shusky Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 Mike, napisałem już poprzednio, ze jak się chce to można się do wszystkiego przyczepić, bo nikt nie jest do końca "bez winy". Postem do Veloxa z pytaniem o dyplom lekarza weterynarii chciałem tylko dać do zrozumienia, parabolicznie do rodowodów, że jeśli obierze się ocenianie życia i jego przejawów na podstawie "papierów" to trzeba być konsekwentnym i czynić to na każdym poziomie. Przyznaję, że zbyt emocjonalnie wyraziłem to i nie do końca jasno. Jednak musisz przyznać, że wycinanie zlepka słów z kontekstu i cytowanie go w odcięciu od całości nie jest do końca w porządku. Poza tym, fakt że zaczyna się prowadzić dyskusję obciążającą, używając danych personalnych bez udziału oskarżonego to tez po prostu nie ładnie. Przepraszam Ciebie inne osoby, które pospiesznie zamknąłem do jednej ramy odpowiedzialności bezpodstawnie. Pozdrawiam! Quote
Agnieszka Z. Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 W chwili obecnej nie mam husky ani z papierami ani bez.. Przez 1,5 roku jednak członkiem mojej rodziny był najcudowniejszy okaz tej rasy - Tundra ( z papierami, za 1500 .. to "plus",prawda?). Mieszkam na ślicznym osiedlu, na którym ino"lasy,góry i doliny", psy mają gdzie się wybiegać, husky żyją tu szczęśliwie, ale mimo wszystko w blokach. W którymś momencie otworzyły mi się oczy i zauważyłam, że ja jestem baaardzo szczęśliwa, a piesek mniej... Płakała autentycznymi łzami, gdy wychodziłam do pracy, a ja miałam żal do siebie, że dla własnej uciechy "męczę" to cudowne stworzenie. Z bólem serca dałam ogłoszenie i zgłosiło się natychmiast kilku chętnych. Tundra była super zapowiadającą się sunią wystawową, niektórzy więc widzieli się już w naszyjnikach z Jej medali... Nie bardzo mnie przekonywały mnie zapewnienia o tym, że psu będzie u nich dobrze, bo zjedzie w klatce całą Europę zaliczając kolejne wystawy... Dałam sobie spokój z tym szukaniem dla Niej lepszych warunków. Ale LEPSZE WARUNKI i tak znalazły nas, mimo, że minęło dużo czasu od ukazania się ogłoszenia... No i zgadnijcie u kogo teraz mieszka moja cudna sunia??? U faceta, który na zaczął rozmowę od tego, że nie chce Jej wystawiać i pytał o Jej stosunek do ludzi, a w szczególności dzieci... W Jego bezpapierzastym Nordzie zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Poza Tundrą :lol: nie widziałam wcześniej piękniejszego husky! Idealny mąż dla mojej wypieszczonej dziewczynki... Mezalians... Owszem... No i super! Mogłabym tak pisać i pisać, ale czasu szkoda... NIE JESTEŚCIE DLA MNIE ŻADNYMI MIŁOŚNIKAMI ZWIERZĄT tylko jakimś głupawym psim KU KLUX KLANEM!!! (wyprzedzając pytania: tak, chcę Was obrazić!) Nie zniżę się nawet do komentowania wypowiedzi typu:"kundle, nie obrażając kundli.." Widać kilka dyplomów to dla niektórych za mało (ja mam 3, a zobaczcie jaka GŁUPIA jestem..) Na takich pseudohodowców (jak Mirek) szkoda Waszych mądrych słów. Nic głąbom nie wytłumaczycie!!! Będą rozmnażać, klonować i kserować wciąż nowe chore kundle! Zakładajcie białe kaptury i podpalajcie im domy (adresami koniecznie podzielcie się na Forum), bo inaczej się ich nie wytępi... Nikt nie ma prawa decydować czy chce psa z .. czy bez papierów, bo to jasne, że wszystkim nam musi zależeć na podtrzymaniu psiego biznesu pani zza płotu... Wystawy są dla psów przyjemnością? Hmm... To w naturze husky jest paradowanie na wodziku, pudrowanie, otumanianie prochami (bez urazy, ale widziałam takie akcje z