Anusia&Saba Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Sonia ma śmieszne te uchole :lol: Fajną ma obroże.
LadyK Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Koniec :):):) Jakieś 70 fotek dodałam, więc powinno Wam do Bożego Narodzenia wystarczyć :eviltong:
Anusia&Saba Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 http://pl.fotoalbum.eu/images1/200808/50661/176543/00000009.jpg Ale się fajnie bawią :loveu: http://pl.fotoalbum.eu/images1/200808/50661/176543/00000014.jpg Berek :evil_lol:
crazydaisy Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Psiaki naprawdę słodkie :) Powiedz, jak się dogadują i jak idzie wychowanie dwóch małych łobuziar?? :cool3:
Skibka Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 http://pl.fotoalbum.eu/images1/200808/50661/176543/00000009.jpg Śliczne zdjęcie.:loveu: Jakie do Bożego Narodzenia mogłaś dodawać po pare fotek dziennie miałabyś na dłużej.:lol:
Kasia&Rika Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 [CENTER]:mdleje::mdleje::mdleje::mdleje: super fotki, widzę , że dziewczynki się polubiły:loveu: [/CENTER]
LadyK Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 crazydaisy napisał(a):Psiaki naprawdę słodkie :) Powiedz, jak się dogadują i jak idzie wychowanie dwóch małych łobuziar?? :cool3: Dogadują się dobrze. Jedynie to Neska czasami warczy na Sonię przy misce (dlatego muszę dawać im osobno jeść). Poza tym jest OK. Bawią się razem. Na spacerkach też dobrze nam idzie. Neska trochę ciągnie,ale da się wytrzymać (znaczy ja nie czuje tego,że ciągnie tylko widzę po smyczy,bo jest mocno napięta). Sonia natomiast idzie przy nodze. Obie przychodzą na zawołanie. Neska ma fioła na punkcie kur i ogólnie wszelakiego ptactwa (myśliwskie pasje? :roll:) i jeżeli spotka jakąś kurę albo coś latającego to ciężko ją odwołać,dlatego na dłuższych spacerach jest zapięta na lince (na wszelki wypadek,bo mamy dużo bażantów w polach,gdzie chodzimy na spacery). Sonia się przyjaźni z kotami, na kury nie reaguje. To chyba tyle :)
karja Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 http://pl.fotoalbum.eu/images1/200808/50661/176543/00000014.jpg super:loveu: a Sonia mi przypomina baaardzooo pewnego owczarka który był psem mojego zycia..:loveu: to samo spojrzenie i te uszyska wielkie:loveu:
AngelsDream Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Owczarkowa napisał(a): Dogadują się dobrze. Jedynie to Neska czasami warczy na Sonię przy misce (dlatego muszę dawać im osobno jeść). Poza tym jest OK. Bawią się razem. Na spacerkach też dobrze nam idzie. Neska trochę ciągnie,ale da się wytrzymać (znaczy ja nie czuje tego,że ciągnie tylko widzę po smyczy,bo jest mocno napięta). Sonia natomiast idzie przy nodze. Obie przychodzą na zawołanie. Neska ma fioła na punkcie kur i ogólnie wszelakiego ptactwa (myśliwskie pasje? :roll:) i jeżeli spotka jakąś kurę albo coś latającego to ciężko ją odwołać,dlatego na dłuższych spacerach jest zapięta na lince (na wszelki wypadek,bo mamy dużo bażantów w polach,gdzie chodzimy na spacery). Sonia się przyjaźni z kotami, na kury nie reaguje. To chyba tyle :) No to lepiej jest niż było - super :) Jabym nie dawała napinać smyczy - też mi sie wydawało, że to nic, bo nie czułam, ale bardzo często pies po czymś takim zaczyna jednak ciągnąć. Zawsze może mieć dłuższą smycz - pies czasem napina, bo smycz jest za króka i nie pozwala mu na kontakt z otoczeniem. A z linką świetna sprawa :)
LadyK Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 AngelsDream - smycze mamy takie: jedną z łańcuszka - długość 110 cm, jedną z taśmy - długość regulowana do 240 cm i jedną automatyczną (ale jej praktycznie nie używamy,bo na niej Neska bardziej ciągnie) Obecnie używamy tej z taśmy i na przeważnie na maksymalnej długości, czyli 240 cm lub na połowie z tego. Może polecacie jakąś inną jeszcze smycz? I co myślicie o szelkach,bo w nich Neska idzie spokojnie. Tylko tyle,że słyszałam,że szczeniaki nie powinny często chodzić w szelkach... Więc jak? Jakieś pomysły? ;)
AngelsDream Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Na automatach sporo psów ciągnie - w końcu pies na nich musi lekko szarpnąć, żeby się rozsunęły. Z szelkami jest tak, że podobno jeśli są źle dobrane mogą wpłynąć negatywnie na kręgosłup i łapy przednie, ale ja nie pomogę, bo Baaj ma selki tylko do samochodu. Co do smyczy nam się udało naleźć trzymetrową, ale jest szeroka na 4 cm, więc przynajmniej o rozmiar za dużo, jak na twoją pannicę.
LadyK Posted November 7, 2008 Author Posted November 7, 2008 Hmm...:evil_lol: Może gdyby dokupić drugą taką samą smycz jak mamy tą taśmową to by się je razem złączyło i by była jedna długa? :evil_lol: Wtedy by było prawie 5 metrów :evil_lol: Bo ona ma z obu stron te takie "zapinacze" ;)
AngelsDream Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Kombinować można zawsze :) A pannice chodzą na dwóch smyczach? Czy planujesz dwójnik?
Recommended Posts