mamucik1 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 mamucik1 napisał(a):Wczoraj udało się nam złapać kolejną bezdomną kotkę dokarmianą pod szkołą. Czy fundacja pokryje koszt sterylizacji? Kotka jest już po zabiegu. Mam nadzieję, że fundacja pokryje cały koszt sterylizacji. "i kocurek tez do ciachania" o kocurku nic nie wiem, on nie jest ode mnie.
Ada-jeje Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Mamucik czy mowimy o dzisiejszej kotce ktora byla w lecznicy a zabieg robil wet Maciek i byl tam jeszcze jakis Twoj kocurek, oczywiscie fundacja pokrywa jak narazie koszty sterylek i kastracji tylko prosze informujcie o tym.
mamucik1 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Ada-jeje napisał(a):Mamucik czy mowimy o dzisiejszej kotce ktora byla w lecznicy a zabieg robil wet Maciek i byl tam jeszcze jakis Twoj kocurek, oczywiscie fundacja pokrywa jak narazie koszty sterylek i kastracji tylko prosze informujcie o tym. :crazyeye: Przywiozłam jedną biało -czarną, dzikawą kotkę z Żarek. Kocurek nie jest mój! Pisałam o tej kotce o 15.40
Ada-jeje Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Dzieki mamucik w takim razie dostalam falszywe info w lecznicy odnosnie kocurka. I probujcie docierac do wlascicieli kotek rozpowiadajc ze koszt sterylki to tylko 50 zl. bo reszte placi Fundacja.
mamucik1 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Ada-jeje napisał(a): I probujcie docierac do wlascicieli kotek rozpowiadajc ze koszt sterylki to tylko 50 zl. bo reszte placi Fundacja. :fadein: Samba pół godziny temu zamieszkała w Trzebini u pana J. Adoptował już z fundacji pieska (info od Ulaa) Trochę mi smutno, to wyjątkowa kotka :iloveyou:
Ada-jeje Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Mamucik niech zagosci usmiech na Twej twarzy, :lol: mozesz byc pewna ze gdyby tylko tacy ludzie adoptowali zwierzeta nie byla by potrzebna nikomu nasza pomoc. Nasze noce byly by spokojne i nigdy nie uslyszelibysmy o bezpanskich zwierzetach, nie potrzebne bylyby schroniska ktore na taka nazwe w Polsce nie zasluguja :shake: bo to, obozy koncentracyjne, rzeznie schrony smierci, :placz:i dlatego tak bardzo takim ludziom jak my zalezy na tym zeby zadne zwierze nie musialo tam nigdy trafic.:shake:
malgos Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Kicia 3 dziś wieczorem poszła do nowego domku- w Chrzanowie, pani wie o uszkach, będzie dalej leczyć u nas w lecznicy, a Kocurek 3 jest już zaklepany :lol:. Z całej piąteczki z lasu tylko czarny Kocurek 1 jest jeszcze "wolny". No i przecież!!! -czarna koteczka z Balina z niesprawną łapką wczoraj znalazła dom:multi:
Ada-jeje Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 malgos czy mamy rozumiec ze u Ciebie juz jest tylko jeden kociak do adopcji:crazyeye:
malgos Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 :shiny: Jeden wolny i dwa zamówione- będą jeszcze kilka dni ze względu na uszka. Tam, gdzie idą, są inne zwierzaki i muszą być doleczone.
hanek Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Malgos, napisz jeszcze proszę dokładnie gdzie który kotek poszedł (chodzi mi o miasto/miejscowość). Trzeba na stronce uaktualnić:)
malgos Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Napiszę jutro, bo dziś już boli mnie ręka od rzucania piłeczki :lol::lol::lol:
hanek Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 malgos napisał(a):Napiszę jutro, bo dziś już boli mnie ręka od rzucania piłeczki :lol::lol::lol: Odynek:loveu: Tylko koteczka z chorą łapką nie wiem gdzie poszła, resztę już mam:p
Ada-jeje Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Koteczka z chora lapka zostala Chrzanowie o ile dobrze pamietam do Koscielca.