Alaskanami), tkwienie kilku godzin w klatkach (ewentualnie na smyczy, blisko pana, bo wokół krążą setki przedstawicieli innych ras, niekoniecznie tak przyjacielskich, jak husky..) czekając na swoją kolej? Ciekawostka... Byłam z Tundrą jeden raz, czekała w upale 5 godzin na swoje wielkie wejście. Sędzina była zachwycona, niektórzy powiedzą więc, że było warto. Ale sama Tundra miała to głęboko pod ogonem... Była wykończona, smutna (wokół pieski, a bawić się nie wolno) i nieświadoma faktu, że to dla Niej taaaka frajda! No nic. Wy i tak wiecie lepiej... Pa! P.S. MIREK, MIAST ZNUFF... BAWIĆ SIĘ W DOKTORA JUDYMA I PRACĘ U PODSTAW ZAJMIJ SIĘ "MOJĄ" TUNDRĄ, CO??? TY ZABRUDZACZU RASY... Quote
ewaka Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 Części twojego postu nie będę komentować, bo szkoda mi słów. odniosę się tylko do tego, czego w ogóle nie zrozumiałaś PRZEDE WSZYSTKIM a) większość z nas nie jest amatorami wystaw a tego, do czego psy tej rasy są stworzone, czyli biegania i zaprzęgów - czego nie doczytałaś, bo nmie jesteś w stanie (a w dalszej konsekwencji - wkurza nas to, że ludzie - obojętnie czy produkując z papierami czy bez (co jest już w ogóle naganne) i wykorzystując modę na psy północy czynią im po prostu krzywdę, bo większość ludzi zachwycona wilczym pyszczkiem nie zdaje sobie sprawy z tego, że ten pies wymaga trochę innego traktowania i warunków. Czego sama jesteś z resztą dowodem. b) NIe jesteśmy ku klux klanem - część z nas ma haszczaki bez papierów - Wiesz dlaczego??????? Z różnych powodów, -pochodzą ze schronisk, są znalezione wałęsające się czy zostały w akcie desperacji wyrwane pseudohodowcom. przez wiele lat moi rodzice hobbystycznie hodowali psy, mieli hodowlę sznaucerów olbrzymów i wiem jak wiele wysiłku, opieki i nakładów finansowych wymaga wyhodowanie dobrego zdrowego psa, ale wcale nie pudrowanego sierściucha. W moim domu zawsze było pelno zwierząt. Teraz mam kota, dwa całkowite kundle oraz haszczaki: dwa psy "bez papierów" i dwie suki rodowodowe, w tym jedna wybitnie się zapowiadająca. Ale wiesz co? Moje poczucie świadomści tego ile jest haszczaków bezdomnych na świecie (powiesz, siłaczka, co?!) , i ile w zawrotnym tempie ich przybywa, nie pozwala mi na to żebym to jeszcze JA dołączyła do tych rozmnażaczy. Po prostu nie chciałabym, żeby moje psy kiedyś dołączyły do 5 milionów bezpańskich psów w Polsce. Dla mnie każdy właściciel burka czy haszczaka powinien być rejestrowany, żeby primo - ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, i secundo - ponosić odpowiedzialność za poczynania psa. Poza tym dla moich psów żaden dom nie byłby wystarczająco dobry, a po drugie że wolałabym, żeby było u nas jak w Holandii, gdzie na adopcję psa trzeba czekać, i udowodnić, że pies będzie miał dobry dom. Ja dla swoich psów wyprowadziłam się na wieś, ale wiem, że 99.5 % psów w tym kraju, a pewnie i 99.5% haszczaków i psuedohaszczaków wiedzie marny kanapowy żywot. I ja się temu przeciwstawiam. c) Ja nie lubię wystaw i na nie nie jeżdżę. Nie będę też rozmnażać swoich psów. Nie Ale akceptuję wystawy i dobytek kynologii, bo mam świadomość wartości podtrzymania i udoskonalania rasy. Gdyby nie one, mielibyśmy na świecie już tylko mieszańce i pierwotne cechy poszczególnych ras uległyby zatraceniu, co w przypadku psów północy przyznasz, wyglądało by śmiesznie... Chcoćby dlatego nie akceptuję rozmnażania psów bez papierów.. ale pewnie ty chciałabyś mieć piękną Tundrę, która nie