Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ELO!!!

Post scriptum: Jeżeli dysponujesz środkami proponuję kupić jednak psa z rodowodem to daje Ci pewność, że szczenię jest właśnie tej rasy. Biorąc malucha ode mnie musisz zawierzyć tylko słownej gwarancji i zmysłom(z tej pary tylko Kiki ma rodowód i atest suni hodowlanej).

:o

Posted

No i taka z Wami gadka... Już wiecie jaka jestem, dlaczego kupiłam Tundrę i dlaczego się Jej "pozbyłam"... Wiecie nawet, że Tundra oglądała świat przez okno... Nie będę Wam tłumaczyć jak było bo nie ma to sensu... Skoro Agacia grzecznie się uczy z pieskiem w bloku siedzi pewnikiem mamusia... Tak więc prawdą jest, ze Agacia dzielnie i samodzielnie potrafi stworzyć wymarzone warunki dla husky... BRAWO!

Jestem Wam jednak bardzo wdzięczna, bo przestaję myśleć stereotypami: York - pani w typie Joan Collins, Pitt Bull - łysy dresiarz, husky - ktosie w stylu Indiańsko-Hippisowsko-Luzacko-Przyjaznym (ludziom i zwierzakom)...

Może i jest tu parę osób pasujących do mojego "stereotypu", ale niestety

nikną w całości...

Myślę, ze jeżeli ktoś ma ochotę przywiązać psa do drzewa to go przywiąże niezależnie od ceny, którą za niego dał!

Mogę się wypowiadać tylko za siebie, ale rozśmieszyła mnie wypowiedź, że Mirka już tu nie ma, bo się Was boi!!! Może to i prawda, ja jednak myślę inaczej...

Posted
Za kasę z tych psiaków chcę założyć klinikę bym mógł ratować ludzi ubogich, których nie stać na prywatne leczenie...

*******************

Buchacha! :D :D :D :D

Pozdrawiam- Gosia

Posted

Agnieszka o Azje sie nie martw nie siedzi z mamusia w domu ciagle.

Fakt mam w tym roku mature,ale ze do grona kujonow sie nie zaliczam znajduje czas i dla psa.Na szczescie do szkoly chodzic nie musze,chyba,ze jeszcze 3 razy,wiec mam jeszcze wiecej czasu dla Azji niz kiedys.A i bylabym zapomniala,juz nie mieszkam w bloku. :D

Czy ja napisalam,ze M.J. sie nas boi? :o

Posted

Agnieszko ja nie mam do Ciebie zalu,ze oddalas Tundre,bo jesli widzialas,ze pies jest nieszczesliwy to nawet Ci sie chwali.Ja tylko nie moge zrozumiec postepowania pana M.J. Jak juz pisalam wczesniej zamiast zarabiac psami na powiekszenie stadka moglby dac dom ktoremus z tych porzuconych skoro nie zalezy mu na papierach i na pochodzeniu psa.Naprawde wystarczyloby przeczytac wczesniejsze tematy. :wink:

Posted

A to cos dla tych,ktorzy uwazaja,ze na psach rodowodowych mozna zarobic,zdaje sie,ze chodzi o rottwailery.

Gosia przepraszam,ze skopiowalam twojego posta :roll:

"Cześć!

Można. Moja suczka kosztowała 2000 złotych.Rodowód i rejestracja 35 i 25, razem

60 złotych.Szczepienia chyba ze 180 złotych(trzy lata).Wystawy-5 w klasie

młodzieży i 10 w klasie otwartej, policzmy je po 80 złotych(średnio- bo

kosztują od 50 do 120)-to daje 1200 złotych.Oczywiście to mój problem- nie

musiałam jej wystawiać tyle razy- wystarczyło trzy, ale żaden szanujący się

hodowca nie poprzestanie na opinii tylko trzech sędziów.Prześwietlenie w

kierunku dysplazji-150 zł.Testy psychiczne(psa, nie moje)-40 złotych, szkolenie

podstawowe(PT) 400 złotych, szkolenie obrończe--750złotych.

Krycie 2000 złotych,urodziło się 5 szczeniąt.Metryki-5 x 25zł daje 125

zł.tatuaż 5 x 10-50 zł.Szczepienia szczeniaków-2 razy po 60 złotych(na

szczepionkach nie warto oszczędzać), czyli razem 120 x 5- 600

złotych.Odrobaczanie- już nie pamiętam. Do tego należy doliczyć żywienie

szczeniąt, które jest kosztowne, jeśli się naprawdę o to dba.Nie policzyłam

kosztu żywienia suki, nie policzyłam dojazdów na wystawy i do reproduktora, a

to też pieniądze.

Do tego moje "dzieci" dostają wyprawkę- książeczki zdrowia, obróżki, książki o

rasie i wychowaniu i porcję karmy, którą były karmione.

Do tego momentu wyhodowanie miotu szczeniąt kosztowało mnie 7555 złotych.

Dlaczego mam sprzedać moje wychuchane i wypieszczone szczenięta po 400 złotych?"

Posted

szybszy!

jesteś pewnien, że pies na fotografii jest tym samym psem wystawiony na aukcji?

ja znam to zdjęcie, tylko nie mogę sobie przypomnieć, co to jest za pies. KOjarzę tylko, że z Fortunatusa, i chyba raczej tamtego nikt nie chiał sprzedać...

