Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jest artykuł w Przełomie o kociaczkach.
Powiedzmy, że ujdzie ;) Wspomniane o sterylkach/kastracjach jako jedynym sposobie zapobiegania rozmnażaniu, podany nr konta fundacji, telefony w spr. adopcji oraz..... link do aukcji allegro :grin:

Jest też ogłoszenie Czarnulki od Malgos z fotką. Oczywiście mocno zredagowane, miało być wzruszające a zrobione jak zwykle "do poziomu". No ale ma się co czepiać, ważne, że jest i że jest fotka - przyciąga uwagę.

Posted

Iskierka :loveu: już w nowym domku :multi:

Zamieszkała w Żarkach. Jej nowych opiekunów będę widywać co dzień w szkole :cool3: Nie mogę uwierzyć, że w ciągu ostatnich dwóch dni wyadoptowałam trzy tymczasy :crazyeye:

Została tylko Samba, ale z nią najtrudniej będzie mi się rozstać, więc słabiutko szukam DS dla niej ;)

Posted

Kocurek 3- czarnuszek z białym koniuszkiem ogonka też jest już zarezerwowany :lol: Pójdzie w przyszłym tygodniu, jak skończy antybiotyk i będę pewna, że wszystko jest w porządku z brzuszkiem i uszami. O czarną dorosłą kotkę z niesprawną łapką był tylko jeden telefon- pewnej pani półtorej roku temu zginęła właśnie czarna kotka- uciekła z lecznicy. Pani miała nadzieję, że to własnie ta. To wzruszające, że są ludzie, którzy po półtorej roku potrafią jeszcze szukać swojego zwierzaka...

Posted

Moj ulubiony kotek - bernenczyk :loveu: Czy on idzie do pana z Trzebini? Koniecznie trzeba dopilnowac tam kastracji, inaczej niedlugie zycie przed kotkiem w tak ruchliwej okolicy...

Kotki z Oświęcimskiej są nadal (jeszcze) wszystkie żywe. W tym domu jest spychologia, jeden drugiemu przekazuje i w rezultacie nikt palcem nie kiwnie :angryy: Ale chyba udało mi się dogadać wreszcie, żeby zastawili chociaż otwory okienne i inne, przez które wychodzą maluchy. Oczywiście najpierw musi być najpierw jakieś miejsce żeby je zabrać...

Malgos moi znajomi, którzy wzięli od Ciebie czarnego kotka zastanawiają się nad wzięciem drugiego :) Widziałam rozrabiakę na filmiku, świetny jest :evil_lol:

Posted

Tak, Ptysiek (teraz Zielony) jest super, jak zresztą cała trójeczka czarnuszków. Pomyśleć, że jak je wzięliśmy ze schroniska, były totalnymi dziczkami:diabloti: Miały ponad dwa miesiące, były w boksie z dziką matką i tak się też zachowywały. Na widok człowieka wpadały w panikę, gryzły, drapały i chodziły po ścianach, uciekały i atakowały z taką desperacją jakby to była walka o życie. Postanowiłyśmy z córką dać im szansę. Po tygodniu u nas przestały gryźć :lol: po dwóch już nie atakowały, ale cały kontakt z nimi polegał na wysłuchiwaniu wiecznego "hhhhh". A potem... już było tylko lepiej:lol: Tylko jeden z czwórki rodzeństwa okazał się nie do końca reformowalny, został płochliwy i niezbyt garnie się do ludzi, ale też znalazł dobry dom.
Kotek- berneńczyk nie idzie do Trzebini, był wcześniej zarezerwowany. Idzie do Chrzanowa, w okolice Oświęcimskiej, ale ma być kotem niewychodzącym i wierzę ,że tak będzie. Pan z Trzebini zastanawia się natomiast nad tym drugim czarnuszkiem.

Posted

Co do kotków z Oświęcimskiej, to przecież miejsce dla nich u mnie czeka. Ulaa, pracuj nad właścicielami, umawiaj się na łapankę i daj znać kiedy. Te maluchy, które mam, pójdą w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a dla tamtych każdy kolejny tydzień "dziczenia" działa na ich niekorzyść.

