netti1 Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 powiedzcie,czy to normalne,że Duni jest zimno i ciągle się zawija w koc?przecież jest gorąco.ona nie ma temperatury .może to przez to wychudzenie?martwi mnie też to,że sika na leżąco.tzn do sikania kładzie się na brzuchu,nie kuca tak jak suczka.ciągle muszę jej myc brzuch. Quote
Chefrenek Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 netti1 napisał(a):powiedzcie,czy to normalne,że Duni jest zimno i ciągle się zawija w koc?przecież jest gorąco.ona nie ma temperatury .może to przez to wychudzenie?martwi mnie też to,że sika na leżąco.tzn do sikania kładzie się na brzuchu,nie kuca tak jak suczka.ciągle muszę jej myc brzuch. Może jakieś zaburzenia hormonalne??? Popytaj weta. A to sikanie...może ktoś ją bił za sikanie albo np. siedziała w jakiejś klatce gdzie powierzchnia była ograniczona. Takie moje luźne sugestie.:-( Quote
netti1 Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 od razu tak pomyślałam,że sika i zakrywa sobą to co zrobiła,żeby nie dostac lania Quote
Basia&Safi Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 biedactwo :( jak mozna do czegos takiego doprowadzic :( prosze na pw numer konta !!!! Quote
netti1 Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 netti1 napisał(a):Suczka zostanie u mnie ,wątek założyłam jej aby poprosic o pomoc gdyż nie spodziewałam się ,że jej stan jest tak poważny. Dziewczyny,ja prosiłam o pomoc dla Duni,ale nie szukamy jej domu,bo ona zostanie u mnie.To jest już stara sunia,leczenie potrwa bardzo długo,ja dam jej dom do końca.adoptując ją ,nie wiedziałam,że jej stan jest taki straszny,dlatego poprosiłam was o pomoc.serdecznie dziękuję wszystkim,których poruszył los tej biednej suni.nie chcę zadłużac się w lecznicy,bo i tak okazują mi tam dużą życzliwośc,odwlekają spłaty,obniżają jak mogą ceny.jeśli nadużyję ich zaufania,to przy kolejnym tymczasie boję się,że nie pójdą mi na rękę,a nie zawsze uda się zorganizowac tyle ,ile jest potrzebne pieniędzy.a jak dunia wyleczy grzyba i się zaaklimatyzuje to mam zamiar dalej dawac DT-i tak się przez kłopot z transportem dla niej odwlekła sprawa Zygi z Pabianic-nadal czeka w schronisku... Quote
mar.gajko Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Takim bidom należy się już spokój i domek. I miłość do końca dni. Bo niewiele im zostało. Trzymam kciuki za malutką. I prosze o pw z kontem. Quote
netti1 Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 Dunia zaczęła dziś się bawic piłeczką!Apetyt ma nadal ogromny,wczoraj byłyśmy na długim spacerze na łące,wytarzała się w trawie,pochodziła,obejrzała co się dało,obwąchała.Oko już tak nie łzawi.Ucho niestety jest mocno zaczerwienione,więc znów idziemy zaraz do lekarza.Na dupce ma dużo zrogowaciałych mieszków włosowych,nie moze przez to sierśc rosnąc normalnie,tylko takimi,,kępkami,,.Jak wszystko będzie szło tak jak do tej pory,to za ok 3 tygodnie zabieg.Wiem,że to dosyc długo,ale lepiej poczekac aż dojdzie do siebie niż podawac narkozę i ryzykowac.Teraz wyleguje się w łóżku i chrapie aż kołdra podskakuje:):) Później wstawię zdjęcia. Quote
netti1 Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 Dunia już dziękuje za pieniążki,wstrzymajmy się z wpłatami na nią na rzecz ściskania kciuków za powrót do zdrowia.Zrobiła się taka wesoła,dziś jak wróciłam do domu to tak się ucieszyła,kręciła się jak fryga,chudą dupiną wywijała na wszystkie strony,chrząkała ,wspinała się na nogi.I powiem Wam ,że ona przynosi kapcie!Jest naprawdę kochana.Nie brudzi już w domu.Martwi mnie ,że ona drapiąc się odrywa te brodawki,wczoraj tą na głowie urwała,krew się lała,cały pyszczek we krwi jak u wampira.Jak najszybciej trzeba z tym porządek zrobic. Quote