Ulaa Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 hanek napisał(a):Ponawiam pytanie co z kotami od Twoich sąsiadów, Ulaa. Ja z nimi dzisiaj pojadę. Wreszcie mam normalny dostęp do auta :bigcool: i "fochy" się skończą ;) Ada-jeje napisał(a):Ula jestes zalozycielka tego watku, czy jest taka mozliwosc zeby na pierwszej stronie prowadzone byly sterylki od tego miesiaca: np data 3.11. 08 2x80= 160 zl (kotki malgos) albo jeszeli moze robic to malgos pomimo ze Ty jestes zalozycielka watku to poprosimy zeby robila to malgos. Każdy może modyfikować tylko swoje posty. Mog robić aktualizację 1 posta, tylko trzeba mnie szturchać, jakbym zapomniała albo coś pominęła. Proszę o aktualne info, to wstawię. Fajnie, że wątek się przyjął :multi: To chyba głównie dzięki Malgos i Mamucik i ich DT oraz DT Ariadny. Ogarnęło się. Gratulacje dla Samby i czarnulki z łapką :loveu::loveu::loveu: Sambą pan jest zachwycony, dzisiaj dzwonił i nie mógł się nadziwić, jak Mamuciki mogły oddać tak wspaniałą kicię, jak sam by powiedział "on by trzymał i udawał że nie ma, jakby miał oddać" :evil_lol: Z czarnej kici państwem trzeba będzie się jakoś umówić na wizytę do krk. 2 kocurki od Dominiki chyba też wreszcie znalazły domek (razem!) dzięki Malgos :multi:
mamucik1 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Ulaa napisał(a): Sambą pan jest zachwycony, dzisiaj dzwonił i nie mógł się nadziwić, jak Mamuciki mogły oddać tak wspaniałą kicię, No i dobij mnie jeszcze :-( Cała rodzina płacze za Sambą, nawet ... mój TŻ :crazyeye: Opowiadałam często o niej w szkole, dzieciaki robiły jej plakaty adopcyjne, a jednemu nawet śniła się (że przyjechała do Żarek autobusem :lol:) Fajnie by było, gdybyśmy dostali zdjęcia z nowego domu - gazetka z happy endem. To ważne, aby dzieciaki obserwowały takie działania na żywo. Wczoraj były świadkami rozmowy telefonicznej z "panem od Samby" . Jedna 10 letnia panna mi wyznała,że nie wierzyła, że ktoś mógłby zaadoptować takiego starego kota :angryy: i to jeszcze za nim dzwonić! Słuchając naszej rozmowy robiła :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
malgos Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Ada-jeje napisał(a):Koteczka z chora lapka zostala Chrzanowie o ile dobrze pamietam do Koscielca. Dokładnie tak. Czarnego Kocurka 1 zarezerwował własnie pan z Trzebini. Czy dwa czarnuszki od Dominiki zmieniły ostatecznie adres?
