Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hanek napisał(a):
Czy to możliwe, że Felka zaraziła się w lecznicy panleukopenią albo ja przyniosłam z lecznicy na ubraniu ten wirus??? Felka w ogóle nie zdradzała żadnych objawów, pozostałe koty z sierszy również, a kilka dni temu zaczęła wymiotować, ma biegunkę, w lecznicy powiedzieli, że to panleukopenia prawdopodobnie. Koty Ariadny są nieszczepione, jestem załamana!!!



Hanek a jakie szanse ma Felka? Czy jest możliwe, żeby Ariadna zaszczepiła swoje kociaki o ile to pomoże?

Posted

Panleukopenia jest strasznie zaraźliwa! Ja też wniosłam do domu na ubraniu lub butach i Garfieldek
[*] umarł przez to :placz:

Posted

Na szczęście to nie to choróbsko dopadło Felkę!

Dzisiaj został uratowany kolejny koci maluszek - tym razem dwie dziewczyny przyniosły do lecznicy maleńką (ok. 2 miesiące) czarną koteczkę ze świerzbowcem w uszkach, wyziębioną i zagłodzoną. Na szczęście kicia od razu pojechała do Asi do Myślachowic i najprawdopodobniej zostanie u niej na stałe.

Posted

W lecznicy dzisiaj powiedzieli, że to raczej jednak nie panleukopenia. No ale to nic pewnego... Jeśli Ariadna ma być dalej domem tymczasowym to koniecznie trzeba zaszczepić jej koty, ale to dopiero jak się okaże że to faktycznie nie ten wirus i Felcia dojdzie do zdrowia, a Psotka i Benek się nie zarażą...

Posted

Bezimienny kocurek, jeden z kilku (kilkunastu?) dzikich kotów przy zakładzie Żelatowa za Pogorzycami. 29 października zadzwonił tamtejszy pracownik, że od kilku dni widują kota z połamanymi nogami, potrąconego przez samochód, ale nie udało im się go złapać. Tego samego dnia, razem z tym panem i malgos złapaliśmy go, ale niestety okazało się, że jego obrażenia są ogromne. Prócz otwartego złamania prawej tylnej łapki, która była dodatkowo zmiażdżona, całkowicie do amputacji, doszło jeszcze poważne złamanie przedniej prawej. Co gorsza, rany były już bardzo zakażone co uniemożliwiało natychmiastową interwencję chirurgiczną. Po rtg i badaniu, wspólnie z panią doktor podjęłyśmy decyzję o eutanazji kocurka. Był młody, miał około dwa lata.

Śpij spokojnie, koteczku



    • 2 weeks later...
    Posted

    Tomuś znalazł domek w Trzebini. Dom z ogrodem, ruchliwa droga daleko. Nowi opiekunowie miesiąc temu musieli uśpić swojego pięcioletniego kocurka- miał nowotwór krtani.

    Tri znalazła DS u mojego dziadka czyli po prostu- zostaje w DT. Dziadek tak ją polubił, że już nie chce jej oddać. Żywa i ruchliwa Tri jest dla niego wspaniałym towarzyszem.

    Posted

    Felka zamieszkała w Chrzanowie, w bloku, w towarzystwie suczki kundelki.
    Nowy dom w Libiążu znalazła Fizia! Jest tam już ponad 2 tygodnie, właściciele są zadowoleni (są w kontakcie z panią Kazimierą), mam nadzieję, że nie zmienią zdania.
    Języczek nie mógł jednak zostać u Asi i znowu szuka domu - malgos, czy masz jakieś nowe wieści odnośnie pani, która chciała adoptować Polly i Języczka?

    Posted

    Tak, mam- same dobre wieści.
    Pani jest zdecydowana na obie koteczki. W sobotę poznała i Języczek, i Polly.
    Języczek ma się przeprowadzić do nowego domu w czwartek, a Polly tydzień później- pojutrze będzie wysterylizowana, termin był ustalony już wcześniej.
    Pani ma super podejście do kotów, domek bardzo mi się podoba, trzymam tylko kciuki, żeby koteczki przypadły sobie do gustu.
    I jeszcze: koteczki będą pod opieką p. wetki L., z czego bardzo się cieszę!

