Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kicia z Chrzanowa jest już bezpieczna w DT u Asi. Zjadła ładnie posiłek, pobawiła się i zasnęła. Jutro wizyta u weta i dowiemy się czy kotka jest zdrowa i w jakim jest wieku.

Posted

[quote name='IKA & SONIA']Kicia z Chrzanowa jest już bezpieczna w DT u Asi. Zjadła ładnie posiłek, pobawiła się i zasnęła. Jutro wizyta u weta i dowiemy się czy kotka jest zdrowa i w jakim jest wieku.

[FONT=Book Antiqua]Cześć Wszystkim!!

Na wstępie bardzo chciała przeprosić, że tak długo nie dawałam znać co dzieje się z moją podopieczną...:oops: Obiecuję się poprawić...:p

Kicia trafiła do mnie w środę po południu. W czwartek byłam z nią u weterynarza. Tak jak podejrzewaliśmy maluszek jest kotką. Ma około dwóch miesięcy. Jest zupełnie ZDROWA ( w uszkach nie ma żadnych pasożytów). Została odrobaczona. Pani weterynarz popsikała ją również środkiem przeciw pchełkom. Na koniec wizyty dostała swoją książeczkę zdrowia. Co do szczepienia...Pani weterynarz powiedziała, że kicię należy zaszczepić za dwa tygodnie.
Kicia czeka teraz u mnie w domciu bezpiecznie na odpowiedzialnego właściciela. Ma bardzo duży apetyt. Już prawie nauczyła się korzystać z kuwety. Jest bardzo ciekawska...wszędzie jej pełno:lol:. Z moich obserwacji wynika, że będzie bardzo łownym kotkiem.... nie "przepuści" żadnemu ruszającemu się robaczkowi czy muszce. Uwielbia gdy nosi się ją na rękach. Czasami potrafi przesiedzieć tak kilka godzin. Zasypia również na rękach i dopiero jak uśnie pozwala by przełożyć ją do jej koszyczka. Jeżeli nie chce ją wsiąść na ręce miauczy wniebogłosy....a mnie mięknie serce i zawsze jej ustępuję.
Może jeszcze kilka słowo o jej wyglądzie (zdjęcie prześlę jutro na skrzynkę Fundacji). Kicia jest maleńka (mieści się a otwartej dłoni - jest mniejsza od swojej "cioci" szynszyli:lol:) i calutka czarna. Ma śliczne oczka z zalotnymi rzęsami.
Pani, która mi ją dostarczyła nazwała ją BlackUsia (=czarna Usia). Ja też tak na nią wołam....ale jej prawdziwe imię zależy od koleżanek z Fundacji.

Pozdrawiam, Asia

[/FONT]

Posted

Witaj na dogo, Asiu! Czekamy w takim razie na fotki Blakusi:)

Malgos, a gdzie fotki tych 4 kociaczków co były u mamucik? Trzeba je ogłaszać, zdrowe są?

Posted

Witam nową kotoopiekunkę :multi:

Fotki będą, będą, tylko póki co nie wyrabiam czasowo. Kilka już mam od mamucik i Ani (z DT) ale jeszcze coś cyknę, bo kotki chwilowo sa u mnie- mamucik wyjechała wczoraj, a ich Pani dopiero dzisiaj wróciła. Nie podobają mi się ich uszka, ale ogólnie są zdrowe.

Posted

[quote name='IKA & SONIA']Malgos czy Hefi może być ogłaszana w najbliższym Przełomie?[/quote]

Może najlepiej byłoby dać znów "kotki różnej maści". Piątka od Megi też mogłaby już powoli sposobić się do wyjśćia, Holy, Hefi, Mini- mini, Lisa i cztery z Trzebińskiej- całe to towarzystwo może iść na mój nr tel.

Posted

I najnowsze wieści:

Wygląda na to, że Kaja, Zuzia, Bufi, Tupcio i Adi wygrywają z kocim katarem, tylko Bufiemu troszkę cieknie z nosa, co drugi dzień dostają lydium na podniesienie odporności. Pinia, Holy, Hefi i Makrelka- w porządku (Makrelka dostaje lydium profilaktycznie ponieważ mam w domu kk)

Z wystawianych przeze mnie kotów Makrelka i Dziurek są leczone na koszt miasta.

