Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piszę tutaj a nie na weterynarii, bo pytanie dotyczy bardzo młodych szczeniąt (1-2 tygodnie), więc tylko hodowcy będą mi potrafili odpowiedzieć.

Czy mieliście doświadczenie z biegunką i bólem brzuszków u jednotygodniowych szczeniąt? Miot jest malutki (2) (przeciętny miot u tej rasy to 8 sztuk), suka ma dużo mleka, wiem, że może to być spowodowane obżarstwem maluchów. Poza tym, że bolą ich brzuszki i mają biegunkę, rozwijają się dobrze, są grubiutkie i dobrze ssą, szybko przybywają na wadze (waga podwoiła im się już 6 dnia).

Ma ktoś doświadczenie, co z tym zrobić? Jeżeli to obżarstwo, to samo niedługo przejdzie, ale mnie się serce kraje, jak widzę, jak się zwijają z bólu... I płaczą... :cry:

Są leczone smectą, wywarem z kopru włoskiego, esputiconem i nifuroksazydem (na wypadek, gdyby powodem była infekcja bakteryjna). Suka również jest traktowana ostatnimi dwoma preparatami, pomimo że nie wykazuje objawów (z wyjątkeim gazu, ale nie za wiele). Również suce zmieniliśmy pokarm na karmę typu Intestinal. Gotowałabym jej, ale z doświadczenia wiem, że ona niezbyt dobrze znosi gotowane, natomiast z suchą karmą nigdy z nią nie mieliśmy problemu. Ale w ogóle sunia ma delikatny żołądek i jak dostaje coś niezwykłego, czyli innego od suchej karmy, to potrafi mieć problemy. Więc chyba dzieci odziedziczyły żołądeczki po mamusi...

Ewentaulnie myślimy jeszcze o karmieniu szczeniąt mlekiem zastępczym, ale mój wet uznaje to za ostateczność. Również roważamy podanie suce antybiotyku o działaniu bardziej ogólnym, np. amoksycyliny.

Ma kto jeszcze jakieś pomysły........?

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Flaire... a czy szczeniątka nie wyglądaja na zarobaczone? Miałam taki problem z małymi dogami. Mimo, że mama była odrobaczana...

po podaniu jakiegoś cuda dla malutkich psiaków przeszło....

Posted

Nie wyglądają, no bo są tłuste, błyszczące i śliczne, ale licho wie. We wtorek kończą dwa tygodnie i tego dnia je będę po raz pierwszy odrobaczać, więc już nie tak długo.

NB, dzięki za poradę gdzie kupić żarówkę podczerwoną, teraz już nie potrzebna, bo i tak gorąco, ale przez pierwszy tydzień dobrze się sprawdziła.

Posted

Ciesze sie, ze mogłam pomóc... :)

Co do robali...U mnie szczeniaki wyglądały swietnie, rewelacyjnie przybierały na wadze, sierść błyszcząca...tylko brzuszki podejrzanie rozdęte...

Posted

KORONA, a w jakim były wieku? Bo u mnie to się zaczęło u suczki w wieku jednego tygodnia, a u pieska - kilka dni później. Nie wiem, czy to nie za wcześnie na robale? Jak również nie wiem, czy leki odrobaczające powinno się podawać wcześniej, niż w wieku dwóch tygodni?

Posted

Jeszcze jedno zapomniałam napisać: u moich, dużym elementem jest gaz. Jak się zaczęło u suczki, to biegunka była wystrzelana na pełne 30cm. Teraz już raczej tylko cieknie, ale gaz ciągle jeszcze obydwa mają.

Posted

U mnie zaczeło sie w ok. 1 tygodnia... "Leki" podałam chwilę przed skończeniem 2 tygodni...nie było juz wyjścia...Wet wyszukał mi bardzo delikatne środki na odrobaczenie... bałam się, ale mam do niego ogromne zaufanie...to taki człowieczek starej daty, najpierw 10 razy pomyśli czy nie zaszkodzi, a potem dopiero poda...

Zawsze maluchy odrobaczam Pyrantelum, ale tym razem to było coś innego...

Posted

Witam!

Odchowałam już parę miotów. Ostatni mój miot kilka dni temu poszedł do nowych domów (ur.09.04.2004 ). Podane przez Ciebie objawy idealnie pasują mi do kolki ! Tym bardziej iż wspominasz o lekkich gazach u suki... Gdy moje maluszki (miałam kolkę tylko w 1 miocie) dostawały kolki, to było to właśnie gdzieś między 1 a drugim tygodniem życia. Były grubiutkie, lśniące i ładnie przybierały na wadze. Pomagała lewatywka z ciepłej wody i odrobinki mydełka w płynie + kilka razy dziennie Plantex (po kilka ml w zależności od wielkości szczeniąt) + Esputicon. Plus masowanie ciepłą , miękką szmatką brzuszków. Może mleko za "bogate" w składzie? Przeszło jak ręką odjął po tygodniu. Polecam się gdybyś miała jeszcze jakieś pytania. ..

