Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No właśnie.Na pewno niejednemu z was sie zdarzyło.Jasne jest ze zwykle właściciel reproduktora godzi się na kolejne krycie za friko.Co jednak zrobic jak to miał być ostatni miot suki a ni wyszło?Czy mam prawo domagać sie zwrotu kasy?Wiem,zę duzo zależy od ustaleń przed krycie, -ale w ogóle nie była brana taka ewentualnosć pod uwage,a szkoda.

Posted

A nie możesz jeszcze raz kryć?? Oddział powinien dać zgodę jeśli tamto puste było............. Ja mam reproduktory ,ale zawsze umawiam się "za szczeniaka" i niema problemu........... jak były tylko 2 to dopłaciłam pół ceny i wziełam malucha.

Posted

Witaj

Wszystko zalezy do właściciela reproduktora. Płaciłaś z góry, czy to było krycie zagraniczne? Wtedy marne szanse na jakieś negocjacje... Musisz pogadać z właścicielem psa. Jeżeli nie ma nic na piśmie, to tylko jego dobra wola. Czasem zamiast "tej" jedzie się na powtórkę z jakąś inną suką, by krycie nie przepadło. A może znasz kogoś kto pojechałby pokryć tym psem jakaś inną suczkę zamiast Twojej ?

Posted

Kryc w zasadzie jeszcze raz moglabym bo suka nie jest za stara.Sęk w tym,ze uwazam,ze na krycie mogę sobie pozwolic wtedy kiedy mam duzo czasu dla szczeniaków.A taki czas to właśnie wakacje.Poza tym odchowanie miotu ONków w mieszkaniu to nie jest moj szczyt marzeń,a właśnie teraz mogłam sie wyniesć z psami na działke...Za rok nie bede mieć już tej mozliwosci.

Krycie było krajowe na szczęście,płatne po akcji :wink:

Marna szansa żebym znalazła kogos w zastępstwie...hm..Nie wiem czy juz teraz informować faceta że przyjade negocjować bo dopiero było usg czy poczekać do terminu niedoszłego porodu?

Wydaje mi sie,zę krycie za szczeniaka albo płatne po urodzeniu psów to jest fajną sprawą.Powinny być tez ceny zróżnicowane od ilości szczeniaków w miocie.Tak jest sprawiedliwie i rozsadnie.Ale owczarkarze są specyficzni.

Posted

Działka to dom i ogrodzony teren wokoło.Altanka :lol:

Ale to domek moich rodzicow ktorzy mieszkają w znacznej odleglosci,więc przeniesienie sie tam jest możliwe gdy mam całkowicie wolne tak jak przez najbliższe miesiące.Potem już tyle wolnego mieć nie będę niestety.

Dlaczego uważasz ze psy nie powinny się odchowywać na powietrzu?

Poprzednie szczeniaki przy ladnej pogodzie cały dzień biegały po działce a na noc szły do domu- a już o 5 był koncert,ze chcą wyjsć.Nie działa im sie żadna krzywda,uwierz mi.Latem jest ciepło a 1000 metrow do biegania to chyba lepsze niż kojec ze sklejki ustawiony w mieszkaniu( tak wiekszość ludzi odchowuje maluchy w domu właśnie)

Posted

No cóz, myślę, ze masz rację Nataszo. Moje "dzieci" nie mieszkają co prawda w kojcu ze sklejki, ale i tak co mieszkanie w bloku- to nie pachnąca trawka i słoneczko. Dla szczeniąt przeznaczam jeden z 3 pokoi, taki 3 m x 3,5 metra. Ale byłoby cudownie być z nimi na takiej działce ...( i nie siwieć ze zgryzoty co powiedzą sąsiedzi na to wycie 0 4-5 rano)...

Posted

Zabajka,podziwiam samozaparcie.Odchować miot nowofundlandów w mieszkaniu :roll: Hałas hałasem ale ile to sprzątania...

