Jump to content
Dogomania

Łódź - ZULA - serce na dłoni, cud, ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musiałam przeczytać od początku do końca, dopiero wczoraj trafiłam na wątek Zuli przez Miau, a teraz pozostaje mi się tylko cieszyć :multi::laola: :multi:

Posted

katya napisał(a):
Nie ma za co, oby tylko dało jakiś efekt, tzn. dom w którym sunia będzie mogła spokojnie sobie żyć, bez żadnych limitów.


"Spokojnie" - rozumiem. ale co to znaczy "bez żadnych limitów"?

Posted

nata od jadzi napisał(a):
Zula dzisiaj spała całą noc przy łóżku swojej pani :) nie to że widziałam przez okno, ale pani dzwoniła od rana się pochwalić :diabloti:


Nata, nie podglądaj;), a jak podglądasz to pisz:diabloti:

Posted

agata51 napisał(a):
"Spokojnie" - rozumiem. ale co to znaczy "bez żadnych limitów"?


Chodziło mi o dom stały bez ograniczenia czasowego,a nie o tymczas typu "do końca lipca".

Ale teraz już nieważne o co mi chodziło, bo Zula ma DS!!! :multi:

Posted

Zulka to niesamowita sunieczka promieniejąca potężna energią miłości,która ta szybko zbliżyła do niej ludzi o ogromnym sercu.
Zdecydowali natychmiast,że jest tą cudowną suńką,z którą zamieszkają otoczą miłością .
To fantastyczne że są tacy ludzie ,dziękuję za Państwa serce:multi:
Byłoby cudowne,poczytać jak Zulce się wiedzie.
Zdjęcia super,widać że nie będzie jej nudno :lol:
Powodzenia skarbie :lol:

Posted

Zulka trafiła do domu,który dzieli z sześcioma kotami i wspaniałym, łagodnym i spolegliwym owczarkowatym Kazanem. Czy pamiętacie wielką akcję szukania domu dla 13 kotów i dwóch psów od zmarłej właścicielki? Jeden z tych kotów a właściwie kotka, Femka została przygarnięta przez obecnych właścicieli Zuli,była wtedy czwartym ich kotem. Po jakimś czasie znalazłam dwa wyrzucone kociaki,u mnie w domu były już dwa psy i dwa koty( w tym sławetny dzikusek Achilles-Lesio), jak myslicie, kto otworzył dla nich serce? No i państwo zostali z szóstką kotów i psem.Przyznaję, że miałam wyrzuty sumienia,gdy prosiłam ich o przygarnięcie Zuli, ale wiedziałam, że tylko natychmiastowy dom i miłośc sprawi, że Zulka uwierzy,że nie wszyscy ludzie są źli. I stało się, przyjęli małą do siebie, traktują ją z wyjątkową czułością,mają świadomość, że sunia jest po przejściach, że może być śmiertelnie chora, że wszystko może się jeszcze wydarzyć...A Zula, teraz Sara,wpatrzona jest w nich jak w obrazek, chodzi za nimi wszędzie, i tuli się, ciągle się tuli...
Dzisiaj Pani opowiadała mi, że gdy wracają ze spaceru, już na schodach prowadzących do domku mała zaczyna dziki taniec szczęścia, cieszy się, że wraca, że nikt jej znowu nie zostawi, cieszy się, że nadal ma dokąd wrócić...
Zula, Zulka, Zulunia...W tym małym ciałku tyle jest emocji, od lęku przed kolejnym porzuceniem do olbrzymiej radości z samego istnienia i posiadania swoich ludzi...A mówi się, że to tylko pies...

Posted

Jaka ona jest piękna! A jej państwo muszą mieć ogromne serca, dobrze że są jeszcze wśród nas takie osoby.

Duch w narodzie nie ginie! :)

Posted

Zula jest najszczęśliwszym psem na świecie, ma swój dom, ma ludzi, których kocha i którzy ją kochają,ma to, co potrzebne jest psu do życia.W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam,że tak nam się uda, że tak jej się uda...

Posted

Martecek napisał(a):
a może są jakieś wieści o Zulusi ? :)

Wieści to ja mam na bieżąco, tyle,że nie zawsze jest czas na opisanie. Zulusia-Sara ma się świetnie, zapatrzona w Panią, jak w obrazek, chodzi za nią jak cień, wiem już, kiedy Pani wychodzi bo Zula wyje wtedy wniebogłosy i szczeka, jakby ją ktoś obdzierał ze skóry, ogólnie sielanka.Jeśli znajdziemy z Natą troszkę czasu to podjedziemy z sunią do lecznicy bo mała troszkę chrząka, tak, jakby chciała coś odkrztusić, nie wiem, co to jest, oby nie to, czego się boimy...
Ale ogólnie sunia jest szczęśliwa bardzo a jej Pani cały czas jej opowiada, jak ją bardzo kocha, zapewnia, że jej nigdy nie zostawi, a Zula słucha i słucha...
Być może w ten piątek ukaże się w Expresie wielki artykuł o Zuli, a konkretnie o tym, że starsze, czasem bardzo schorowane psy również potrzebują domu, miłości i spokoju...

Posted

My z Natą nie zapomniałyśmy, nie ma nawet takiej możliwości bo Zula-Sara jest cały czas obok, niedaleko nas mieszka. No i Zula jest nadal pod opieką Fundacji Niechciane i Zapomniane, fundacja finansuje jej leczenie i opiekę weterynaryjną.Nie mam za dobrych wiadomości jeśli chodzi o stan zdrowia Zuli, kolejne zdjęcie rentgenowskie nie przyniosło niespodzianki w postaci zniknięcia guza ale Zulka jest radosnym, żywo reagującym psem,ma wspaniałych opiekunów,ciepły dom,masę rodzeństwa(kocio-psiego),ma to wszystko, o co zabiegałyśmy...
I jeszcze jedno, w dzisiejszym Expresie Łódzkim ukazał się piękny artykuł o Zuli, polecam do przeczytania!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...