Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

trudności z oddychaniem u soni wyglądały tak,że pies z trudem wciągał powietrze,z okropnym świstem i charczeniem.każdy wysiłek powodował dusznośc i wymioty .miała raz odmę,bo płuco nie wytrzymało pracy tak wytężonej.zbierał się też płyn,który odpluwała.nie sądzę ,żeby wasze psiaki były w takim stanie jak moja suczka,bo byście nie miały wątpliwości co do zabiegu,ale piszę jak to moze się skończyc.Przez trudności z oddychaniem powiększa się serce,dochodzi do choroby niedokrwiennej,generalnie pies był cały czas na lekach,co z kolei odbiło się na wątrobie i nerkach.Wydaje mi się ,ze jesli bardzo głośno chrapie i ,,zatyka się,,to należy rozważyc zabieg,ale to jest tylko moje zdanie,ja mam bardzo złe doświadczenia

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aha,sonia nie była w stanie chodzic na spacery,dlatego woziłam ją pod dziecięcym wózkiem,spokojne,wolne nawet chodzenie powodowało dusznosc a nawet omdlenia

Posted

Netti, ja w pełni rozumiem Twoją decyzję. Sama nigdy się nad taka operacją nie zastanawiałam, dlatego pytam.
Ile lat miała Sonia? Belka ma już 9 i jest bardzo aktywna, więc myslę, że wszystko dobrze. Zbadam jej jednak serce. Ostatnie EKG robiłam w ubiegłym roku.

U Soni duszności i omdlenia występowały w upalne dni, czy bez względu na pogodę?

Netti, Ty piszesz o tej byldożce, którą wózeczkiem woziłaś, która miała swój wątek na podgrupie buldożków??????

Posted

tak,piszę o tej sunieczce właśnie.ona mdlała bez względu na pogodę,po prostu nie miała siły na dłuzsze spacery.wystarczyło chwilę pochodzic z nią i najpierw opierała nie kladąc się główkę na ziemi,później traciła przytomnośc.Nie wiem ile miała lat,dr Szulc który ją leczył twierdzi że była stareńka.Trudno ustalic wiek takiego psiaka.miała też jaskrę,co powoduje potworne bóle oczu i głowy.to była bardzo biedna sunia.cała powykręcana,strasznie rozwinięta obręcz barkowa.w marcu dostała niewydolnośc wątroby i nerek,nie mogła się załatwic,całymi dniami kiwała się charcząc na kocyku.to były straszne dni,prawie nie spałam,ustawiałam tel.co pół godziny,żeby sprawdzic czy żyje.umarła na moich rękach o 19,jeszcze podniosła główkę w moją stronę i polizała rękę,suchym,gorącym,całkiem żółtym języczkiem.i nadeszła wtedy śmierc,straszna i cicha.to już 3 miesiące a ja cały czas płaczę za nią.żaden pies nigdy jej nie zastąpi.

Posted

Nic nie wiedziałam, bardzo mi przykro Netti... swego czasu podgladałam jej wątek. To była bardzo sympatyczna sunia. nie miałam pojecia, że aż tak chora.
Podziwiam Cię, ze zdecydowałaś się na kolejną biedulkę.

Posted

Netti...podziwiam cię że robisz to nadal...ja chyba nie dałabym rady psychicznie...bierzesz psa pokochasz go a on odchodzi tak szybko...a teraz wziąć następnego...i znowu to samo....jak tak strasznie ale to strasznie przywiązuję się nawet do rzeczy a co dopiero do przyjaciół...znowu wylądowałabym na psychotropach...w gruncie rzeczy musisz być osobą bardzo silną...

Posted

ooo nie wiedziałam że tu tez jestescie :loveu:

ale smiszny pychol z tej Duni, a jak ładnie przytyła juz :lol:

Inez de Villaro - > na tym polega bezinteresowna miłość do zwierząt, nie sztuka jest wziąć młodego i zdrowego psa ze schroniska, bo taki i tak znajdzie dom...

Posted

[quote name='Inez de Villaro']Netti...podziwiam cię że robisz to nadal...ja chyba nie dałabym rady psychicznie...bierzesz psa pokochasz go a on odchodzi tak szybko...a teraz wziąć następnego...i znowu to samo....jak tak strasznie ale to strasznie przywiązuję się nawet do rzeczy a co dopiero do przyjaciół...znowu wylądowałabym na psychotropach...w gruncie rzeczy musisz być osobą bardzo silną...

aż się zaśmiałam na głos,bo ja z gatunku mazgajów jestem,nie z siłaczy.

Posted

modliszka84 napisał(a):
Szantaz emocjonalny i manipulacja :evil_lol:
A jak juz przyprowadzisz do domu psa, to mówisz że znalazłas... To przeciez nie wyrzuci na bruk ... :cool3:


dzięki Aga,że mnie wyręczyłaś:eviltong:
Iwop napisz co tam twój syneczek psoci?

Posted

netti nie bede zasmiecac watku więc napisze krótko... Ponieważ dostał biegunki (2 razy pralkę właczałam i jego tez dwa razy kąpac musiałam) podejrzewam, że z przeżarcia bo odgania Malwisie od jedzenia... to teraz punk jak w zegarku o 5.50 rano zaczyna koncert przy mojej poduszce a jak ja udaje że śpię to obejmuje mnie łapkami za szyję:razz:

modliszka syneczek to mój najukochańszy pers od cioci netti :)

Posted

Netti - wypiękniała Ci panienka :loveu::loveu:

gratulacje :loveu:

a Sonia była cudna, mam jej zdjęcia z moimi psami u mnie w domu, zaraz poszukam gdzieś....

Posted

Sonia taką kochaną mordeczke miała:-(

Ale Dunia niczego sobie:loveu:

a ile masz Inez czworonogów w domku, że TZ nie chce kolejnych biedulek przyjąć pod swój dach:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...