tęskniłaby za bezkresnym przemierzaniem bezdroży, ale leżała z tobą na kanapie i miziała się bez przerwy ewaka psy i 2 fakultety, ale to pewnie za mało, żebyś mogła uznać moją odpowiedź za godną twojego przeczytania Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 Ja ze swoim haszczakiem przez 5.5 lat mieszkalam w bloku i jakos nie plakal.A dlaczego? Bo bylam i dalej jestem w stanie zapewnic jej odpowiednie warunki i duzo ruchu.Zanim nabedzie sie psa jakiejkolwiek rasy trzeba patrzec nie tylko na wyglad,ale tez na jego charekter i potrzeby. Do M.J. Azja biega w zaprzegu i pomimo tego,ze ma papiery wychodzi jej to dobrze.Powracajac do ktoregos z wczesniejszych postow bzdura jest stwierdzenie,ze psy bez papierow sa lepsze. Quote
PaYooK Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 ELO!!! ...NIE JESTEŚCIE DLA MNIE ŻADNYMI MIŁOŚNIKAMI ZWIERZĄT tylko jakimś głupawym psim KU KLUX KLANEM!!! (wyprzedzając pytania: tak, chcę Was obrazić!) .... Wystawy są dla psów przyjemnością? Hmm... To w naturze husky jest paradowanie na wodziku, pudrowanie, otumanianie prochami (bez urazy, ale widziałam takie akcje z Alaskanami)... dla mnie ty tesh nie jestes zadna milosniczka zwierzat... przygarnolem pod dach 3 psy... a dokladniej dwie suki i jednego psa. Pies Atos uratowalem go od losu przy budzie a jakies dwa trzy miesiace wczesniej zanim go wziolem mial byc zastrzelony bo nie szczeka. jedna sunie wziolem pod dach bo poprzedni wlasciciele stwierdzili ze nie jest im potrzeba bo sie nie nadaje jako suka hodowlana a druga sunie przygarnolem pod dach bo wlasciciele nie mogli sobie z nia poradzic... Piszesz o pudrowaniu zgadam sie z Toba nie pochwalam tego... z moimi psami mam zamiar byc na 3-4 wystawach i to wszystko.... a tak to biegam z swoimi psami conajmniej 5 razy w tygodniu oprocz okresu letniego.... Quote
PaYooK Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 ELO!!! a dodam jeszcze przez 3 lata mieszkalem z 4 psow w szeregowcu i moje psy nie narzekaly na warunki bo im zapewnialem odpowiednio duzo ruchu itp. teraz specjalnie ze wzgledu na psy przenosze sie dla nich na wies by miec cudne tereny do spacerow i treningow no ale Ciebie to nie interesuje bo przeciez jestesmy jakims tam klanem Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 Gory i pagorki to moze sa tam gdzie mieszkasz,ale jesli pies widzial je tylko przez okno to ja sie nie dziwie,ze plakal. Quote
PaYooK Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 ELO!!!! Gory i pagorki to moze sa tam gdzie mieszkasz,ale jesli pies widzial je tylko przez okno to ja sie nie dziwie,ze plakal. dobrze powiedziane 8) Quote
ewaka Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 dodam jeszcze tylko, że moj ostatni haszczak trafił do mnie właśnie od takich ludzi jak ty, którzy zauroczeni byli kupionym pieskiem ale "żal im był, jak patrzyli jak się męczy w domu" i szukali dla niego dobrego domu i zaprzęgowaego towarzystwa, i chwala im przynajmniej za to!!! Inni się nie szczypią, i po prostu wypieprzają psy na bruk. Kazan Mike?a trafił do niego ze schroniska, był pobity, pocerowany, pogryzioiny wyniszczony. Mówisz klan?? Może i tak, nie czujemy się ludem wybranym, ale to są specyficzne psy i miłość do nich nas łączy. Ja nie zmieniam swoich psów i nie szukam im domu, bo niespełniły moich oczekiwań. Kocham je takie jakie sa, i za to jakie są. Ale generalnie, czy już same historie naszych psów nie sa wystarczającym dowodem na to, że postępowanie pana M.J. którego tak poklepujesz po plecach jest delikatnie mówiąc nierozsądne? Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 Moze zamiast zarabiac szczeniakami na nowe psy pan M.J. moglby przygarnac jakiegos niechcianego haszczaka.Mysle,ze wystarczyloby poczytac kilka wczesniejszych tematow o huskych szukajacych domu. Do wyboru do koloru. :wink: Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 A jakbys nie mial kasy na naprawe samochodu? :wink: Quote
