi wraca z dopiskiem "permission denied" , a wczoraj rozladowal mi sie telefon gdy dzwonilas :razz: Kotkow oni nie potrafia tam zlapac i chyba niespecjalnie im na tym zalezy, nie przeszkadzaja im te koty, a to za wkrotce wszystkie zgina pod kolami nie jest dostateczna motywacja :shake: Chyba musimy same poprobowac lapac.
hanek Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 I jak łapanie kociaczków? Próbowałyście dzisiaj?
Recommended Posts