netti1 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 trudności z oddychaniem u soni wyglądały tak,że pies z trudem wciągał powietrze,z okropnym świstem i charczeniem.każdy wysiłek powodował dusznośc i wymioty .miała raz odmę,bo płuco nie wytrzymało pracy tak wytężonej.zbierał się też płyn,który odpluwała.nie sądzę ,żeby wasze psiaki były w takim stanie jak moja suczka,bo byście nie miały wątpliwości co do zabiegu,ale piszę jak to moze się skończyc.Przez trudności z oddychaniem powiększa się serce,dochodzi do choroby niedokrwiennej,generalnie pies był cały czas na lekach,co z kolei odbiło się na wątrobie i nerkach.Wydaje mi się ,ze jesli bardzo głośno chrapie i ,,zatyka się,,to należy rozważyc zabieg,ale to jest tylko moje zdanie,ja mam bardzo złe doświadczenia Quote
netti1 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 aha,sonia nie była w stanie chodzic na spacery,dlatego woziłam ją pod dziecięcym wózkiem,spokojne,wolne nawet chodzenie powodowało dusznosc a nawet omdlenia Quote
akucha Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Netti, ja w pełni rozumiem Twoją decyzję. Sama nigdy się nad taka operacją nie zastanawiałam, dlatego pytam. Ile lat miała Sonia? Belka ma już 9 i jest bardzo aktywna, więc myslę, że wszystko dobrze. Zbadam jej jednak serce. Ostatnie EKG robiłam w ubiegłym roku. U Soni duszności i omdlenia występowały w upalne dni, czy bez względu na pogodę? Netti, Ty piszesz o tej byldożce, którą wózeczkiem woziłaś, która miała swój wątek na podgrupie buldożków?????? Quote
Chefrenek Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Mój też miał "prawie" omdlenia tzn takie jakby łapy z waty. To już było tuz przed operacją. Quote
netti1 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 tak,piszę o tej sunieczce właśnie.ona mdlała bez względu na pogodę,po prostu nie miała siły na dłuzsze spacery.wystarczyło chwilę pochodzic z nią i najpierw opierała nie kladąc się główkę na ziemi,później traciła przytomnośc.Nie wiem ile miała lat,dr Szulc który ją leczył twierdzi że była stareńka.Trudno ustalic wiek takiego psiaka.miała też jaskrę,co powoduje potworne bóle oczu i głowy.to była bardzo biedna sunia.cała powykręcana,strasznie rozwinięta obręcz barkowa.w marcu dostała niewydolnośc wątroby i nerek,nie mogła się załatwic,całymi dniami kiwała się charcząc na kocyku.to były straszne dni,prawie nie spałam,ustawiałam tel.co pół godziny,żeby sprawdzic czy żyje.umarła na moich rękach o 19,jeszcze podniosła główkę w moją stronę i polizała rękę,suchym,gorącym,całkiem żółtym języczkiem.i nadeszła wtedy śmierc,straszna i cicha.to już 3 miesiące a ja cały czas płaczę za nią.żaden pies nigdy jej nie zastąpi. Quote
Inez de Villaro Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Netti...współczuję ci....czy ona też była adopcyjna? Quote
netti1 Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 tak,to była sunia porzucona.była niewidoma. Quote
akucha Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Nic nie wiedziałam, bardzo mi przykro Netti... swego czasu podgladałam jej wątek. To była bardzo sympatyczna sunia. nie miałam pojecia, że aż tak chora. Podziwiam Cię, ze zdecydowałaś się na kolejną biedulkę. Quote
Inez de Villaro Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Netti...podziwiam cię że robisz to nadal...ja chyba nie dałabym rady psychicznie...bierzesz psa pokochasz go a on odchodzi tak szybko...a teraz wziąć następnego...i znowu to samo....jak tak strasznie ale to strasznie przywiązuję się nawet do rzeczy a co dopiero do przyjaciół...znowu wylądowałabym na psychotropach...w gruncie rzeczy musisz być osobą bardzo silną... Quote
modliszka84 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 ooo nie wiedziałam że tu tez jestescie :loveu: ale smiszny pychol z tej Duni, a jak ładnie przytyła juz :lol: Inez de Villaro - > na tym polega bezinteresowna miłość do zwierząt, nie sztuka jest wziąć młodego i zdrowego psa ze schroniska, bo taki i tak znajdzie dom... Quote
netti1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 [quote name='Inez de Villaro']Netti...podziwiam cię że robisz to nadal...ja chyba nie dałabym rady psychicznie...bierzesz psa pokochasz go a on odchodzi tak szybko...a teraz wziąć następnego...i znowu to samo....jak tak strasznie ale to strasznie przywiązuję się nawet do rzeczy a co dopiero do przyjaciół...znowu wylądowałabym na psychotropach...w gruncie rzeczy musisz być osobą bardzo silną... aż się zaśmiałam na głos,bo ja z gatunku mazgajów jestem,nie z siłaczy. Quote
mar.gajko Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 No, no. Dupina już tłuściutka. Morda usmiechnięta. Będzie dobrze. Inczej być nei może. Quote
Inez de Villaro Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 netti a jak Ty namawiasz swego TZ na adopjcje? ój jest taaaki przeciwny,że nie wiem...może są jakieś "specjalne" metody na opornych? ;) Quote
iwop Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 netti cudna się robi ta Dunia wiesz, że kaszmir mnie szantażuje?:cool3: Quote
modliszka84 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Szantaz emocjonalny i manipulacja :evil_lol: A jak juz przyprowadzisz do domu psa, to mówisz że znalazłas... To przeciez nie wyrzuci na bruk ... :cool3: Quote
netti1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 modliszka84 napisał(a):Szantaz emocjonalny i manipulacja :evil_lol: A jak juz przyprowadzisz do domu psa, to mówisz że znalazłas... To przeciez nie wyrzuci na bruk ... :cool3: dzięki Aga,że mnie wyręczyłaś:eviltong: Iwop napisz co tam twój syneczek psoci? Quote
iwop Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 netti nie bede zasmiecac watku więc napisze krótko... Ponieważ dostał biegunki (2 razy pralkę właczałam i jego tez dwa razy kąpac musiałam) podejrzewam, że z przeżarcia bo odgania Malwisie od jedzenia... to teraz punk jak w zegarku o 5.50 rano zaczyna koncert przy mojej poduszce a jak ja udaje że śpię to obejmuje mnie łapkami za szyję:razz: modliszka syneczek to mój najukochańszy pers od cioci netti :) Quote
lavinia Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Netti - wypiękniała Ci panienka :loveu::loveu: gratulacje :loveu: a Sonia była cudna, mam jej zdjęcia z moimi psami u mnie w domu, zaraz poszukam gdzieś.... Quote
modliszka84 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Ktos tu sie wczesniej pytał o Zyge, o któym wspomniała Netti - więc bardzo prosze http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112673&highlight=zyga Pomózcie mu znaleźć dom, prosze. Iwop - a Twoj syneczek ma watek na dogo :cool3: ? Quote
demi Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Sonia taką kochaną mordeczke miała:-( Ale Dunia niczego sobie:loveu: a ile masz Inez czworonogów w domku, że TZ nie chce kolejnych biedulek przyjąć pod swój dach:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.