demi Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 netti1 napisał(a):Dziewczyny,ja prosiłam o pomoc dla Duni,ale nie szukamy jej domu,bo ona zostanie u mnie.To jest już stara sunia,leczenie potrwa bardzo długo,ja dam jej dom do końca.adoptując ją ,nie wiedziałam,że jej stan jest taki straszny,dlatego poprosiłam was o pomoc.serdecznie dziękuję wszystkim,których poruszył los tej biednej suni.nie chcę zadłużac się w lecznicy,bo i tak okazują mi tam dużą życzliwośc,odwlekają spłaty,obniżają jak mogą ceny.jeśli nadużyję ich zaufania,to przy kolejnym tymczasie boję się,że nie pójdą mi na rękę,a nie zawsze uda się zorganizowac tyle ,ile jest potrzebne pieniędzy.a jak dunia wyleczy grzyba i się zaaklimatyzuje to mam zamiar dalej dawac DT-i tak się przez kłopot z transportem dla niej odwlekła sprawa Zygi z Pabianic-nadal czeka w schronisku... Zygi ma wątek? Quote
netti1 Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 nie,jeszcze nie ma.to piękny pies,podobny do sznaucera,tylko zaniedbany i brudny,jak to w schronie. Quote
Bella1 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Jak dobrze że mała już bezpieczna i szczęśliwa , jeszcze tylko zdrówko podreperować Quote
demi Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 to co tam u Duni słychać?:razz: mam nadzieje, że tylko lepiej!:loveu: to moze jakieś zdjecia tego pulpecika mogły by choć ciotki otrzymać, bo w domu takiego cuda nie mają:evil_lol: Quote
mar.gajko Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 [quote name='netti1']Uśmiechnięta Dunia Cudo. Po prostu cudo jest. Quote
netti1 Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 Dziś waga wskazała 8,35 kg.Zeszła też z brzucha i łap ,,skorupa,,wprawdzie drapanie jest nadal i to straszne,ale lekarz twierdzi,że Dunia najprawdopodobniej jest alergikiem,wykupiłam jej więc kolejny lek.Jej stan poprawia się tak szybko,że lekarz zrobił wielkie oczy jak Dunia weszła do gabinetu.Jeszcze z 2 tyg i można będzie myślec o zabiegu.Aha-okazało się,że sunia miała cesarkę.Teraz jak na brzuszku nie ma już,,skorupy,,widac bliznę,bardzo dużą ,szeroką.Więc możliwe,że jest też sterylizowana,lekarz mówi,że jesli była u pseudohodowcy to możliwe,że cesarka była robiona na ostanią chwilę,mogło byc jakies zakażenie w macicy i została usunięta.No i to mógł byc powód do pozbycia się suczki.Na razie chyba nie będę jej wozic na usg,żeby sprawdzic czy macica jest czy nie,bo nie podjęłam decyzji co do jej ewentualnej sterylizacji,nie wiem czy da się połączyc sterylkę z zabiegiem na ząbkach ,uszach,i tych brodawkach,chyba byłoby za dużo na raz??a z kolei inaczej trzeba będzie jej podac narkozę 2 razy...sama nie wiem.Lekarz mówi,żeby ze sterylką się wstrzymac na razie. Quote
mar.gajko Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Netti, to blizna to znaki po cesarkach. pewnie wyłącznie. Buldogi ciężko rodzą - bardzo częso cesarki. Moja miała "przynajmniej 4 cięcia" jak powiedzial wet; choć jedna blina jest tak szeroka, że to kilka cięć. Nie łudź się, że jest po sterylce. O to w hodowlanych nikt nei dba. Po prostu się zużyła i została wywalona. W brzuchu po kilku cięciach może mieć masakrę. Moja biedna Cassa miała pęcherz owinięty macicą, podniesiony i przyrośnięty. Powodowało to ucisk i oddawanie moczu co pół godziny, no i oczywiści enei mogła zajść w ciążę, więć .. won. Zabieg musi robić DOBRY wet i najlepiej na wziewce. I niech sie przygotuje "na wszytsko". Quote
mar.gajko Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 netti, jeżeli masz jakieś pytania w ogóle bulwowe i problemy koniecznie napisz do Maupy4; większego praktyka w bulwowych chorobach i zwyczajach nie ma. Chyba nie tylko na Dogo, ale wogóle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.