Jeśli chodzi o to nieszczęsne krycie to chyba dziś faceta poinformuję,ze USG było i nie bedzie dzieci-zobaczymy co powie.

OT-kiedyś bardzo byłam zachwycona niufkami,teraz zresztą też ale juz realniej oceniam swoje możliwosci mieszkaniowo-finansowe.Wtedy nawet myślałam o kupnie i kojarzy mi się hodowla VIVA ZABAJKA -to ma jakiś zwiazek z tobą?

Posted

Co do odchowywania szczeniąt nie mam doświadczenia, mój pies (reproduktor) miał raz dzieci i tylko od właściciela suki wiem jak to jest. Po jego opowiadaniach nie zdecydowałabym się na szczeniaki w mieszkaniu w bloku, ale może ktoś ma bardziej wyrozumiałych sąsiadów.

  • 2 weeks later...
Posted

Nataszo przedadałaś sunię?

Może jej coś jest po oststniej ciązy?

Może to nie wina psa, że krycie było puste a suni np: roporonienie, albo nie trafiony dzień.

Myślę, że z właścicielem się na pewno dogadasz :D Ale pomysł, ze zwrotem pieniędzy, jak ty mu nic nie płaciłas moim zdaniem nie jest fair.

Ja też sobie nie wyobrażam odchowu młodych w mieszkaniu, choć i tak do ok 3-4 tygodnia maluszki mam w domu (nie w mieszkaniu, a w takim specjalnym pokoju, z kratką w podłodze i na najnizszej kontygnacji domu, aby mama maluszków nie musiała latać po porodzie po schodach), ale potem ten zbójujący gang chasa po trawce na ogrodzie czy wybiegu, i przechodząrównież z domu śpać (noc) do kojca dla szczeniąt na ogrodzie.

Posted

Sh maniak

Ostatnia ciąza była dwa lata temu,suka miała otem zrobione badania -morfologia,nerki i wątroba.Teraz powtórzylam badania i dalej są OK.

Robiłam jej dwa razy USG teraz żeby sprawdzić czy jest w ciąży i na tyle na ile to badenie może być miarodajne -nic złego sie nie dzieje(oprócz tego ze ciaży nie ma).

Fakt,nie robiłam wymazów żadnych przed kryciem ale krycie było w dzień ruji prawie ten sam co ostatnio a suka okazywala gotowość.Być może natura nas wykiwała ale z drugiej strony ten pies bardzo często kryje- moze za czesto?

Źle mnie zrozumiałes -ja ZAPŁACIŁAM za krycie,nie przyszłoby mi do głowy domagać sie pieniedzy których nie wydałam.Nie jest to może jakaś olbrzymia suma bo to Onki ale szczeniaczkow nie ma.Więc sam rozumiesz,wydaje mi sie nie fair ,ze ja mam ponosić konsekwencje kiedy nie wiadomo i nie bedzie wiadomo jaka była przyczyna ,czy to wina suki czy psa a moze w jakis sposob nie pasowali do siebie pod względem genetycznym i doszło do wczesnego poronienia...trudno gdybać.

Na razie nie mam zapału do przeprowadzania tego typu rozmów z włascicielem psa i poczekam jednak do daty porodu,potem spróbuję sie dogadać.Napisze tutaj jakie były efekty.

Posted
Sh maniak

Ostatnia ciąza była dwa lata temu,suka miała otem zrobione badania -morfologia,nerki i wątroba.Teraz powtórzylam badania i dalej są OK.

Robiłam jej dwa razy USG teraz żeby sprawdzić czy jest w ciąży i na tyle na ile to badenie może być miarodajne -nic złego sie nie dzieje(oprócz tego ze ciaży nie ma).

Fakt,nie robiłam wymazów żadnych przed kryciem ale krycie było w dzień ruji prawie ten sam co ostatnio a suka okazywala gotowość.Być może natura nas wykiwała ale z drugiej strony ten pies bardzo często kryje- moze za czesto?