Posted

KORONA, zero wymiotów.

Zabajka, ja też myślałam, że może to kolka. I do tego, że masowania brzuszka pomaga, to sama doszłam przez eksperymenty, bo spać i tak nie mogłam, więc próbowałam coś robić jak mały płakał, bo się serce krajało :( .

Co to jest Plantex?

Jeżeli to kolka, to medycyna nie zna ani powodów, ani w zasadzie lekarstwa, a w końcu sama przechodzi... A póki co, będę masować brzuszki. Również masuję pod ogonem, bo to powoduje wydalenie kału (w tym przypadku, płynnego z gazem) i to również na pewien czas pomaga (pewnie na tej samej zasadzie, co lewatywa).

Posted

Nasunęło mi się jeszcze jedno : nie wiem ile ważą Twoje maluszki, ale przy biegunce mogą się szybko odwodnić... Same się nie napiją, więc trzymam kciuki za Twoje pojenie pipetką . Dobrze, że masz tylko dwójkę dzieci, bo ja przy 6 to kończyłam poić ostatnie i mogłam spokojnie zaczynac dopajać pierwsze...

Byle do trzeciego tygodnia!

Posted
Nasunęło mi się jeszcze jedno : nie wiem ile ważą Twoje maluszki, ale przy biegunce mogą się szybko odwodnić... Same się nie napiją, więc trzymam kciuki za Twoje pojenie pipetką .
Z chłopakiem jest ok, bo ta biegunka nie jest u niego aż tak straszna (występuje w normalnych stolcowych odstępach). U niego główny problem to ból. Natomiast jak się zaczęło u dziewczynki (u niej było najpierw), to była makabra, strzelało z niej jak z armaty i dostała elektorlity podskórnie. Przez układ pokarmowy w jej przypadku nie miało by sensu, bo nic nie było przyswajane :( . Ale teraz z nią już dobrze - teraz martwię sie głównie o chłopaka.

A Ty czym poiłaś? Bo ja, chociaż odchowałam już też kilka miotów, to było to w USA - ten jest pierwszy w Polsce - więc bardziej się znam na tamtejszych produktach. Tam używałabym Pedialyte, czyli preparat z elektrolitami dla niemowląt. Ale nie wiem, co jest podobnego w Polsce?

A poza tym, to zauważyłam, że masz w podpisie niufki, więc jeszcze malutki present dla Ciebie :D . Ostatni miot, który pomagałam chować (nie mój - mojej sąsiadki):

gypsypups.jpg

Posted

z biegunką w tak młodym wieku spotkałam sie wielokrotnie i prawie zawsze były to robaki!nawet gdy suka była odrobaczona!Odrobacz i jeśli dalej nie przejdzie to koniecznie szukaj dalej przyczyny!

Posted
z biegunką w tak młodym wieku spotkałam sie wielokrotnie i prawie zawsze były to robaki!nawet gdy suka była odrobaczona!Odrobacz i jeśli dalej nie przejdzie to koniecznie szukaj dalej przyczyny!
To ponawiam pytanie: czy odrobaczałaś wcześniej, niż w wieku 2 tygodni? Rozmawiam z wetem codziennie, nawet kilka razy dziennie, więc dziś się o to zapytam, ale na odrobaczanie jesteśmy wstępnie umówieni na wtorek, czyli w wieku 2 tygodni.

U nas raczej wszyscy są zgodni, że to kolka. Ból i gaz to w tej chwili główne objawy. Biegunka oczywiście też jeż, ale te szczeniaki się zwijają z bólu i jak im się masuje pod ogonkami, to gaz z nich "pstryka".

Posted

na szczęście to nie ja miałam problemy ze szczeniakami,ale znajomi,jak tylko pojawiły sie :biegunka i bóle brzucha to natychmiast były odrobaczane,jak pamietam to było ok 10 dnia życia szczeniąt.

Jeśli te objawy, które podajesz trwaja długo,to jest to niepokojące,poniewaz u tak małych szczeniąt może bardzo szybko dojść to odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych.

Posted

Dzięki, my jesteśmy w stałym kontakcie z wetem (wczorajszy poziom: trzy telefony od niego plus dwa maile), więc do odwodnienia na pewno nie dopuścimy. Jak pisałam, dziewczynka już miała podawane płyny z elektrolitami podskórnie.

U nas pierwsze objawy pojawiły się dużo wcześniej i myślę, że zbyt wcześnie na robale, ale spytam dziś weta. W każdym razie wielkie dzięki za rady.

Ja z biegunką i robalami też już miałam do czynienia, ale nigdy z takim bólem i gazem.