PaYooK Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 ELO!!! A jakbys nie mial kasy na naprawe samochodu? :wink: :hmmmm: to bym sobie na rowerze jezdzil latem a zima na saniach :D Quote
basia Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 :klacz: Za szczeniaki klinikę?Hmmm... Troche zejdzie czasu nim uzbiera się ta kupka pieniędzy... :-? Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 Ciekawa jestem kto daje za psy bez papierow az tyle kasy,ze na klinike mozna zbierac. Przyznaje,ze ten zart z klinika nie bardzo sie panu udal.Mimo wszystko dalej placze nad losem panskich psow :cry: Quote
PaYooK Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 ELO!!! chyba ze by mial linie produkcyjna szczeniakow ale to nie ludzkie Quote
szybszy_od_dylizansu Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 Mówisz klan?? Może i tak, nie czujemy się ludem wybranym, I tu ewaka przechlapałaś sobie. Jesteśmy !!!!!!! Quote
VELOX Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 .. Postem do Veloxa z pytaniem o dyplom lekarza weterynarii chciałem tylko dać do zrozumienia...ble,ble J.M. Kpisz sobie znowu ? Przeciez wszyscy czytali jak bylo. Wlazles na mnie, wyzwales od "sofistykow", to Ci zademonstrowalem, na czym to polega. Przepraszam, jezeli urazilem oskarzonego. Mozemy prowadzic sobie pogawedki, ale nie badz zalosny. Jak dotad probujesz sobie robic kpiny. Rozumiem, ze z dziedziny sofistyki twoim ulubiencem jest niejaki Tymochowicz, bo moja ulobiona dzialka to paralogika. Mike. Zmartwie Cie zapewne, ale dalszego ciagu zabaw w sofistyke z panem J.M. nie bedzie. Wole pobawic sie ze swoim kundlem jego ulubiona szmata. Agnieszka Z. Nie chce cytowac, bo znowu bedzie o manipulacjach, ale jaka masz pewnosc ze ten Nord, "idealny mąż dla mojej wypieszczonej dziewczynki..." Tundry nie jest np. jej przyrodnim bratem, a wujka nie mial rasy bardzo mieszanej (jezeli tak Cie razi slowo kundel). Bo jesli masz, to dzieki papierom. Wiec nie zmieniajmy tego w imie wlasnego widzimisie i wygody. PS. I to bardzo brzydko starac sie kogos obrazic. Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 Pay,wiesz dwie suki dwa razy w roku szczenieta tak okolo 10 w miocie... I po kazdym miocie wataha powieksza sie o 1 suke.Kto wie moze akurat by sie uzbieralo... :roll: Ale pan M.J. chyba zrezygnowal,bo widzi,ze z nami nie ma szans :) Szkoda tylko,ze odszedl od komputra,aby dalej "zarabiac" :-? A ja wciaz placze :cry: Quote
PaYooK Posted May 20, 2003 Posted May 20, 2003 ELO!!! agacia no tak i wtedy produkcja na maxa i ma klinike.... :fist: Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 Moze zanim otworzy klinike powinien zakupic sobie jakas tasme. Quote
agacia Posted May 20, 2003 Author Posted May 20, 2003 No wiesz suka szczeniaka na tasme,a z tasmy prosto w raczki nowej,kochajacej rodzinki. :wink: PS Nie przejmuj sie niektorymi glupotami jakie pisze,wiesz dzisiaj mialam maturke ustna :drinking: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.