malgos Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Dzisiejsze zdjęcia ostatniego u mnie malucha z leśnej piątki :smile:
malgos Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Bohaterka wczorajszej sesji zdjęciowej jedzie dziś do domku- jednak do rodziny Sorbona. Pani zdecydowana, rodzina przekonana:multi:
Ada-jeje Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Hanek mam dom dla kotki z Katow, popros Ariadne zeby wziela kotke na czas sterylki, Ula dla rudego kocurka tez jest dom ale najpierw szybko termin na kastracje.
hanek Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Przewiozłyśmy kotkę z Kątów do Ariadny, w czwartek o 14 ma mieć sterylkę. Bardzo jest zestresowana ta kotka, ale może za kilka dni będzie lepiej.
malgos Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Przedstawiam "kociaki z dzikiej paki";) czyli stadko z Oświęcimskiej Od lewej (imiona robocze): czarny kocurek Rekord- trochę dzikus, syjamka Kawusia- solidnie dziczkowata, biało-bury kocurek Cecyl- jedyny oswojony, czarny kocurek Pierrot- średni dzikus i bialo-bury Figiel- dzikus nad dzikusy. Moim zdaniem mają ok.3,5 m-ca, trochę "stare", z oswajaniem będzie trudno :-(
Kacha3D Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Mozna bardziej dokładne zdjecia tej syjamki?
hanek Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Mamucik, malgos - może wy będziecie mogły poradzić. Chodzi o kotkę po zmarłej pani z Kątów. Pani, która jest chętna ją przygarnąć mieszka w Młoszowej i kotka ma być wychodząca. Jak szybko pani może ją zacząć wypuszczać na pole? Czy kotka nie podejmie próby wrócenia do domu, na Kąty? U Ariadny klimatyzuje się z wielkim trudem, cały czas jest skulona, z położonymi uszkami, w ogóle nie szuka kontaktu z człowiekiem, jak dzika się zachowuje. Ale je, więc tak zupełnie tragicznie nie jest.
mamucik1 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Aklimatyzacja przebiega b. różnie. U dorosłego kota takiego zachowania można się spodziewać przez kilka dni. Świetnie, że je (Burasek zaczął pić i jeść samodzielnie dopiero po tygodniu i to dzięki relanium :crazyeye:) Z wypuszczaniem na zewnątrz trzeba poczekać Najważniejsze jest wykształcenie więzi między kotem a nowym opiekunem. Wg mnie minimum 2 tygodnie.
malgos Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Tak, a szybkość nawiązania tej więzi zależy od charakteru kota oraz podejścia i zaangażowania opiekunki. Dwa, trzy tygodnie to minimum, ale to opiekun sam musi ocenić sytuację- osobiście nie spieszyłabym się z wypuszczaniem, i początkowo na krótko.
malgos Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 [quote name='Kacha3D']Mozna bardziej dokładne zdjecia tej syjamki? Proszę bardzo ;)
malgos Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Mały śliczny diabełek :diabloti: dzisiaj mnie ugryzła. Ale przy zachowaniu szczególnej ostrozności daje się już wziąć na ręce :lol:
Ulaa Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 Malgos, jeszcze raz chwała Ci za ratunek dla bandy potworów :loveu: Syjamiątko (mówiłam, że cudna!!!) pewnie będzie rozrywane do domków, także przez baaardzo nieodpowiednie osoby :mad: A mój Rudas będzie odjajcany w przyszłym tygodniu :cool3: Nie oddam go do domu wychodzącego, jest zbyt nieporadny :loveu: chociaż ma już ciągoty na piwnicę i szaleństwa na węglu (a potem oczywiście na łóżko, tu sobie mogą z moimi kotami łapki podac :mad:) Opanuję troszkę wątek jego fotkami i jego ukochanej maskotki :cool1: Rudzi:
Ada-jeje Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 O matus, Ula on powinien u Ciebie zostac, jak masz serce rozdzielac ta kochajaca sie parke, jaka to radosc patrzec na te cudne stworzonka. :loveu: A nad syjamka sama sie zastanawiam :mad:
Ulaa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Zrobiłam aktualizację na 1 stronie, ale to chyba nie są wszystkie koty? I nadal nie mam danych co do sterylek i kastracji ;)
Ada-jeje Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 A o jakie dane Ci chodzi odnosnie sterylek czy tez kastracji.
Ulaa Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Ada-jeje napisał(a):A o jakie dane Ci chodzi odnosnie sterylek czy tez kastracji. Był taki pomysł, żeby prowadzić statystykę w 1 poście.
malgos Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Ulaa napisał(a):Zrobiłam aktualizację na 1 stronie, ale to chyba nie są wszystkie koty? I nadal nie mam danych co do sterylek i kastracji ;) Co do aktualizacji: -Kocurek 4 od poniedziałku już ma dom -Z piątki z Oświęcimskiej tylko Syjamka jest siostrzyczką, reszta to braciszki Sterylki "moich" kotek w listopadzie- wszystkie uzgodnione: 3.11- 2 kotki (wet. Lucynka) 5.11- 1 kotka (wet. Lucynka) 19.11- 1 kotka (wet.Maciek) 20.11- 1 kotka (wet. Ania) Na 29 Listopada została do złapania do sterylki jeszcze jedna kotka, ale będzie to trudne, bo już wie co to klatka-łapka.
hanek Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Kotka z Kątów miała mieć dzisiaj sterylizację. Ale okazało się, że jest silnie przeziębiona i najpierw trzeba ją wyleczyć. Dostała kroplówkę i zastrzyki, jutro kolejna wizyta.
hanek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Jest problem z kotką z Kątów. Mimo, że Ariadna jej wręcz podstawia kuwetę, to biedna kicia już 3 łóżka zasikała i zasrała. I jeszcze w nocy, do 4 rano, płacze:shake: No i stało się to czego się można było spodziewać, Ariadna przeprasza, ale mówi, że dłużej nie może. Że w zamian za nią weźmie dwa małe kotki, ale z nią sobie nie radzi. Macie jakieś pomysły co robić?
Ada-jeje Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Ja nie mam pomyslu ale moze malgos lub mamucik znaja sposoby aby zapanowac nad sytuacja. :mad:
hanek Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Szkoda, że córka tej zmarłej pani nie może się zaopiekować kotką. Czy może ale nie chce? Jak ona mówiła? Koteczka nie miałaby takich problemów, bo ją zna. A tak, to nie dość, że jest chora to jeszcze wystraszona.:shake:
Ada-jeje Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Cholera najgorsze ze ja zlikwidowalam jej nr. tel. :mad:
Recommended Posts