    Posted

    Bardzo proszę o dodanie na stronkę do szukających domu trzech burasków, które są u mnie.

    Lolek- ok. roczny kocurek. Został znaleziony na os. Młodości w Chrzanowie wygłodzony, zziębnięty i mokry, a poszukiwania dotychczasowego właściciela nie przyniosły rezultatu. Lolek to bardzo miły i spokojny kocurek o manierach kotka domowego. Jest bardzo kontaktowy, lubi sam wskakiwać na kolana, głośno przy tym mrucząc i dopominając się o głaskanie. Jest zaszczepiony.









    Posted

    Wituś i Barbik to potomstwo koteczki z potarganym bokiem z Rospontowej- starsze rodzeństwo maluchów, które w liczbie czterech trafiły w połowie września do lecznicy (jednemu niestety nie udało się przeżyć, a trzy pozostałe znalazły już domy). Te dwa kocurki są dziećmi tej samej kotki, z poprzedniego- wiosennego miotu.
    Trafiły do mnie przed wybuchem panleukopenii, gdy inne zaczęły wymiotować- te zostały odizolowane i udało im się nie zachorować. Po kwarantannie zostały zaszczepione, po czym, już bezpieczne, wróciły do mnie. Teraz mają ok.5 m-cy.

    Wituś jest milusińskim i przymilnym, śmiałym kotkiem o troszkę dłuższym, "puchatym" futerku.









    Posted





    Barbik jest drobnym, jasnoburym, przemiłym kocurkiem. (A imię- Barbie nadały mu dzieci z Rospontowej- przekonane, że jeśli taki drobny- to musi to być koteczka) Mieszkaniem obu kociaków zanim znalazły się u mnie była piwnica w jednym ze starych bloków na osiedlu.





    Posted

    Wieści z DS Języczka :):)

    Dzień dobry!
    Niedawno zabrałam kotkę Języczek do domu. Koteczka jest bardzo miła i przymilna,
    najchętniej by cały czas siedziała na kolankach :) Bardzo chętnie bawi się
    piłeczką. Bez problemu załatwia się do kuwety. Myślę, że przez te kilka dni się
    prawie zaadoptowała w nowych warunkach. Jest co prawda troszkę płochliwa, ale
    wszystko zmierza w dobrym kierunku. Nie wiem, jak to się stało, że u poprzedniej
    pani, która ją wzięła, kotka wciąż miauczała. Jak do tej pory, tylko przez dwie
    pierwsze noce trochę miauczała i nie dała spać. Jest bardzo kochana i ja na
    pewno jej nie oddam z powrotem :)









    W załączeniu przesyłam kilka zdjęć koteczki.

    Posted

    Ale dziewczyna ma super drapaczek! Polly dołączy do niej w czwartek. Oby wszystko dobrze się ułożyło...

    Najnowsze fotki Hefi (z kociaków z noclegowni w Libiążu):









    • 2 weeks later...
    Posted

    Dziękuję za dodanie burków na stronkę.

    Polly, tak jak było zaplanowane, 03.12 dołaczyła do Języczek w nowym domu. Z tego, co przekazała mi nowa opiekunka, koteczki odnosiły się do siebie początkowo bardzo nieufnie- ofukiwały się, ale z każdym dniem ich relacje poprawiają się.

    Podjęliśmy też rodzinną decyzję- Jerry zostaje u nas na stałe. Zbyt dużo razem przeżyliśmy żeby się rozstać. Jerry bardzo ciężko przeszedł panleukopenię- był o krok od TM.

    Burasek Wituś w ubiegły czwarek został wykastrowany.

    • 5 weeks later...
    Posted

    Fureczka i Pysia znalazły domek w którym zamieszkały razem (w Trzebini Sierszy).

