Flaire Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 Pytanie do Flaire bo okazało się, że Misia ma taki wąski pierścień w drogach rodnych Sorry, pewnie gdzieś pisałaś, ale to bylo dawno :D bo i szczyle już w poważnym wieku, więc zapytam. Czy Misia była kryta w sposób naturalny? I jeśli tak to czy bez trudności, pomoc przy kryciu?Bardzo trafne pytanie! Próbowano naturalne krycie, ale Misia się nie dała i ciasno było. Więc w końcu sztucznie. Ale to niekoniecznie i nie zawsze zwiastuje trudności przy porodzie - z reguły raczej nie. No ale w tym przypadku tak - i teraz wiemy, dlaczego się nie dała (myśleliśmy, że z powodów psychologicznych, bo ona raczej woli kryć niż być kryta :wink: ).Rozmawiałam z wieloma osobami i dowiedziałam się o dwóch innych sukach z podobnym pierścieniem. W jednym przypadku radzono to zoperować, co właściciele zrobili, ale nie pomogło, bo pooperacyjnie miejsce zarosło blizną tak, że zrobiło się jeszcze węższe. U drugiej suki nie robiono nic, po prostu właścicielka planuje cesarkę jeśli będzie ją jeszcze kryła. Jeśli chodzi o Misię, to nie konsultowałam się jeszcze na ten temat z jej położnikiem, ale być może też będę ewentualnie gotowa na cesarkę, a w każdym razie poród będzie u weta (bo planuję jeszcze jeden miot). Quote
Zabajka Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 natasza, wielkie gratulacje!!!Napisz, kiedy (w jakim dniu ciąży) robiłaś te USG? No i oczywiście na pewno wiesz, że z USG szczeniaków policzyć się raczej nie da, więc może masz więcej! :D Ogromniaste gratulacje !!!! Wreszcie doczytałam do końca postów. Ja tez byłabym za tym aby zbytnio nie- zwiększać jedzenia i witamin suce. Troszkę ,ale nie za dużo. Moja Era rodzi nie za wiele ( mówię, że idzie na jakość a nie na ilość :) ), rok temu na USG wyszło 2-3 szczenięta ,a urodziło się 5 ( 1 suczka bardzo słaba, prawdopodobnie "poczęta" kilka dni później niż reszta :( ) A w tym roku wetka pobiła sama siebie !!! Za co szampana i kwiaty otrzymała :lol: Diagnoza USG- "jest 3-4 szczenięta" , poród........ 6 ślicznych czarnych kuleczek !!!!!:new-bday: Uwielbiam takie nieścisłości... Więc Nataszo- głowa do góry...Może gdzieś tam schował się śliczny chłopczyk lub dziewczynka.....? :kciuki: Quote
Flaire Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 Uwielbiam takie nieścisłości... No właśnie - wada RTG: wyszło, że będzie sztuki dwie i było sztuki dwie :( . Szkoda, że nie mam możliwości zeskanować tego zdjęcia, bo bym Wam pokazała. Od razu nazwałam szczeniaki Jaszczur i Żaba. Żaba miała być dziewczynka, pchała się pierwsza w gotowości to wyjścia, więc wiedziałam, że to na pewno dziewczynka :wink: . A Jaszczur miał być rozleniwionym chłopakiem, bo na zdjęciu wyszedł taki rozwalony i jeszcze do tego tyłkiem do wyjścia. A okazało się na odwrót! Żaba to chłopak, ustawił się łebkiem do wyjścia pierwszy bo jest zgodny i grzeczniutki, a Jaszczur okazał się być dziewczynką-rozrabiaką, która zawsze musi wszystko na opak i jak jej się coś nie podoba, to odwraca się tyłkiem i drze ryja. Więc pewnie jej położenie w brzuchu mamusi odzwierciedlało jej opinię o tym całym rodzeniu się, który to proces zdecydowanie jej nie odpowiadał i gdyby nie dr Ciupa, pewnie by sobie jeszcze tam została. :lol: Quote
natasza Posted June 24, 2004 Author Posted June 24, 2004 . Niebezpieczeństwo RTG jest kumulatywne, więc takie jedno zdjęcie specjalnie go nie powiększa. Jest kumulatywne ale są też tzw. skutki niezależne od dawki czyli np.mutacje,a niech no zmutuje jakaś komórka z ktorej ma sie rozwinąc potem 1000 innych ...i co? Pewnie zrobie to rtg ale na pewno z obawą. Niemniej poród był z przygodami, bo okazało się, że Misia ma taki wąski pierścień w drogach rodnych i jak ona parła i szczeniak pchał w ten pierścień, to ją bolało i przestawała przeć. Więc bez dosyć szybkiej interwencji weta, ten