Cztery kotki- dzieci piwnicznej kotki z Trzebińskiej wczoraj zostały odrobaczone (na mój koszt, żeby nie przysparzać kosztów Fundacji, a jednocześnie nie zniechęcać kosztami DT, który podjął się opieki i utrzymania czterech małych kotów)
Pytanie: Czy, gdyby się okazało, że czwórka z Trzebińskiej ma świerzba w uszach- czy to leczenie może pokryć Fundacja?

Zakupiłam dziś dużą korkową tablicę (90x120) i mamy obietnicę umieszczenia jej w godnym miejscu w lecznicy na Mydlanej :smile:

Posted

Malgos tak dlugo jak jakis grosz jest na koncie fundacji, mozesz korzystac z konta. Jestem jednak przekonana ze jak nie znajda sie sponsorzy chocby nawet tacy po 5 czy 10 zl. miesiecznie to niestety czarno widze niesienie pomocy zwierzakom.

Posted

Allegro się kończy, wystawię następne jak tylko wszystkie "nasze" kotki będą na stronce (potrzebne fotki, choćby marne na razie, byleby były). Pani, która adoptowała Holy, wpłaciła 50 zł.

Kociaczki z Olkusza pokazałam tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ofiary-schroniska-zywe-trupy-blagaja-o-pilne-wsparcie-127622/index155.html[/url]

Posted

Blakusia na stronce: [url=http://proanimals.org/zwierze/238/blakusia/]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Blakusia[/url]

Wpłaty na kotki (te, które już wpłynęły na konto fundacji) wpisuję tutaj: [url=http://proanimals.org/wiadomosc/36/aukcja_charytatywna_dla_naszych_kotusi/]Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom: Aukcja charytatywna dla naszych kotusi[/url]

Posted

:angryy: :mad: :angryy: :mad: :angryy:

Kotki z Trzebńskiej miały wrocić na Trzebińską. Takie do końca były zapewnienia, słyszałam to kilka razy. Wczoraj dzwoni do mnie ich opiekunka: Pani Małgosiu, ale ja nie mogę wziąć do siebie tylu kotów! U mnie nie ma warunków... itp., itd... Mogę wziąć co najwyżej jednego, no, może zapytam koleżanki, może wzięłaby drugiego.

Podziękowałam za współpracę w brzydki sposób :angryy:

Posted

Tak, to te. No cóż, dołączyły do mojego zdrowego stada kotów czyli do Pini, Makrelki i Hefi. Świerzba rzeczywiście miały, ale już zatruty. (Drugie stado to kociokatarowce).

Posted

Przedstawiam kotki z Trzebińskiej:
Dzieci dzikiej piwnicznej kotki- czwóreczka, trzy kocurki i koteczka. Matka została wysterylizowana przez Fundację i wypuszczona. Są w trakcie leczenia świerzbu w uszkach, dwa kocurki -Peter i Dzidek- niestety, prawdopodobnie za sprawą niedoborów żywieniowych lub jakichś spraw hormonalnych mają bardzo krótkie łapki. Dostają zastrzyki witaminowe, być może to się wyrówna, chociaż częściowo, być może takie już zostaną.

Peter:czarny kocurek, trochę nieśmiały







Posted

I nowe nabytki ;)
Dwa bure kocurki (ok. 3mies.), które przyszły na świat w gdzieś w zakamarku elektrownianej hali. Ich dotychczasowe życie upływało w huku, pyle, ciągłym strachu i głodzie. Nie są dzikie, bardzo spokojne, początkowo były bardzo wystraszone, teraz dają się brać na ręce. I są zdrowe. Wymagały jedynie odrobaczenia.
Udało się złapać tylko dwa z trójki rodzeństwa. Trzeci- najbardziej nieufny juz zdążył gdzieś przepaść...

Pixel-bardzo chudziutki, ale powoli nabiera ciałka







I Tauron- trochę większy, bardzo milutki kocurek z lekkim zezikiem




Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...