Źle mnie zrozumiałes -ja ZAPŁACIŁAM za krycie,nie przyszłoby mi do głowy domagać sie pieniedzy których nie wydałam.Nie jest to może jakaś olbrzymia suma bo to Onki ale szczeniaczkow nie ma.Więc sam rozumiesz,wydaje mi sie nie fair ,ze ja mam ponosić konsekwencje kiedy nie wiadomo i nie bedzie wiadomo jaka była przyczyna ,czy to wina suki czy psa a moze w jakis sposob nie pasowali do siebie pod względem genetycznym i doszło do wczesnego poronienia...trudno gdybać.

Na razie nie mam zapału do przeprowadzania tego typu rozmów z włascicielem psa i poczekam jednak do daty porodu,potem spróbuję sie dogadać.Napisze tutaj jakie były efekty.

Teraz rozumiem, musiałam chyba czegos nie doczytać :roll: , w takim przypadku pieniążki lub powtórne krycie nieodpłatnie jak najbardziej ci się należą.

To bardzo dobrze, ze przebadałaś sunie przed pokryciem i wiesz że w tej kwesti jest wszystko w jak najlepszym porządku :)

Widocznie cos musiało między nimi nie zagrać, tak czasem bywa :( , nawet to, ze pies był leczony antybiotykiem w nidługim czase od krycia, moze spowodowac puste krycie, ale to wszystko różnie bywa. Nie ma co gdybać, stało się i już.

Szkoda tylko, że nie będziesz miała maluszków jak już się na nie nastawiłaś :(

Posted

Zakładam, że umowy nie było...

Ja kryłam moją sukę w USA, więc tam może są inne zwyczaje... Za krycie zapłaciłam gotówką, ale podpisaliśmy umowę gwarantującą co najmniej dwa zdrowe szczeniaki. W przeciwnym razie - darmowa powtórka lub zwrot pieniędzy.

No i oczywiście pech chciał, że urodziły się dokładnie dwa zdrowe szczeniaki! :wink: :(

Posted

Oj nie było umowy:(Ale jeśli moja drugą suczke będę kryć -bo spaniele są jeszcze w mieszkaniu do przeżycia:) -to o umowie pomyslę, planujemy zagraniczne krycie.

Burza to ma wszystko w nosie ale ja się tak nastawiłam na te maluchy:(

Posted
Ja kryłam moją sukę w USA, więc tam może są inne zwyczaje... Za krycie zapłaciłam gotówką, ale podpisaliśmy umowę gwarantującą co najmniej dwa zdrowe szczeniaki. W przeciwnym razie - darmowa powtórka lub zwrot pieniędzy.

No i oczywiście pech chciał, że urodziły się dokładnie dwa zdrowe szczeniaki! :wink: :(

A dzisiaj chcę donieść, że dostałam maila od właścicieli reproduktora, którzy tak się przejeli tym, że urodziły się u mnie tylko dwa szczeniaki, że oferują mi powtórne krycie za darmo (albo tym samym psem, albo jego synem - dla mnie do wyboru). Bardzo to ładnie z ich strony, bo przecież według umowy, nic już mi się nie należy!

A piszę o tym tutaj, bo chyba warto o takich rzeczach pisać, żeby stały się przykładem, jak należy się w takich sytuacjach zachowywać.

Posted

Słuchajcie,wczoraj coś mnie tknęło,żeby jednak zrobić rtzecie USG bo kiedy Burza biegła jakieś takie postukiwanie slyszalam...jak glowki piesków obijające sie o siebie.Oczywiscie weterynarz z powątpiewaniem moją rewelację przyjął,mimo,ze przy poprzedniej ciąży dokladnie tak samo "pukalo"(swoją drogą czy ktoś z was cos takiego zaobserwowal u swoich suczek?).