    Przybył nam dwa kolejne kotki:
    kocurek Książę (Belzebub): http://proanimals.org/zwierze/304/ksiaze/
    kocur Pan Kotek: http://proanimals.org/zwierze/310/pan_kotek/

    Oba są na DT u Ariadny, ale dla Pankotka przydałby się inny tymczas, ponieważ nie tolerują się z Benkiem i biedny Pankotek siedzi zamknięty w małym pokoju cały czas. Macie jakieś pomysły?

    Dzwoniła też pani z Trzebińskiej w Chrzanowie - przybłąkała się do niej kotka szylkretowa, wygląda na roczną. Pani daje jej jeść, ale nie ma pieniędzy na sterylizację ani nie może/nie chce jej zabrać do domu. Dokarmia też jednego dzikiego kotka, którego również przydałoby się wykastrować.

    No i jutro podobno jedziemy z Kasią zawieźć do DT dwa kolejne kotki z ul. Partyzantów w Sierszy (oby wypaliło, bo to nowy DT, mają tam dwa koty - oby się dogadały wszystkie). Pani znowu myśli o schronisku...

    Posted

    [quote name='hanek']mają tam dwa koty - oby się dogadały wszystkie

    Mają tam trzy koty :)

    Lolek został zidentyfikowany jako zaginiony we wrześniu kot właśnie tych państwa i w czwartek, ku radości całej rodziny, już jako Miluś wrócił do domu.
    Taki oto happy end :multi:
    Jak się okazało, gdy się zgubił- błąkał się dwa tygodnie i dotarł z Kościelca aż na drugi koniec osiedla Południe. Będąc u mnie zdążył jeszcze zostać wykastrowany.

    Chłopaki Wituś i Barbik dzięki allegro (dziękuję IKA) znalazły dom w Krakowie- razem :-) Czekam tylko jeszcze na wieści czy dogadają się z dwoma pieskami.

    I nowy nabytek. Rudik 13 grudnia po prostu przyszedł do nas (a raczej przybiegł z wielkim płaczem), baaardzo wymarznięty, jeszcze bardziej wygłodzony, i ani w głowie było mu gdziekolwiek iść. Pytałam sąsiadów, ogłaszałam go lokalnie- i nic. Proszę o umieszczenie go na stronce.

    Rudi jest pięknie umaszczonym, wspaniałym domowym pieszczochem. Wzorowo korzysta z kuwetki, uwielbia się bawić, sam wskakuje na kolana. Bardzo lubi wskakiwać też na ramię i przytulać się. Ma ok. 10 m-cy, został odrobaczony i zaszczepiony. Czeka oczywiście na dotychczasowego lub nowego opiekuna.











    Dobrze byłoby, żeby pani, która wzięła na DT kotkę z Sierszy, sprawdziła jak najprędzej jej uszka. Wszystkie koty stamtąd, które zdążyłam poznać, mają w uszach prawdziwe zagłębie świerzbowe. Inne jej zwierzaki mogą zarazić się w bardzo krótkim czasie.

    Posted

    Malgos pani Lolka to moja koleżanka z pracy, która miała zabrać do siebie na DT kotkę z Sierszy. Po obejrzeniu zwierzaków na stronie Agnieszka stwierdziła, że odnalazła swojego kota :) Dlatego też nie zabrała na Dt kici, ale dała namiary do swojej koleżanki (też kociary) i ta zgodziła się przyjąć kotkę na DT. Swiat jest bardzo mały :)

    Kotka jak na razie jest przestraszona i wczoraj schowała się do dziury. Przekaże pani info o świerzbowcu.

    Posted

    IKA & SONIA napisał(a):
    Malgos pani Lolka to moja koleżanka z pracy, która miała zabrać do siebie na DT kotkę z Sierszy. Po obejrzeniu zwierzaków na stronie Agnieszka stwierdziła, że odnalazła swojego kota :) Dlatego też nie zabrała na Dt kici, ale dała namiary do swojej koleżanki (też kociary) i ta zgodziła się przyjąć kotkę na DT. Swiat jest bardzo mały :)


    Tak, wiem :lol:

    Guest
    This topic is now closed to further replies.

    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...