IKA & SONIA Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 :( biedne mają te oczka. Teraz powinno być tylko z górki!
malgos Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 [quote name='kasiek_ona']Kiedyś miałam okazję je widzieć, podeszły w tym kontenerku do przenoszenia kotków do mnie i wszystkie 3 zaczely mruczec i wyciagac lapki do mnie! One są strasznie towarzyskie :smile: Uwielbiają wdrapywac się na ramię tego, kto akurat najbliżej (a robią to supersprytnie i zajmuje im to sekundę) i przytulać się. Nawet, jeśli akurat jest to weterynarz :smile: Następne kociaki u mnie, które jeszcze nie miały okazji się zaprezentować. Nina i Kleofas- potomstwo elektrownianej kotki. Nina- bardzo ruchliwa i energiczna koteczka, kontaktowa, ufna, rozmruczana. Ma ok.10 tygodni, jest zaszczepiona. Kleofas-wesoły i rozbrykany kocurek, również zaszczepiony.
Mroowa Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 O matko:) co jeden to fajniejszy:) malgos ty jesteś normalnie najprawdziwsza dobra wróżka:) inaczej się twojej działalności nie da określić:) Super!
malgos Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 I jeszcze kotki krzeszowickie- od dwóch przyzakładowych kotek, które prawdopodobnie są już wysterylizowane (czy GrzEla może potwierdzić ten fakt?) Wiek: ok 3 m-ce. Jeszcze nie zaszczepione, bo w tym stadzie "ciągle coś". Muszka- czarna koteczka, ufna, przymilna, delikatna. cd. wieczorem...
malgos Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 ...ciąg dalszy krzeszowickich kotków następuje... Ami- biało-bura koteczka ze śmieszną "czapeczką" na główce. Mrucząca, lubi się wdzięczyć, i lubi dominować :-)
malgos Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Pomka- czarna koteczka z białymi łatkami na brzuszku- straszna przylepka, głośno dopomina się o głaskanie. Lesio- milutki bury kocurek, mruczący pieszczoch
malgos Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Dixi- czarna koteczka, niezależna, ale pieszczoty uwielbia
malgos Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 ... i jeszcze, żeby nie było za wesoło- Nyksio kilka razy wymiotował dziś wieczorem. Trzęsę się o niego jak sto diabłów.
malgos Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Dziś dobrze, nie wymiotuje i je. Kiedyś padnę przez nie na zawał :roll:
IKA & SONIA Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Grzela odpisała na @: Chodzi o te dwie mamy? Jeśli tak, to one były już wysterylizowane zanim maluszki pojechały do Pani Małgosi. Dwa tyg. temu wysterylizowana została jeszcze jedna kotka i chyba jeszcze jedna jest do sterylki (o ile się nie mylę to mama tych dwóch maluszków, które jeszcze "doją"). Pozdrawiam.
hanek Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Kotek znaleziony wczoraj przez Agnieszkę, córkę Ariadny. Jest w DT u mojej mamy: http://proanimals.org/zwierze/376/radek/
malgos Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Pomeczka http://proanimals.org/zwierze/379/pomka/ znalazła dziś domek w Chrzanowie.
hanek Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Lusia http://proanimals.org/zwierze/372/lusia/ pojechała dzisiaj do nowego domu do Krakowa - adoptował ją pan Jakub (ten który wspomaga Nyksia). A Radzio wylądował u mnie - zupełnie nie akceptowała go Nadinka, doszło do tego, że fuczała nawet na swojego Prążka, tak jakby już nie wiedziała który koteczek jest intruzem. Robin i Batman to twarde chłopaki i przyjęli Radzia z otwartymi łapkami.
monika55 Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Dzwoniła jakas pani że chce od Was adoptować rudego kotka. Przekazuje namiar 662887887.
malgos Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Tak, pani się już kontaktowała, jest zainteresowana Lewkiem.
malgos Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Nina http://proanimals.org/zwierze/374/nina/ własnie wyruszyła do nowego domu- we Wrocławiu. Super jej się trafiło, bo jej nową opiekunką została... pani weterynarz :smile:
IKA & SONIA Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 To jednak Pani weterynarz wybrała kociaka z naszego rejonu :)
malgos Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 Balbinek http://proanimals.org/zwierze/339/balbinek/ znalazł dziś bardzo sympatyczny dom w Ostrężnicy :sweetCyb: Będzie miał do towarzystwa psiaka i króliczka.