Posted

Koty będą zawiezione do jakiegoś zakładu, gdzie pracuje tata kolegi. Potrzebne są tam koty.
Próbuję uprosic, żeby nie zabierał wszystkich, bo szczęśliwy los ich raczej nie czeka :-(

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Ale tez warto by wiedziec gdzie zeby w odpowiednim czasie poddac je sterylkom.


Wtrącać się tam, gdzie pomocy nie chcą, a Ci którzy o nią proszą, doprosić się nie mogą...

Posted

Ulaa napisał(a):
Wtrącać się tam, gdzie pomocy nie chcą, a Ci którzy o nią proszą, doprosić się nie mogą...

Rozwiniesz myśl?

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Malgos a nie moglabys w miejsce kotow z Oswiecimskiej zabrac kotki po zmarlej osobie z Katow, ma zapewniona sterylke, ma okolo 2 lat.

Przemyślę sprawę, chociaż wiem jak trudno znaleźć DS dorosłemu kotu, a nie wyobrażam sobie dołączyć kolejnego zwierzaka do mojej menażerii na dłużej. Gdzie ona teraz jest?

Posted

Ulaa napisał(a):
Pomyłka, kotki nie idą do żadnego zakładu tylko do ludzi z którymi pracuje tata kolegi :)

Skoro idą do ludzi, to na cóż oni jeszcze czekają? Aż tam zupełnie zdziczeją albo przemarzną?

Posted

Ulka nie dostalysmy odpowiedzi na forum na nasze pytanie moje i hanek, natomiast dostalam twoje PW z szantazem. Dlaczego nie piszesz wszystkiego na forum,tylko to co chcesz a to co chcesz ukryc piszesz na PW. W przeciwienstwie do Ciebie nie obiecuje nigdy niczego z czego nie moge sie wywiazac. Nigdy nie zwracasz sie do mnie z pytaniem czy ja moge czy dam rade tylko oznajmiasz to na forum a bron Boze jak ja nie moge, nie daje rady.
Ty tego nie przyjmujesz do wiadomosci bo ja wedlug Ciebie powinnam byc do Twojej dyspozycji na kazde Twoje skinienie palcem. Otoz przyjmnij do wiadomosci ze to nie jest mozliwe. :shake:

Posted

Raczej doła z powodu braku możliwości działania i bezsilności :flaming:Codziennie wysłuchiwać gdzie się coś dzieje zwierzętom, a nie móc zrobić z tym absolutnie nic... Wczoraj miałam tu elaboaty napisane, ale (na szczeście) neta wyłączyli i się nie wysłało... Koci wątek to nie miejsce na śmietnik.

Malgos, te kotki są u nich koło domu, na ich terenie. Karmią je i "opiekują się". Nie wydrzemy ich siłą raczej, skoro mają wobec nich plany. Możliwe, że powiedzieli tez tak na odczepnego, bo jestem dość natrętna.

Posted

Jeszcze o kotkach z Oświęcimskiej, bo dalej mam wkurza:angryy: Przecież jest początek listopada, lada dzień może przymrozić, jak oni to sobie wyobrażają? Gdybyś mogła Ulaa, naciśnij na nich, przecież dalej nie mogą tam być. Jeżeli właściciele mają w stosunku do nich jakieś plany, to najwyższy czas, żeby stamtąd poszły, bo niedługo może być za późno.

Bezsilność jest okropna, tak, wiem. A zajmowanie się tą działką nieuchronnie prowadzi do wielkiego doła i frustracji. Tym bardziej Was podziwiam, tym cenniejsze jest to, co robicie.

Posted

Może mogłabym w czymś pomóc? W czwartek przecież zwolniło się u mnie miejsce :cool3:
Dziś wieczorem planuję złapać kolejną bezdomną kotkę na sterylkę. Jeszcze zostanie miejsce na 2 koty.

Może potrzebny jakiś transport? Dzwońcie, jeżeli tylko będę mogła, to chętnie pomogę.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...