rodzący się szczeniak mógł się udusić... No i dobrze było potem wiedzieć, że jest jeszcze tylko jeden, i że jest on ułożony tyłkiem do wyjścia - to ułatwiło wetowi wyciągnięcie go. No to mnie nieźle nastraszylaś,sama chciałam odbierać porod ale jakby mi sie cos takiego przydarzylo to bym kompletnie nie wiedziala co zrobić.Chyba trzeba polożnika poszukać na cito:) Dwa szczeniaki są fajne! Może też będziesz miała chłopca i dziewczynkę, tak jak ja! :D :D Bardzo bym chciala bo u nas jeszce suni nie było w miocie (same chlopaki ostatnio).Parka byłaby fajowa:)Tylko sie boję,ze jak bedzie 1 czy dwa to się tak do nich przywiąże że nie oddam nikomu...A potem w domu awantura "Wybieraj ja czy psy" i wybiorę oczywiście... psy 8) Quote
natasza Posted June 24, 2004 Author Posted June 24, 2004 Ha ! Viva Zabajka to ja..... No to mam pamięć a i ty sławna jesteś:) A niufek w mieszkaniu i tak śpi cały dzień Ale jak sie obudzi to chyba je za dwa Onki?No i gdzieś sie musi rozplaszczyc,jak znam życie to w przejsciu:) -a u mnie to ono wąziutkie:) Uwielbiam takie nieścisłości... Więc Nataszo- głowa do góry...Może gdzieś tam schował się śliczny chłopczyk lub dziewczynka.....? Ja już mam głowe w chmurach teraz i tak :D Quote
tufi Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 V.Z. FCI Przepraszam, ze tak OT - ale co oznacza ten skrot przy nazwach hodowli? Niektore ja maja, inne nie... :roll: Ciesze sie, ze jednak krycie sie udalo - ja jednak w takim przypadku, kiedy moze dojsc do jakichkolwiek komplikacji przy porodzie wolalabym byc na nie przygotowana i zrobilabym to RTG - ale wylacznie na bardzo dobrym sprzecie u doswiadczonego radiologa. Albo bym miala jakiegos poloznika pod telefonem, gotowego w kazdej chwili pomoc. Quote
Flaire Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 ja jednak w takim przypadku, kiedy moze dojsc do jakichkolwiek komplikacji przy porodzie wolalabym byc na nie przygotowana i zrobilabym to RTG - ale wylacznie na bardzo dobrym sprzecie u doswiadczonego radiologa. Albo bym miala jakiegos poloznika pod telefonem, gotowego w kazdej chwili pomoc.No a ja miałam i to, i to. I jeszcze całodobową klinikę o kilkaset metrów od domu, w której akurat w noc, kiedy mogło się coś stać, dyżur miał położnik! :D A że się stało nie w tę noc, tylko następnego dnia, więc, bidulek, przyjechał z powrotem specjalnie dla nas i drugiego szczeniaka wyłuskał, bo z pierwszym to sobie musiał radzić Misi normalny wet. :D .A liczyłam na normalny i łatwy poród... :( Quote
Zabajka Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 V.Z. FCI Przepraszam, ze tak OT - ale co oznacza ten skrot przy nazwach hodowli? Niektore ja maja, inne nie... :roll: V.Z. czyli Viva Zabajka a FCI to skrót organizacji naszej kynologicznej z Belgii ( Federation Cynologique Internationale) i oznacza , iż moja hodowla jest tam zerejestrowana. Mój przydomek hodowlany jest tam zarejestrowany, zastrzeżony i nikt inny w żadnym kraju członkowskim nie może mieć takiej nazwy hodowli. Taki w pewnym sensie psi Urząd Patentowy :lol: Teraz można wpisywac i zgłaszać hodowlę podobno bez problemów. No bo jesteśmy z ichniej Unii. Ale kiedyś żeby można było wystąpić o rejestrację do Belgii- najpierw "mój" Związek musiał to zaakceptować, i wysyłał tę prośbę do Warszawy- a W-wa do Belgii. Związek postawił mi następujące warunki do spełnienia: minimum 3 pokoleniowa hodowla i championy w hodowli. Zgłosiłam się do rejestracji w 1996 roku. Championy miałam już 3 dorosłe i 1 młodzieżowy, a trzecie pokolenie urodziło się wiosną 96... Quote
tufi Posted June 24, 2004 Posted June 24, 2004 Dziekuje bardzo - chodzilo mi o sam skrot FCI - wiedzialam, ze to nazwa naszej federacji, ale nie moglam skojarzyc, dlaczego przy niektorych nazwach hodowli jest, a przy innych nie :) Dziekuje Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.