No i wlaśnie wrocilam z USG...I są szczeniaki!!!Prawdopodobnie tylko 2 ale są :D ,Serduszka biją i są wielkie.

CUD.Ale sie cieszę :D

Flaire-ale dobrze trafilaś z tym reproduktorem,porządni ludzie.

Posted

natasza, wielkie gratulacje!!!

Napisz, kiedy (w jakim dniu ciąży) robiłaś te USG? No i oczywiście na pewno wiesz, że z USG szczeniaków policzyć się raczej nie da, więc może masz więcej! :D

Flaire-ale dobrze trafilaś z tym reproduktorem,porządni ludzie.
Muszę powiedzieć, że wybierałam reproduktora również pod tym względem. Te osoby znam od 20 lat... Jestem pewna, że w Polsce też są przykłady takich porządnych hodowców. :D
Posted

Pierwsze i drugie USG bylo robione 31 i 32 dnia od krycia pierwszego (a 28 i 29 dnia licząc od powtórki).Na dwoch rożnych aparatach przez dwóch lekarzy.Trochę za wcześnie chyba,jednak ten termin 5 tygodni od krycia jest bardzo rozsadny.

Teraz jest 7,5 tyg.od krycia.

Ze też wcześniej nie zrobiłam powtórki:(

Trochę mnie wet nastraszyl,ze teraz to mam dawać suce mniej jedzenia bo szczeniaki duze sa i mogą być problemy z porodem...A ja miałam zamiar dowitaminizować ją za ten czas kiedy jadla raczej zwyczajnie -sama nie wiem co robić.

Wiem,ze USG dokladne nie jest w obliczniu ilości maluchow,jakby było wiecej to super ale będę cieszyć sie nawet z jednego malucha,byle byl zdrowy :D

Posted

natasza, ja liczę kiedy robić USG nie od daty krycia, a od daty owulacji (robię badanie progesteronu, żeby wiedzieć kiedy owulacja nastąpiła). Jeżli Twoje krycie było wczesne (czyli sperma nawet po drugim kryciu musiała sobie w suczce długo czekać na jajeczka :wink: ) to faktycznie te USG mogły być zrobione ciut za wcześnie... Ale tylko ciut... Chyba ekspert powinien był już tam coś znależć...

Trochę mnie wet nastraszyl,ze teraz to mam dawać suce mniej jedzenia bo szczeniaki duze sa i mogą być problemy z porodem...
Jeżeli ufasz, że ten wet potrafi odczytać USG :wink: , to słuchaj się weta! Dla pewności ja bym pewnie na Twoim miejscu zrobiła jeszcze RTG w ostatnim tygodniu - na tym będzie jasno widać, czy będą problemy z rozmiarem szczeniąt i ile dokładnie ich jest. U nas (również dwa duże szczeniaki i trudny poród) takie zdjęcie okazało się bardzo pomocne.
Posted

Flaire -

o to chodzi,ze ja tu we Wrocławiu to nikomu jeszcze nie ufam ,za krótko tu mieszkam, znam tych wetów od niedawna i na razie żaden nie mial okazji się wykazać niczym poza szczepieniami (na szczęście).

A specjelista radiolog robiący poprzednie USG,na dobrym sprzęcie ,w klinice nie wypatrzyl wtedy tego psiaka i z przekonaniem powiedzial,ze na pewno nie ma ciąży...

Jeśli chodzi o rtg to mam duże obiekcje -jednak to jest szkodliwe promieniowanie,zwlaszcza dla rozwijajacego sie organizmu a skutki mogą się ujawnic dopiero po latach.Chociaż jeśli staje sie przed ewentualnością straty psiaka z powodu trudnosci z porodem to trzeba to rozwazyć na pewno.

Mam do ciebie pytanie -czy twoja Misia urodzila bez problemu?Bo w sumie też tylko dwa maluchy miala i mogly być duże (były?).