Posted

pięknie powiedziane Metros - ale na pewno zaraz zostaniemy za to poklepywanie się po plecach posądzone kumtorestwo .

Miałam się nie odzywać już więcej w tym temacie, bo i w jednym i w drugim poście, gdzie zamieszał pan M.J. wydaje mi się że wyczerpałam garnek argumentów, a poza tym dyskusja stała się jednostronna.

Ale dzisiaj przyszedł mi do głowy jeszcze jedne wątek. Pamiętacie rzucanie w nas "obelgami" typu "chrześcijanie" ?? ! ;-)

Zdaje się, że według naszego doktora Judyma, co to leczyć za darmo biednych i ubogich chce, miało nas to obrazić czy urazić. Nie wnikam, kto z nas jest jakiego wyznania, bo kompletnie mnie to nie obchodzi. Ale z tego co zrozumiałam, to my mieliśmy być tymi godnymi pożałowania chrześcijanami, co to za pieskami się ujmują, a w głębi serca, życzą im jak najgorzej.

Doszłam do wniosku, że obojętnie co pan doktor chiałm nam przez to powiedzieć, to on przecieŻ jest takim godnym pożałowania "chrześcijaniem".

Jako lekarz powinien przecież wiedzieć, co to takiego kontrola urodzeń czy antykoncepcja, zarówno wśród ludzi jak i tym bardziej wśrod zwierząt, którymi my ludzie się opiekujemy.

M.J. powinien walczyć z taką ciemną masą, co to do końca życia nie wie skąd się biorą dzieci, i że można ich nie mieć, nie zabiając nic i nikogo. A nie rodzić piętnascioro dzieci, które się porzuca w śmietnikach, szpitalach i oddaje do dmou dziecka. Co się dzieje póżniej nie muszę nikomu tłumaczy. Czyż z psami nie jest identycznie?

Skoro pan doktor jest taki wykszałcony, powienien wiedzieć i jak najbardziej popierać to, żeby ta sytuacja nie przerzucała się na psy. A nie kryć sukę "jak bozia dała" , bo takie są prawa natury.

Prawa natury regulują, że kobieta może mieć teoretycznie dzieci raz do roku, mniej więcej przez 40 lat, jednak mało która ma 40 dzieci. Nieprawdaż? NIektóre nie mają w ogóle dzieci, i żyją i nikt im nie wciska, że muszą mieć przynajmniej jeden" miot", bo to im zdrowo na cerę wyjdzie.

Tak samo jak odradza się kobietom rodzenie, gdy przenoszone są poważne choroby gentryczne, tak samo kynolodzy i hodowcy dążą do tego, żeby było jak najmniej chorych psów. I Pan powinien to najlepiej rozumieć.

Także z tego wynika, że my - szpicomaniacy, którzy jesteśmy przeciwni nadmiernemu, niekotrolowanemu rozmnażaniu psów, jesteśmy wlaściwie antychrześcijanami, bo nie pozwalami "działać siłom natury", a to pan jest tym złym "chrześcijaninem", który produkuje niechciane psiaki, oby zdrowe i silne, bo taka jest wola natury, boga, czy po prostu pana kieszeni?

Może kogoś urażę tym, że porównuję ludzi do zwierząt, ale może to trafi to "chrześcijanina" lekarza

Posted

:o :o :o :o

Przeczytałem wszystkie posty... i powiem wam koledzy i koleżanki że nie wiem co powiedzieć....

:cry: Wykastrowałem psa (Springa), bo nie mógł być reproduktorem... wiecie wada genetyczna, nie dopuszczony do chodowli-za długi włos...

i wiem że zrobiłem dobrze.

Kupiłem drugiego psa :P - suczkę (po dobrych rodzicach), chcę ją wystawiać i chcę żeby miała szczeniaki...ale nie po to żeby na niej zarabiać, tylko po to że kocham tą rasę i wiem że znajdują się ludzie którzy mają możliwości aby posiadać takiego i bardzo tego chcą...

I jeżeli ktoś będzie miał warunki i był naprawdę odpowiedzialny aby posiadać takiego psa to sprzedam mu nawet za 200 zł. z rodowodem...

i wiem że będę dalej śledził losy tego szczeniaka i nie dam go unieszczęśliwić....

Piszę Pan na stronie że szczeniaki się zdarzają (?)... chodując i opiekując się zwierzętami obejmujemy nad nimi opiekę, odpowiadamy za nie... więc niekontrolowane mioty nie powinny się zdarzać.

Chciałbym usłyszeć że z ręką na sercu jest Pan wstanie powiedzieć co dzieje się z każdym pańskim szczeniakiem, hodowczyni od której kupiłem sukę dzwoni do mnie raz w miesiącu żeby zapytać się o psa...

Bardzo jestem ciekawy czy oskarżając moich przyjaciół na tym forum...tak samo jak oni robi Pan dokładny wywiad gdzie trafia pies, czy ma odpowiednie warunki, robi Pan parogodzinne prelekcje o rasie, mówi Pan przedewszystkim o wadach tych psów-jakoś na stronie nic nie zauważyłem o wadach, a niestety te psy mają ich najwięcej... :oops: :oops:

A skąd ten szum....Ponieważ jest to specyficzna rasa psów, zarezerwowana dla nielicznych ludzi którzy potrafią znieść wszystkie niedogodności związane z posiadaniem tej rasy....

Pozdrawiam....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...