Zofia.Sasza Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Przepraszam za spam - ale sprawa jest drastyczna! Uwaga na użytkowniczkę o nicku IKA6 z Rudy Śląskiej. Imię Krystyna. Przedstawia się jako koci DT od 25 lat ze specjalnością w odchowie kociąt. W rzeczywistości trzyma w niewielkim, jednopokojowym mieszkaniu wielką liczbę kotów, nie zapewnia im właściwej opieki medycznej. Przyjęła kotkę na DS, a następnie oddała ją do schronu. Podłożyła wycieńczonej kotce karmiącej kolejny miot - część kociąt nie przeżyła. Długo by wyliczać - poczytajcie sami: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=110981&hilit=IKA6 Podobno teraz szuka kotów do swojej "kolekcji" przez PW na dogomanii :( I taki news - jeszcze ciepły :( http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=113145&start=59
malgos Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Dixi http://proanimals.org/zwierze/381/dixi/ zamieszkała dziś w Krakowie. Do p. Zosi na Południu sąsiadka przyniosła dziś ok. miesięczne wyczerpane maleństwo zdjęte na osiedlu z drzewa. Samo tam nie wyszło- ktoś musiał je po prostu tam zostawić. P. Zosia była już z nim u weta- ma świerzb w uszach i wymaga porządnego odkarmienia Oczywiście maluch jest, jak wszystkie przebywające u Niej od dłuższego czasu koty- od początku do końca na Jej utrzymaniu. Ustaliłyśmy, że jutro przejmę od niej trójkę (trzy koteczki od piwnicznej kotki z Libiąża, które trafiły do niej porządnie dzikawe, jedna nie ma łapki), pora je intensywnie poogłaszać, bo mają już ok. 4 m-cy, są zaszczepione. U p. Zosi zostanie tylko ten jeden, i ew. byłoby wolne awaryjne miejsce dla jakiegoś jeszcze malucha. Stan u mnie na dziś: - małe- 1. stado: Kamilek, Lewek, Nyksio 2. Kleofas, Margot, Maczek, Muszka, Ami, Lesio, Ajka 3. cztery maluchy spod śmietnika na Niepodległości (jeszcze nie ogłaszane) =14 szt. - duże- 2 kotki- z elektrowni i z Zagórza.
malgos Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Dziś, jak co dzień, mamy nowe "atrakcje". Kotka z Zagórza rano zaczęła wymiotować, jak by tego było mało- miała problemy oddawanem moczu. Dostała synergal, metacam, urosept. Od jakichś dwóch dni straciła apetyt, ale myślałam, że to upały- jednak nie. Wieczorem juz jakby czuła się lepiej, troszkę nawet zjadła. Jej cztery maluchy zabrane spod śmietnika na Niepodległości również zdrowe nie są. Wczoraj zauważyłam, że nieciekawie pachnie im z pyszczków- no i mamy- nadżerki na jęzorach. Na razie nic więcej, odpukać, się nie dzieje, jedzą prawie normalnie, ale nie można wykluczyć, że coś się rozwinie. Dostały odpornościowe i rutinoscorbin. Na dniach miały być szczepione, bo dotąd nie było z nimi żadnych problemów. Kamilek ma jakieś poroblemy z chodzeniem, wygląda to jakby bolały go obie tylne łapki, chodzi niechętnie. Kulawizna jest jednym z objawów kociego kataru, więc nie dziwi nic. Kolacji już nie zjadł. Wydzielina z noska Nyksia mimo antybiotyku zmieniła kolor z bezbarwnego na żółty- to zły znak.
Recommended Posts