A to badanie progesteronu -wiem ,ze w ktorymś wątku o tym pisałaś ale nie pamiętam gdzie -to jest ogólnie dostepne i powszechne czy raczej nie?

Posted

Nie chcę Ciebie oczywiście namawiać, ale warto zdawać sobie sprawę, że po prostu żyjąc na ziemi ok. 3 dni dostajesz z kosmosu z grubsza taką dawkę promieniowania, jak od jednego zdjęcia RTG na nowoczesnym sprzęcie. Niebezpieczeństwo RTG jest kumulatywne, więc takie jedno zdjęcie specjalnie go nie powiększa. Natomiast korzyść może się okazać spora - między innymi wet może właśnie ocenić, czy szczeniaki się zmieszczą i jeśli jest jasne, że nie - od razu planować cesarkę zamiast narażać im życie.

Misine maluchy były duże, ale nie ogromne (teraz natomiast są juz ogromne, bo od urodzenia próbują jeść non-stop - przeczytaj tu na Hodowli mój topik o biegunce, bo z tak małym miotem, może się zdarzyć, że będziesz miała podobnie). Niemniej poród był z przygodami, bo okazało się, że Misia ma taki wąski pierścień w drogach rodnych i jak ona parła i szczeniak pchał w ten pierścień, to ją bolało i przestawała przeć. Więc bez dosyć szybkiej interwencji weta, ten rodzący się szczeniak mógł się udusić... No i dobrze było potem wiedzieć, że jest jeszcze tylko jeden, i że jest on ułożony tyłkiem do wyjścia - to ułatwiło wetowi wyciągnięcie go.

A co do badań progesteronu, to moje były robione w USA, ale ktoś inny pisał, że możesz zrobić w każdym "ludzkim" laboratorium.

Dwa szczeniaki są fajne! Może też będziesz miała chłopca i dziewczynkę, tak jak ja! :D :D

Posted

Upss. Nie dostawałam żadnych wieści z tego tematu, więc nie sądziłam,że jest CDN....

Zabajka,podziwiam samozaparcie.Odchować miot

nowofundlandów w mieszkaniu :roll: Hałas hałasem ale ile to sprzątania...?

Eeee tam... Tylko 24/h trzeba być do dyspozycji, no i 2 tony makulatury przygotować :lol: Wieczorem muszę odczekać aż wszystkie zrobią co trzeba i ... mam czas "aż" do 4-5 rano !!! :)

OT-kiedyś bardzo byłam zachwycona niufkami,teraz zresztą też ale juz realniej oceniam swoje możliwosci mieszkaniowo-finansowe.Wtedy nawet myślałam o kupnie i kojarzy mi się hodowla VIVA ZABAJKA -to ma jakiś zwiazek z tobą?

Ha ! Viva Zabajka to ja..... 8) Obecnie Era Za Głosem Serca V.Z. FCI + dla towarzystwa Erusi - mała parówka Ułanka Arlet. A niufek w mieszkaniu i tak śpi cały dzień i jamnior ja siłą na spacer wyciąga :)

Posted
A niufek w mieszkaniu i tak śpi cały dzień i jamnior ja siłą na spacer wyciąga :)
Noooo.... Moja sąsiadka z niufami jak chciała, żeby się trochę poruszały, to dzwoniła do mnie i prosiła, żeby Misię do niej z wizytą przyprowadzić, coby trochę zamieszania wprowadziła i to leniwe towarzystwo rozruszała, co z resztą Misiunia chętnie czyniła! :lol:

Może kiedyś zeskanuję i wstawię stare zdjęcie Misi z jej najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa, brązową niufką! :D

Posted

Pytanie do Flaire

bo okazało się, że Misia ma taki wąski pierścień w drogach rodnych

Sorry, pewnie gdzieś pisałaś, ale to bylo dawno :D bo i szczyle już w poważnym wieku, więc zapytam. Czy Misia była kryta w sposób naturalny? I jeśli tak to czy bez trudności, pomoc przy kryciu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...