Ulaa Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 mamucik1 napisał(a):No i dobij mnie jeszcze :-( Cała rodzina płacze za Sambą, nawet ... mój TŻ :crazyeye: Opowiadałam często o niej w szkole, dzieciaki robiły jej plakaty adopcyjne, a jednemu nawet śniła się (że przyjechała do Żarek autobusem :lol:) Fajnie by było, gdybyśmy dostali zdjęcia z nowego domu - gazetka z happy endem. To ważne, aby dzieciaki obserwowały takie działania na żywo. Wczoraj były świadkami rozmowy telefonicznej z "panem od Samby" . Jedna 10 letnia panna mi wyznała,że nie wierzyła, że ktoś mógłby zaadoptować takiego starego kota :angryy: i to jeszcze za nim dzwonić! Słuchając naszej rozmowy robiła :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Będą fotki, a dzisiaj nawet słyszałam Sambę przez telefon ;) jak Cię nawołuje. Ale pan poświęca jej mnóstwo czasu, to niesamowite. Chodzi z nią wszędzie, wszystko pokazuje, podsuwa przysmaki - wszystko aby ułatwic jej aklimatyzację. Nie mogła lepiej trafic. Mało kto wkładałby tyle wysiłku w przystosowanie "starego kota", ale pan określa ją jako księżniczkę, która przeżyła chwile grozy w swojej bajce, a teraz następuje moment "i żyła długo i szczęśliwie" :loveu: Będą fotki z nowego domku, albo meilem, albo sami zrobimy. Racja, dzieci muszą zobaczyc, że "stare koty" są o warte zachodu (nieraz o wiele bardziej niż niektórzy starzy ludzie :mad:) malgos napisał(a): Czy dwa czarnuszki od Dominiki zmieniły ostatecznie adres? Nic nie wiem, nie mam wieści od Dominiki... ale u niej to akurat normalne ;) Malgos: http://www.dogomania.pl/forum/f28/niezwykly-amstaff-z-grecji-chip-paszport-oddala-go-k-do-schroniska-124093/
Ulaa Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Dzwonił pan z hurtowni warzywnej z Libiąża. Przybłąkał się do nich młody rudy kotek, ale nie może zostać ani chwili ze względu na zakaz sanitarny. Kotek jest podobno bardzo miły, ale wygląda na chorego. Standardowa moja formułka "to nie schronisko"... Jednak kotek jest rudy, a takie są chętnie brane, wyprosiłam od pana 20 zł, to może uda się jakoś pomóc. Inaczej inni pracownicy zadzwonią po Olkusz, bo kotek odpędzany nie odchodzi, wyraźnie szuka pomocy u ludzi. Nie mam już nic na karcie i nie mogę zadzwonić do Dominiki, może ma miejsce po 2 czarnych kocurkach (nie wiadomo nawet czy w końcu poszły do adopcji, nie odpisała mi na smsa :razz:). Co robić? Można jakoś pomóc czy odsyłamy do Olkusza (widziałyście jak kotki tam wyglądają :placz:)
malgos Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Zgarniaj go Ula, gdzieś go upchamy, rudy szybko pójdzie- może Mamucik albo Dominika albo...:roll:
malgos Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Własnie rozmawiałam z Dominiką, czarnuszki się już przeprowadziły.
Ulaa Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 OK, jadę, tylko komu go przywieźć? Niestety nie mogę już dzwonić, nie mam nic na karcie :shake: Dominika się zgodziła?
malgos Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Przywieź go na razie do mnie, Dominiki i tak nie będzie teraz w domu. Ja też zaraz wyjeżdzam, ale jeśli jedziesz, to poczekam.
Ada-jeje Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Malgos a o ktorej ja moge wpasc od Odyna zeby nie komplikowac twojego planu dnia.
Ulaa Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Rudy kocurek ma ok. 1,5 roku. Musiał być domowym kotem, być może komuś zginął. Jest utuczony, w pierwszej chwili myślałam, że kastrat, dlatego taki duży, ale nie - są skarby na miejscu. Dusił się, prychał i kaszlał, więc od razu do weta. Okazało się, że ma zapalenie oskrzeli, czerwone gardło, zapalenie spojówek, pchły i okropnego świerzba. Mnóstwo zabiegów znosił z cierpliwością godną pluszowej maskotki, a nawet mruczał! Niesamowity jest :loveu: Już odpchlony, dostał antybiotyki i świerzb zatruty. Wzięłam tylko 2 tabletki Synergal dla niego. bo nie wiedziałam czy są może jakieś u kogoś, no i wogóle jak się potoczą dalsze losy kotka (w każdym bądź razie leczyć go trzeba). Przede wszystkim chyba należy szukać właściciela. On musi być czyjś, tylko z choroby może nie miał siły wrócić do domu... Nigdy nie dotykałam tak miękkiego kota "bez kości" :loveu::loveu::loveu: I te oczy :loveu: Zaraz wstawię fotki, takie sobie, ale są. Malgos powiedz czy szukać mu innego DT czy nie oddasz cuda (ja bym nie oddała, wogóle kombinowałam jakby go upchnąć u mnie, ale szansy nie ma :shake:).
Recommended Posts