Posted

Acha -samymi płynami nie wyleczysz,jeśli nie pomaga nifuroksazyd i inne specyfiki to najpewniej trzeba podać antybiotyk.Osobiście bym nie zwlekała.Poogladaj jeszcze dokładnie stolec,czy nie ma tam takich drobniutkich kulek,kaszki zalezy jak kto to określa,wtedy zapewne były by to jaja pasożyta.ostatni ponoć sa to dośc częste przypodki.Aczkolwiek niepokojace są te gazy!

Posted
jak suczka miała podawane płyny tzn że już była odwodniona lub na najlepszej drodze to tego.
No wiadoma rzecz - przecież miała ostrą biegunkę! Dostała płyny po to, żeby zapobiec odwonieniu, które ta biegunka mogłaby spowodować.
Acha -samymi płynami nie wyleczysz,jeśli nie pomaga nifuroksazyd i inne specyfiki to najpewniej trzeba podać antybiotyk.

Jak juz pisałam, antybiotyk (amoksycylinę) rozważamy od początku, ale nie ma nic za darmo, więc staramy się bilansować za i przeciw. Szczeniaki są w dobrym stanie, rosną szybciej, niż przeciętne, jedzą chętnie, są ruchliwe i aktywne (zaczęły chodzić na czterech łapach w wieku 9 dni!), nie mają gorączki. Jeżeli jeden z tych parametrów miałby się zmienić, lub jeżeli biegunka znowu by się nasiliła, to na pewno podajemy antybiotyk. Natomiast tak, jak jest, kiedy nawet nie jesteśmy pewni, że mamy w ogóle jakąś infekcję, to na razie czekamy i obserwujemy, bo antybiotyki, szczególnie u tak młodych szczeniąt, mają również skutki niepożądane...

Poogladaj jeszcze dokładnie stolec,czy nie ma tam takich drobniutkich kulek,kaszki zalezy jak kto to określa,wtedy zapewne były by to jaja pasożyta.
Stolec oglądam bardzo dokładnie. Wetowi też pokazywałam. Żadnych kulek nie znaleźliśmy (to znaczy, na początku, były jakby "kulki" niestrawionego mleka, ale to wszystko. Teraz głównie śluz.)
Aczkolwiek niepokojace są te gazy!
I niestety bardzo typowe dla kolki...

Dzisiaj o 16 będę rozmawiała z wetem, to spytam, czy możemy odrobaczyć od razu zamiast czekać do wtorku.

Posted

[quote name="Flaire.

A Ty czym poiłaś? Bo ja, chociaż odchowałam już też kilka miotów, to było to w USA - ten jest pierwszy w Polsce - więc bardziej się znam na tamtejszych produktach. Tam używałabym Pedialyte, czyli preparat z elektrolitami dla niemowląt. Ale nie wiem, co jest podobnego w Polsce?

Ja poiłam Gastrolitem, "ludzkie" , dla niemowląt- ale dobre efekty.

A poza tym, to zauważyłam, że masz w podpisie niufki, więc jeszcze malutki present dla Ciebie :D . Ostatni miot, który pomagałam chować (nie mój - mojej sąsiadki):

Mów mi, proszę szybciutko : po jakich to rodzicach ? Jaka hodowla (tego mogę nie znać,ale ...) .

gypsypups.jpg

Posted

Hodowla mojej sąsiadki w USA (Dancing Bear). Matka import z Niemiec, ale nie pamiętam dokłądnie skąd. Ojciec, Dancing Bear's Cariblue Clipper (może pokręciłam pisownię).

A tutaj jeszcze jeden prezencik: ja plus stado niedźwiedzi (za mną - mamusia tych szczeniąt):

smallflairewithnewfs.JPG

Posted
czy nie ma tam takich drobniutkich kulek,kaszki zalezy jak kto to określa,wtedy zapewne były by to jaja pasożyta.
Nota bene, z tego co ja pamiętam, to jaja toxacara canis nie są widoczne gołym okiem. Można je zobaczyć tylko pod mikroskopem.
Posted

nie mowie,że wszystkie jaja mozna zobaczyć gołym okiem,to oczwiście zależy od pasożyta.Widzę,ze jesteś doskonale zorientowana w temacie,ale ciut się dziwię,jezeli szczeniaczki tak jak piszesz bardzo boli brzuch to naprawdę cos z tym trzeba zrobić i to jak najszybciej!Wiesz zapewne doskonale,ze u takich malutkich szczeniac moze przyjśc kryzys z godziny na godzinę i wtedy może być za póżno!Jeżeli maja tak silne gazy to moze maja jakąś toksyczna bakterię?nie jestem wetem,ale chyba bym bardziej była zestresowana takimi objawami!To ,ze od wczoraj nie straciły na wadze,to super,ale jeszcze nie daje na nic gwarancji!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...