bianka0 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Dalsza część wyprawy " A tak właśnie lubię jeździć" ;) Zmęczony Goliacik Pieszczocha niesie TZ :) "Chcemy do domu" Quote
taxelina Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 http://i33.tinypic.com/2sagdx1.jpg ale czysty byl kiedys.. zanim sie w blotku wykapal Quote
LiNa Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 Isadora7 napisał(a): Tuptusiowi zaokrągliły się chyba kształty. Tez na to zwróciłam uwagę, ze z Tuptusia klusek sie robi. Quote
bianka0 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Ale chyba szczęśliwy klusek.Dzisiaj o 20-tej wieziemy Goliacika do sterylizacji.Trzymajcie kciuki. Quote
danka1234 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 bianka0 napisał(a):Ale chyba szczęśliwy klusek.Dzisiaj o 20-tej wieziemy Goliacika do sterylizacji.Trzymajcie kciuki. Trzymaj sie mały :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
bianka0 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Mały wrócił z jajeczkami,nie udało się.Dzisiaj przez Janów i okolicę przeszła olbrzymia burza.Pojechaliśmy do Frampola ale okazało się że zdarzyło się nieszczęście.Przyjaciel naszego weta miał wypadek jadąc w czasie burzy,czekaliśmy dwie godziny,ale przywieziono suczkę do cięcia cesarskiego i daliśmy już spokój na dzisiaj,umówimy się telefonicznie na drugie podejście. Quote
danka1234 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 No mały ale miałaś farta,klejnoty puki co uratowane. Quote
bianka0 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Nie na długo,strasznie znaczy nam teren w całym domu.A im więcej piesków to tym większą ma potrzebę pokazywania że on tu mieszka. Quote
bianka0 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Mój kochany Tupolek dzisiaj tak się ucieszył moim powrotem do domu że jeszcze nie dobiegł do altanki i znowu dostał ataku drgawkowego.Kiedy wychodzę codziennie do pracy, a nawet jak mnie nie ma 24 godz bo idę na dyżur jest wszystko w porządku,tak jakby akceptował moją nieobecność.Najgorzej jest po wolnych dniach spędzonych z nim.Bardzo potem przeżywa moje wyjście do pracy.Już wiem,że to nie zmęczenie,nie pogoda,tylko emocje powodują ataki padaczki,zwłaszcza radość,a przecież nigdy nie zostaje w domu sam i każdy go lubi.To jest coś niesamowitego mija miesiąc a on tak przeżywa moje powroty z pracy,że przez pół godziny nie mogę się rozebrać i coś zjeść,bo cały wtula się we mnie i tak siedzi.Jak dzwoni telefon to próbuje wytcić go mi z ręki,co robi z gazetą to już nie wspomnę. Quote
Isadora7 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Mam to samo. Po weekendach jest najgorzej. Quote
bianka0 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 W czwartek do chłopaków dołączy Lilithka,jamniorka o oczkach jak perełki.Ciekawe jak ją przywitają.Tuptek w porządku.,nadal zaborczy co do człowieka.Stanów drgawkowych więcej nie było.Po konsultacji z wetem po poprzednim ataku dostał jednorazowo 25 mg Luminalu.Nie jest już taki łapczywy,nasycił się jedzeniem,potrafi odmówić zjedzenia kiełbaski i żółtego sera,więc jest szansa że będzie tylko takim kluseczkiem.Bardzo lubi jeszcze ogórki kiszone i mizerię.Jest w komitywie z Goliatem,bardzo się polubili,ale toleruje wszystkie pozostałe pieski,nawet chwilami do Malucha i Jogiego przejawia chęć zabawy.Ale jamniki to jamniki,we dwóch z Goliatem to ostatnio nierozłączna parę.Jak miną upały jest umówiony na czyszczenie ząbków. Quote
Isadora7 Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Mizianka dla Tuptusia i reszty towarzystwa :) - Rambuś tez im macha ogonkiem. Quote
bianka0 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 U Tuptusia wszystko w porządku,rozrabia,przytula się i rozrabia. Dzisiaj był na bardzo długiej wycieczce w Warszawie,żeby spotkać się ze swoim byłym właścicielem panem Adamem. Pan Adam bardzo mi pomógł w transporcie jamniczki Tyldy,za co jestem Mu niezmiernie wdzięczna,zaoszczędził mi sporo czasu i nerwów. Jednocześnie chciałam bardzo Go przeprosić za słowa jakie padły na tym wątku pod jego adresem.Słowa wypowiadane nieopatrznie bez poznania faktów. Mam nadzieję,że nikt z nas nie będzie zmuszony sytuacją życiową do oddania własnego,ukochanego psa(tego jestem pewna widząc reakcję Tuptusia i p.Adama),a jeżeli do tego dojdzie to spotka się ze zrozumieniem i pomocą. Panie Adamie,jeżeli przeczyta pan ten wątek chcę podziękować za dzisiejszą pomoc i za wspaniałego pieska Tuptusia.Ze swojej strony mogę obiecać jak najlepszą opiekę nad pana przyjacielem. Zdjęcia Tuptusia które za chwilę wstawię są specjalnie dla Pana. Quote
Isadora7 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Tuptuś i Tylda :) słodki widok http://i35.tinypic.com/2h6ejxw.jpg :) Quote
Ola164 Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 Bianka0 - godzinami mogę spoglądać na Twoje szczęśliwe jamniki! Quote
taxelina Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 A ja bym chciala wiecej zdjec calego stada zobaczyc!!! Quote
bianka0 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Deer nie umiem robić tak pięknych zdjęć jak Ty,zawsze któryś mi się poruszy ,albo jak złapię dwa,to trzeci ucieknie z kadru. Tuptuś to największy łobuziak z jamników jakie miałam.Lubi sobie wygryżć dziurę albo dwie w kocyku.Rozedrzeć poduszeczkę i z zapamiętaniem ją patroszyć.Zaprzyjażnił się z Goliacikiem,zabawa polega na wyrywaniu Goliatowi z grzbietu całego pyszczka sierci,jakby chciał go wydepilować i do siebie upodobnić. Jeden jamnik i drugi jamnik,a jak rózne . Quote
danka1234 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Sliczne robaczki a żyją sobie jak królowie. Quote
taxelina Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Ooo i tu sa zdjecia! nie martw sie ja tez mam duzo poruszonych :P Quote
LiNa Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 jeszcze jedno malenstwo znalazlo wspanialy domek :multi: foteczki przecudne mozna [patrzec i patrzec. Pozdrawiamy i czekamy na nowe fotki:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.